Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Camry => Wątek zaczęty przez: peter1976 w 19 Marca 2016, 11:45:02
-
Witam,
mam pytanko. Od jakiegoś czasu w mojej camry dają się słyszeć jakieś stuki z tylu. Nie wertepach a bardziej na falowanych nierownksviach gdy auto kołysze się na boki a nie trzęsie.
Wymieniono tuleje na wahaczach wzdluznych ale nie pomogło.
Czy to może amorki czy sprężyny. Podobno nic pod spodem nie jest zużyte.
-
Ile auto ma przebiegu ?
Mogą stukać amory, tuleje stabilizatora, górne mocowania amorów.
-
90 tys mil wiec nie tak dużo chyba.
Jest to taki gluchy dźwięk jak by wydech objął się o podwozie.
Nie metaliczny stukot.
-
Bujaj solidnie autem na boki, jeśli będą stuki słyszalne w bagażniku, to jak pisał Marcin, możliwe, że górne mocowania amorów. Pomocna jest druga osoba.
-
Niestety bujanie nic nowego nie wniosło.
Nie słychać wyraźnych stuków przy bujaniu.
Tylko jadąc po nierównościach bujających auto na boki to słychać.
Z tydzień mam przegląd to może wyjdzie coś z amorkami lub sprężynami albo zobaczą jakieś luzy na gumach?
-
Tłumik na swoim miejscu, nienaruszony?
Klucze i wszelkie graty nie latają luzem po bagażniku?
-
U mnie np. prawdopodobnie stuka tylna półka a zmieniłem górną poduszkę amora :wallbash: :laugh:
-
Niestety bujanie nic nowego nie wniosło.
Nie słychać wyraźnych stuków przy bujaniu.
Tylko jadąc po nierównościach bujających auto na boki to słychać.
Z tydzień mam przegląd to może wyjdzie coś z amorkami lub sprężynami albo zobaczą jakieś luzy na gumach?
Hej wyszło coś na przeglądzie? Znalazłeś coś? Ja mam identyczne objawy. Przelatane 77000 mil.
Końcówki drążków w porządku, gumy stabilizatora wymienione.
Mechanior też wspominał o tych górnych mocowaniach amorków tyle, że nie miał czasu się tym zająć...
-
Przy okazji akcji serwisowej sprawdzili mi dzisiaj zawieszenie w Toyocie. Nic nie znaleźli...
Nie mam pomysłu jak to wytłumaczyć mechanikom.
-
Nie wszystko da się znaleźć w taki sposób jak by człowiek chciał. Zaproś typa na przejażdżkę, może coś mu się rozjaśni.
-
Nie wszystko da się znaleźć w taki sposób jak by człowiek chciał. Zaproś typa na przejażdżkę, może coś mu się rozjaśni.
Zaprosiłem tyle, że on jeździ nie po tych dołkach :D W zawieszeniu stuka wtedy kiedy każde koło jest na innej wysokości.
-
I się potwierdziło. Górne mocowanie amortyzatora. Zgodnie ze sztuka od razu wymieniłem dwa + amory. Dzięki za wskazówki.
-
I się potwierdziło. Górne mocowanie amortyzatora. Zgodnie ze sztuka od razu wymieniłem dwa + amory. Dzięki za wskazówki.
Mocowania były do wymiany, amory też. Niestety w momencie kiedy auto jest bujane na boki słuchać stukanie, jak twardą gumą o metal.
Pół samochodu rozebrane i efektu brak. Macie jakiś pomysł? Najlepsze jest to, że siedząc z tylu tego nie słychać. Tylko z przodu jak buja na dziurach. Na kocich łbach, progach pojedynczych dziurach nic, cisza.
-
Rozwiń, bo z tej wypowiedzi zrozumiałem, że wymieniłeś amory i górne mocowania a dalej stuka.
-
Od dłuższego czasu słyszę stukanie w tylnej części zawieszenia. Występuje ono tylko wtedy kiedy auto zaczyna się kołysać na boki. Zazwyczaj przy wyjezdzaniu małych prędkościach do 30km/h. Na dołach, progach zwalniających nic, cisza.
Zostało wymienione
- amory tył L i P
- górne mocowania, oboje
- poduszki stabilizatora
- tuleja od zwrotnicy
Niestety nomenklatura mechaniczna nie jest mi dobrze znana wiec wybaczcie jak przekręciłem jakieś nazwy
-
Wyjąłeś wszystko z bagażnika do testów?
Układ wydechowy sprawdzony, czy gdzieś nie obija się o karoserię?
-
A łączniki stabilizatora ? Często luz jest "ręcznie" niewyczuwalny a pod obciążeniem karoserii słychać jak stuka.
