Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: kyc w 01 Marca 2016, 16:21:23
-
Witam,
Początkowo chciałem się podpiąć pod wątek http://forum.toyotaklub.org.pl/index.php?topic=33115.0 (http://forum.toyotaklub.org.pl/index.php?topic=33115.0) ale tam dyskusja toczy się na temat jakości wyciszenia a nie możliwości wygłuszenia. To pierwsze to kwestia bardzo indywidualna bo np. przesiadka z corsy, fabi, ibizy do aurisa to CISZA, CISZ, CISZA ... więc punkt odniesienia ma zasadnicze znaczenie. To drugie to konkretna wiedza, co zrobić aby było w samochodzie jeszcze ciszej i przyjemniej. Oczywiście od razu gotowa dla mnie odpowiedź, kupić maty izolacyjne i okleić NAJLEPIEJ cały samochód. Pomysł jak najbardziej genialny ale dla większości nie do zrealizowania ze względu na koszty samych materiałów nie mówiąc o robociźnie, lub nawet jeżeli własnymi siłami to mnóstwo to będzie czasu kosztowało i grzebania w dokumentacji technicznej aby poprawnie zdjąć boczek drzwi, wykładziny podłogowe itd. itd. Pomyślałem więc, żeby skupić się i zacząć od spraw najistotniejszych i prostych jednocześnie do wykonania. I tutaj właśnie oczekuję Szanowni Forumowicze na wasze doświadczenie.
Tak więc chciałbym postawić pytanie co daje najlepszy "przyrost" ciszy. Założenie wygłuszającej izolacji na:
1) drzwi boczne + ewentualnie klapa bagażnika - tutaj pomimo, że trzeba zdjąć boczki sprawa WYDAJE SIĘ do zrobienia nawet bez doświadczenia, no chyba, że po zdjęciu boczków drzwi okażą się "magicznie" trudne do oklejenia, bo wiadomo, są tam instalacje elektryczne, prowadnice szyb etc. co może zasadniczo utrudniać oklejanie szczególnie blach zewnętrznych od środka
2) podłoga w kabinie + nadkola - żeby to ruszyć trzeba zdjąć całą wykładzinę podłogową a więc najpierw wymontować siedzenia, część konsoli środkowej tą pomiędzy siedzeniami, progi w drzwiach tył i przód, zapewne jakieś szpilki mocujące wykładzinę do podłogi i jak znam życie jeszcze ze 20-30 elementów zanim uda się ją całą zdjąć, chciałbym tego uniknąć bo to dla mnie wygląda jak rozgrzebanie połowy samochodu i minimum pół dnia roboty aby to zdemontować
3) podłogę bagażnika, tylne boczki oraz tylne nadkola, to w zasadzie da się zrobić od ręki dostęp jest prawie nieograniczony albo z niewielkimi ograniczeniami i przy odrobienie "sprytu" bez czytania technicznych dokumentów okładziny da się "bezboleśnie" zdemontować
Jak widać 3) da się zrobić z marszu, tylko CZY WARTO, CZY DA TO JAKIEKOLWIEK WYMIERNE EFEKTY, jak mam stracić czas i pieniądze to bez sensu :-), potem 1) a na końcu 2).
Szukając w internecie większość filmów pokazuje "wybebeszone" samochody i oklejanie zaczyna się od podłogi w kabinie, potem bagażnik i drzwi ale dużo z tych filmów to reklamy firm producentów materiałów izolacyjnych dlatego mam ograniczone zaufanie do takich instruktażowych filmów.
Z góry dziękuję za podzielenie się swoimi doświadczeniami.
Pozdrawiam,
KYC
-
Przede wszystkim trzeba ustalić, skąd słychać najwięcej szumów, a tego nie zrobi nikt poza Tobą lub kimś, kto będzie z Tobą jechał i sprawdzał, skąd dochodzą.
