Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Verso => Wątek zaczęty przez: gmarcin w 10 Stycznia 2016, 22:08:22
-
No dobra a w jakie ubezpieczenie "doposażyliście" swoje nowe verso? Przyznam, że to najbardziej mnie teraz interesuje ile popłynę za parę dni. Niby Toyota dla nowych aut oferuje 2,8-3,2%....ale na razie z tego co liczę to jakoś bliżej tego 3,2 mi wyceniono wstępnie....
Przepraszam moda ale szukałem wątku w miarę aktualnego dot. ubezpieczeń verso i nie znalazłem.
-
Dołączam się do pytania.
Odniosłem subiektywne wrażenie że dealer "sugerował" mocno jedną firmę, ja natomiast wolę tę drugą.
Cenowo pewnie i tak będzie drożej niż miesiąc temu :( bo składki poszły w górę.
-
Cokolwiek wybierzecie, to patrzcie na stosunek CO dostajecie i za ile - i jakie są WYŁĄCZENIA, to najważniejsze punkty OWU. :cool:
Osobiście, nie tylko w teorii, ale widząc jak to w praktyce wygląda w razie "zdarzenia", obecnie polecam PZU. :cool:
-
JA odradzam wlasnie pzu - mialaem takiejaja przy likwidacji ze szkoda słów.
Ja mam oferte z generali na 1760,- (AC + OC + szyba + ASS) - specjalnie zrobilem ja w zeszlym roku bo ma podrozec ubezpieczenie a oferta wazna jest 30 dni :)
-
Z kolei ja właśnie miałem szkodę, właśnie w Toyocie - po 9 dniach od szkody miałem auto naprawione, nikt się o nic nie czepiał (łącznie o domontowywane czujniki cofania oraz LEDy), auto zastępcze (Auris hybrydowy) na cały rzeczywisty czas naprawy, zniżek nie stracę, bo działa ochrona zniżek. :good:
Może Kolega likwidował "normalnie" z PZU, bo ja bezgotówkowo w ASO, nie wiem?
-
Mechu thx. Swoją drogą ciekaw jestem jak dlugo będzie trwał status podjęto do transportu. Tak czy inaczej jutro zbiednieje o kolejne 2,5 tys na ubezpieczenie.
-
Sprawdz oferte Generali - ja płace ok 1700 ac+oc+ass+szyby
-
Sprawdz oferte Generali - ja płace ok 1700 ac+oc+ass+szyby
PRZEDE WSZYSTKIM sprawdźcie sobie OWU i dział "wyłączenia", bo NIE SZTUKĄ mało zapłacić za pakiet OC/AC/NW, ale sztuką jest DOBRZE KUPIĆ za dobre pieniądze. :cool:
-
zgadza się. Tydzien czytałem i biłem się z myślami. Warta, Generali, PZU i Alianz.....czytałem, porównywałem pakiety. Wybrałem nie tanie niestety PZU jako ubezpieczenie na pierwszy rok.
-
Ja też mam PZU - a dla tych co chcą bez szkody sprawdzić jak to jest "w praktyce" i spytać kogoś obiektywnego innego niż agent (choć w ASO agent jest dość obiektywny, bo w przeciwieństwie do każdego innego, który prowadzi własną działalność gospodarczą, on tam ma pensję po prostu i jest pracownikiem), to proszę... PODEJŚĆ NA BLACHARNIĘ i spytać tam w ASO: z kim są najmniejsze problemy przy szkodach? :cool:
-
Na blacharni akurat nic Ci nie powiedzą bo oni tam się zajmują klepaniem itp... Zapytać trzeba pracownika który się zajmuje likwidacją szkód bo to on bezpośrednio współpracuje z towarzystwami ubezpieczeniowymi. Poza tym jeśli likwidujesz szkodę w opcji "warsztat" (w PZU tak to się nazywa) to Ciebie nic nie interesuje bo Twoja aktywność kończy się na wykonaniu telefonu do ubezpieczyciela z miejsca wypadku i podpisaniu upoważnienia w ASO do reprezentowania Ciebie przez ASO w temacie likwidacji szkody. Dale już ASO wszystko załatwia i robi to skutecznie bo gdyby nie był w stanie to by się nie podejmował.
