Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Yaris => Wątek zaczęty przez: FreddyK w 18 Kwietnia 2005, 17:04:24
-
Witajcie, Panowie! Macie może jakiś niezawodny sposób na piszczący pedał sprzęgła przy wciskaniu w podłoge? Co pewien czas pojawia mi sie ten irytujący dzwiek. Ze dwa razy smarowali coś tam w ASO i było spoko. Od 3 dni znow to mam. Jak pokrece sie po mieście przez kilka chwil problem znika, ale fakt jest faktem. Co tam i gdzie trzeba posmarować?
-
wszystko co sie rusza przy wciskaniu pedału - w szczgólności sprezynke na obu koncach
najlepiej jakis tawocik albo olejek do maszynek fryzjerskich :athunbsup bo WD40 z czasem wysycha i wlasnie przestaje spelniac to swoje zadanie
z reszta temat byl maglowany juz na forum chyba.... wiec :asearch
-
mi smarowali 5 razy w koncu tak na nich nawrzeszczalem ze mi sprzeglo wymieniali i pomoglo
-
sprzeglo wymieniali i pomoglo
sprzeglo ci wymienili?? - no to chyba nie przestalo piszczec, bo to linka piszczy a nie sprzeglo........
ja wlasnie zauwazylem ostatnio cos takiego u siebie!:( - jakies 2a tygodnie temu.... musze sie za to zabrac! 8)
-
... bo to linka piszczy a nie sprzeglo........
:aduh Red_Point gdzie masz w yarisie linke od sprzegła? :oops:
tam hydraulika jest!
wystarczy przesmarowac konce sprezyny od pedalu sprzgla a najlepiej wszystko co sie tam rusza i po sprawie :-DD
-
CoOljaCk ma rację :athunbsup
różnie bywa tylko z tym na jaki czas to skutkuje:
raz na 2-3 mies innym razem na duuuuzo duzo więcej
-
red point chodzilo mi oglnie ze wymienili wszystko ze sprzeglem i dopiero wtedy pomoglo
-
w takim razie ja nie mam pojecia co tam piszczy i sie juz z tym bwil nie bede - niech sie nowy wlasciciel baruje! :twisted:
-
red point chodzilo mi oglnie ze wymienili wszystko ze sprzeglem i dopiero wtedy pomoglo
...ach ci wymieniacze :asmiliecry :oops: :D
-
Silikon w szpraju kupiony na stacji Shell.
WD wysycha zaś produkt Shella działa u mnie już 6 mcy.
-
Nasmarowałem siędziś: sprężynka i metalowy tłoczek, któy wchodzi w gumęa ta w podłogę(to taki mój opis laika) no i (https://forum.toyotaklub.org.pl/Smileys/default/evil.gif) - dalej trochępiszczy, raz głośniej a raz w ogóle. Najbardziej, jak cisnępedał troszkębardziej na prawą stronę. CO ZA BADZIEW!!!!
-
u mnie już nie piszczy od kilku miesięcy od ostatniej mojej wizyty w ASO... niestety od tego czasu mam brudną wykładzinęze smaru :(
-
u mnie już nie piszczy od kilku miesięcy od ostatniej mojej wizyty w ASO... niestety od tego czasu mam brudną wykładzinęze smaru :(
ja bym kazał wylizać ją- pprzepraszam za takie zobrazowanie, ale rece opadaja co sie slyszy na temat jakiegokolwiek ASO i to nie tylko Toyki :/ ehhhh
-
Nasmarowałem siędziś: sprężynka i metalowy tłoczek, któy wchodzi w gumęa ta w podłogę(to taki mój opis laika) no i ERORR - dalej trochępiszczy, raz głośniej a raz w ogóle. Najbardziej, jak cisnępedał troszkębardziej na prawą stronę. CO ZA BADZIEW!!!!
u mnie tez po przesmarowaniu jeszcze jedne dzc popiskiwalo. teraz juz cisza bo widocznie oliwka podocierala w te miejsca ... daj pare dni na dokladne rozprowadzenie olejku albo naoliw jeszcze raz
-
Kupiłem i posmarowałem smarem, bo oliwa: po 1) spływa 2) dozownikiem ciężko siętam dostać, bo wszędzie niewygodnie i daleko:( Oczywiście, jak dziś rano jechałem do pracy - perfidny pisk!!!!!!!!:( Spróbujęjeszcze raz posmarować. Krew mnie zalewa.
