Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Corolla => Wątek zaczęty przez: Bartek1972 w 13 Kwietnia 2005, 00:22:25
-
Witajcie,
Kilka miesiecy temu poruszalem problem glosnej pracy silnika w corolli. Przez ten czas robilem doslownie wszystko, wyciszylem w aucie co tylko sie da, rozebralem deske rozdielcza do rosolu, wszędzie powkładałem maty wyciszające. Teraz silnika dosłownie wcale nie słychać do ok 3000 obr ( jak w lexusie :) ). Niestety nieprzyjemne buczenie powyżej 3000 obr. pozostało. Taki rezonans przypominający dźwięk zapchanego odkurzacza, szczególnie wyraźny przy hamowaniu silnikiem. Byłem w serwisie, pan stwierdził, że corolle 97-00 tak właśnie maja, że są po prostu głośniejsze niż wcześniejszy model. Taki "wyżyłowany" , nieprzyjemny dźwięk silnika.
Ostatnio jednak, jak na dworze zaczęło sie robić cieplej zauwazyłem bardzo ciekawą rzecz.
Otóż intensywność buczenia zależy od temperatury ( a może i wilgotności ) powietrza !!
Poniżej 14-15 stopni buczy jak diabli, powyżej tej temp. dzwięk staje sięo wiele przyjemniejszy, prawie całkiem czysty !
Nic już nie rozumiem, skoro raz buczy a raz nie, to znaczy musi siędać namierzyć to paskudztwo :)
Zacząłem sięzastanawiać czy to czasem nie zawieszenie silnika "twardniejące" przy zimnej temperaturze i przenoszące wtedy wiecej drgań ...
Jeśli komuś coś przychodzi do głowy to walcie śmiało, uzdrowicie mnie psychicznie.
Zaden samochód jeszcze mnie tak nie wściekał jak ta rolka - gdyby nie ten cholerny hałas auto byłoby wyjątkowo miłe, co wkurza tym bardziej :)
PS. Sprawdzałem czy jakiś wpływ na prace silnika ma czujnik temperatury powietrza w filtrze powietrza. Jednak jego wyciągnięcie i umiejscowienie gdzieś, gdzie zawsze gorąco nie ma najmniejszego wpływu ani na osiągi, ani na brzmienie, ani na cokolwiek. W sumie to też mnie zaskakuje
-
hmmm uszczelki na połączeniach ukł wydechowego, pewnie już są ciut wydmuchane i w tym może tkwić przyczyna, bo rozumiem, że dziurek nie ma i osłony by dawały metaliczny dźwięk, no chyba że ciut rdza wzięła tłumik od strony podłogi i nie widać tego na pierwszy rzut oka
-
Też obstawiałbym tu wydech - może któryś z tłumików (u mnie są 2) jest już w środku częściowo pusty (korozja), albo dziurawy i tak jak pisze "Rr" tego nie widać. Czy to słychać tylko w czasie jazdy czy na postoju po przegazowaniu też?? Jeśli na postoju, to można sprawdzić na kanale przynajmniej z której części auta to buczenie sięwydobywa.
-
Sprawdzałem czy jakiś wpływ na prace silnika ma czujnik temperatury powietrza w filtrze powietrza. Jednak jego wyciągnięcie i umiejscowienie gdzieś, gdzie zawsze gorąco nie ma najmniejszego wpływu ani na osiągi, ani na brzmienie, ani na cokolwiek. W sumie to też mnie zaskakuje
Sprawdz sam czujnik czy działa prawidłowo. Jak nie to wraz ze zmiana temperatury powietrza komp tego nie zauwazy dlatego inaczej pracuje jak jest zimno. Ten sam objaw miałem u siebie mimo ze czujnik nie wykazywał błedu do kompa :(
-
Ten sam objaw miałem u siebie mimo ze czujnik nie wykazywał błedu do kompa
Mysle, że to może być jakiś trop. A czy Tobie silnik też pracował nieładnie, buczał ?
Jakie były u Ciebie objawy uszkodzenia czujnika ?