O tym jaki "dobry" jest dla klienta ubezpieczyciel dowiadujesz się wtedy gdy zdecydujesz się sam usunąć szkodę. W takim przypadku agent umawia się z Tobą na wycenę szkody (tak w skrócie). Tutaj twórczość ubezpieczycieli w kwestii zaniżania kwoty potrzebnej do usunięcia szkody jest powalająca. Niestety dotyczy to wszystkich firm. Ja mam doświadczenia z PZU (około 3 lata temu) i z Allianzem (około rok temu) i daję punkt temu drugiemu bo agent się u mnie pojawił następnego dnia po zgłoszeniu szkody i konkretnie podszedł do tematu, zrobił zdjęcia, wziął faktury (sprawa dotyczyła składanego motoru) i wycenił na taką kwotę za którą naprawiłem sprzęt i jeszcze coś zostało za "fatygę". O PZU powiem tyle, że agent pojawił się po kilku dniach (dwa razy się umawialiśmy) z głową pełną "pomysłów" więcej nie będę pisał bo nie chcę się denerwować od rana.
-
No toż właśnie u mnie na blacharni jest taki człowiek - i to on dyryguje wszystkim! We wszystkich poprzednich ASO również tak było - a u Was jest inaczej? :shock:
A z tym "nic nie interesuje", to z pełnym szacunkiem, ale to jest wersja dla "olewających-niewiedzących", bo o swoje ZAWSZE trzeba się zatroszczyć. :cool: Nadto pierwszą rzeczą, którą się podpisuje jest m.in. oświadczenie, że jeśli z jakichkolwiek względów ubezpieczalnia jednak nie wypłaci kasy lub choćby jej niewielkiej części, to musisz zapłacić SAM, osobiście. Także TO NIE JEST takie "nic mnie nie interesuje". :-P
-
Moje ubezpieczenie w generali jest bez jakichkolwiek wyłączeń, udziałów czy też innych pułapek.
Pzu 2 razy totalnie pokminilo sprawe likwidacji. Generali 3 razy spisalo sie bez zastrzeżeń.
Dla mnie wynik jest oczywisty.
-
mechu - co Ty takiego piszesz? <zalamka> Nie ma wyłączeń? To jak Ci na przykład zardzewieje auto, to też pójdziesz zrobić to z auto-casco, tak? :laugh: I to NIE JEST przykład z księżyca wzięty, bo znam osobiście przykład, kiedy PZU nie dodało krótkiego wyłączenia w OWU i klient POPSUTE AUTO naprawił z AC!
ZAWSZE są wyłączenia - i jest to NAJWAŻNIEJSZY dział OWU. :cool:
Jeśli tego nie masz, to... nie doczytałeś. :cheesy:
Trochę mniej ekspresji, poproszę. Dziękuję.
-
Myslalem ze nie musze pisac jak dla dzieci ale widac jest inaczej.
Ubezpieczenie mam w najlepszym wariancie bez zadnych opcjonalnych wylaczen i innych obnizaczy ceny.
ps. felicjator nie jest tu adminem
-
No toż właśnie u mnie na blacharni jest taki człowiek - i to on dyryguje wszystkim! We wszystkich poprzednich ASO również tak było - a u Was jest inaczej?
Ja korzystałem z blacharni w ASO (Kraków) InterCar Nowak i ANWA. W obu przypadkach wyglądało to tak samo czyli likwidację szkody (fotografie, umowy...) pilotował pan (w ANWA pani) w garniturku. Z blacharni korzystałem też jakiś czas temu w ASO Opel Marimex w Krakowie i było tak samo.
A z tym "nic nie interesuje", to z pełnym szacunkiem, ale to jest wersja dla "olewających-niewiedzących", bo o swoje ZAWSZE trzeba się zatroszczyć
Jedynie co mnie we wszystkich przypadkach interesowało to termin odbioru auta choć nie uważam się za "olewającego-niewiedzącego" ale to nie oznacza, że nieświadomie takim "olewającym-niewiedzącym" jestem. Po prostu jestem poważnym człowiekiem i przekraczam próg ASO z przekonaniem, że mam do czynienia z poważnymi ludźmi. No i tu mam do Ciebie prośbę byś mi (nam) powiedział jak Ty "troszczysz się o swoje" w takim przypadku ???
