Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Yaris => Wątek zaczęty przez: alan03 w 13 Kwietnia 2005, 12:46:00
-
tego tematu chyba nie było, a jak był to sorki :)
mam pytanie czy to normalne że po dłuższej jeździe (kilkadziesiąt km) z czego ostatnie kilka km na wyższych obrotach po zatrzymaniu sie i wrzuceniu luzu silnik troche sie dławi i przez kilka sek nie może złapac prawidłowych wolnych obrotow? Jak jestem w trasie to tego nie słysze i za bardzo nie czuje, ale jak podjeżdżam do domu i otwieram drzwi to wyżej opisane objawy są zauważalne.
Powinienem sie tym przejmowac?
-
napewno nei popwinno to mieć miejsca, hmmm czujnik wolnych obrotów?, ciut zasyfiona przepustnica? nie wiem co tam może jeszcze Y posiadać :/
-
nie. nie ma sie czym przejmowac ale bierz pod uwage to ze bedzie Ci coraz bardziej falowało. problemem jest przepustnica a raczej syf ktory sie tam znajduje. ostatnio czyscilem ja u siebie bo dobieralem sie do silniczka. ty tez powinienes.
najprosciej to tak:
wyciagasz filtr powietrza.
diltr powietrza sklada sie z dwoch czesci, stalej - przymocowanej na stale do silnika i tej ruchomej. ruchoma odgniasz do siebie a stala odkrecasz (3 sruby, po lewej po prawej i na srodku), potem jak odkrecisz sruby odpinasz kostke z przeplywomierza (urzadzonka po lewej). ciagniesz teraz to wszystko do siebie i odkladasz na prawo.
(http://www.wag-max.pl/prze2.jpg)
teraz widzisz przepustnice w calej okazalosci ( i oczywiscie syf ktory na gardzieli)
poniżej gardzieli masz gruba wiazke kabli a lekko w glegi sa dwie sruby obok siebie.
bierzesz grzechotke i odkrecasz te dwie sruby. trzecia srube masz wyzej po prawej.
teraz zdemontuj linke gazu - powinies sobie poradzic - i gruby waz z ktorym przepustnica jest polaczona z odpowietrzeniam oleju
wypnij kostke z silniczka i czujnika kata pochylenia przepustnicy (diw kostki po prawej)
(http://www.wag-max.pl/prze.jpg)
teraz cala przepustnice pociagnij do siebie w celu jej sciagniecia uwazajac na oring ktory jest miedzy nia a kolektorem ssacym. wloz teraz jakas czystka szmatke w kolektor na wszelki wypadek zeby Ci nic tam nie wpadlo
u goru masz trzy wezyki, na dwoch sa opaski wiec sciagnij te opaski kombinerkami
w wezykach z opaskami plynie woda z chlodnicy wiec w pierwszej kolejnosci sciagnij ten bez opaski. cala przpeustnice podnies ponad komore silnika i sciagnij wezyki od wody pamietajac zeby z wezykow nie wyciekala woda bo bedziesz musial dolac plynu
(wezyki lepiej zahaczyc wysoko)
generalnie przepustnice mozesz teraz zaniesc na stol pamietajac zeby wyciekla z niej woda
smatka czyscisz gardziel. czujnikia kata przepustnicy nie odkrecaj - szkoda czasu a i tak tam nic nie znajdziesz i nie poczyscisz
Interesuje Cie ten element do ktorego wchodzą węzyki. bierzesz duzy srubokret i ogkrecasz te 4 sruby (patrz zdjecie nizej). bedzie tam uszczelka wiec tez delikatnie to sciagaj.
