Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Verso => Wątek zaczęty przez: makbeton w 15 Grudnia 2015, 22:01:55
-
Witam
Pół roku temu podczas podróży na wakacje w mojej świeżo nabytej toyocie Verso rocznik 2011 diesel, wyskoczył błąd VSC , kontrola trakcji , sprawdź silnik oraz trójkąt ostrzegawczy. Silnik przeszedł w tryb awaryjny i zasadniczo koniec jazdy. Wizyta w serwisie Aso, które poinformowało mnie że to wina kontrolera wtryskiwaczy i jest konieczność kupienia nowego (około 4tys złotych w Aso na Zakopiańskiej Kraków). Kontroler kupiłem na allegro za dwieście złotych :). Panowie z Aso pokręcili nosem że używka może nie działać ale finalnie zainstalowali. Następnego dnia pan z serwisu poinformował mnie, że się udało i samochód działa jak należy. Po półtorej kilometra od serwisu pojawił się ten sam błąd. Kolejny dzień serwis toyota informuje mnie że to wina kontrolera "bo był używany", dają mi nowy wykręcony z samochodu w salonie na testy. Po przejechaniu 1500 kilometrów znowu to samo Aso zmienia zdanie i tym razem to nie kontroler wtryskiwaczy lecz same wtryski które w jakiś sposób palą komputer.
Wtryski wymienione komputer wymieniony po 9000 km znowu ten sam błąd. Jestem w kropce. Czy ktoś z Państwa miał do czynienia z podobnym przypadkiem na ile serwis Aso wie o czym mówi, a na ile jestem klasycznie robiony w konia.
-
Porażka jakaś próbowałeś inny serwis?
-
Chcę podłączyć się do wątku. Czy może ustrka wyeliminowana. U mojej verso ma podobne objawy. Co więcej kontrolki gasną następnego dnia rano. Pozdrawiam i dziękuję za odpowiedź.
-
A akumulator na pewno w doskonałym stanie?
-
Skłaniam się ku Lwowi - wpierw należy sprawdzić aku, bo to jest rzecz niedoceniana przy takich objawach. :cool:
-
W Avensis było coś takiego, gdy przepaliła się żarówka "stop" (albo pozycyjna tylna, nie pamiętam).
-
Dziękuję za odpowiedź. Akumulator sprawdzony. Niestety nie po nocy. Ale wg mechaników wszystko OK. Zastanawia mnie fakt że ostatnio zdarzyło mi się to po 2-3 godzinach jazdy autostradą na tempomacie ok. 140-150 km. 2,6 tys obr. Może wtryskiwaczom coś się rozszczelnienia przy dłuższej pracy?¿?
-
Co to znaczy "sprawdzony" akumulator? Jak ma 5 lat to te toyotowskie są do wymiany nawet w benzynach - i takie sprawdzanie nic nie daje.
Ja zmieniałem po 4 latach, mimo że też "był sprawdzany". :cheesy:
-
Dzięki Sanchopan na odpowiedź, no nic to trzeba będzie chyba zainwestować w akumulator, chyba mniejsze zło zwłaszcza że Zima nadchodzi ;-)... miejmy nadzieję ze na tym się skończy???
-
Zastanów sie nad wydawaniem kasy na akumulator.
Wwymieniałem akumulator po 11 latach przed ubiegła zimą, a auto było w zdecydowanej wiekszości użytkowane na krótkich odcinkach (kilkukilometrowe dojazdy do pracy).
Więc stwierdzenie, że 5 letni oryginalny akumulator nawet w benzynie nadaje sie do wymiany mnie nie przekonuje.
Jak był sprawdzany? testerem? Jakie konkretni ebyły jego parametry? Czy dostałeś takie konkretne info, czy tylko skwitowali sprawdzanie słowem "dobry"?
-
samochodem przejechałem 12 km , miał ponad 12,6 V, na obciążeniu spadało do 11,6. a ogólnie stwierdzili "ZE DOBRY" i tu by nie szukali problemu. choinka zapaliła mi się w tamtym roku raz, (wiem ze uprzedniemu właścicielowi też się włączyła - ehh nie chciał zdradzić ile razy), w tym roku jakoś tak wyszło że na wakacjach włączyła się 4 razy. w tym 2krotnie po dłuższym przelocie na autostradzie (w końcu nam ją otworzyli na Podkarpaciu). czyli dlatego myślałem ze to może rozgrzanie tych wtryskiwaczy albo gdzieś tu. i zawsze wygląda to podobnie, w dniu kiedy to się staje - jest choinka, po zgaszeniu zostaje błąd, dopiero rano jest OK jakby nigdy nic...