Poza tym jak sprawdzić ten czujnik ? Podejrzewam, że to będzie opornik zmieniający oporność wraz ze zmianą temperatury ?
Wszystkim dziękujęza pomysły, ale wydech to chyba nie będzie. Byłem u fachowców od układów wydechowych, stwierdzili, że tłumiki są zdrowe. Poza tym buczenie oczywiście słychać na postoju i słychać je generalnie z okolic silnika a nie wydechu ( choć oczywiście to może być mylące ) Poza tym gdyby tłumik był zuzyty, to przecież buczenie nie zależałoby od temperatury
-
Bartek wez tego Pana i kopnij go w jaja i niech idzie sobie na kurs,ktory uczylby myslenia.... oslabiaja mnie takie teksty w tych modelach tak juz jest....
dla mnie to po prostu mistrzostwo swiata w glupocie :lol:
-
...układów wydechowych, stwierdzili, że tłumiki są zdrowe. Poza tym buczenie oczywiście słychać na postoju i słychać je generalnie z okolic silnika a nie wydechu
A przyloz ucho do wlotu powietrza pod maska, tudziez zaslaniaj i odslaniaj wlot nasluchujac.
-
dzięki, ale to nie układ dolotowy. Uruchamiałem nawet silnik z całkiem zdemontowana obudowa filtra powietrza i generalnie pojawiają sięwtedy zupełnie inne dźwięki, a buczenie pow. 3000 obr pozostaje identyczne. Zresztą samo buczenie to raczej rezonans kabiny, bo jest ono trudno wysłuchiwalne przy pracującym i przegazowanym silniku i otwartej masce.
-
Czujnik temperatury
18 ° C - 2000 do 3000Ω
80 ° C - 200 - 400 Ω
-
dzięki za informacje dot. czujnika. Dzisiaj jeszcze sprawdzę:)
Swoją drogą przed chwilą odłączyłem czujnik - i .. nie ma różnicy w pracy silnika.
Nic nie rozumiem, czy czasem komputer nie powinien sygnalizować błędu ?
-
Zczytaj kody z silnika i powinien być 24 jeżeli mnie pamięć nie myli :chmmm
-
Na bank bedzie to wydech. ja mialem to samo. Wydech po jakims czasie lekko sie przytyka,
mimo ze przez pukanie i ogladanie go od spodu nic nie mozna zauwazyc, wydaje sie ze wszystko jest w porzadku, przyczyna i tak tkwi w ktoryms z tlumikow. ja tak mialem i tez tylko od 3000 obr. Ostatnio nawet mnie intryguje ze wszystko zle w tym aucie dzieje sie dopiero od 3000obr. A wiec w tlumiku jest jakas tam siatka i wata. z biegiem czasu kazdy tlumik sie troche przytyka, jeden mniej drugi bardziej, roznie to jest w zaleznosci od stanu technicznego silnika, takze tlumiki ulegaja korozji od srodka. Wystarczy ze cos lekko sie obluzuje i w czasie jazdy bedzie dawac to rezonans i buczec. Wszyscy mi mowili ze tlumiki sa ok. Jaj jednak je wymienilem i problem zniknal.
-
A propos tłumików - może to i prawda, ale samochód ma dopiero 60.000. Wydaje sie, ze to nieduzy przebieg. Poza tym pytanie podstawowe : na jakie tłumiki zmieniłeś te oryginalne ? Walker? Bosal? Czy może jeszcze zupełnie inne ?
No i jakim cudem tłumik może reagować na zmianętemperatury zewnętrznej ...
Swoją drogą sprawdziłem czujnik temperatury - działa OK ( przy 20 stopniach ma 2.1 kO i prawidłowo reaguje na zmianętemp ). Niestety ... bo przyczyna musi być inna.
I na koniec pytanie do użytkowników rolek 97 -00 4efe :
Czy i wy obserwujecie buczący, nieprzyjemny dzwięk pow. 3000 obr ?
-
Hej!
Dzieki za odpowiedz o docieraniu.