(http://www.wag-max.pl/prze3.jpg)
gdy masz juz ten element w dloni czyscisz wszystko co tam widzisz a nastepnie odkrecasz silniczek. Tu polecam WD40 i porzadne srubokrety gwiazdkowe - jezeli tego nie masz nie zabieraj sie za czyszczenie przepustnicy. odkrecasz wiec ten silniczek, odkladsz go na bok i dalej czyscisz ten cylinderek ktory sie tam obraca w srodku. (bedziesz wiedzial o co chodzi :cfiufiu )
potem skrecasz wszystko w odwrotnej kolejnosci
mi to zajelo jakas godzinke przy skrecaniu ten element na 4 sruby a raczej uszczelke przesmarowalem delikatnie silikonem do silników (na wszelki wypadek zeby woda nie dostala sie do kolektora ssacego :athunbsup )
to by bylo na tyle....
...sorki za balagan na stole :-DD
-
Cooljack wielkie dzięki za bardzo dokładną instrukcję... napracowałeś sięchłopie i nie wiem co z tym fantem zrobić... tzn auto mam na gwarancji i może pojadędo ASO, powiem i pokaże o co mi chodzi, zasugerujęprzyczynę"usterki" i zobaczymy czy coś na to powiedzą. Jeśli nie to wtedy zajmnęsiętym... ale na razie wolałbym nie pchac swoich łapek tam gdzie nie trzeba 8)
ps Jeśli sięokaże że Twój opis jest poprawny to wtedy zrobięco trzeba... ;)
-
brawo CoOljaCk! swietna instrukcja.
-
Cooljack, tak na marginesie, ile lat ma Twój Yaris? Bo jeśli te zdjęcia są silnika Twojego pojazdu, to masz strasznie usyfiony. Sorki, to tylko taka moja dygresja.
-
Jestem pod wrazeniem opisu, oby wiecej takich. A jak ponowie w ASO nie poradza to mozna dac im linka jak to zrobic.
-
Cooljack, tak na marginesie, ile lat ma Twój Yaris? Bo jeśli te zdjęcia są silnika Twojego pojazdu, to masz strasznie usyfiony. Sorki, to tylko taka moja dygresja.
moj mam prawei 6 lat i nawet gorzej to wyglada....trudno wyczyscic poprostu :roll:
-
Cooljack, tak na marginesie, ile lat ma Twój Yaris? Bo jeśli te zdjęcia są silnika Twojego pojazdu, to masz strasznie usyfiony. Sorki, to tylko taka moja dygresja.
po pierwsze yarek juz kawalek swiata objechal - >130 tys - po drugie nie naleze do ludzi ktorzy myja co miesiac silnik (a znam takich).
silnik jest tak zrobiony ze piasek i woda mu nie zaszkodza natomiast nadmierne mycie moze. z reszta po co myc silnik? po to zeby znajomemu sie pochwalic walac tekst - "patrz jakie cacko"? :chmmm
poprzednia osoba ktora smigala mym jarkeim pozwalala na kazdym przegladzie myc w ASO silnik....i co z tego mam dzisiaj? skorodowane pole numerowe silnika! ktos odczyta?
(http://www.wag-max.pl/sil.jpg)
TMP rozlozyla rece mowiac ze czasem sie tak zdaza a ASO mi powiedzialo "ze widocznei Yaris stal dluzszy czas na dworze z otwarta maska albo bez niej" - obrocilem sie na piecie o 180 i poszedlem bo nie mialem o czym dyskutowac (auto bylo jeszcze wtedy na gwarancji)
podejrzewam ze panowie w ASo chyba nie rozcienczali zbytnio plynu do czysczenia silników-albo mieli jakis trefny plyn a moze go nie splukali do konca- plyn jest mocno zracy wiec to mozliwe. korozja nie byla wielka jak z reszta doswiadczenie diagnosty ktory wykonywal mi badanie techniczne i starl mi numery kompeltnie.
siedzial w kanale i tarl i tarl i tarl i tarl iiii tarllllll az powiedzial ze nie mozna sie doczytac numerow i samochod (niespelna 3 letni)nie przejdzie badania ...co za ułom jakis
potem ta "impreza" kosztowala mnie dodatkowe jakies 700-800 zeta - nabicie nowych numerow, rzeczoznawcy, badania czy przypadkiem sam ich nie zniszczylem, kolejki w wydziale komunikacji, 3 dowody tymczasowe, policja :athunbsup itp.