-
CoOljaCk, posmarowałem ponownie i trochępopiskuje. Muszępoczekać do rana, bo teraz i tak już pedał siętrochę"rozdeptał".i pisk jest słabszy. Przy okazji pytanie: prostopadle do pałąka pedała zamocowana jest jakby śruba a do niej sprężynka. Cały ten interes jest u mnie trochęlużny i można tym poruszać. Ma tak być, czy u Was jest inaczej?
-
Witam!
U mnie przy 45 tys. km. zaczęło sięodzywać przy ruszaniu po nocnym postoju w chłodny poranek. Przy okazji przeglądu bez gadania wymieniono mi w ASO całe sprzęgło. Wtedy poczułem też, że dużo lżej pracuje, po prostu stopniowo przyzwyczajałem siędo gorszej jego pracy.
-
witam ... mam nadzieje na pomoc !!! jakies 3 tygodnie temu zapalil wskaznik zolta lampka dol konsoli po prawej ... instrukcja - zglos sie do aso - usterjka elektryczna silnika - aha super - dzwonie do aso - rzgow k lodzi - mowia eee to nic pewnie cos z paliwem prosze zatankowac i bedzie ok - tankuje tankuje i co i nic... silnik pracuje normalnie - ani widu ani slychu - ale problem jest i nie chce zgasna... moze ktos sie z tym spotkal ?? i cos doradzi
aha jaki serwis polecacie w lodzi AMX czy jakies nie-aso??? bo sam nie wiem gdzi z tym jechac - yarisek po gwrancji - 90 kkm i 6 latek wiec mam wolnosc i swobode wyboru... czekam na odpowiedzi
-
Znajdz w puszce bezpiecznikow w silniku bezpiecznik EFI (czy jakos tak), wyjmij go na chwile i wloz z powrotem.
Rozklad bezpiecznikow w puszcze masz w instrukcji i na wewnetrznej stonie pokrywy.
Powinno pomoc... ;)
-
Jeżeli jest to pomarańczowa kontrolka w kształcie silniczka to sygnalizuje ci ona że wystąpił jakiś błąd w elektronice silnika lub innego urządzenia.
Jeżeli nie zgaśnie po tym co napisał MałyRadek to podjedź do ASO na podpięcie pod komputer. Tam ci sprawdzą z czego pochodzi błąd.
-
u mnie caly czas swieci sie ta kontrolka:) podlaczyli pod komputer i powiedzieli ze albo paliwo albo katalizator :)
u mnie to z powodu tego ze zamiast katalizatora mam strumienice :)
-
Wyjmij zarowke... :D
-
u mnei sie pali ta lampka ponad rok juz hehehe czasami znika na dluzsze lub krotsze chwile nei wiadomo dlaczego :roll:
czasami zdejmuje kleme z akumulatora i resetuje tak kompa i lampka znika na chwile :wink: sprobuj tego :lol:
-
jutro jade do serwisu - zobaczymy co powiedza.... wlasciwie to by mi zwisalo ale na przegladzie rejestracyjnym troche sie czepiali ... ze sie pali ustrojstwo no i troche to wkurzajace jest... poprobuje z tymi bezp .. i klamrami moze pomoze... ale w sumie widze ze tez bagatelizujecie... ale sam nie wiem... moze to jest jakies niedopalanie mieszanki czy co ... zobacze jutro i jak cos z sensem sie dowiem to dam znac
-
zazwyczaj wystarczy zresetować i po sprawie, czasami od zlego paliwka siętworzy ten stwór :D
-
na przegladzie :roll: na przegladzie powinni sprawdzac czy samochod jest bezpieczny i mozna nic m sie poruszac a nie jakeis lampki :lol:
a lampka jest zwykle z trzech powodow benzyna,katalizator albo sada.... albo jeszcze mozna kompa wymienic jak ma sie za duzo gotowki :lol:
-
a lampka jest zwykle z trzech powodow benzyna,katalizator albo sada.... albo jeszcze mozna kompa wymienic jak ma sie za duzo gotowki
Taaa... a czwarty powód to chyba głupota społeczeństawa.