Z tlumikami to jest tak, puki sa nowe to wszystko chodzi tak jak powinno, ale po jakims czasie niestety wdaje sie korozja i mimo ze sa jeszcze ok to jest w aucie glosniej szczegolnie przy wyzszych obrotach i nie wiem dalczego ale w toyocie zawsze w przedziale od 3000-3500 obrotow. ja zmienilem tlumiki na walkera wszystko bylo super ale po 30.000 km temat powrocil. Jak robilem remont silnika w serwiesie toyoty kazalem im sprawdzic tez tlumiki ale powidzieli ze sa w porzadku i zeby dalej jezdzic. Tez mnie to denerwuje ale co zrobic. po jakims czasiu juz sie do tego przyzwyczailem i juz nie zwracam na to uwagi. Wmowilem sobie ze brzmi teraz sportowo, hehehehe. Dla mnie tez bardzo jest to dziwne, ze wszystkie jakies niepokojace rzeczy w tym aucie dzieja sie w przedziale obrotow 3000-3500. Tak apropo, remont silnika tez byl spowodowany tym ze w tym przedziale obrotow silnik nie pracowal prawidlowo. Byl to jakis blad zaplonu akurat w tym przedziale obrotow i wtedy pracowal czasami na 3 cylindry. Dlugo nie mogli tego zdjagozowac, jezdzilem dalej, w koncu naprawili mi to ale po jakims czasie zaczal palic olej (3 litry/1000km). Na tym zylindrze co go odcinalo wypalil sie zawor i w koncu musialem oddac silnik do remontu. Teraz jezdzi bez porownania.
Ale z tymi tlumikami to niestety tak juz jest w tym aucie. W poprzednich autach jakie mialem, bylo inaczej. Tlumiki byly tak samo glosne / ciche do momentu az zrobila sie dziura. Srednio 2 lata wytrzymywaly. W toyocie jednak wytrzymuja znacznie dluzej ale staja sie troche glosniejsze po pewnym przebiegu. Jednak mozna sie do tego przyzwyczaic. Najlepsze jednak sa orginalne tlumiki ale sa niestety cholernie drogie. Mozesz sprobowac kupic je na ebayu w Niemczech. Sa calkiem dobre ceny.
Pozdrawiam
-
Tłumik z zewnątrz może być ok, ale może mieć tzw. przecieki wewnętrzne i wtedy jazgocze. U mnie po wywaleniu kata i wstawieniu rury w Nissanie jest taki metaliczny rzężący dźwięk w przedziale 2,5-3 tys obr. - czyli podobnie jak opisujecie.
-
Gdyby to był metaliczny, rzężący dźwięk, to byłoby łatwiej go znieść ( naciągając coś a la Alfa Romeo ); ja piszęo basowym huczeniu takiego silnika, który jakby wciąż jechał pod górę...
A wracając do tłumików - zastanawiam sięczy ewentualnie podmienić na Walkera środkowy czy oba ? Środkowy jest bowiem dużo, dużo tańszy.
-
Gdyby to był metaliczny, rzężący dźwięk, to byłoby łatwiej go znieść ( naciągając coś a la Alfa Romeo ); ja piszęo basowym huczeniu takiego silnika, który jakby wciąż jechał pod górę...
A wracając do tłumików - zastanawiam sięczy ewentualnie podmienić na Walkera środkowy czy oba ? Środkowy jest bowiem dużo, dużo tańszy.
Nie zakładaj Walkera albo poszukaj firmy i zrób cały układ od nowa albo załóż Bosala.
-
mam rolke'99 i nic takiego nie odczuwam o czym mowisz, a mam juz 150kkm.
pozdr
-
Dlaczego polecasz Bosala ? Co złego jest w Walkerach ?
I pytanie do Sławka - Jaki silnik ma Twoja Rolka - 4efe ( 1.3 ) czy vvti
Swoją drogą jak pisze Z. tłumik musiałby tracić właściwości od wewnątrz i to w taki dziwny sposób. Autentycznie byłem w 2 miejscach , osłuchiwali, opukiwali, i zgodnie twierdzili, że te tłumiki jeszcze długo pożyją.
