Toyota Klub

.: GARAŻ :. => Verso => Wątek zaczęty przez: Kriford w 14 Czerwca 2016, 21:34:37

Tytuł: Sygnalizacja przepalonej żarówki
Wiadomość wysłana przez: Kriford w 14 Czerwca 2016, 21:34:37
Witam wszystkich,

Trochę dziwne te Verso. Przepaliła mi się żarówka z tyłu od świateł pozycyjnych. Niestety nie ma żadnej informacji z komputera lub "lampki" która informowała by mnie o tym że żarówka padła. Pech chciał że padało jak cholera i policja mnie zatrzymała i poinformowała  (za opłatą ) że mam tylko jedno światło z tyłu. Podobnie jest z brakiem informacji o tym że w zbiorniku spryskiwaczy płyn się kończy ( co jest niebezpieczne zaskoczyć podczas jazdy w ciężkich warunkach).
Teraz nie wiem:
czy coś u mnie się zepsuło czy po prostu w Verso nie ma takich ostrzeżeń ( co by było naprawdę dziwne w samochodzie za tyle kasy) ?

Pozdrawiam
Tytuł: Odp: Sygnalizacja przepalonej żarówki
Wiadomość wysłana przez: Horus w 14 Czerwca 2016, 22:31:08
Nie ma.
W Citroenach takie gadżety mocno uprzyjemniające życie są.
Z tym że same auto nie uprzyjemnia życia, a wręcz przeciwnie: czyni go mocno, mocno urozmaiconym. Wcale nie pozytywnie.
 :cool:

P.S. Pewnym sygnałem odnośnie spryskiwacza jest fakt, że jak już nie chce pryskać na tylną szybę, to oznacza, że płynu jest mało i za chwilę na przednią też przestanie pryskać.
Tytuł: Odp: Sygnalizacja przepalonej żarówki
Wiadomość wysłana przez: bis24 w 15 Czerwca 2016, 13:46:11
Niestety nie ma żadnej informacji z komputera lub "lampki" która informowała by mnie o tym że żarówka padła
nawet w najtańszym samochodzie sprzedawanym na polskim rynku Ka jest taka kontrolka :-)
Tytuł: Odp: Sygnalizacja przepalonej żarówki
Wiadomość wysłana przez: mechu w 15 Czerwca 2016, 14:35:49
W Citroenach takie gadżety mocno uprzyjemniające życie są.

Do momentu jak wilgoc nie wejdzie na styki ;)
Wtedy jest sygnalizacja wilgoci zamist przepalonych zarówek  :thumbdown:


Panowie - nie zauwazyliście ze verso to Avensis t27 wypruty z niepotrzebnych dodatków - wiekszy ale tanszy.
Na czyms musieli zaoszczedzic ale tez mniej jest do psucia co widac po statystykach.
Tytuł: Odp: Sygnalizacja przepalonej żarówki
Wiadomość wysłana przez: buckswizz w 15 Czerwca 2016, 14:58:59
no tak tylko taki "gadzet" jak sygnalizacja spalonej żarówki jest rzeczywiście przydatne. nawet w autach z końca lat 80 to było
Tytuł: Odp: Sygnalizacja przepalonej żarówki
Wiadomość wysłana przez: Piotr Jacek w 15 Czerwca 2016, 16:55:05
Hmmm, ale chyba nie we wszystkich? Nie ma samochodu idealnego, a producenci tną koszty, żeby ludzi było stać na kupno nowego auta.
W 2000 r. za 42500 zł. kupiłem gliwicką Astrę Classic 1.6  75KM, której lista wyposażenia ponadpodstawowego była krótka: wspomaganie, światła przeciwmgielne i centralny zamek. Inflacja w Polsce od 2000r. do.chwili obecnej to circa about 50%. Jakie wyposażenie ma nowa Astra z salonu w cenie 60 tys. zł.? W porównaniu do tamtej - kosmiczne ;-)
Tytuł: Odp: Sygnalizacja przepalonej żarówki
Wiadomość wysłana przez: T.Wojtek w 15 Czerwca 2016, 17:40:21
Przed Verso jeździłem trzema samochodami "od nowości" i żaden nie miał takiej sygnalizacji. Służbowe golfy też nie od razu taką miały. Nigdy nie zapłaciłem mandatu za spaloną. Co do płynu, to nauczyłem się sprawdzać przed autostradą. I nie powiedziałbym o wyprzedażowym Verso, że to drogi samochód.
Tytuł: Odp: Sygnalizacja przepalonej żarówki
Wiadomość wysłana przez: mechu w 15 Czerwca 2016, 17:45:31
Odnośnie poziomu plynu to przeciez jest miarka - w wersji ekonomicznej :)
Tytuł: Odp: Sygnalizacja przepalonej żarówki
Wiadomość wysłana przez: Piotr Jacek w 15 Czerwca 2016, 18:05:54


Nigdy nie zapłaciłem mandatu za spaloną.

