Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: Barti w 06 Kwietnia 2016, 14:31:34
-
Witam
To jest mój pierwszy post na forum więc miło mi zagościć u Was.
Dotychczas miło i bezawaryjnie użytkowało mi się Corolle E12 1,4D4D z 2005 ale w tym roku strzeli jej 11 lat we wrześniu i blisko 160k na liczniku czas na wyminę. Od 3 miesięcy obserwuje rynek Aurisów i nietrudno się domyśleć że najchętniej zaprzyjaźniłbym się z modelem Hybrydowym.
Niemniej jednak mała dziura w portfelu pozwala mi na zakup auta w okolicy 70k i nagle pojawiła się opcja zakupu Aurisa 1,2T 116 w wersji Comfort z bogatym wyposażeniem. Może ktoś z Was używa takiego silnika prywatnie,firmowo proszę o opinie. Doczytałem w jednym wątku parę zdań ale są one dość chaotyczne i tak naprawdę nic nie wnoszą do tematu. Proszę o rady opinie.
A może poczekać i dozbierać na Hybrydę ( co prawda wtedy trochę z gorszym wyposażeniem)
Z gory dziękuje i pozdrawiam.
-
A taniej nie wyjdzie, sprawdzony 1.6, z takim samym wyposażeniem?
-
Kolega padre użytkuje takie auto jako furę służbową - odezwij się do niego a z pewnością podzieli się wrażeniami :)
Pojechałbym do salonu i przejechał się zarówno 1.6 i 1.2T - zobaczysz co Ci bardziej pasuje ;)
Hybryda byłaby najlepsza (IMO) ale tutaj warto by było poczekać do końca roku o ile się nie spieszysz.
-
na hybrydę to trzeba konkretne kilometry robić, żeby się opłaciło. Bierz normalną benzynkę.
-
No właśnie nie dodałem tego robię około 15-20k rocznie. Codziennie 35 kilometrów trasy i 5/10 miasta - parę wycieczek wakacyjnych itd. Chciałbym auto które śmiało przeżyje mi 200k na liczniki lub około 8/9 lat. Dziękuje za tak szybki odzew.
-
No właśnie nie dodałem tego robię około 15-20k rocznie. Codziennie 35 kilometrów trasy i 5/10 miasta - parę wycieczek wakacyjnych itd. Chciałbym auto które śmiało przeżyje mi 200k na liczniki lub około 8/9 lat. Dziękuje za tak szybki odzew.
Tez miałemten dylemat. Ponieważ tez planuje uużytkowaćgo ddługo czyli kolo 10 lat wybralem niezawodny silnik 1.6. IMO 13 tys. Zł różnicy w cenie na hybrydę to jakiś kosmos. Jak widzęze rróżnicaw spalaniu to 2 llitry (nie lidze korków bo w nich prawie nie sstoję ale w trasie litr różnicy) to licząc10 zl/100km to wychodzi mi ze zwroci sie po 130tys.
Zostaje niewiadome baterie choć tu pewnie powiedzą niektórzy ze priusy jeżdżą ponad 10 lat i nic im nie jest. A ja na to ze mercedesy beczki tez dalej jeżdżąi prawie nic im nie jest. Brak alternatora i paskow jest na korzyść hybryd ale koszty ubezp. Juz nie.