Z doświadczenia wiem, że wyklejanie auta "po kawałku" jest bez sensu. Wyciszysz jedną strefę, to zaczniesz lepiej słyszeć szumy z drugiej i tak w kółko. Jak nie nadkola, to podłoga, jak zrobisz podłogę, to zaczniesz słyszeć drzwi. Zrobisz drzwi, to będzie ściąganie podsufitki - dlatego właśnie (a nie tylko w celach reklamowych) większość filmików pokazuje samochody rozebrane do rosołu, bo jeśli efekt ma być odczuwalny, to niestety tylko całościowo.
Kwestię materiałów pozostawiam otwartą. Każdy ma swoje preferencje zarówno jakościowe jak i finansowe, a rozbieżność cen jest naprawdę spora - od kilku do kilkuset złotych za metr kwadratowy.
-
NAPRAWDĘ BARDZO DZIĘKUJĘ, ŻE TAK PROSTO WYTŁUMACZYŁEŚ DLACZEGO ALBO TRZEBA WYGŁUSZYĆ WSZYSTKO ALBO ZOSTAWIĆ TAK JAK JEST, jak przeczytałem to intuicyjnie wydaje się oczywiste ale teraz rozumiem dlaczego osoba, z którą o tym rozmawiałem na ten temat zrobiła dokładnie tak jak napisałeś, zaczęła od drzwi a potem wygłuszała wszystko po kolei na koniec jeszcze doklejała wszędzie tam gdzie wydawałoby się już nie ma sensu...
Pozdrawiam,
KYC
-
Nie lepiej jak byś zajrzał na forum poświęcone car audio np. "StrefaCarAudio" tam jak zobaczysz nie tylko się wycisza samochody żeby uzyskać lepszy dźwięk lecz po to żeby wyeliminować wszelkie odgłosy dochodzące z zewnątrz.
Sam osobiście mam Aurisa i pod kątem fabrycznego wyciszenia można mieć wiele do życzenia dlatego też wyciszyłem drzwi (przód i tył) + podłoga (wraz z nadkolami i podłogą bagażnika) i efekt jest naprawdę duuży.
-
Hertz - napisz czym wyciszałeś poszczególne elementy samochodu.
-
Ja się boję dodatkowego "efektu" rozbierania boczków, wykładziny itp. że po złożeniu wszystko to zacznie pięknie skrzypieć, bo nie będzie już tak dopasowane. I zamiast ciszy będzie jeszcze gorzej :o
-
:laugh: Spokojnie kolego. Najpierw trzeba zdobyć kilka manuali, ewentualnie podpytać kolegów, którzy już to robili i z odpowiednią wiedzą działać. Wiadomo, że czasem trzeba dokupić jakąś spinkę, zatrzask, bo wydarzyć się może wszystko. Nie znam człowieka, który po wyciszeniu auta narzekał.
-
:laugh: Spokojnie kolego.
Nie twierdzę, że jest inaczej. Tyle, że jako "lajkonik" w tym temacie mam pewne wątpliwości :-)
-
Cześć,
Z góry przepraszam za półroczny wykop ale nie znalazłem nowszych tematów w tej dziedzinie.
Pacjent - Auris Hybrid 5D Prestige 2016, nagoniłem ojca żeby kupił właśnie ten samochód dla komfortu i niskiego spalania (wcześniej Avensis T25 2.0 benzyna).
Wyciszenie tego Aurisa to jest jakaś masakra ! Od jazdy w trasie >100kmh wręcz boli głowa od szumów. Moja 10 letnia Corolla E12 gwarantuje znacznie większy komfort akustyczny. Zauważyłem też sporą byle-jakość w wykończeniu (szczególnie bagażnik jego półka i boczki) w porównaniu z Toyotami sprzed lat.