Mam zwyczaj brać kopię KAŻDEGO dokumentu, który podpisuję i trzymam je. Wśród tych z ASO Toyota nie ma takich w których by pisało, że muszę cokolwiek dopłacić jeśli ubezpieczyciel nie zapłaci za szkodę. Jest natomiast informacja, że ASO zażąda ode mnie kasy jeśli do szkody doszło na skutek sytuacji wyłączonych w OWU a ja to zataiłem czyli przestępstwo, alkohol itd... Ale to akurat normalne.
-
Otóż po prostu - pytam czy zatwierdzono wypłatę, monitoruję na bieżąco, na wypadek, że jakby coś nie zatwierdzono a już zaczęto robić, żeby trzymać rękę na pulsie. Jeśli się komuś wydaje, że jak ASO to załatwia, to jest w interesie ASO, żeby ubezpieczalnia zapłaciła:
OTÓŻ NIE otóż nie, a przynajmniej NIE DO KOŃCA nie do końca! Oni przez Ciebie mają podpisany dokument, że "jak ubezpieczalnia nie zapłaci, to JA SIĘ ZOBOWIĄZUJĘ ZAPŁACIĆ ja się zobowiązuję zapłacić lub DOPŁACIĆ dopłacić", a więc oni i tak kasę będą mieli, bez różnicy od kogo.
Z tym że dla mnie RÓŻNICA JEST różnica jest czy to ja czy ktoś inny zapłaci.
I kopia nie ma tutaj nic do rzeczy - choć oczywiście lepiej ją mieć. A najlepiej WIEDZIEĆ wiedzieć co się podpisuje. :cool:
Jeśli przy szkodzie nie dostałeś informacji, że "w razie czego masz dopłacić" to albo ASO jest nieprofesjonalne w co wątpię albo po prostu nie doczytałeś któregoś z dokumentów. I możesz się złościć, ale tak jest WSZĘDZIE wszędzie w tego typu przypadkach, bo ASO MUSI musi się zabezpieczyć. Tak trudno sobie wyobrazić pierwszą z rzędu sytuację, kiedy zgłaszasz do ubezpieczalni szkodę, ASO naprawia, a potem się okazuje, że z takich czy innych powodów ubezpieczalnia NIE nie zapłaci za szkodę, a auto już naprawione - I CO WTEDY i co wtedy , jak myślisz? Jeśli ASO nie ma takiego papieru to jest w ciemnej d.pie, bo w myśl prawa nie ma prawa nie wydać Ci auta (choć z tym jest różnie), a jednocześnie za naprawę nikt im nie zapłaci! I Ty mówisz, że "nic takiego do podpisania nie ma"...? :laugh:
A to, że w tym kontekście piszesz O WYŁĄCZENIACH o wyłączeniach OWU znaczy, że mylisz pojęcia, Drogi i Szanowny Kolego - bo to zupełnie inna sprawa: wyłączenia a naprawa w ASO. Dwie odrębne sprawy, załatwiane na zupełnie INNYCH innych zasadach, mimo że częściowo jedno z drugim może (choć nie musi) się wiązać. :cool:
Regulamin Forum
Nie piszemy dużymi literami, zwłaszcza w temacie wątku,
Niedługo zacznę kasację takich postów. Prośba o dostosowanie się do sugestii Moderatora.
-
Czy ktoś ma na czasie jakieś doświadczenie z odnowieniem ubezpieczenia dla rocznego auta? Aż drżę przed wyceną po ostatnich podwyżkach...
-
Czy ktoś ma na czasie jakieś doświadczenie z odnowieniem ubezpieczenia dla rocznego auta?
jeśli miałeś pakiet od dealera to nie masz się co obawiać
poproś o kalkulację i wszystko będzie jasne
-
Tak właśnie czekam na wycenę od dealera. Wstępna wycena poprzez rankomat to 2500 zł za całkiem przyjemny pakiecik w Allianz. Może nie będzie tak źle jak myślałem.
