Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: syraf w 27 Sierpnia 2015, 17:23:36
-
Od 2 m-cy posiadam Toyotę Auris (2007r.). Od kilku dni dość często zdarza mi się, że po przekręceniu kluczyka zapalają się kontrolki ale nie ma zapłonu (całkowity brak rozruchu). Zdarza się, że muszę próbować dwa, trzy razy zanim silnik zacznie kręcić. Ktoś spotkał się z takim problemem? Co to może być? Z góry dziękuję za pomoc.
-
Co to może być?
na tak napisany post to ciężko będzie :-)
-
mocniej wciskaj sprzęgło ;)
-
Sprawdź masy lub styki miedziane w rozruszniku do wymiany.
Bisie, już nie przesadzaj, to nie forum Bralczyka.
-
Co to może być?
na tak napisany post to ciężko będzie :)
a co jeszcze powinienem napisać? :)
-
motor to ma
-
Jaki silnik, przebieg?
Witam aurisa ze Śląska :good:
-
Sprawdź czy dywanik nie wchodzi pod sprzęgło!
Miałem tak kiedyś w fiacie, pomogła wymiana akumulatora!
-
Jaki silnik, przebieg? Witam aurisa ze Śląska
Witam :) 140tys. Silnik 1.4 D-4D
-
bez wciśniętego sprzęgła nie odpalisz. W większości przypadków o to chodzi.
-
Już tu o problemach z zapłonem było! Sprawdź dywanik - nie może podchodzić pod pedał sprzęgła, które muś być wciśnięte do końca by Auris odpalił. Sprawdź także alarm - o ile jest zintegrowany z zapłonem. U mnie nie odczekanie kilku sekund po rozbrojeniu alarmu skutkuje właśnie takimi problemami jak opisałeś. Wiadomość potwierdzona przez ASO.
-
Faktycznie chodziło o to niedociśnięte sprzęgło, przez to że dywanik trochę podszedł do góry. Odkąd zacząłem na to zwracać uwagę problem znikł. Dzięki wszystkim za pomoc :)