Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Camry => Wątek zaczęty przez: gopiotrek w 20 Października 2015, 12:55:22
-
Szanowni Forumowicze,
Wielka prośba o pomoc - nie mogę sobie poradzić ze skutecznym pozbyciem się odoru klimatyzacji w Camry 2008 z automatyczną klimą (klimatronic plasmacluster)
Przeprowadziłem następujące czynności - niestety z miernym skutkiem:
1. Wtrysnąłem cały specyfik Wurth od dołu samochodu - do (chyba) parownika, przez otwór odpływowy/skraplający pod samochodem.
2. Wymieniłem filtr pyłkowy.
3. Wtrysnąłem piankę (jakąś firmową z Norauto, niestety nie pamiętam producenta) od strony podszybia - tam gdzie powietrze jest zasysane do układu + wstrzyknąłem jeszcze w kratki wentylacyjne.
Ale wszystko to daje słaby efekt.
Problem jest o tyle istotny, że za każdym razem kiedy włączam nawiew na szybę, włącza się klimatyzacja (dzieje się to bezwiednie, nie jest sygnalizowane żadną kontrolką) i wtedy też pojawia się nieprzyjemny zapach stęchłej, wilgotnej szmaty którą sprzątaczka z mojej podstawówki wymierzała kary za bieganie po korytarzu...
-
Jak klima jest mocno zapuszczona to jednorazowe podejscie nie pomoze...
U ojca w Camry 2007, 3 razy odgrzybialiśmy klimę w przeciągu 2 miesięcy i ciągle wracał odór, jednak za każdym razem coraz słabszy. Musisz kontynować z Wurth, bo moim zdaniem jest najlepszy.
Zamiast od dołu samochodu to lepiej odsuń tapicerke przy nogach pasażera z lewej strony i wyjmij rurkę odpływową i wtedy możesz sięgnąc dalej. Oczywiście po użyciu Wurtha nie zapomnij włożyć jej spowrotem :)
Ja dodatkowo nawierciłem otwór w plastikowym nawiewie na nogi pasażera za schowkiem, żeby się dostać do parownika od góry.
-
Jedź do firmy, gdzie Ci parownik pod ciśnieniem umyją/zdezynfekują Tunap'em
-
3. Wtrysnąłem piankę (jakąś firmową z Norauto, niestety nie pamiętam producenta) od strony podszybia - tam gdzie powietrze jest zasysane do układu + wstrzyknąłem jeszcze w kratki wentylacyjne.
pianki nie podaje sie do kanałów powietrza, kratek wentylacyjnych itp. To konczy sie uszkodzeniem elektroniki, sterowania rozdzialem powietrza itp. Poza tym jest pozbawione sensu - siedliskiem grzyba jest parownik, który albo odkażasz chemią (jeśli jego stan na to pozwala) , albo wymieniasz na nowy (wymaga rozbebeszenia zazwyczaj calej deski rozdzielczej, ale likwiduje problem ostatecznie).
https://www.youtube.com/watch?v=hJM-VXKQNRE (https://www.youtube.com/watch?v=hJM-VXKQNRE)
Druga sprawa to zawsze dojeżdżając do celu, kilka minut przed tym wyłaczyć klimatyzację i zostawić wentylator, tak by parownik zdążył się wysuszyć.
Niedopuszczalnym jest wyłaczać klimatyzację i wentylator razem, bo są to idealne warunki do rozwoju pleśni, grzyba co powoduje smród.
Trzecia sprawa to tez regularne wymienianie filtra kabinowego.
-
Ja co prawda mam manualną klimę i to w IV gen. ale u mnie jak włączę nawiew na szybę i nogi to klima się nie włącza. Ustawienie na samą szybę automatycznie włącza AC. Strasznie wkurzające (nie, nie mogę tego wyłączyć naciskająć przycisk od klimatyzacji tak jak to czasem bywa w innych wersjach/rynkach).
-
Witam,
Dziękuję za porady i spostrzeżenia.
W przyszłym tygodniu umówię się na tzw. profesjonalne czyszczenie całego układu jakimś urządzeniem BOSCH; usługa ma kosztować PLN 100 + nowy filtr z węglem też ok PLN 100.
Pozdrawiam,