Taint, w systemi na którym masz yarisa jest grubo ponad 1000 błędów i usterek jakie może sygnalizować zapalenie sie MIL, więc jezeli inni to bagatelizują to chyba coś nie tak.
-
Taaa... a czwarty powód to chyba głupota społeczeństawa.
przykro mi ale da sie pewnei to wyleczyc wiec sie nei lam bracie :D
-
Coś czuję, że jeszcze w tym tygodniu też wybioręsiędo ASO w tym celu co zdanek!
-
Też to miałem w YARISIE 2001 Francja i to w okresie gwarancji.
Serwis najpierw twierdził, że to od kiepskiego paliwa (tankujętylko na BP) i coś tam zrobił że lampka przestała siępalić. Po niedługim czasie znowu sięzapaliła, znowu wizyta w serwisie i wymiana w ramach gwarancji katalizatora i sondy Lamda. Od tego czasu spokój. W jakiś Toyotowskim magazynie przeczytałem, że jest to po prostu choroba wieku niemowlęcego. W późniejszych modelach podobno już to nie występuje.
-
bylem w serwisie- nie bylo to aso toyoty w kazdym razie- lampki nie ma - oczywiscie zresetowali - kazali tankowac pb 98 i tyle... i ze sie nie powinna palic ze niby od paliwa stara gadka widze... ale zobaczymy - ciekawostki z serwisu robilem wymiane oleju filtra klocki jakies tam zarowki itd facet z serwisu przejechal sie kawalek sam - i mowi ze auto wolowate dusi sie i jezu jak ja tym jezdze... i ze swiece trza wymienic niedlugo bo sa do d... ja mowie ta nic nie czulem ze sie dusi oni ze jezdze to nie czuje ja mowie ze ta - no w koncu fachowcy to sie znaja a ja lamer nie czuje to nie wiem :wink: no nic odbieram auto wsiadam i sie moja zaba dusi i wogole rozedrgana - cholera przyjezdzam z zolta lampka dobrym autem... wyjezdzam bez lampki gruchotem... heheh... no nic nie mialaem czasu juz sie gdaczyc tam pojechalem i se mysle jak tak bedzie wroce i im powiem... ale jest ok juz... po paru km juz jak dawniej ... ale nie wiem jaka przyczyna moze zmiana z castrola na mobil - no kurcze nie wiem... w kazdym razie reset pomogl supremke 95 nalalem i smiga az milo
-
Wymiana oleju raczej nie wplywa na takie "rzeczy"... :D
-
Coś czuję, że jeszcze w tym tygodniu też wybioręsiędo ASO w tym celu co zdanek!
Opisywałem już kiedyś mój przypadek z piszczącym sprzęgłem. Wygląda, że masz to samo.
Otóż poza pedałem sprzęgła może piszczeć jeszcze taki "wodzik", który jest pomiędzy skrzynią a sprzęgłem. Jak otworzusz maskę, to spójrz tam, gdzie kończy sięukład hydrauliczny od sprzęgła. Jest tam taki właśnie "popychacz" który porusza sięprzy nacistaniu sprzęgła. Jest osłonięty gumą, ale i tak jest możliwość, że coś siędo środka naleje.
W każdym razie u mnie ASO musiało ściągnąć skrzyniębiegów i nasmarować ten wodzik. Żadna wymiana sprzęgła nie jest potrzebna!
Dodam, że od tej pory (już ponad rok) sprzęgło nie pisknęło ani raz.
-
a czy teraz juz jest ok?? nei dlawi sie?? bo takie szarpaneii dlawienie u mnei wystepuje po resecie kompa zanim sie wszystko poustawia jak trzeba :D
-
watek z tym problemem juz istnieje
http://www.forum.toyota.org.pl/viewtopic.php?t=3033 (http://www.forum.toyota.org.pl/viewtopic.php?t=3033)
-
Dzięki, Artur. WezmęTwoje sugestie pod uwagęw rozmowie z ASO. Tak, czy siak, to robota dla ASO, ja sięw to bawić niemam zamiaru. A tak przyokazji, jaka jest żywotność akumulatorów pakowanych do Yarisów. Mój ma 3 lata?
