Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: fLUNEq w 14 Maja 2016, 12:19:16
-
Witajcie,
Jestem świeżo po wymianie sprzęgła(było jak kamień, delikatnie przeciagalo) teraz jak nóż w masło chodzi, jednak miałem nadzieję, że jeden objaw ustąpi mianowicie - opis sytuacji : przemieszczać się ariską, aktualnie na biegu 3 naciskam sprzeglo w celu zmiany na 4- (obroty są na 3 tyś) po naciśnięciu obroty z 3000 podskakuja na 3200 po sekundzie opadają gdy jest już czwórka ale spadają jedynie do tych 2000, niżej juz nie.... :/ magik, który wymienil mi sprzeglo, któremu dałem do wiadomości to, że problem nie ustąpił, udzielił mi informacji, że jest wypalony katalizator - problem obrotów :shock: . Pomocy. Jestem z Warszawy...
-
Niepotrzebnie uszczęśliwili Cię obrotomierzem. Zmień mechanika. Gdzie jest napisane że w czasie jazdy na luzie obroty mają spaść do poziomu wymaganego dla wolnych obrotów silnika. Określa się je dla stojącego samochodu.
-
po naciśnięciu sprzęgła obroty podskakują co wyraźnie słychać po pracy silnika, jeśli przytrzymam sprzęgło dłużej ok. 3 s dopiero spadają do 1000.
PS. Patrzyłem w innych auriniach - takich samych ja mój i żaden tej przypadłości nie ma - obroty pięknie po użyciu sprzęgła spadają ....
-
Jeśli faktycznie wypalił ci się katalizator to proponuję wyciąć go i zastosować emulator sondy lambda (koszt 70 - 100 zł) i po problemie.
-
Podejrzewam że tak jest we wszystkich aurisach, u mnie też tak jest. Przy zmianie biegu najpierw puszczam gaz i dopiero wciskam sprzęgło i obroty spadają normalnie nie ma wycia silnika przy wciśniętym sprzęgle.
-
U mnie to samo. Nigdy mi sie nie zdarzyło żeby po wciśnięciu sprzęgła i zdjęcia nogi z gazu, obroty wskakiwały na 2000obr/min. Coś jest u Ciebie na rzeczy.
-
Witajcie,
Jestem świeżo po wymianie sprzęgła(było jak kamień, delikatnie przeciagalo) teraz jak nóż w masło chodzi, jednak miałem nadzieję, że jeden objaw ustąpi mianowicie - opis sytuacji : przemieszczać się ariską, aktualnie na biegu 3 naciskam sprzeglo w celu zmiany na 4- (obroty są na 3 tyś) po naciśnięciu obroty z 3000 podskakuja na 3200 po sekundzie opadają gdy jest już czwórka ale spadają jedynie do tych 2000, niżej juz nie.... :/ magik, który wymienil mi sprzeglo, któremu dałem do wiadomości to, że problem nie ustąpił, udzielił mi informacji, że jest wypalony katalizator - problem obrotów :shock: . Pomocy. Jestem z Warszawy...
Jest to normalne zachowanie tego silnika.
Darek Toyota dobrze Ci napisał .....
A jak tak będziesz robił ze sprzęgłem (przytrzymywanie do spadku obrotów itp.) to je niedługo spalisz ...
-
Wiecie gdzie w znajduje sie czujnik sprzęgła ? znalazłem na allegro za 50 zł.
Normalne zachowanie, że obroty nie spadają ?
-
ile razy mozna napisac ze to normalne.