poki co wyciekow nie ma zadnych...raz do korka oleju nie trafilem to jedyny wyciek :cwhatsup
yaris jest z sierpnia 2001
-
Wracajac to HowTo CoOljaCk-a - jedna uwaga - silniczek krokowy jest przykręcony na takie cudowne śrubki (pięciokątne ala torx - ale torx jest szesciokątny) - tak więc radze wczesniej zaopatrzyć sie w stosowne narzędzia by nie stanąć przed zagadka jak odkręcić skoro żadne narzędzie nie pasuje. W gruncie rzeczy do całej operacji są potrzebne:
Klucz 10, 13, 12 - bardzo dobre wkrętaki gwiazdkowe i ten cudowny j.w.
-
poprzednia osoba ktora smigala mym jarkeim pozwalala na kazdym przegladzie myc w ASO silnik....i co z tego mam dzisiaj? skorodowane pole numerowe silnika! ktos odczyta?
Mój też jest z 2001r. silnik nie był nigdy myty, samochód ma 70 000 przebiegu i numery także powoli znikają. Ostatnio diagnosta już ich nie odczytał (przegląd po 3 latach). Na szczęście był w porządku człowiekiem, kazał zadzwonić do ASO lub przedyktować mu numery z faktury zakupu. Przy następnym przeglądzie za 2 lata twierdzi, że numerów nie będzie widać na 100%. Mieszanka soli z jakimś syfem, którym polewają w zime ulice tak je załatwiła.
-
Witam! mój problem polega na tym że od jakiegoś czasu zauważyłem że moja Yariska na zimnym silniku o poranku lekko świruje z obrotami - tzn po odpaleniu dieselka ma takie 3-4 spadki i wzloty obrotów o okolo 2 kreseczki po czym obroty sie normuja i jest ok- na cieplym silniku po odpaleniu jest ok.
Świece żarowe sprawdzone - są ok.
samochodzik kupiłem niedawno - ma przejechane ok 90 tyś. 1.4 D4D 2003 r.
z góry dzieki za wskazówki.
pozdrawiam!
scalilem twoj watek z istniejacym - mugger
-
Dawno Cie nie bylo alan03. Wątek juz byl i faktycznie to przepustnica.
O dziwo tez mialem kiedys to zjawisko ale samo ustalo i do tej pory go niema moze dlatego ze zaczalem zmieniac filtr powietrza co 15kkm
pzdr
-
a ja mam ciagle problem z falujacymi obrotami /watek juz byl sorki, ale zawarte w nim rady nie zdaly sie na nic/ - moj dieselek dalej na zimnym silniku ma falujace obroty i to chyba z dnia na dzien coraz bardziej - komputer nie zanotowal zadnych bledow, diagnosta powiedzial ze czas tej nierownej pracy tez jest za krotki zeby mogl cos wylapac /okolo 10 s. i to tylko na zimnym silniku/ - nie wiem juz chyba tylko ASO :( - no chyba ze szanowni forumowicze cos jeszcze podpowiedza, czy moze olac zagadnienie tak jak podpowiedzial mi mechanik i czekac. pozdrawiam.
-
U mnie falowaly obroty na rozgrzanym silniku.
Jaki masz przebieg? Moxe wtryskiwacze przypchane od naszego wspanialego paliwa lub moze ktoras swieca zarowa??? Ciezko mi cos stwierdzic nie znam sie na dieslach. A moze pojedz do kogos kto siedzi tylko w dieslach
-
przebieg 94 tysie , swiece sprawdzane. wtryskiwacze ??? byc moze mechanior, tez sie zastanawial - no popytam jeszcze - dzieki, pozdrawiam
-
witam pozdrawiam forumowiczow od yaris D4D i nie tylko mam problem z falujacymi obrotami na zimnym motorku przestraszylem sie boje sie jechac do aso bo mnie skasuja jak za zboze:(sq77 napisz co stwierdzili fachowcy czy to przepustnica czy cos gorszego pozdro i dzieki z gory
-
U mnie faluje w 1.0 VVTi. Zostaje tylko ten jednolity pasek na obrotomierzu a chwile potem np.3. Wcześniej świeciła się zawsze jedna cienka kreska ponad "pasek" a teraz potrafi dojść nawet do 1000. Nie jest to wyraźne i jakoś nie zdawałem sobie z tego sprawy dopuki nie napisaliście wątku. Swiece mają 54000km, filtry najwyżej 4000km. To coś złego???