-
Panowie dzięki za wskazówki:
W weekend sprawdzę:
-Bagażnik (był problem z woda)
-wydech
-łącznik stabilizatora
-
Zostało wymienione
- amory tył L i P
- górne mocowania, oboje
- poduszki stabilizatora
- tuleja dolna od zwrotnicy
Nie został wymieniony łącznik stabilizatora. Problem jest o tyle trudny do wyeliminowania, gdyż siedząc na tylnej kanapnie słychać pukanie... z okolic środka podwozia.
Ciekawa zagadka...
-
Napisałeś, że wymieniono poduszki stabilizatora, a czy przy okazji sprawdzono sam stabilizator? Jeśli stabilizator w miejscach obsad jest nadmiernie zużyty, wytarty lub skorodowany, to będzie luz i stuki.
-
Ale nie w aucie z 2007 roku, chyba, że ma z pół miliona nalatane.
-
Nie mam szklanej kuli, a herbatę mam w torebkach.......
-
Ale nie w aucie z 2007 roku, chyba, że ma z pół miliona nalatane.
Ma 80000mil
-
Sprawdzenie zawieszenia bez stacji diagnostycznej (bez szarpaków) wykonuje następująco:
1. WSZYSTKIE niepotrzebne rzeczy wyciągam z auta tzn. monety, luźne śrubki, podnośnik, zapasowe żarówki, jakiekolwiek narzędzia, jakieś grube książki, smartfony...no długo bym wymieniał....w skrócie wszystko co nie "pracuje" w (oraz z) samochodzie należy wyjąć.
2. Najpierw bujam na boki chwytając za słupek B, potem za nadkola.
3. Bujanie wzdłużne – otwieram bagażnik i chwytam na próg bagażnika i bujam z całej siły. U mnie skrzypiały sprężyny – popsikałem środkiem penetrującym do gum i do metalu i cisza od kilknastu miesięcy.
4. Podnieść auto do góry podnosnikiem albo wjechać jedną stroną auta na wysoki (i szeroki dla opon) krawęźnik i wejść pod auto.
5. Dokładne sprawdzenie polega na bezpośrednim poruszaniu (nie uderzaniu) w elementy zawieszenia np. długim i grubym śrubokrętem lub łomem. Poruszamy i mocujemy się tak aby nie uszkodzić gumowych tulei. Ruszamy poprzecznie i podłużne nie używając zbyt dużej siły (z wyczuciem ale też nie z lekkością np. 5 Nm ;-)).
6. Sprawdzamy wszystkie elementy zawieszenie jak również OSŁONY (wydechu, tarcz hamulcowych i inne). U mnie poluzowała się osłona tarczy hamulcowej i po przymocowaniu jest ok.
7. Sprawdzamy wszystkie widoczne brackety (mocowania innych komponentów) np. bracket do mocowania końcowego tłumika.
8. Górne łożyska amortyzatorów osi przedniej sprawdzamy podczas skręcania kołem kierowcy. Nie uderzamy młotkami (nawet gumowymi) w osłonę tłoczyska amorka !
Sprawdzanie zawieszenia na stacji diagnostycznej:
Punkty 1-3, 5-8 jak wyżej + szarpaki
Szarpaki muszą umożliwiać szybkie przemieszczenie koła w płaszczyźnie poprzecznej i wzdłużnej auta. Na wielu stacjach szarpaki są już stare (wyrobione) i przemieszczenie jest zbyt wolne i zbyt małe.
Co ważne: podczas sprawdzania szarpakami, diagnosta (lub użytkownik auta) POWINIEŃ złapać ręką za „przemieszczany” element zawieszenia i czuć stukanie, które NIE zawsze słychać i nie zawsze widać luzy gołym okiem !
Mam nadzieję że powyższa instrukcja będzie pomocna nie tylko dla opisywanego w temacie problemu…lecz także podczas sprawdzania zawieszenia auta przed zakupem.
Niech Wam dobry Bóg błogosławi !
Pozdr.
J.
-
Niech Cię Pan błogosławi i strzeże!
Dzięki za szczegółową instrukcję
Byłem w Toyocie i 4 byków szarpało. NIC
Byłem na stacji diagnostycznej ale chyba to szarpaki nie były bo podał mi tylko ile amortyzatory maja sprawności.
-
Panowie, co Wy na to, że stuka w dachu? Może to być szyberdach? Zabrałem wczoraj kumpla na jazdę testową, stał z tylu z głowa na dachu i mówi ze tam stuka.
Ta teoria może mieć sens ponieważ objawy nasiliły się po wymianie amortyzatorow, mocowań i gum stabilizatora. Auto stało sie sztywniejsze.
Ma to sens?
-
Kiedyś słyszałem, że mechanik irytującemu klientowi w słupku powiesił na lince nakrętkę która przez długi czas umilała typowi życie :) Musisz sprawdzić wszystkie opcje, pamiętaj tylko, że dźwięki potrafią się przenosić.
-
Rozchuśtał mi się tył.... chodzi mi po głowie pomysł aby zainstalować poliuretany zamiast gum.....
co myślicie w temacie? czy ma sens robienie tyłu? jak zniesie to przód?