-
Pakiety z ASO są zawsze lepsze - chyba że dla kogoś jedynym i najważniejszym kryterium jest cena - bo są ogólnokrajowe, zwykle tańsze, a nawet jeśli są w tej samej cenie co inne, to za tę samą kwotę oferują więcej.
-
Nie mogę z tym się zgodzić, przy zakupie nowej Verso w ASO ubezpieczenie w Hestii najtańsze 2600,- PZU 2800,- Poszedłem osobiście do Allianz wyszło 2300.- (oczywiście opcje ubezpieczeń takie same jak w ASO)
-
oczywiście opcje ubezpieczeń takie same jak w ASO
ASO nie ma opcji ubezpieczeń :-)
ubezpieczyciele różnią się zakresem trzeba dokładnie czytać regulaminy przed podpisaniem umowy
to co jest tańsze nie zawsze jest takie samo co droższe
-
Nie mogę z tym się zgodzić, przy zakupie nowej Verso w ASO ubezpieczenie w Hestii najtańsze
Przecież napisałem, że nie dotyczy, jak dla kogoś jedynym i najważniejszym argumentem jest "jak najtańsze" - prawda? :cry: <zalamka>
Czytałeś OWU i wyłączenia wraz z zakresem ubezpieczenia?
OC reguluje ustawa i dla wszystkich są takie same warunki.
Resztę dobrowolnych ubezpieczeń każdy ubezpieczyciel "urządza" inaczej: masz w Hestii dajmy na to: brak zwyżki przy szkodzie, auto zastępcze na cały okres naprawy, brak franczyzy, że o wyłączeniach nie wspomnę? :roll:
Czytasz OWU?
W sumie chyba nie, bo CCC. :cheesy:
...a potem płacz przy szkodzie. :shock:
-
Na wpływ o doborze naszego ubezpieczenia ma wpływ wiele oczywistych czynników jak miejsce zamieszkania, wiek kierowcy, bezszkodowa jazda, wartość pojazdu etc.... oraz zasobność portfela i oczekiwania od polisy na wypadek gdyby....
Więc ciężko się porównywać jeden do drugiego w tym wątku kto ma tańszą, a kto droższą - mam tego świadomość. Ale rady, doświadczenia i pewne rzeczy jak podejść do tematu czy to co bierzemy do polis są wspólne i za to wielkie dzięki
Pierwszą polisę miałem za 2800 przy wartości auta ok. 85 tys. Polisa nieźle skrojona. Co będzie za parę dni? Jeszcze nie wiem ale podwyżki polis na pewno nas zabolą tak czy inaczej.
-
@gmarcin
Ubezpieczenie dealerskie po roku w październiku 2016, kwota za pełny pakiet mniej więcej taka sama jak przy kupnie (+/- kilkanaście złotych)
Wysłane z mojego SM-N910C przy użyciu Tapatalka
-
Przeciez suma ubezpieczenia nizsza stad roznicy w cenie nie ma
-
Potwierdzam. Kontynuacja po roku czasu od zakupu okazala się najkorzystniejsza od dealera i cenowo i pakietowo. Najtańsze ubezpieczenie dobrane przez rankomat.pl było zaledwie o 300 zl tansze jednak zawartościowo sporo biedniejsze.
-
Ano właśnie! :good: I zwykle (póki co) tak zawsze jest. :-)
...z tym że niektórzy niestety patrzą tylko na cenę, a potem (w razie czego) jest płacz i zgrzytanie zębów. :cool:
Dlatego trzeba dopytywać o OWU, a pierwszy rozdziałem OWU do przeczytania musi być dział wyłączeń. :cool:
-
W zeszłym roku dowiedziałem się o Centrum Ubezpieczeń Dealerskich. Pomimo, że wcześniej korzystałem z innego ubezpieczenia dealerskiego okazało się, że udało się znaleźć dodatkowe zniżki dla mojej Toyoty :) Dużym zaskoczeniem była dla mnie informacja, że można ubezpieczyć również używane auta zakupione poza salonem i po porównaniu przez znajomych z rankomatem okazało się, że i dla nich jest to dość korzystne rozwiązanie.