-
no i co z tego, że ktoś wymieniał po 11 latach - benzyną taki aku zakręci, ale to nie znaczy, że błędy się nie pokażą "komputerowe". Sprawdzone po wielokroć. :cool:
To mnie ani nikogo z wiedzą nie przekonuje, takie pseudotłumaczenie :-P
Po prostu błędnym jest utożsamianie faktu, że "zakręcił" lub "odpalił" z tym czy aku jest dobry czy nie. To już nie te czasy i nie te samochody. :cool:
-
Batisto, może prościej podjechać na diagnostykę komputerową. To że kontrolki pogasły nie znaczy że w pamięci nie ma błędów.
-
Pojedź do dobrego elektryka samochodowego. Niech sprawdzi ładowanie akumulatora. Jeżeli "choinka" wyskakuje po dłuższej jeździe i szukamy przyczyny w zasilaniu, to mogą być problemy z ciągłością jego ładowania, a nie z samym akumulatorem.
-
Ale nic nie sprawdzi odnośnie "ładowania aku" - bo jak dojedzie np. na naładowanym, to komp auta odetnie w ogóle ładowanie i ładowania nie będzie.
Kolego, jak się nie znasz to nie opowiadaj. Czasy F126p dawno minęły. :cry:
:cool:
P.S. Jak masz skąd, to pożycz nowy aku, pojeździj i sam zobaczysz czy winny aku czy nie. :cool: :-)
-
Wwymieniałem akumulator po 11 latach przed ubiegła zimą, a auto było w zdecydowanej wiekszości użytkowane na krótkich odcinkach
Inny akumulator - inne auto.
To co teraz pakują do verso woła o pomstę do nieba - ja wlasnie mam klopoty przez aku bo napiecie za bardzo spada (do ok 9V )
-
Dzieki za sugestie. Dariusz byłem w serwisie i pokazał się błąd sterownika wtryskiwaczy niestety nie mam jego numeru. Czyli podejrzenia padły na wtryskiwacze. Są Boscha.
Sanchopan: raczej niemożliwe użyczenie nowego akumulatora bowiem będzie później używany. Chyba żebym zamienił się z kimś innym. A takiej możliwości nie zabardzo mam. Ale sprawdzę 😀.
-
Jak sobie życzysz - ale jak Twoje Verso ma 5 lat lub podobnie to raczej na bank aku i tak nadaje się lub za chwilę będzie nadawać do wymiany. Ja bym wymienił zamiast inwestować w inną elektronikę: aku i tak Ci zostanie. :-) :cool:
-
Kolego, jak się nie znasz to nie opowiadaj.
Pewnie, że się nie znam. Teraz moda taka, żeby na odległość wróżyć ze szklanej kuli, ewentualnie wymieniać różne "moduły" aż się "trafi". No i jeszcze to przekonanie, że komputer decyduje o wszystkim....
-
przekonanie, że komputer decyduje o wszystkim....
Owszem! Decyduje! Może nie o wszystkim, ale akurat o ładowaniu aku lub nie ładowaniu akumulatora - Tak! Decyduje!
wojtekd3 - farmazony i głupoty gadasz chłopie poddając takie rzeczy w wątpliwość. :cool:
Jakbyś choćby czytał to forum - vide: wątek o światłach dziennych led - to byś sporo więcej wiedział. Prawdziwej wiedzy, a nie takie wydumanej.
:cool:
-
Dzieki za sugestie. Dariusz byłem w serwisie i pokazał się błąd sterownika wtryskiwaczy niestety nie mam jego numeru
Jest błąd sterownika wtryskiwaczy. Na początek wymieniasz sterownik wtryskiwaczy, jest przykręcony do chłodnicy. Taki moduł aluminiowy, widoczny po otwarciu maski. Kupujesz taki sam najtańszy na Allegro i wymieniasz.
-
Jutro sprawdzę jaki to jest i coś popacze. Dziękuję bardzo.