Chciałbym zadać konkretne pytania prośby:
1. Czy udało wam się namierzyć główne źródło szumów w tym samochodzie ? Wyklejanie całego odpada
2. Jeśli ktoś dysponuje manualami jak zdemontować podłogę to bardzo proszę o wstawienie odnośnika.
Z góry bardzo dziękuję
-
Ja zacząłem od wymiany fabrycznych opon Continental ContiPremiumContact 2, niby dobre opony ale w tej wersji silnikowej generowały znaczne szumy. Po wymianie udało mi się zmniejszyć hałas wewnątrz o 2 dB.
Innych dźwięków na razie nie doświadczam :-)
-
Pluto. Jakie opony kupiłęś? Też wyjechałem z salonu na conti i od 120 km/h robi się strasznie głośno. Myślałem, że to gorsze wyciszenie niż w ave bo na conti nigdy nie jezdziłem ale po Twoim poście widzę że to jednak opony. Wcześniej jezdziłem na nokianach i było dobrze ale od kiedy na polskim rynku pojawiły się z fabryki z Rosji jakość spadła. Ostatnio jezdziłem na uniroyalach rainexpert 3 i też były w miarę ciche.
-
Pluto. Jakie opony kupiłęś? Też wyjechałem z salonu na conti i od 120 km/h robi się strasznie głośno. Myślałem, że to gorsze wyciszenie niż w ave bo na conti nigdy nie jezdziłem ale po Twoim poście widzę że to jednak opony. Wcześniej jezdziłem na nokianach i było dobrze ale od kiedy na polskim rynku pojawiły się z fabryki z Rosji jakość spadła. Ostatnio jezdziłem na uniroyalach rainexpert 3 i też były w miarę ciche.
Całoroczne Michelin CrossClimate
(http://images78.fotosik.pl/859/2039ad59d3df10d9gen.jpg)
-
Całoroczne Michelin CrossClimate
Już się nimi chwaliłeś :-)
-
Jak ktoś pyta to z grzeczności się odpowiada :-)
-
Witam,
Mam pytanie jak się spisują opony CrossClimate? Zastanawiam się nad ich kupnem zamiast zwykłych letnich. Czy da się na nich jeździć zimą?
Oprócz tego pytanie dotyczące indeksów nośności i prędkości. W tej chwili mam 205/55 R16 91H. Opony CrossClimate w moim rozmiarze mają 94V. Czy mogę zastosować opony z większymi wartościami nośności i maks. prędkości?
Pozdrawiam
Frydzio
-
Kolega mówił że szybko dosyć się z zużywają ale ogólnie rzecz biorąc poleca. Pozwole go sobie zacytować gdyby nie czytał tego wątku. Są to całoroczne możesz jeździć w zimie zatem i indeksy nie mają znaczenia.
Tutaj jego topik z oponami i całą resztą ;) Facet robi to sensownie, z głową.
http://forum.toyotaklub.org.pl/index.php/topic,39046.15.html (http://forum.toyotaklub.org.pl/index.php/topic,39046.15.html)
-
Kolega mówił że szybko dosyć się z zużywają ale ogólnie rzecz biorąc poleca. Pozwole go sobie zacytować gdyby nie czytał tego wątku. Są to całoroczne możesz jeździć w zimie zatem i indeksy nie mają znaczenia. Tutaj jego topik z oponami i całą resztą ;) Facet robi to sensownie, z głową. http://forum.toyotaklub.org.pl/index.php/topic,39046.15.html (http://forum.toyotaklub.org.pl/index.php/topic,39046.15.html)
Dzięki :)
Najgorszy okres (zimowy) dla tych opon już za mną, teraz czas na lato, a tam powinny pokazać swoją inną naturę (mam nadzieję że nie tylko pod względem zużycia :o ).
Co do warunków zimowych to z pełną odpowiedzialnością mogę stwierdzić że nie ustępują one oponom zimowym w typowych sytuacjach. Oczywiście można mieć pewne zastrzeżenia przy agresywnej jeżdzie ale jak na razie mnie nie zawiodły, a zimę w tym roku mieliśmy i to ze śniegiem i mrozami.