-
Dlaczego polecasz Bosala ? Co złego jest w Walkerach ?
I pytanie do Sławka - Jaki silnik ma Twoja Rolka - 4efe ( 1.3 ) czy vvti
Walkery maiło kilki moich znajomych strasznie traciły dzwięk po wypaleniu a do tego poajwiała sie na nich rdza. Mimo ze pomoc były cynkowane.
Ja mam układ robiony cały na nowo, może nie jest za cicho ale ma przyjeme brzmienie i przy normalnej jezdzie nie przeszkadza.
-
Bartek mam 4efe 1.332 czyli ten mniej kolizyjny........ c:notell :bangel
-
Z tym 4efe mniej kolizyjnym silnikiem to bym polemizowal.
Co do wydechow to najlepsze jednak sa orginalne, ale jak to z wydechami nikt tego nie jest w stanie przewidziec jak dlugo wytrzymaja. Orginalne trzymaja zdecydowanie najdluzej i sa najcichsze. U mnie problemy zaczely sie po 140 tys km. Wszystko zalezy tez od tego czy alto jest garazowane i w jakich warunkach jezdzi, tez zalezy to od stylu jazdy. ja np bardzo duzo jezdze po autostradach w Niemczech i we Francji i to z duzymi predkosciami ok 160, 170 i tylko dlugie trasy po 600 km. Rowniez trzeba wziac pod uwage, ze z czasem ucho przyzwyczaja sie do dzwiekow. To jest dla ludzi z bardzo wyczulonym uchem.
Na Towim miejscu Bartek bym to olal i dalej jezdzil, chyba ze nie da sie tego wytrzymac.
-
Wiele sięda wytrzymać. Nawet jazdęmaluchem do Bułgarii ( przerabiałem ). Problem polega na tym, że lubięczerpać przyjemność z jazdy. Ot, np. pojezdzić sobie bez celu godzinkęczy dwie. Poprzednio miałem Fiata Brava i tam wszystko grało, silniczek był cichutki, miał urocze brzmienie, precyzyjny układ kierowniczy aż zachęcał do lekko sportowej jazdy. Niestety moja rolka nie wytrzymuje porównania z Fiatem, a niby ta sama klasa auta ... ( :oops: wielu mnie teraz pewnie znielubi ).
Stan na dzisiaj : przy ciepłym dniu samochód buczy lekko i można siędo tego przyzwyczaić. W nocy, jak temperatura spada ( i pewnie rośnie wilgotność ) buczy/ huczy/ jak diabli. Odłączyłem prawidłowo działający czujnik temperatury przy filtrze powietrza i albo wcale nie ma różnicy, albo jest minimalna na plus.
Konia z rzędem, kto mi zasugeruje o co chodzi ...
No bo jak tłumik może zależeć od temperatury/ ciśnienia/ wilgotności powietrza ?
A propos - czy Tojka ma czujnik ciśnienia powietrza atmosferycznego ?
No I dlaczego sprawdzony, poprawnie działający czujnik temp. nie ma wpływu na pracęsilnika ? Może komputer jest uszkodzony ?
-
Z tym 4efe mniej kolizyjnym silnikiem to bym polemizowal.
A mianowicie dlaczego bys polemizowal?
-
Z tym 4efe mniej kolizyjnym silnikiem to bym polemizowal.
A mianowicie dlaczego bys polemizowal?
Po 156 tys km przebiegu musialem zrobic kapitalke silnika. Zaczal brac olej nawet do 4 litrow na 1000 km. Pierscienie bardzo delikatne.
Wczesniej mialem audi z 300 tys km i zadnych problemow, ani grama oleju nie bral. Auto byla nie do zajechania i trzeba bylo przy nim zostac. Ale zachcialo mi sie japonskich wynalazkow.
Nastepne auto bedzie znowu audi.
-
Po 156 tys km przebiegu musialem zrobic kapitalke silnika. Zaczal brac olej nawet do 4 litrow na 1000 km. Pierscienie bardzo delikatne.