Odnośnie 1.2 turbo fajny silnik ale przesiadlem się z Clio 1.2 tce i MI bardziej odpowiada wolnossący i brak kolejnego słabego ogniwa czyli turbiny o która trzeba dbac.IMO Przy przedbiegach rzędu 15-20 tys. Km rocznie nie opłaca się brać hybrydy chyba ze ktoś nie jeździ tylko stoi w korkach
-
Każdy liczy jak umie. Moim zdaniem hybryda ma sens a wyliczenie ze zwróci sie po 130 tys km w stosunku do benzyny 1.6 to absurd. Po pierwsze - spalanie jakie w mieście uzyskasz z hybrydy to ok 5,5 l. Mam wyniki i 3,5l ale zima także ok 6,2l. Najcześciej pomiędzy 5 a 5,5l. W warunkach miejskich takich jak stolica 1.6 spali ok 2,5 litra wiecej. W trasie rożnie. Mi spala ok 5,5 l z prędkościami rzędu 130-140 km/h po autostradzie o czym pisałem juz nie raz. Trasa Polska-Włochy liczone z kalkulatora, auto mocno obciAzone urlopowe, wersja TS wyszło 5,4l na odcinku 1650 km w jedna stronę. Jazda z prędkościami ok 80-100 km normalnymi drogami to spała je ok 4,5l. Ubezpiecznie. - dokładnie odwrotnie jak w benzynie. Za pierwszy rok na hybrydę załapałem sie na promocje i full pakiet wyszedł mnie 960 zł za auto o wartości 98 tys zł (cena wyprzedaż w 2015 r.) Teraz zapłaciłem za roczne auto 2,2 tys tez za full pakiet a auto wycenione po spadku wartości po roku na 88 tys. zł. Ja liczyłem dokładnie i wg mnie sie to kalkuluje. Robie rocznie ok 15 tys km.
-
"Chciałbym auto które śmiało przeżyje mi 200k na liczniki lub około 8/9 lat"
Nikt Ci nie odpowie w tym momencie ile przejedzie bezawaryjnie 1.2T bo to świerzak. Rodzynki dopiero mogą zacząć wychodzić po czasie. Natomiast 1.6 jest naprawdę sprawdzona konstrukcją. Jest jedna wada: podczas jazdy nie będzie większych emocji. 132KM nie ma przełożenia w rzeczywistości. Czyli bezproblemowo ale nudno.
-
Acha co do turbiny. Co za problem zregenerować ją po nawet 100 tys km za 1200zł. jeśli padnie. Za to odwdzięczy Ci się auto poprzez kulturę jazdy, bo 1.2T jeździ znacznie lepiej i ciszej od starego 1.6.
-
"Chciałbym auto które śmiało przeżyje mi 200k na liczniki lub około 8/9 lat"
Nikt Ci nie odpowie w tym momencie ile przejedzie bezawaryjnie 1.2T bo to świerzak. Rodzynki dopiero mogą zacząć wychodzić po czasie. Natomiast 1.6 jest naprawdę sprawdzona konstrukcją. Jest jedna wada: podczas jazdy nie będzie większych emocji. 132KM nie ma przełożenia w rzeczywistości. Czyli bezproblemowo ale nudno.
Jestem tego samego zdania, dlatego wybrałem nudne 1.6, miałem w życiu już kilka niemieckich aut z turbo i dziękuje bardzo.
-
OK. Ty wybrałeś święty spokój, ale niektórym bardzo ciężko się uwstecznić jeśli chodzi o osiągi. Ja postawiłbym na radość z jazdy mając w założeniu większą awaryjność i mając w założeniu jakieś tam dodatkowe pieniądze na naprawy. Być może ten niby sprawdzony i świadomie dopracowywany przez lata 1.2T będzie mniej awaryjny od Niemców.
-
Najcześciej pomiędzy 5 a 5,5l. W warunkach miejskich takich jak stolica 1.6 spali ok 2,5 litra wiecej.
Ja mialem A II hybryde i 1.6 valve - przy mojej jezdzie paliły odpowiednio 5.5-6 i 10-13.
Przy taich różnicach te 12 tyś zwraca sie duuuzo szybciej.
Na 100% przy obecnym wyborze nie brał bym 1.6 tylko hybrydę (pomimo ze w obecnym verso zona ma 1.6).
A mając wybór A II 1.6 czy 1.2t To wybrałbym Verso 1.6 - nienawidzę foteli w A II
-
A co z fotelami jest nie halo w AII ? Jak pamiętam nie rzuciło mi się w oczy aby były niewygodne. A może chodzi o wygląd ? Za to w AII po lifcie bardzo poszli z jakością wnetrza względem Auris jedynki (po lifcie też). Ten drugi to bieda w porównaniu do Auris 2 po lifcie.