Nie chciałem wszczynać totalnego offtopa, ale mi również mandat za spaloną żarówkę wydaje się przegięciem. W życiu bym takiego nie przyjął, no chyba że śpieszyłbym się na spotkanie biznesowe i mógłbym stracić kupę forsy podczas spisywania danych. W normalnej sytuacji niech  kierują do sądu, skoro chcą się zbłaźnić.
Tytuł: Odp: Sygnalizacja przepalonej żarówki
Wiadomość wysłana przez: Kriford w 15 Czerwca 2016, 21:35:27
Witam

dzięki za odpowiedz. Szkoda że taki szczegół ( taka instalacja) pewnie  grosze kosztuje i jej nie ma. Co do mandatu to u Hansów ( w Niemczech) kosztowało mnie to 15 euro. Nie kłóciłem się, padało jak diabli i po 12 godzinach jazdy miałem po prostu dosyć.  Cały dzień miałem zje...ny, dzieci płaczą bo małe, żona zła bo zmęczona itd. Mandat był wisienką na torcie tego wymarzonego dnia  :-(.

Pozdrawiam
Tytuł: Odp: Sygnalizacja przepalonej żarówki
Wiadomość wysłana przez: Horus w 15 Czerwca 2016, 21:42:28
Kładzenie się lusterka zewnętrznego po włączeniu wstecznego nie kosztuje nic, a też go nie ma. :embarassed:
Toyota miała zawsze w sobie dużo trwałości - ale mało polotu. :cool:
Tytuł: Odp: Sygnalizacja przepalonej żarówki
Wiadomość wysłana przez: felicjator w 15 Czerwca 2016, 21:47:44
Co ma się zadziać z lusterkiem i kiedy? nie bardzo rozumiem, mimo, że IQ - jak mniemam - mam "dobre".
Tytuł: Odp: Sygnalizacja przepalonej żarówki
Wiadomość wysłana przez: Horus w 15 Czerwca 2016, 21:59:54
Jak włączasz wsteczny, to lusterko zewnętrzne (do wyboru: prawe lub lewe) kładzie się w dół (z góry ustawiona pozycja przez kierowcę), żeby było widać krawężnik - przez co parkowanie równoległe jest łatwiejsze, dokładniejsze i szybsze, bo kierowca widzi ten krawężnik: nie stanie za daleko (źle) ani za blisko (najechanie na krawężnik).
Po wyłączeniu wstecznego lusterko wraca do pierwotnej pozycji.
Ech, felicjator - jeszcze mało rzeczy w życiu widziałeś... :cheesy: :-)

P.S. W Lexusach to jest - w Toyotach nie ma.  :cool:
Tytuł: Odp: Sygnalizacja przepalonej żarówki
Wiadomość wysłana przez: felicjator w 15 Czerwca 2016, 22:03:22
Dzięki teraz wszystko jasne.

p.s. koncert Manu Chao i Beastie Boys zaliczyłem, więc więcej cudów oglądać w życiu już nie muszę.
Tytuł: Odp: Sygnalizacja przepalonej żarówki
Wiadomość wysłana przez: Piotr Jacek w 15 Czerwca 2016, 23:09:56


Co do mandatu to u Hansów ( w Niemczech) kosztowało mnie to 15 euro. Nie kłóciłem się, padało jak diabli i po 12 godzinach jazdy miałem po prostu dosyć.

A to przepraszam, miałem na myśli polskich stróżów prawa. Skoro to było w Niemczech, to może dostałeś za złe tablice rejestracyjne ;-)
Kiedyś jadąc przez Łomianki bardzo intensywnie "dyskutowałem" ze ślubną przez telefon. Na światłach obok mnie zatrzymał się nieoznakowany radiowóz i policjant zamachał do mnie ręką żebym otworzył szybę po czym  grzecznie zapytał czy to dozwolone rozmawiać przez kom podczas jazdy, na co ja wściekły jak cholera krzyknąłem do niego "kłócę się z żoną!!!". Pan bez słowa zamknął szybę i pojechali nie zawracając mi głowy. Pewnie też żonaty :-D