Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Camry => Wątek zaczęty przez: bezel w 30 Marca 2016, 14:29:38
-
Przed świętami miałem plan wymienić skrzynię. Przeliczyłem się z czasem i operacja w połowie została przerwana :czerwona: Zdążyłem jednak odkręcić linkę od przełącznika przy skrzyni biegów. Po przykręceniu z powrotem opadł ten ostatni fragment jakby pancerza, który usztywnia linkę między mocowaniem na wsuwkę do skrzyni a samym przełącznikiem. Wynik jest taki, że zamiast przerzucać na park, linka się wybacza i zostaje na neutralu. Moje pytanie jest takie. Jak to jest mocowane? Wygląda jakby na wcisk ale jest tam cholernie mało miejsca i ciężko się zorientować. Niby wciskałem ale nic to nie dało. Ktoś już coś takiego przechodził i uporał się z tym problemem?
-
Czy na pewno dobrze ustawiłeś przełącznik na skrzyni względem położenia dźwigni biegów?
Z tego co kojarzę, dźwignia na N i przełącznik ustawia się na znaku, też na N. Jest w manualu opis, ale nie mam pod ręką.
-
Samego przełącznika nie ruszałem ani jego dźwigni. Jedynie odkręciłem linkę więc raczej nie powinno mieć to znaczenia na jakiej pozycji ustawiłem. Tam jest możliwość przestawienia o jedną pozycję a u mnie linka ciągnie dźwignię przy skrzyni gdy przełączam selektorem na np D, ale jak chcę wrócić do P do linka zamiast pchać dźwignię wygina się na bok bo nie trzyma jej ten niby pancerz.
Tak to wygląda (mało miejsca więc fotka taka se):
(http://img135.imagevenue.com/loc178/th_349972259_20160330_141547_122_178lo.jpg) (http://img135.imagevenue.com/img.php?image=349972259_20160330_141547_122_178lo.jpg)
-
Wyrwane z okucia, nie wiem jak Ty to zrobiłeś :cheesy:
Trzeba wyjąć całe cięgło i albo je wymienić na sprawne albo spróbować zakuć ponownie z zachowaniem fabrycznej długości.
-
Zapewne przy wyciąganiu skrzyni zapomniał wypiąć z przepustnicy, albo zaplątała się skutecznie.
-
Nic z tych rzeczy. Może jakaś wada wykonania bo nie siłowałem się z tym. Kiedyś też mi to wypadło ale jakoś widać musiałem to włożyć z powrotem. Teraz jakoś nie chce współpracować :cheesy: ale może to wina braku czasu na zabawę. Liczyłem na to, że może problem jest znany ale jak widać jestę pionirę.