-
jakoś nie zdawałem sobie z tego sprawy dopuki nie napisaliście wątku.
;D
bardzo mi się podoba to stwierdzenie ;D Oddaje istotę Twoich zmartwień. Problemu nie ma, póki się nie naczytasz. Rada - przestać czytać ;)
Oczywiście traktuj tego posta jako czysto humorystycznego.
-
Swiece mają 54000km, To coś złego???
No, świeczki chyba należało by wymienić! ???
-
jestem po wizycie w ASO komputer niby twierdzi ze wszystko ok ale ze wskazaniem na wtryskiwacz beda sie konsultowac jutro z wwa czrno to widze jezdze tylko na on ze statoil trzymajcie kciuki napisze co bylo z moim d4d wkrotce:(
-
w dziale ave sirfrodo mial podobny przypadek w d4d i usuneli mu w ASO
http://www.tkp.org.pl/index.php?option=com_smf&Itemid=44&topic=12667.0
pzdr
-
a moze skądś bierze lewe powietrz???
-
witam dawno nie zagladalem - sorki :)
u mnie przygode z obrotami na razie zakonczylem - co nie znaczy ze jest wszystko ok - dwa razy bylem na kompie i dwa razy nie bylo zadnych bledow zakodowanych w kompie - a w czasie sprawdzania "mistrzowie" stwierdzili ze czas nierownej pracy jest zbyt krotki by komp mogl cos wybadac - powiedzieli zebym wyluzowal i poczekal az sie calkiem cos powali, albo zeby przynajmnie dluzej - tak kolo 1 minuty to moze wtedy mogli by zdjagnozowac. podejzewaja ze byc moze wtryskiwacz, ale nie chcac narazac mnie na koszty powiedzieli zebym odpuscil na razie. sprawa jest o tyle dziwna ze od czasu do czasu jest ok a czasem faluja - wiec przestalem wnikac i gaz do dechy :) w spalaniu nie ma zadnych roznic, przyspieszenie raczej tez bez zmian takze czekam na pogorszenie sytuacji. pozdrawiam!
-
witam i u mnie aso nic nie stwierdzilo poza podejzeniem o wtryskiwacz wyslali jakis nagrany test silnika do wwy do centrali i cisza jezdze ale obiawy nie ustepuja faluja obroty dopoki sie nie rozgrzeje sciagnalem kostke od przeplywomierza i po rozkreceniu byl ok.glebiej nie wchodze przepustnice boje sie ruszac jezdze az cos powazniej trzasnie pozdro :-o
-
Witam!
Jestem tu nowy, proszę o pomoc.Mam Toyote Yaris 1.4 D4D 2003.r 79.000km od paru miesięcy mam kłopot ze skaczącymi obrotami silnika (nie zawsze).Mieszkam w okręgu śląska Cieszyńkskiego
(woj Sląskie )czy ktoś zna w tym rejonie dobry serwis który by usunął ta usterkę???Może ktoś z forum miał podobny problem? Jeśli tak to proszę o odpowiedz co mam zrobić lub gdzie podjechać do naprawy ?
Wymieniłem filtr paliwa i dalej to samo :oops: , filtr powietrza mam czysty.
