Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Camry => Wątek zaczęty przez: piotrm w 15 Listopada 2015, 17:24:01
-
Witam,
moja historia jest taka:
jakiś czas temu oddałem samochód do mechanika, który stwierdził że mam problem z gwintem świecy. Rzecz została poprawiona i ...
ostatnio wracając wystrzeliła mi świeca, po oddaniu auta do warsztatu okazało się, że kawałki świecy ( czy czegoś tam) wpadły do silnika i zrobiły spustoszenie...
W efekcie powiedziano mi, że muszę zmienić silnik na nowy / inny.
Czy ktoś z kolegów mógłby mi doradzić gdzie kupić silnik - w miarę pewny. no i gdzie w miarę w sensownych pieniądzach go wymienić w okolicach Warszawy.
Będę wdzięczny za każdą pomoc!
Chodzi o camry produkowaną do 2001, silnik to V6 3.0.
pozdrawiam
-
Silników w ogłoszeniach sporo, zaczynają się od tysiąca, półtora, dwóch, w zależności od tego jaki, z jakiego auta i w jakim stanie.
Jeśli świecę wystrzeliło razem z cewką, to nie bardzo widzę to spustoszenie. Masz jakieś zdjęcia, lub inne dowody na faktycznie uszkodzenie silnika niekwalifikujące go do naprawy ?
-
Nie mam i w zasadzie się na tym nie znam - polegam na słowach mechanika, który twierdzi, że napraw będzie droższa od wymiany.
Niestety na tym uszkodzeniu przejechałem ponad 100 km :(
Swoją drogą oczywiście wolałbym naprawić bo mam stosunkowo mały przebieg.
-
To trochę zmienia postać rzeczy.
Moim zdaniem trzeba rozebrać i zweryfikować, bo wbrew pozorom wymiana silnika to nie jest jak wymiana klocków.
-
Mechanik twierdzi, że zdjął głowicę i zrobił oględziny- co w tej sytuacji można by jeszcze zrobić?
-
Jeśli tak twierdzi, to weź aparat, podjedź do niego, porób zdjęcia cylindra i komory spalania w głowicy i wklej tutaj.
-
duże te pliki i jakieś kłopoty z wklejaniem mam, więc dropbox pomógł :)
https://www.dropbox.com/s/pvlu719h4pfzyu6/2015-11-16%2014.13.48.jpg?dl=0 (https://www.dropbox.com/s/pvlu719h4pfzyu6/2015-11-16%2014.13.48.jpg?dl=0)
https://www.dropbox.com/s/3wcolw3m9eawqc3/2015-11-16%2014.13.53.jpg?dl=0 (https://www.dropbox.com/s/3wcolw3m9eawqc3/2015-11-16%2014.13.53.jpg?dl=0)
https://www.dropbox.com/s/p457y09xss0gviz/2015-11-16%2014.13.56.jpg?dl=0 (https://www.dropbox.com/s/p457y09xss0gviz/2015-11-16%2014.13.56.jpg?dl=0)
https://www.dropbox.com/s/lzg1af3k7pcexij/2015-11-16%2014.14.17.jpg?dl=0 (https://www.dropbox.com/s/lzg1af3k7pcexij/2015-11-16%2014.14.17.jpg?dl=0)
https://www.dropbox.com/s/et6m4o0ctuj6xqk/2015-11-16%2014.14.22.jpg?dl=0 (https://www.dropbox.com/s/et6m4o0ctuj6xqk/2015-11-16%2014.14.22.jpg?dl=0)
https://www.dropbox.com/s/tkrizzu201ynz1n/2015-11-16%2014.14.25.jpg?dl=0 (https://www.dropbox.com/s/tkrizzu201ynz1n/2015-11-16%2014.14.25.jpg?dl=0)
-
Ładne, lubię takie zdjęcia :cheesy:
W sumie to zabawę zacząłbym od rozmowy z osobą, która poprawiała ten gwint na świecy, jak sobie wyobraża dalsze postępowanie i kto pokryje jego koszty.
Teoretycznie jest to do uratowania, tylko koszt może być nieco większy niż kupno innego silnika, bo obecny trzeba rozebrać do śrubki, obrobić i poskładać.
Z drugiej strony kupiony drugi silnik też trzeba będzie ogarnąć przed włożeniem pod maskę, bo zrobienie czegoś na stojaku zajmuje nieporównywalnie mniej czasu niż pod maską.
Decyzję musisz podjąć sam.
-
Tak właśnie zrobiłem,
ale jak się spodziewałem pan mechanik od razu stwierdził, że to na pewno nie po ich robocie...
Przesłałem zdjęcia, napisałem grzecznego maila i poczekam co mi odpowie.
Tak czy siak szukanie silnika mi pozostało. czy na części może lepiej tę moją camrówkę warto sprzedać?
-
Poszedł PW z namiarami na silnik. Decyzja Twoja, osobiście bym się nie zastanawiał.