Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Camry => Wątek zaczęty przez: bezel w 20 Sierpnia 2015, 22:21:14
-
Od jakiegoś czasu mam taki problem. Podczas hamowania słyszę stuknięcie w tylnym zawieszeniu. Czasami przy każdym hamowaniu, czasem muszę przejechać kawałek żeby znowu usłyszeć przy hamowaniu (pewnie jakiś element musi wrócić na miejsce). Wydaje mi się, że nawet lekko czuć na podłodze moment uderzenia ale to może być tylko złudzenie. Macie koledzy jakieś pomysły? Hamowanie może być nawet lekkie. Dzisiaj odkryłem, że od roku to tylna półka mnie trollowała stukając na lekkich nierównościach i został jeszcze ten jeden dźwięk.
-
Zacznij od laczika stabilizatora,drugim elementem tuleje gumowe zamontowane na stabilizatorze.
Pzdr.camry 2,2
P.S pamietaj o roku produkcji. Te najstarszez roku 92 maja srednice 12mm wewntrzna natomiast pozniejsze juz 14mm i wieksze bardzo wazne.
-
Od czego masz takie cienkie stabilizatory w Camry?
A tak w ogóle to chyba bezel ma VI gen z V6 pod maską.
Tam stabilizator może być grubości ołówka. :cheesy:
-
moje 92' maja chyba fabrycznie po 16 mm, a znam taka co ma ze 21mm ;)
Do Michalowych sugestii jeszcze dodalbym ew. zapiekajacy się zacisk.
-
Ja mam IV gen V6. Łączniki wyglądają ok. Nie widzę żadnego luzu w zawieszeniu.
-
Może po prostu klocki w zaciskach lub zaciski mają zbyt duży luz na prowadnicach. Podnieś auto, zakręcić kołem , niech ktoś wciśnie hamulec, powinno być słychać.
-
klocki w zaciskach
Przerabiałem temat w "Śp" Łaciatej.
-
Problem w tym, że wymienione:
- tarcze z klockami
-amortyzatory
-jedna poduszka amora, która okazała się dobra bo dalej stukało (co prawda to o inny stukot chodziło).
Chyba jednak będę wymieniał elementy związane ze stabilizatorem (16mm). Jak nim szarpię i naprężam to rzeczywiście słychać jakieś dźwięki. Dosyć ciche ale może to jest trop.
-
Stabilizator pukałby na wybojach zawsze.
To, że klocki i tercze są wymienione, to nie ma znaczenia. Myślę, że zrobić test nie jest problemem.
-
Może i racja. Już poduszkę amora wymieniłem bez sensu. Co za dużo to niezdrowo :embarassed:
-
Ok, hamulce nie stukają. Teraz chyba odkręcę łączniki stabilizatora i tak się przejadę. Mam nadzieję, że ucichnie to się łączniki wymieni z gumkami. Jak nie ucichnie pomimo rozłączenia stabilizatora to się potnę czerstwą bułką bo będzie ciężko to zdiagnozować :-(
-
A to studiowałeś:
http://forum.toyotaklub.org.pl/index.php?topic=5390.0 (http://forum.toyotaklub.org.pl/index.php?topic=5390.0)
-
Sprawdź jeszcze amortyzator, poruszaj nim na boki, przód-tył, bo tłok też czasem lubi pukać.
-
Amorki to raczej nie są. Dzisiaj odkręciłem łączniki stabilizatora ale odgłos pozostał. Powraca jednak temat hamulców. Dzisiaj podczas jazdy trudno było mi wywołać stuk podczas hamowania. Jednak okazało się, że hamując kilka razy pod rząd nawet delikatnie za 2-3 razem pojawia się stuk i pozostaje już przy każdej operacji pedałem hamulca. Po cofnięciu samochodem znowu 2-3 razy jest cicho i zaczyna stukać. Może ręką nie dałem rady tego wyczuć bo jest potrzebna większa siła. Przyjżałem się hamulcom (od zewnętrznej strony) i zauważyłem, że jeden klocek ma spory luz:
(http://img28.imagevenue.com/loc421/th_492572943_20150825_101658_122_421lo.jpg) (http://img28.imagevenue.com/img.php?image=492572943_20150825_101658_122_421lo.jpg)
Klocki nowe ATE. Co z tym fantem zrobić? :o O ile w ogóle to jest przyczyną stuków.
Mała dygresja. Po rozłączeniu tylnego stabilizatora wydaje mi się, że samochód znacznie lepiej wygładzał nierówności na drodze.