-
Ja mam spalanie 7,4 w cyklu całkowicie miejskim, na liczniku 1100km więc tak jak zapewniał sprzedawca przy 2-3tysiacach powinno się ukształtować poniżej 7 litrów spokojnie, nie wiem skąd te dane o 10-13 litrach, nie jeżdżę powoli bo przyzwyczajony jestem do dużych silników, które same prosiły mnie o dopier... :) teraz fakt trzeba wkręcać go wysoko ale mimo to i tak idzie dobrze. Co do jakości wnętrza to mi się bardzo podoba, może nie dorówna Insigni lub Passatowi które miałem poprzednio, ale nie jest źle. A i fotele moja ciężarna żona bardzo chwali
-
A co z fotelami jest nie halo w AII ?
Mnie i kilku znajomych bolą plecy po przejechaniu 100km.
nie wiem skąd te dane o 10-13 litrach,
Z wyświetlacza :)
-
Miałem okazję porównać spalanie swojego nowego Aurisa TS Hybrid z nowym Aurisem 1,6 z tym, że była to wersja hatchback i to nie jest tak, że różnica to tylko 2,5 litra w mieście. Rzeczywiście hybryda w zimie spala więcej, u mnie wychodziło nawet 6,5 litra w całkowicie miejskim trybie jazdy, a kiedy tylko temperatura się podniosła do ponad 5 stopni to spalanie w tych samych korkach w Warszawie wychodzi 4,8 - 5,5
Aurisem 1,6 jeździłem w zimie wiec nie mogę porównać do spalania przy letnich temperaturach. Przez około dwa tygodnie uzytkownaia i średnie spalanie na tych samych trasach z dokładnie takim samym stylem jazdy wychodziło mi na poziomie 10,2 a jak już się nagimnastykowałem żeby oszczędzić jak najwięcej to nie mogłem zejść poniżej 9,5 (trasa 16 km w Warszawie)
Ja wziąłem hybrydę najlepiej wyposażoną i jestem bardzo zadowolony. Aż lżej na sercu się robi widząc spalanie 4,8 dla bieżącej trasy <taniec>
-
Jest jeszcze 1 rzecz w 1.2T - bezpośredni wtrysk benzyny. Wymiana 4 sztuk może być bolesna. Nie mam informacji jakie są ceny w Toyocie, ale u konkurencji która stosuje ten typ zasilania paliwem cena 1 sztuki to 900 - 1200 zł. Wtryskiwacze często nie wytrzymują dłużej niż ~160 tys km, jest wiele przypadków gdzie nie dotrwały do 100 tys. Czas pokaże jak będzie w przypadku 1.2T. W niedalekiej przyszłości niezawodny wtrysk MPI będzie już historią.
-
Ok przekonali mnie Panowie wybór padł na 1,6 HB 132 wersja Comfort (załapałem się jeszcze na wyprzedaż 2015) dobrać jakiś pakiet ? (niestety pakiet tech który mnie interesował niedostępny)
-
Ja tam bym przekonywał Cię do 1.2T. Przejedź się najlepiej obydwoma zrozumiesz o co chodzi.
-
Wiem że napewno jest różnica w dynamice ale nie bede ryzykował, autkiem jeździmy rodzinnie,do pracy brak mi iskierki i cięzkiej nogi może to wada może zaleta. Przy moim stylu jazdy 1,4 D4D który mam pali mi 4,9 w cyklu mieszanym na trasie w 3 osoby (100-120) 4,3,-4,5. W tej bezynie pewnie zamknę się w okolicy 7,5-8 ale desla (obecnego) nie kupię na hybrydę brak $$ a 1,2T mało sprawdzony - wybrałem pewne rozwiązanie może za 4-5 lat dozbieram do hybrydy.
-
Podczas normalnej jazdy w trasie około 300 km, w której ~60 km to droga ekspresowa, a reszta to obszar niezabudowany i zabudowany (przejazd przez nieduże miasta/miejscowości) notuję spalanie nieprzekraczające 6,8 L/100 km. Nie mam ciężkiej nogi, ale nie jestem też fanem ecodrivingu i zamulania :)
1.2T ma wyższy moment obrotowy dostępny dużo wcześniej niż w 1.6, nie trzeba go zatem wysoko kręcić i jest bardziej elastyczny. Przez zakupem miałem okazję porównać i finalnie zdecydowałem się na 1.6.