-
witaj :-)
jesli ci faluja po odpaleniu na zasadzie skokow kilkakrotnie wieksze mniejsze to faktycznie jest usterka
jesli natomiast na zimnym silniku na postoju ci sie zwiekszaja przy wlaczonym max ogrzewaniu to wszystko ok
wspomniales, ze nie zawsze i od paru miesiecy, czyli od czasu chlodnych porankow wiec podpowiadam, ze to moze byc to
napisz cos blizej
pozdrawiam
-
Witam.Posiadam yarisa 1.0 rok produkcji 2000 wersja japońska.Moje pytanie dotyczy przepustnicy powietrza.Czy przepustnica z toyoty yaris 1.0 rok 2004 wersja europejska będzie pasować do posiadanego yarisa 2000r?Problem to falujące obroty na ciepłym silniku 500-1100.Przepustnica była czyszczona ,niestety silniczka krokowego nie dało sie odkręcić,przepływomierz wyczyszczony, pomarańczowa lampka się nie pali.Z góry dziękuje za informacje i sugestie.
temat scalam - proszę używać opcję "szukaj".
Szymon14
-
Witam.Posiadam yarisa 1.0 rok produkcji 2000 wersja japońska.Moje pytanie dotyczy przepustnicy powietrza.Czy przepustnica z toyoty yaris 1.0 rok 2004 wersja europejska będzie pasować do posiadanego yarisa 2000r?Problem to falujące obroty na ciepłym silniku 500-1100.Przepustnica była czyszczona ,niestety silniczka krokowego nie dało sie odkręcić,przepływomierz wyczyszczony, pomarańczowa lampka się nie pali.Z góry dziękuje za informacje i sugestie.
Hm....
To że przepływomierz wyczyściłeś nie oznacza że nie jest on kopnięty. Jak byś miał możliwość wstawienia drugiego i sprawdzenia obrotów silnika byś był pewny, że to nie ten element.
Pozdrawiam
-
ja bym sie skupil na twoim miejscu nad odkreceniem tego krokowego...
-
Tam de facto nie ma silnika krokowego.Jest cylindryczny zawór,który faktycznie zabrudzony potrafi się przycinać.Trudno go odkręcić,bo jest na torxa,ale 5-cio ramiennego.Miałem z nim problem.Kupiłem uszkodzoną przepustnicę.Cążkami wykręciłem swój,ale nowy przykręciłem zwykłymi śrubami.I do tej pory działa.
-
Tam de facto nie ma silnika krokowego.Jest cylindryczny zawór,który faktycznie zabrudzony potrafi się przycinać.Trudno go odkręcić,bo jest na torxa,ale 5-cio ramiennego.Miałem z nim problem.Kupiłem uszkodzoną przepustnicę.Cążkami wykręciłem swój,ale nowy przykręciłem zwykłymi śrubami.I do tej pory działa.
Ja też mam problem z tymi falującymi obrotami.
Czysciłem już przepływomierz i przepustnicy ale jakoś nie zauważyłem większej poprawy.
Czy po wyczyszczeniu tego cylinderka zauważyłeś jakąś znaczącą poprawę o jeszcze go nie czyściłem ze względu na te śruby?
-
witam
co macie na myśli "falujące obroty" ja określam tak obroty które wąchają się np. 800 do 1500 jak przy uszkodzeniu krokowca czasem bywa
Czy chodzi wam o to co i ja mam: na wolnych obr i ciepłym silniku wyczuwalne są duże drgania szczególnie przy otwartych drzwiach, aż trudno trafić klamkę. Obroty może minimalnie sie zmieniają ale obrotościomierz nie reaguje.
Też wyświetlał mi się błąd ale po wyczyszczeniu kompletu przepustnicy i przepływomierza sprejem do czyszczenia gażników bład sie nie pojawia, krokowca nie odkrecałem tylko mocno spryskałem kilkakrotnie ten obrotowy bębenek co wygląda jak wibrator od komórki, środek do gaźników jest dosyć sprawny więc nawet go doczyścił.
Ale nadal są wibracje, może to przez ten wibrator na krokowcu <diabel> :grin: