Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: PvtSilver w 08 Września 2016, 07:11:33
-
Witam serdecznie,
Jeśli w dziale Aurisów jest już wątek o skrzyni biegów, proszę o przekierowanie.
Chciałbym zapytać Was, bardziej doświadczonych użytkowników, o skrzynie biegów w Aurisie, gdyż posiadam ją od niedawna i nie wiem co jest w tym modelu naturalne, a co zwiastuje wizytę u mechanika.
Problemy mam dwa. Po pierwsze wsteczny, który trzeszczy i wchodzi ciężko. Do tego stopnia, że czasami nie chce wejść, a wbicie go na siłę, powoduje tąpnięcie całego samochodu i głośniejszy trzask. Co ciekawe wrzucenie trójki, a potem wstecznego całkowicie niweluje ten problem. W moim starym Pugu 206 miałem podobny problem i ponoć była to wada modelu, której permanentne wyeliminowanie było niemożliwe. Czy to także standard w Aurisie?
Druga kwestia, piątka wchodzi zdecydowanie ciężej od pozostałych, a przy około 2000-2300 obrotów (ok 60-80 km/h) słychać wyraźne "buczenie", które zanika powyżej 2300 dosyć szybko, przy 2,5 tysiącu jest niesłyszalne. Czy ten odgłos jest normalny, czy też powinienem kierować się do mechanika?
Samochód do Auris 1.4 D4D z 2007 roku, przebieg 105 tys.
-
odnośnie wstecznego przy braku możliwości wrzucenia wstecznego spróbuj odpuścić sprzęgło i ponownie je wdusić. Powinno pomóc.
Jeśli chodzi o buczenie i piątkę to nie jestem pewien czy nie kończą ci się łożyska ....
Pozdrawiam
-
Jeśli chodzi o wsteczny to problem rozwiązuje wrzucając trójkę, a potem wsteczny. Działa zawsze. Myślę, że jest to jednak trochę dziwne, specem nie jestem ale nie potrafię połączyć tych dwóch faktów (poprawy działania wstecznego, poprzez wrzucenie innego biegu). Czy ktoś próbował może coś z tym działać?
Co do piątki i buczenia, czy to nie za wcześnie na łożyska? Mam na myśli przebieg. Czy po prostu skrzynie Toyoty są takie kruche? Pytam, bo w poprzednich samochodach (fiat, pug, opel) ze skrzynią nie miałem problemów przed 250 tysiącami.
Ostatnio po dłuższej jeździe odnotowałem fakt, że przy zmianie biegów, słyszę prace mechanizmu. Odgłos dobiega z zewnątrz auta. Mam na myśli samo przełączanie biegów, przy jeździe jest cisza. Dodatkowo sam ruch lewarka w lewo, bez wrzucenia biegu generował takie skrzypienie jak nienaoliwione drzwi. Dziś z rana po odpaleniu nic nie było słychać.
Martwi mnie to wszystko, naczytał się człowiek o niezawodności Toyoty, a tu dziwy większe niż w moim starym, sprowadzanym 206.
-
Martwi mnie to wszystko, naczytał się człowiek o niezawodności Toyoty
Samochód do Auris 1.4 D4D z 2007 roku, przebieg 105 tys.
jesteś pewien tego przebiegu?
-
Bo naczytales się o starych Toyotach, a te nowe, lepsze tylko korzystają z legendy prawdziwych Toyot.
-
Tak. Auto kupione od kobiety, która na autach bardzo się nie znała i serwisowała je tam gdzie kupiła (Toyota Katowice) Pieczątki z regularnych przeglądów w ASO do 90 tys (kupiłem przy 100). Mam całą książkę i jeszcze kilka mniejszych dot. gwarancji, eksploatacji, serwisową itp. także przebiegu jestem pewien. Gorzej z jakością serwisu. Przykładowo silnik zalany był toyotowkim półsyntetykiem zamiast syntetykiem, a filtr kabinowy był wciśnięty złą stroną (w poprzek), tak, że zrobiła się z niego harmonijka i całe powietrze leciało bokiem prze dziurę... szkoda gadać.
Zacznę chyba od wymiany oleju skrzyni bo to najprostszy zabieg, a cholera wie co tam ASO zalało, jeśli w ogóle wymienili.
-
Przedtem jeszcze sprawdziłbym stan sprzęgła. Jak coś zgrzyta to wymiana oleju raczej nie pomoże.
-
Łożyska w skrzyni biegów w Aurisie nie są zbyt trwałym elementem, możliwe że u Ciebie się kończą. Do tego sama skrzynia lubi haczyć dlatego na każdym przeglądzie trzeba zwrócić uwagę serwisowi żeby ja wyregulował. Ciesz się że silnik nie spala Ci oleju i sprawdź czy nie było dla niego jakiejś akcji serwisowej. Jak zamierzasz jeździc tym autem dłużej to zajrzyj od spodu czy nie ma rdzy. Dodatkowe zabezpieczenie antykorozyjne na pewno nie zaszkodzi. Niektóre ASO nawet nie ukrywają, że dobre Toyoty skończyły się po 2000 roku. Teraz została tylko legenda i wysokie ceny w ASO.
-
W mojej toyocie miałem problem z delikatnym "chrupaniem" podczas wrzucania 1, 2 i 5 biegu. Zmieniłem olej w skrzyni biegów ale się nie poprawiło. Po przejechaniu 1,5 tys km uspokoiło się. Widoczne olej musiał się "ułożyć".
-
Piszesz o nowym aucie? Bo to jednak różnica.
-
Nie, nie mam nowej auris. Wymianę oleju zrobiłem w mojej 1 gen. 2008r.
-
U mnie skrzynia nie buczy. Wsteczny czasem wchodzi gorzej ale trzeba sprzęgło jeszcze raz, luz i dopiero. To samo jest w nowym Hyundaiu. Generalnie skrzynia w auris ie nie jest zbyt precyzyjna.....
-
Taki mały update dla potomnych.
Odgłos skrzyni biegów był sygnałem jej kończenia się. Skrzynia na trasie podczas jazdy rozsypała się i jest praktycznie do wymiany. Niestety jedyne skrzynie używane jakie znalazłem same mają po 90 tysięcy za sobą i kosztują około 3 tysięcy. Ceny usług na aledrogo też są kosmiczne, bo za samą regeneracje łożysk biorą 1500zł.
Cóż jak pech to pech :)
Pozdrawiam wszystkich i rada, jeśli słyszycie jakieś niepokojące odgłosy, lepiej zająć się tym wcześniej. 1500 to zawsze lepsze niż późniejsze 3000 + montaż/demontaż.
Pocieszające jest to, że oprócz skrzyni, przez pół roku i 30 tysięcy wymieniałem tylko płyny i filtry.
-
Niestety jedyne skrzynie używane jakie znalazłem same mają po 90 tysięcy za sobą i kosztują około 3 tysięcy.
czyli takie jakie miałeś :-)
Auto kupione od kobiety, która na autach bardzo się nie znała i serwisowała je tam gdzie kupiła (Toyota Katowice) Pieczątki z regularnych przeglądów w ASO do 90 tys (kupiłem przy 100)
teraz widzisz co warte są pieczątki
-
Pytanie czy te pieczątki są prawdziwe? A dwa: czy kolega pojechał do aso sprawdzić samochod przed kupnem?
-
nie ma znaczenia, czy są pieczątki czy nie. Po prostu jednym autem można przejechać na danej skrzyni 400 tys. km a na drugiej niecałe 100 tys.....
Skrzynia która huczała najprawdopodobniej w świecie miała skończone łożyska.
Sam przez to przechodziłem i też musiałem je wymienić. Koszt wymiany 4 łożysk z duperelami ok. 2000 zł........
-
Według mnie auto musiało mieć dużo więcej nakręcone. Sam mam ten sam rocznik i silnik i mam 250 000 km. I to jest normalny przebieg. Nikt nie kupuje diesela 1.4 by jezdzic po mieście.
Auto robiło trasy i tyle. Później licznik do tyłu i gotowe.
-
Znajomy na Corollę 1,4 D4D 12 letnią z przebiegiem.... 60 tyś. Auris ze 100tyś też się może zdarzyć...
-
Sorry za odgrzewany kotlet ale może się to komuś kiedyś przyda.
Skrzynie zrobiłem w końcu po znajomości, koszt regeneracji, montażu itp. zamknął się w 2100 zł. W "normalnych" okolicznościach cena używanej skrzyni po regeneracji około 3000 zł + montaż. Na razie wszystko śmiga, wsteczny nadal wchodzi z oporem (dużo mniejszym) ale samo wbicie nie powoduje tąpnięcia całym pojazdem jak to było wcześniej. Do zrobienia była praktycznie cała skrzynia, łożyska powycierane, coś tam się rozpadło, generalnie masakra. W tym czasie Panowie robili też inną skrzynię z Aurisa 1.4 sprowadzonego z niemiec (ten sam rocznik) ponoć ten typ już tak ma.
Co do obaw Panów powyżej, przebieg, oprócz w pieczątek w książce, udokumentowany był na stronie https://historiapojazdu.gov.pl od 2014 roku, więc raczej nie miałem podstaw kwestionować. Szereg innych czynników również wskazywał na uczciwość sprzedawcy ale nie będę się na tym rozwodzić od tego są poradniki zakupu aut.
A skrzynia jak skrzynia, wycierające się łożyska to po prostu mankament tego modelu. Dodam, że po 2009 roku zlikwidowano wprowadzając 6 stopniową przekładnie.
-
Ja z kolei mam problem ze zrzuceniem wstecznego (wchodzi jeszcze w miare). Nic nie trzeszczy, ale trzeba użyć sporej siły, żeby wrzucić luz bądz 1. Kilka dni temu miałam wymieniany przewód hamulcowy i odpowietrzane hamulce. Pozdrawiam
-
Hej, może sie komuś przyda. Zainteresował mnie temat wymiany oleju w skrzyni Auris 1 1,4 d4d 2012 i dostałem informacje od zaufanego mechanika w ASO Toyoty, że nie wymienia sie tu oleju bo wtedy padają łożyska.
Ot ciekawostka.
-
Hej, może sie komuś przyda. Zainteresował mnie temat wymiany oleju w skrzyni Auris 1 1,4 d4d 2012 i dostałem informacje od zaufanego mechanika w ASO Toyoty, że nie wymienia sie tu oleju bo wtedy padają łożyska.
Ot ciekawostka.
to rzuć okiem na olej w skrzyni, np. po 150 kkm i sam będziesz wiedział, czy warto zostawić stary :-)