-
piodi zgadzam sie z toba. Jeżdżąc bardzo eco udalo mi sie zejść do prawie katalogowych 5.2 w trasie ale nie autostrada i non-stop okolo 80 na liczniku. Przy normalnej jeździe po za miastem okolo 6-6.5 autostrada 130 tempomat to okolo 7.3-7.5. Więc jak ktoś pisze o 10 litrach w trasie to znaczy ze nie umie jeździć albo nie chce umieć jeździc tylko wiecznie jeździć na 6tys/obr. Tak jak napisałem jak ktoś nie jeździ tylko stoi w korkach to hybryda dużo lepsza i szybciej się zwróci bo wierze, że hybryda spali 5 a benzyna 10 litrow. czyli nam wyjdzie ze hybryda zwroci sie po (nie chce mi się liczyć dokładnie) 50 tys. km korka. Można mieć taką perspektywę.
Fakt, że w poprzednich obliczeniach nie wziąłem pod uwagę spadku wartości ale jeśli pytający chce jeździć tym 10 lat to jak porównuje avensis 10 letnia do priusa 10 letniego który wtedy był o wiele droższy od avensis to róznica jest koło 2-3 tys. Więc w przypadku auris benz i auris hybrydy może się okazać,że spadek wartości zrówna te ceny (różnica 2 tyś zł maks.)droższe ubezp. ze względu na mniejszy spadek wartości w pierwszych latach. Ktoś pisał o nowym, że zapłacił 960 zł ubezp. a czy nie bylo jakiejs promocji albo upustu bo mi sie udalo utargowac z sumy ubezp. 200 zł??
Odnośnie 1.2T to moment większy ale częste wahlowanie gałką zmiany biegów może zniechęcić do jazdy albo inaczej gałka może robic jako chlodzenie kierowcy w jeździe po mieście.
Rozpisałem się a myślę, że temat już powinien być zakończony bo autor wybrał samochód. IMO gratuluję wyboru 1.6
-
Ja mam comfort+style+park i polecam, bo cena za takie wyposażenie uważam że jest dobra, ale to moje zdanie
-
Na chwilę obecną mam Comfort+Park i zastanawiam się nad style lub navi. Co do style te większe koła nie przekładają się na większe spalanie ?
-
No to niech furka służy bezawaryjnie. I nie zapomnij jej wstawiać w palnik bo przy anemicznej jeździe ten motor się zamula.
-
Ja mam comfort+style+park i polecam, bo cena za takie wyposażenie uważam że jest dobra, ale to moje zdanie
Ja mam prestige bez executive. nie chcialem felg 17 :P
-
Dzięki wielkie za porady autko zamówione odbiór około 22 kwietnia. Temat chyba do zamknięcia.
-
Witam wszystkich to mój pierwszy post ... nie znam się to się wypowiem.
Również zamówiłem Auris, Comfort + Style + Park (Tech niestety niedostępnym).
Co do wyboru silnika - wybrałeś 1,6 ?
Sam pojeździłem i 1,6 i 1,2 T. Nie rozumiem absolutnie Twojego wyboru. Z 1,2 T to zupełnie inne auto, zwinniejsze, bardziej zadziorne, reaguje na gaz, czujesz że jedziesz :).
Auris to nadal takie toczydełko, ale 1,2 T dodaje trochę życia. Do 1,6 mi brakuje cierpliwości.
Co do wtryskiwaczy, turbiny i takiej tam awaryjności: o ile dobrze pamiętam przejechałeś ostatnio przez 11 lat 160 k km. To raczej zanim coś Ci się zepsuje wcześniej sprzedasz auto.
Gratuluję nabytku, pozdrawiam.
-
o ile dobrze pamiętam przejechałeś ostatnio przez 11 lat 160 k km.
kto?
-
Gratuluje również wyboru .. cóż 1,2T do nowa konstrukcja czy pewna czy bezawaryjna to loteria. 1,6 wydaje mi się bardziej sprawdzoną i pewną konstrukcją. Tak jak pisałem wcześniej nie jestem typem rajdowca hehe obecne 99KM przy 1,4D4D mi starczyło. Zobaczymy a i jeszcze jeden argument 1,6 łatwiej mi będzie sprzedać lub wymienić za parę lat na hybrydę.