-
Pisałeś kiedyś coś o czujnikach safety prawda? Ja ostatnio dzwoniłem do serwisu by to zgłosić że przy 3 stopniach gdy wsiadałem, otrzymałem komunikat typu "czujniki są obecnie niedostępne, czy coś takiego", Pan z Toyoty od razu zapytał o numer vin po czym zaprosił na bezpłatną akcję serwisową by założyć podgrzewacz (dwa dni wcześniej trzeba było dać znać kiedy będę). Co do opon i Twojego mega spalania to pewnie samo w sobie robi robote iż masz 205 a ja z salonu wyjechałem na R17 225/45 dunlopach sportach :D Niby większe opory toczenia i tak dalej ale na odcinkach powyżej 30km nie udało mi się zejść poniżej 4l.
PS1. Co to za ręczny zegarek z czerwonymi przeszyciami?
PS2. Co do braku sygnału rezerwy, nie przejmuj się. Dwa dni temu wracałem z Krakowa autostradą do Rzeszowa. Niestety jak na złość stacja paliw po drodze była awaryjnie nieczynna i pokonałem 117km na rezerwie przy prędkościach do 150km/h bo jak wiadomo wszystkim liczniki naszych Toyot są zawyżane o dokładnie 10km/h.
-
Pisałeś kiedyś coś o czujnikach safety prawda? Ja ostatnio dzwoniłem do serwisu by to zgłosić że przy 3 stopniach gdy wsiadałem, otrzymałem komunikat typu "czujniki są obecnie niedostępne, czy coś takiego", Pan z Toyoty od razu zapytał o numer vin po czym zaprosił na bezpłatną akcję serwisową by założyć podgrzewacz (dwa dni wcześniej trzeba było dać znać kiedy będę). Co do opon i Twojego mega spalania to pewnie samo w sobie robi robote iż masz 205 a ja z salonu wyjechałem na R17 225/45 dunlopach sportach :D Niby większe opory toczenia i tak dalej ale na odcinkach powyżej 30km nie udało mi się zejść poniżej 4l.
PS1. Co to za ręczny zegarek z czerwonymi przeszyciami?
Tak, miałem kilkakrotnie takie komunikaty, ale nadmuch dałem na przednią szybę i jakoś się uspokoiło. Czekam na przegląd aby przy okazji założyli nieszczęsny podgrzewacz.
Co do zegarka to CASIO Edifice EFA-120L-1A1 - ale lokowanie produktu <zalamka> I jeszcze nie na temat wątku :czerwona:
-
1) drzwi boczne + ewentualnie klapa bagażnika - tutaj pomimo, że trzeba zdjąć boczki sprawa WYDAJE SIĘ do zrobienia nawet bez doświadczenia, no chyba, że po zdjęciu boczków drzwi okażą się "magicznie" trudne do oklejenia, bo wiadomo, są tam instalacje elektryczne, prowadnice szyb etc. co może zasadniczo utrudniać oklejanie szczególnie blach zewnętrznych od środka
Przepraszam za "wykopki" ale mogę się podzielić doświadczeniami - po wyklejeniu drzwi zamykają się "z przyjemnym" dźwiękiem, głośniki grają "fajniej". Jak auto stoi na poboczu to omijające auta słychać wyraźnie ciszej. W czasie jazdy efekt zerowy. Największy hałas u mnie powodują opony (225, chociaż na niby cichych 205 nie ma specjalnej różnicy) - każda zmiana nawierzchni - wjazd na namalowane linie słychać bardzo wyraźnie. Samego rozbierania nie ma się co bać -
https://www.youtube.com/watch?v=FXue_XBGJ-M (https://www.youtube.com/watch?v=FXue_XBGJ-M) - aczkolwiek nie ma sensu wyciągać "pulpitu" z przyciskami szyb - kostkę odpina się od "drugiej strony" dopiero jak ściągnie się boczek.
Na następny ogień idą nadkola przód i tył od zewnątrz - planuję wykleić plastikowe nadkole od góry i blachę pod nadkolem butylem i gąbką wodoodporną plus blachy nieosłonięte nadkolem samum butylem + na to noxudol auto-plastone.
Potem nadkola tył od wewnątrz auta i podłoga w bagażniku.
Jak zrobię podzielę się rezultatami.
-
Nie masz zdjęć tych wklejek?
-
Zdjęć nie mam - sugerowałem się tym:
http://mymirtoyota.ru/delaem-shumoizoljaciju-tojota-auris-toyota-auris.html (http://mymirtoyota.ru/delaem-shumoizoljaciju-tojota-auris-toyota-auris.html)
Różnica - gąbkę wygłuszającą dałem na plastikowy boczek a nie na drzwi.
-
strona nie została znaleziona :(
-
#SOA - dziwne, u mnie działa.
Spróbuj pod inną przeglądarką, albo masz jakiegoś firewall'a który blokuje rosyjskie strony.
Jak coś to skopiuje obrazki i wkleję wieczorem.
-
bo jak wiadomo wszystkim liczniki naszych Toyot są zawyżane o dokładnie 10km/h.
Byłbym ostrożny z wartością "+10km/h". Z moich pomiarów GPSem to nie o 10km/h, a o około 7. I to "%", nie "km/h". Czyli przy "prawdziwych" 100km/h pokazuje 107km/h, ale już przy "prawdziwych" 50km/h pokazuje "tylko" 54km/h.
-
Pomiędzy nową oponą 195/65/R15 a zjechaną do 2mm oponą 225/45/R17 jest różnica obwodu 3%, więc w praktyce zawyżenie to ok.4% albo mniej (tolerancja na dokładność odczytu na tarczy/grubość wskazówki), co jest pewnie podyktowane unifikowaniem wskaźników przy rożnych oponach i unikaniem pozwów z powodu przekroczenia dopuszczalnej prędkości z winy producenta.
-
Nie lepiej jak byś zajrzał na forum poświęcone car audio np. "StrefaCarAudio" tam jak zobaczysz nie tylko się wycisza samochody żeby uzyskać lepszy dźwięk lecz po to żeby wyeliminować wszelkie odgłosy dochodzące z zewnątrz. Sam osobiście mam Aurisa i pod kątem fabrycznego wyciszenia można mieć wiele do życzenia dlatego też wyciszyłem drzwi (przód i tył) + podłoga (wraz z nadkolami i podłogą bagażnika) i efekt jest naprawdę duuży.
ile dodanych kilogramów???
-
Ciąg dalszy walki z hałasem.
Wygłuszenie maski - pod fabryczne wygłuszenie przyklejone maty butylowe plus specjalna niepalna pianka. Dodatkowo to samo z podszybiem od strony silnika. Efekt - na wolnych obrotach (wyłączone wszystko) nie słychać silnika - żona próbuje odpalać ponownie samochód. Jak obroty rosną dźwięk jest bardziej przytłumiony
Wygłuszanie tylnych nadkoli - zajęte boczki i wklejenie całych blach mata butylową i na to pianka samoprzylepna. Plastik który jest obudową nadkola przy oparciu kanapy - samoprzylepne poroso.
Rzeczywiście z tyłu jest ciszej.
Nadkole przód - zdjęte nadkole i wyklejone "od góry" matą i pianką, dodatkowo na nieosłonięte nadkolem blachy 4 warstwy płynnej gumy w sprayu- efekt chyba żaden.
Podłoga. Wyklejenie ile się da (bez wzmocnień) matą butylową i na to pianka - chyba porównywalne z nadkolem bo efekt jakoś mało słyszę.
Generalnie teraz najbardziej słychać opony - 225/45r17 - jednostajny rosnący z prędkością szum od około 70 km/h - na zimowych jest sporo ciszej. Wrażenie jest takie, że hałas wpada drzwiami/szybą/uszczelkami. Drzwi wygłuszone, z szybą nic się nie zrobi, uszczelki - próbowałem przykleić na "futrynie" uszczelkę typu D. Nawet mi się udało poprowadzić ją tak, że po nocy doklejona uszczelka straciła pierwotny kształt więc, docisk był prawidłowy. Efekt - może zaczyna sumieć 10 km/h później, ale drzwi zamykają się dużo trudniej i przy otwieraniu zamek jakby dziękował, że nie musi ciągnąć dodatkowego obciążenia. Zdjąłem, bo i tak klej zaczął puszczać "na zakrętach" .
Został jeszcze bagażnik i podłoga pod tylną kanapą.
Czy warto?
Wg smartfonowych aplikacji mierzących hałas jest 1-2dB ciszej, ale raz że dokładność tego to 3 dB, po drugie ucho szybko przyzwyczaja się do nowego poziomu głośności i wydaje się, że jest jak było wcześniej.
Jak ktoś ma trochę wolnego czasu i wolniejszej gotówki to może spróbować. Ja drugi raz bym robił dla samej sztuki - lubię dłubać przy samochodzie - a efekt jakiś jest. Przy 130 km/h mimo szumu można spokojnie rozmawiać.
Rozbierania nie ma się co bać - w razie co służę pomocą.
Jakieś zdjęcia mam, ale sporo jest tego w necie i mogę podesłać linki.
Wysłane z mojego Redmi Note 4 przy użyciu Tapatalka
-
tak to jest z wyciszaniem. Jeden dźwięk będzie stłumiony, drugi będzie bardziej słyszalny :wallbash:
a największa przyjemność z jazdy jest podczas przeziębienia z przytkanymi uszami :)
-
Drzwi wygłuszone
Ile dałeś warstw i gdzie ?
-
tak to jest z wyciszaniem. Jeden dźwięk będzie stłumiony, drugi będzie bardziej słyszalny :wallbash:
A jak juz bedzie totalna cisza to burczenie w brzuchu pasazera odbierze cala przyjemnosc z jazdy :)
-
Drzwi wygłuszone
Ile dałeś warstw i gdzie ?
Na poszycie (środek drzwi) mata butylowa, na blachę wewnętrzną (tam gdzie styka się z plastikowym boczkiem też mata butylowa i na boczek pianka.
Wysłane z mojego Redmi Note 4 przy użyciu Tapatalka
-
No to chyba wzystko co mozna zrobic.
Czasem da sie jeszcze wytlumic blotnik w tylnej czesci - tam gdzie dochodzi do drzwi - oczywiscie jesli w serii juz nie ma tam np pianki.
-
No to chyba wzystko co mozna zrobic.
Czasem da sie jeszcze wytlumic blotnik w tylnej czesci - tam gdzie dochodzi do drzwi - oczywiscie jesli w serii juz nie ma tam np pianki.
Tam idzie taki plastik z jakimś wyciszeniem - okleiłem to na styku plastik / blacha butylem. Szum to chyba wina opon - prawdopodobnie wyząbkowane.
Wysłane z mojego Redmi Note 4 przy użyciu Tapatalka
-
W takim razie trzeba było kupić Verso bo jest cichsze ;)
-
Udało się wygłuszyć bagażnik i miejsce pod kanapą. No i teraz z tyłu, aż się chce siedzieć. Generalnie jak siedząc z tyłu silnik było słychać od strony tłumika tak teraz słychać lekki przytlumiony "warkot" gdzieś daleko z przodu.
Wysłane z mojego Redmi Note 4 przy użyciu Tapatalka
-
Ciąg dalszy walki z hałasem.
Wygłuszenie maski - pod fabryczne wygłuszenie przyklejone maty butylowe plus specjalna niepalna pianka. Dodatkowo to samo z podszybiem od strony silnika. Efekt - na wolnych obrotach (wyłączone wszystko) nie słychać silnika - żona próbuje odpalać ponownie samochód. Jak obroty rosną dźwięk jest bardziej przytłumiony
Wygłuszanie tylnych nadkoli - zajęte boczki i wklejenie całych blach mata butylową i na to pianka samoprzylepna. Plastik który jest obudową nadkola przy oparciu kanapy - samoprzylepne poroso.
Rzeczywiście z tyłu jest ciszej.
Nadkole przód - zdjęte nadkole i wyklejone "od góry" matą i pianką, dodatkowo na nieosłonięte nadkolem blachy 4 warstwy płynnej gumy w sprayu- efekt chyba żaden.
Podłoga. Wyklejenie ile się da (bez wzmocnień) matą butylową i na to pianka - chyba porównywalne z nadkolem bo efekt jakoś mało słyszę.
Generalnie teraz najbardziej słychać opony - 225/45r17 - jednostajny rosnący z prędkością szum od około 70 km/h - na zimowych jest sporo ciszej. Wrażenie jest takie, że hałas wpada drzwiami/szybą/uszczelkami. Drzwi wygłuszone, z szybą nic się nie zrobi, uszczelki - próbowałem przykleić na "futrynie" uszczelkę typu D. Nawet mi się udało poprowadzić ją tak, że po nocy doklejona uszczelka straciła pierwotny kształt więc, docisk był prawidłowy. Efekt - może zaczyna sumieć 10 km/h później, ale drzwi zamykają się dużo trudniej i przy otwieraniu zamek jakby dziękował, że nie musi ciągnąć dodatkowego obciążenia. Zdjąłem, bo i tak klej zaczął puszczać "na zakrętach" .
Został jeszcze bagażnik i podłoga pod tylną kanapą.
Czy warto?
Wg smartfonowych aplikacji mierzących hałas jest 1-2dB ciszej, ale raz że dokładność tego to 3 dB, po drugie ucho szybko przyzwyczaja się do nowego poziomu głośności i wydaje się, że jest jak było wcześniej.
Jak ktoś ma trochę wolnego czasu i wolniejszej gotówki to może spróbować. Ja drugi raz bym robił dla samej sztuki - lubię dłubać przy samochodzie - a efekt jakiś jest. Przy 130 km/h mimo szumu można spokojnie rozmawiać.
Rozbierania nie ma się co bać - w razie co służę pomocą.
Jakieś zdjęcia mam, ale sporo jest tego w necie i mogę podesłać linki.
Wysłane z mojego Redmi Note 4 przy użyciu Tapatalka
Mógłbym prosić o jakieś wskazówki jak zdemontować podszybie. I ogólne wskazówki/trudność/ile czasu to zajmuje
-
Witam
Odgruzuje trochę temat odnośnie wyciszenia/wygłuszenia aurisa ts, w swoje sporo już pooklejałem (drzwi, cały bagażnik) ale dalej największym problemem jest szum spowodowany przez powietrze opływajace nadwozie. Zastanawiam sie czy, moze ktoś z Was montowała akcesoryjne owiewki na szyby, kiedyś były bardzo popularne i w znakomity sposób obniżały hałas generowany przez opory powietrza, pytanie czy zastosowanie takiego czegoś ograniczy choć trochę szum powietrza oczywiście przy zamnkniętych oknach. Proszę o podzielenie sie doświadczeniami tych którzy mieli cokolwiek bliżej z owiewkami.
-
Wiesz co wg.mnie owiewki nie niwelowały szumu tylko mniejszaly go podczas jazdy z otwartymi szybkami wtedy klima to było coś praktycznie nie osiągalnego. Dawały też możność nie wiania do środka z taką częstotliwością ja przy normalnie otwartej szybie gdzie nie ma owiewki.
-
Też tego sie obawiam i z tego powodu nie montowałem ich, wgląda, że z tymi szumami raczej nic sie nie zrobi, szkoda bo to chyba największy minus tego modelu.