Trafiles na pechowy egzemplarz i/lub Twoj poprzednik zarznal silnik. Znam kilka takich aut z przebiegiem wiekszym niz Twoj i wszystko hula az milo. Kwestia dbania o silnik, okresowej wymiany oleju itp. Zapewniam Cie ze prawidlowo obslugiwany silnik 4EFE nie sprawia takich problemow.
PS
Okreslenie 'kolizyjny' oraz ' bezkolizyjny' odnosi sie do rozrzadu i efektow chocby zerwania paska :)
-
Po 156 tys km przebiegu musialem zrobic kapitalke silnika. Zaczal brac olej nawet do 4 litrow na 1000 km. Pierscienie bardzo delikatne.
Trafiles na pechowy egzemplarz i/lub Twoj poprzednik zarznal silnik. Znam kilka takich aut z przebiegiem wiekszym niz Twoj i wszystko hula az milo. Kwestia dbania o silnik, okresowej wymiany oleju itp. Zapewniam Cie ze prawidlowo obslugiwany silnik 4EFE nie sprawia takich problemow.
PS
Okreslenie 'kolizyjny' oraz ' bezkolizyjny' odnosi sie do rozrzadu i efektow chocby zerwania paska :)
Auto kupione od znajomego z Niemiec, serwisowane i na najlepszych olejach. W Polsce w ogole nie jezdzone. Ja tez poruszam sie w wiekszosci po niemieckich i francuskich autobahnach.
Podobno niektore silniki 4efe mialy wade pierscieni i brak jakiegos dodatkowego kanalu.
moj znajomy z sewisu mowil mi ze ludzie przyjezdzali jeszcze na gwarancji na wymiane pierscieni i tam rozszerzali ten kanal.
-
Tam gdzie dolna część kolektora wydechowego łączy sięz rurą wydechową jest zamocowana taka stalowa obejma. Spróbuj ją odkręcić i zrób krótki test. Nieoryginalny wydech przymocowany tą obejmą do wspornika czy innego elementu podwozia, zawsze będzie powodowal większe lub mniejsze buczenie. Jeżeli buczenia nie będzie lub będzie mniejsze po odkrcęniu tej obejmy to oczywiście nie znaczy, że możesz ją wyrzucić i jeździć sobie dalej. Gdybyś tak zrobił po kilku miesiącach rozwalisz uszczelki przy ujściu kolektora wydechowego, a można też uszkodzić szpilki w kolektorze. Jedyne lekarstwo na to buczenie to zespawanie i wygięcie rur wydechowych ściśle wg. oryginału, albo zakup oryginału w ASO.
Oczywiście to wcale nie musi być to. :chmmm
Pozdrawiam.
-
Podobno niektore silniki 4efe mialy wade pierscieni i brak jakiegos dodatkowego kanalu.moj znajomy z sewisu mowil mi ze ludzie przyjezdzali jeszcze na gwarancji na wymiane pierscieni i tam rozszerzali ten kanal.
Szczerze mowiac pierwsze slysze...
Na pewno chodzilo o 4EFE? Nie o VVTi?
-
Co do wydechow to najlepsze jednak sa orginalne, ale jak to z wydechami nikt tego nie jest w stanie przewidziec jak dlugo wytrzymaja. Orginalne trzymaja zdecydowanie najdluzej i sa najcichsze. U mnie problemy zaczely sie po 140 tys km.
To zależy co chcesz osiagnąć. Orginalny wydech jest ok ale można zmieniajac wydech uzyskac pare koni wiecej albo dość dobrze manipulowac momentem obototowym. Co do tego ze są najcichsze - cóż wszystko zalezy od tego co sie chce osiągną. Mojego układu nie słychać prawie do 4 tyś obrotów.