-
Witam, u mnie przy odpalaniu zaczęła świecić ''choinka'' poza tym innych objawów nie było- okazało się że turecki aku. Mutlu po 5 latach padł, po wymianie aku. wszysko ok. Pzdr.
-
Miałem ten sam błąd toyota verso 2013r. 2.0 d4d check vsc kontrola trakcji i żółty trójkąt w cieple dni ciezej odpalal krecil i za pierwszym razem odpalal lecz nie na "dotyk" a wiedzialem ze zbliza sie wymiana akumulatora po wymianie na nowy odpalil gladko i kontrolki zniknely
-
Kontrolki zniknęły gdyż bez zasilania sterowniki tracą pamięć usterek :)
-
Mi też się zaświeciło wszystko to co wam ale moje pytanie brzmi, wczoraj wymieniłem koła dodam że miałem z hondy i 205/55/16 czyli inne niż oryginał 205/60/16 i czy jest możliwość że temu błąd wywaliło?
-
Nie ma możliwości
-
Przy tych oponach jadąc licznikowe 140 realna prędkość będzie ok 125km/h.
Trochę kiszka.
-
No masz rację a błąd po podpięciu to C1201. Dodam że sam potrafi zniknąć a po czasie znów się zapala.
-
To odczytaj kody błędów z silnika, bo C1201 nie jest z silnika
-
Problem rozwiązany za małe ciśnie w kołach.
-
A jednak nie problem powrócił takie błędy P1047,U011B.
Pomoże ktoś?
-
I co powiedział mechanik? Był zdziwiony ze to nie ciśnienie tak jak obstawiał? Hahaha
-
Pojechałem do innego bo tamten strzału nie wart,a co myślisz o błędach?jakieś sugestie.
-
A jednak nie problem powrócił takie błędy P1047,U011B.
Pomoże ktoś?
jeżeli to silnik Valvematic to wygląda na padnięty moduł Valvematic.
-
To co się opłaca,jakaś używka,nowy,czy regeneracja wchodzi w gra.
-
To co się opłaca,jakaś używka,nowy,czy regeneracja wchodzi w gra.
Poszukaj nowego bo trafiają się w fajnych cenach. Fajna cena tzn. niewiele drożej niż używka z późniejszych roczników np avena. Co do regeneracji to jeszcze nie spotkałem takiej opcji.
-
Regeneracja odpada raczej.
U mnie jak padł moduł Valvematic, to choinka na desce była najmniejszym problemem: dużo gorzej, że auto prawie nie chciało jechać. Jechało powoli, a po mocniejszym dodaniu gazu zaczynało je jakby dusić/mulić i efekt był taki, że hamowało a nie przyśpieszało.
Szukać używki - przy czym one mają i tak zawrotne ceny. Nie wiem ile teraz, ale parę lat temu, to nówka kosztowała chyba 4-5 tys. zł, a używka jakieś 50% tej kwoty.
-
Regeneracja jest tylko droga, używka też droga i nie wiadomo ile podziała, nowy bardo drogi tu tematy https://forum.toyotaklub.org.pl/index.php/topic,45948.45.html https://forum.toyotaklub.org.pl/index.php?topic=47444.0 i wiele innych poszukaj na forum kolega Mech z Toyoty sprzedawał używki, ktoś też nowe.
-
Hmmm cena w serwisie 5.5 tys
-
Czyli jak pisałem wcześniej. Było drogo i jest drogo.
Trzeba szukać używki.
-
Nie kolego.problem zostanie usunięty a koszt nie przekroczy 500zl.
-
To może byś jakoś konkretniej napisał, zamiast pisać zagadkami i kalamburami: gdzie, jak zostanie naprawione, co konkretnie itd.? Elektronika, mechatronika, mechanika - co?
Bo dopóki nie napiszesz, to czcze gadanie jest.
-
Jak zakończę w przyszłym tygodniu naprawę to opiszę dokładnie bo za chwilę święta i nie ma możliwości naprawy,
-
Podepne się pod temat,ja taki sam problem miałem ale odpiolem kostkę ze sterownika,i co błąd jest tylko jeden U011B,kontrolki wszystkie świecą ESP nie działa ale już nie wchodzi w tryb awaryjny,silnik normalnie chodzi ,