-
A coś konkretniej ? Które tuleje chcesz wymienić na poli ?
-
mój majster reanimujący moje wozidło kilka dni temu zasugerował że skoro regularnie rozwalam zawieszenie można by pomyśleć o dorobieniu elementów z poli, sam nie wiem jeszcze które elementy zamierza dorobić, póki co zastanawiam się czy operacja ma sens bo koszty pewnie będą znacznie większe niż na standardowych częściach....zwłaszcza że skoro utwardzamy jeden element to drugi też trzeba wstaiwić wzmocniony bo momentalnie szlag go trafi....
-
Ma sens, zrobisz raz i zapomnisz o sprawie, o ile będzie to zrobione z głową.
-
czekam na wycenę, jeśli będzie rozsądna to w przyszłym tygodniu przesiadam się na rower :-)
-
regularnie rozwalam zawieszenie można by pomyśleć o dorobieniu elementów z poli,
Jeśli regularnie rozwalasz zawieszenia to może po prostu lepiej jeździć z niższą prędkością po dziurawej drodze :roll:
Na Discovery w "MythBusters" kiedyś stwierdzili że lepiej jeździć szybciej po dziurawej drodze (o małej głębokości dziur). Wówczas zmierzone widmo drgań (amplituda, przyspieszenie drgań) było niższe niż podczas powolnej jazdy
Jednakże jeśli droga ma wśród dziur o małęj głebokości, także dziury o dużej głebokości to zdecydowanie lepiej jeździć jest wolno, gdyż jest mniejsze ryzyko że uszkodzimy zawias. :good:
Natomiast jeśli prędkość to nie problemem, to może podwozie jest krzywe (po wypadku lub po mocnym wjechaniu na wysoki krawęźnik) i elementy zawieszenia pracują niezgodnie z położeniem konstrukcyjnych punktów ich mocowania do nadwozia...tzn. działające na elementy zawieszenia wektory sił są niezgodne z ich fabryczym położeniem i orientacją.
Skomplikowane to. Z czasem i eksploatacją auta (nie mylić z przebiegiem auta) podwozie się wykrzywia i części produkowane na rynek zamienny i oryginalny mają tolerancję wykonania, która nie będzie pasowała do mocno przesuniętych punktów mocowania z powodu wykrzywionej płyty podłogowej.
Pozdrawiam :good:,
J.
-
Panowie,
Oficjalnie mogę napisać, że mój przypadek nie kwalifikuje się do tego wątku. Przyczyną stukania jest naprężenie dachu. Prawdopodobnie mocowanie szyberdachu stuka o konstrukcję.
Znalazłem warsztat, gdzie Panowie znają się na fachu. Robią tylko szyberdachy. W swojej historii mieli kilka Camry na warsztacie. Nie uwierzycie, najmłodsza miała 2 lata!! Serwis nie uwzględnił pukania w dachu bo auto bło z USA.
Przyczyna ta sama, słabe materiały użyte do mocowania szyberdachu.
Mimo wszystko dzięki za wskazówki, przynajmniej mam nowe zawieszenie z tyłu i prowadzi się jak marzenie :)
-
Sprawdzałem czy potrafi latać... :oops: po wylądowaniu okazało się że lata nieźle tylko lądowania źle znosi :song:
pewnie powinienem pomyśleć o innym autku do takich zabaw :cheesy:
-
Panowie, Oficjalnie mogę napisać, że mój przypadek nie kwalifikuje się do tego wątku. Przyczyną stukania jest naprężenie dachu. Prawdopodobnie mocowanie szyberdachu stuka o konstrukcję.
Dla kogoś kto ma taki sam problem załączam biuletyn Toyoty z procedurą naprawczą.
http://media.fixed-ops.com/Toy_ServiceBulletins/sb0088t12.pdf (http://media.fixed-ops.com/Toy_ServiceBulletins/sb0088t12.pdf)
Szkoda, że Toyota dala ciała w takiej sprawie...
-
Witam,
nawiązując do wcześniejszych wypowiedzi w sprawie stuków w tylnym zawieszeniu Camry.
Czy udało Ci się komuś zlokalizować cokolwiek?
Byłem na przeglądzie. Przetrzepali auto od A-Z. Szarapki itp.
Zużycie amorów max 16% więc jak nowe. Wszystkie gumy, stabilizatory itp jak nówki.
Auto z 2007r i ma 120 tyś km nalatane [prawie nic na te auta]
Nic się nie działo a jadąc rano znów te cholerne stuki takie głuche.
Jak jest zimny jest to duuużo bardziej słyszalne. Mniej jak się rozgrzeje ale jednak.
Już tracę głowę co to może być.
Przy małych prędkościach i na nierównościach np przejazd kolejowy lub jedno kolo na próg zwalniający a drugie jeszcze nie wjedzie, jakieś dołki.
Tak, że jedno koło jest na innym poziomie z drugim.