Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: lukator w 18 Października 2015, 09:54:08
-
Witam serdecznie!
Wracałem wczoraj z Gliwic do chaty, zalałem paliwo na Orlenie verwą ON po przejechaniu około 60km nagle zapalił mi się komunikat ,,Check engine,, z lekka się zdziwiłem.Oczywiście szybki postój i pełna dezorientacja co się stało. Dodam padał intensywny deszcz, samochód normalnie ma moc, nic się praktycznie nie dzieje. Do diagnostyki nie podpinałem kompa bo pech weekend.
Dodam że zawsze leje lepszą rope. Złota ma przejechane 169 tyś, jestem drugim właścicielem i nie było z nią problemow a tu teraz ten komunikat. Ktoś coś doradzi przed podpięciem kompa do diagnostyki bo teraz jestem uziemiony w week.
-
Po ponownym odpaleniu nadal świeci kontrolka??
To może być jakas pierdoła, nie panikuj przed podpięciem!
-
Verva wcale nie jest lepsza od zwykłej tylko droższa. Różnica polega na tym, że w Vervie są dodatki czyszczące układ paliwowy i nie ma sensu za każdym razem lać tego droższego. Syna mam w Hamilton Polska więc trochę mi zdradził sekretów :)
Co do kontrolki check to raczej nie jest to przez paliwo. Na początek proponuje diagnostyke i odczytanie kodu błędu. Spróbuj odpiąć akumulator na pół godziny i zobacz czy chceck zniknie.
-
Przed odpieciem akumulatora, najpierw koniecznie odczytaj kod błędu!
-
Wyjechałem dziś złotą do kościoła, kontrolka się świeciła Check engine, wracałam z kościoła do auta, zapalam a tu kontrolki nie ma.Jakieś cuda. Pojechałem na dwu pasie, przegonić ją. Grzałem przez 20 km, 150-160km/h.
Moc wszystko jest, kontrolka się nie zapala.
Przypuszczam, że podczas ulewnego deszczu i na koleinach na dwu pasie, jak mi kolesie zaczęli chlapać po aucie to coś zalało, jakiś czujnik i jakaś wilgoć się dostała.
Zobaczymy jak sytuacja się rozwinie dalej, na razie problem ustał.
-
Jak podepniesz kompa - kod błędu będzie w pamięci.
Radzilbym jednak, dla świętego spokoju to odczytać.
-
Jak podepniesz kompa - kod błędu będzie w pamięci.
Niekoniecznie. Pamiętam 3 lata temu jechałem Avensiską i to akurat do ASO na przegląd i w drodze mi się ten znaczek pojawił. Po ponownym uruchomieniu silnika zniknął i po pół godzinie na ASO już nic nie odczytali. Błędu nie było.
Więc to chyba zależy od typu błędu, choć moim zdaniem powinien być zapisywany każdy nawet najmniejszy. Po to chyba jest ten system ...
-
Błąd sam nie znika chyba że po skasowaniu, odpięciu klemu ale to bardzo prosto sprawdzić fachowcowi