-
obecne 99KM przy 1,4D4D
9KM dołożyłeś :cheesy:
-
Plonkas, popieram Twoją opinię. Ja strasznie żałuję że nie mam 1.2T zamiast 1.6 Valve. To dwa inne światy. I nie trzeba być rajdowcem aby szybko to docenić. Elastyczność 1.2T przełoży się na lepszy komfort podróżowania (większa cisza), bezpieczniejsze wyprzedzanie, lepsza jazda z kompletem pasażerów. Po prostu 1.6 przy 1.2T to mułek. A i po przeskoku z 1.4 D4D możesz odczuć różnicę, bo przy 2 tys obr/min w dieslu coś się dzieje z przyspieszeniem. W Valve zapomnij o tym. Jeszcze długo ten motor śpi i nic nie robi, więc w tym zakresie lepiej nie brać się za wyprzedzanie <zalamka>
-
Odgrzewam. Dzisiaj zrobiłem pierwszy przegląd na 15 tys. (brakuje mi kilka dni do pełnego roku posiadania auta) i melduję, że w aucie absolutnie nic się nie zepsuło.
Na siłę mogę przyczepić się do buczącego wydechu i kilku innych drobiazgów, ale co do silnika zastrzeżeń nie mam.
Spalanie mieści się między 6 a 7 L - jeżdżę w większości po autostradzie z prędkością około 120 km.
Koniec raportu (nudne te Toyoty ;) ).
-
A co miałoby się zepsuć po roku i 15k ;) .... niezależnie od marki auta ;)
-
Po roku i 22k przebiegu bez problemów. Tylko te spalanie mogło by być mniejsze śr 7,5 l. Zastanawiałem się nad hybrydą ale wycie silnika było dla mnie nie do przejścia. Silnik 1,2 jest dużo lepiej wyciszony w porównaniu do innych 1,6 1,4 d4d czy 1,8h. Fakt lewarkiem trzeba się na machać ale ja to lubię.
-
mariuszs - co miałoby się zepsuć w nowym aucie, no to z mojego doświadczenia: wymiana uszczelki pod głowicą i uszczelnienie, wymiana uszczelniacza wału skrzyni biegów, wiecznie uciekający środek z układu klimatyzacji i ostateczna wymiana przewodów, wymiana wszystkich srebrnych emblematów na samochodzie bo postanowiły się zazielenić - nie napisze marki bo wszelkie takie sprawy były załatwiane w ASO profesjonalnie i bez łaski. BTW w ASO Toyoty już tak fajnie nie jest.
-
Z racji, że jestem hybrydowem, powinienem chwalić ten rodzaj napędu, ale, że miałem tydzień 1.2 T na manualu muszę Wam coś pokazać:
(https://images81.fotosik.pl/581/90c8c41d34575c5fmed.jpg) (http://www.fotosik.pl/zdjecie/90c8c41d34575c5f)
(https://images84.fotosik.pl/579/348566f091f3fce9med.jpg) (http://www.fotosik.pl/zdjecie/348566f091f3fce9)
Droga do i z pracy około 50 km za każdym razem. Prędkość do 80km/h, starałem się utrzymywać ja na poziomie 70/80. Wynik gorszy od hybrydy o jakieś 0,5l.
Zauważyłem, że mniej oszukuje na kilometrach o jakieś 6 km była bliższa prawdy wg Google Maps.
Opony 16stki.
Nie jest złe to autko do pyrkania 😀
-
mialem 1.2T w poprzednim samochodzie i jezeli robisz 80% po miescie jest to naprawde fajny silnik (szczegolnie jezeli niechcesz hybrydy), natomiast jezeli jest odwrotnie i robisz 80% po autostradach ... no coz musialem znienic samochod po roku :| .
-
Ja robię więcej po autostradzie niż nie po autostradzie :) i moje spalanie rzadko kiedy przekracza 7l/100. Trzeba się nauczyć machać tym lewarkiem od skrzyni szóstki :P. Zanim dogonię w kosztach paliwa koszt hybrydy to zmienię samochód - może na hybrydę Toyoty jak hybryda ogarnie swoje spalanie (bo automat kusi).