-
Yarisy też lubią buczeć:
http://www.forum.toyota.org.pl/viewtopic.php?t=3624
-
Tam gdzie dolna część kolektora wydechowego łączy sięz rurą wydechową jest zamocowana taka stalowa obejma
Nie widzętam żadnej obejmy. Widzęjedynie wspornik, do który wspiera końcówkękolektora wylotowego i oczywiście osłonękolektora. Kolektor połączony jest z rurą dwoma śrubami z charakterystycznymi sprężynami. Przy czym podkreślam, że układ wydechowy jest oryginalny.
Iceman napisał "
Mojego układu nie słychać prawie do 4 tyś obrotów"
- ach, to moje marzenie !
3-4 tysiące to właśnie najbardziej wykorzystywany zakres obrotów, jeżeli hałasuje powyżej 4 to pół biedy.
Kto robił Ci ten układ, jakie elementy wykorzystywał ( firmowe- niefirmowe ) i czy robiłeś układ pod kątem zwiększenia mocy ?
Coś mi mówi, że zaryzykuję200 zł i wstawie środkowy tłumik Bosala. Ciekaw jestem, czy i jaka będzie zmiana brzmienia auta, mam nadzieje, ze nie będzie głośniejszy i tak samo buczący. Czy ktoś może zmieniał środkowy tłumik na Bosala ?
Acha i jeszcze jedna myśl. Poprzedni model Toyoty ( do 97 ) z silnikiem 4EFE ( a więc bardzo podobnym) miał normalne, całkiem przyjemne, takie "gwiżdżące" trochębrzmienie.
Czy myślicie, że takie proste , "chamskie" podstawienie układu wydechowego od poprzedniego modelu może coś pomóc ??
Albo może można podstawić komputer od poprzedniego modelu - czytałem na forum, że uzytkownik Starletki wstawił sobie komputer od mojego modelu Corolki ( 97-00) i zwrócił uwagę, że silnik stał sięgłośniejszy. Może jak sięwstawi odwrotnie, to stanie sięcichszy ? :roll:
-
Iceman napisał "
Mojego układu nie słychać prawie do 4 tyś obrotów"
- ach, to moje marzenie !
3-4 tysiące to właśnie najbardziej wykorzystywany zakres obrotów, jeżeli hałasuje powyżej 4 to pół biedy.
Kto robił Ci ten układ, jakie elementy wykorzystywał ( firmowe- niefirmowe ) i czy robiłeś układ pod kątem zwiększenia mocy ?
Układ był robiony w łodzi. Środek jest bosala końcowy nie pamiętam musze spojrzeć. No i nie mam kata. Ostatni tłumik sportowy ale kulturalny - nie zagłośny ale miło brzmiący.
Coś mi mówi, że zaryzykuję200 zł i wstawie środkowy tłumik Bosala. Ciekaw jestem, czy i jaka będzie zmiana brzmienia auta, mam nadzieje, ze nie będzie głośniejszy i tak samo buczący. Czy ktoś może zmieniał środkowy tłumik na Bosala ?
Środokowy niepownien sprawić wielkiej róznicy w głośności jeżeli teraz masz go założonego. Pamietaj tylko o tym zeby był dedykowany do tego modelu i silnika.
Acha i jeszcze jedna myśl. Poprzedni model Toyoty ( do 97 ) z silnikiem 4EFE ( a więc bardzo podobnym) miał normalne, całkiem przyjemne, takie "gwiżdżące" trochębrzmienie.
Czy myślicie, że takie proste , "chamskie" podstawienie układu wydechowego od poprzedniego modelu może coś pomóc ??
Trzeba by porównać te układy czym sie różnią i czy bedą pasować.
-
Założyłem dzisiaj układ kompletny wydechowy od 4EFE 95-97 (od poprzedniego modelu ). Trzeba było trochęzmienić mocowanie tylnego tłumika, ale nie był to duży problem. Tylne tłumiki są podobne, natomiast w starym modelu środkowy jest większy.
Suma sumarum:
- w zakresie średnich i niskich obrotów silnik jest jeszcze cichszy. Mam wrażenie, że jest też nieco bardziej elastyczny. Poza tym spadła o ok. 50- 100 obr. prędkość biegu jałowego.
- przy wysokich obrotach też jest trochęciszej, ale charakterystyczne buczenie pozostało. U diabła, czym jeszcze mogą sięte silniki różnić, czy pragram komputera tak znacznie może wpłynąć na dzwięk silnika ? Jakim cudem 4EFE z 95 roku ma kompletnie inne brzmienie niż 4EFE z 98 roku jesli oba mają identyczny układ wydechowy ?
Poza tym, tak jak mówiłem, brzmienie silnika jest zależne od temperatury powietrza. Poniżej 10 stopni silnik staje sięgłośniejszy na wysokich obrotach. Jakby niezdrowo pracował. Sprawdziłem czujnik temp. zasysanego powietrza - jest ok. Jakie jeszcze czujniki można sprawdzić ?
pozdrawiam i dziękujęza sugestie i wszelkie pomysły ( także te dotychczasowe )
-
układ kompletny wydechowy
tj. począwszy od kolektora ??
Pytam bo niedawno zdejmowałem "kolanko" (to za kolektorem i przed katalizatorem) - przypuszczam że podobnie jest u Ciebie - kolanko przymocowane jest do kolektora za pomocą dwóch śrub ze sprężynami. Między kolankiem a kolektorem jest pierścień grafitowy (wzmocniony jakąś drucianą siatką). To jest połączenie ruchome a pierścień ma je m.in. uszczelniać. U mnie zauważyłem, że po ponownym poskładaniu i kilku dniach jeżdżenia, pojawiły sięniewielkie ślady okopcenia spalinami no i co może ważniejsze w zakresie obrotów 2000-2200 oraz 2800-3000 słychać lekkie buczenie (być może to osłony - muszęsprawdzić, ale może to być także wina nieszczelności tego połączenia). W każdym razie ja będęwymieniał ten pierścień więc jak już to zrobięnapiszęo efektach.
-
"w zakresie obrotów 2000-2200 oraz 2800-3000 słychać lekkie buczenie"
a czy to buczenie słyszalne jest zasadniczo w kabinie, czy także przy silniku, przy podniesionej masce ?
-
a czy to buczenie słyszalne jest zasadniczo w kabinie, czy także przy silniku, przy podniesionej masce ?
W samochodzie w czasie jazdy jest wyraźniejsze (szczególnie na niższych biegach) po otwarciu maski też słychać ale silnik je trochęzagłusza dlatego wydaje sięsłabsze.
-
Słuchajcie - przypomniał mi sięjeden z dawnych wątków na Forum : wydaje mi się, że czytałem o wadliwych komputerach rolek z 98 roku - błedy dotyczyły spalania stukowego na paliwie 95. Ponoć nawet Toyota wymieniała te komputery.
Kto wie, może i buczenie ma z tym związek ?
Mój komputer ZAWSZE na 95 przy przyspieszaniu przy ok. 4000 ma wyraźne spalania stukowe, poza tym raz silnik ma dokuczliwy dźwięk, a np. po przejechaniu kolejnych kilkudziesięciu kilometrów jest ok ( no i brzmienie jak pisałem zależy od temp. )
Czy ktoś pamieta wątek dotyczący komputerów w silnikach 4EFE `98 ?
W odpowiedzi na pytanie - kolektora dolotowego nie zmieniałem. Ale nic tam nie jest okopcone, no i dzwięki tez stamtąd raczej nie dochodzą. Może dokręce śruby ze sprężynami łączącymi kolektor z rurą - muszętylko kupić odpowiedni klucz
-
PS. Buczenie u mnie słychać dokuczliwie raczej na wysokich biegach i mocniej wraz ze wzrostem obciązenia silnika. Najgorzej jest na 5 między 110 a 130.
Jeszcze raz podkreślam, że w poprzednim modelu ( 92-97 ) tego przykrego objawu nie było.
Możesz edytować swojego posta - nie musisz pisać kolejnego :idea:
pozdrawiam janmor
-
Moze sprawdz czujnik spalania stukowego? W E10 tego czujnika nie bylo ale w nowszych modelach go wprowadzili.