-
nie dlawi sie juz... gdzie po prau km wrocilo do normy ... ale ale zolta lampka wrocila niestety... po 70 km od resetu i 50 km od tankowania nowej benzynki ( suprema 95) ... wiec chyba jednak nie jest to od zlej benzynki... za tydzien jade do aso na podpiecie pod komputer... pewnie ze nie myslalem ze dlawienie nie od zmiany oleju ale... wszytsko opisuje szczegolowo i tyle ... dzieki bardzo za dotychczasowe rady ... dam znac co bedzie po odczycie z komputera
-
Panowie - czy są jakieś nowe przemyślenia i wnioski w temacie skrzypiącego pedału sprzęgła? U mnie osiągnęło to już ten poziom, że żadne smarowanie nie pomaga, grrrr.... pewnie musze z tym do ASO skoczyć, ale jak znam życie to oni i tak nic nie zrobią stąd się pytam :) Z góry dzięki! W ogóle luźny ten pedał i na boki łazi.... dramat normalnie - gorzej niż w seicento! :)
-
Pisałem o tym już dawno parę postów wyżej.
To prawdopodobnie nie piszczy sam pedał sprzęgła, tylko taki 'popychacz' przy skrzyni biegów. W ASO 3 razy smarowali pedał, aż w końcu się nieco zdenerwowałem, poprosiłem kierownika serwisu, nagadałem mu co oni wyrabiają i dopiero wtedy rozmawiałem osobiście z szefem mechaników, który wszystko dokładnie mi wyjasnił. Niestety nie obyło się bez ściągania skrzyni biegów, ale za to od tej pory nic już nie piszczy, a mineły już chyba ze 2 lata.
-
Artur, dzięki za info! Z tym że u mnie to wyraźnie te trzaski dochodzą ze środka, czyli z okolic samego pedału, a nie ze skrzyni biegów... dzisiaj spróbuje dokładnie sobie to oświetlić i się przyglądnąć co i jak. Boje się że ten cały mechanizm w którym się porusza pedał mógł się rozwalić/poluzować/pokrzywić albo sam nie wiem co :/ Dam znać jak coś wymyślę. Wcześniej wystarczyło przesmarować i był spokój na jakiś czas...
-
A jednak obyło się bez ASO - wystarczyło dobrze sobie obiekt oświetlić cały obiekt, wcisnąć sprzęgło i zaaplikować w środek tego całego "popychacza" dawkę WD40. Przy okazji wyregulowałem sobie odbojnik pedału (śrubka tam jest) żeby zniwelować luzy.
:)
-
huh przyszła wiosna, zrobiło się cieplej i u mnie znów piszczy >:(
jak było zimno - było cicho...
Sober wd40 nie jest dobrym rozwiązaniem bo nie smaruje ale służu do oczyszczania....
niedługo znów zacznie ci piszczeć
-
No to się znowu psiknie albo wstrzyknie smaru do łańcucha rowerowego :)
A WD40 nie jest zły do tego bo ma dobre własciwości penetrujące różne zakamarki. Smarować tez coś tam zawsze smaruje.
-
Minął rok i zero piszczenia - jednak WD40 nie jest zły :)
-
Rzeczywiście nie jest zły :-) U mnie od 3 miesięcy też jest spokój...
-
Mnie to sprzeglo stale robi w balona :furious3:
Posmaruje to wystarcza na tydzien czasem na dluzej i znowu piszczy.Ostatnio odzywalo sie chyba przez miesiac (juz sie przyzwyczailem) i nagle pare dni temu samo przestalo :huh:
-
Byłem na przeglądzie we wtorek i powiedziałem im o sprzęgle, gościu powiedział ze yaris tak ma i ze nasmaruja co trzeba, dzis znowu skrzypialo :cheesy:
-
Tak to jest jak liczysz na to że Ci coś zrobią w serwisie ;P Chcesz mieć coś zrobione dobrze, zrób to sam - zawsze to powtarzam :)
Dla przypomnienia:
1. Zaglądasz jak to wygląda od dołu (lampka!)
2. Podkładasz coś żeby nie usyfić smarem
3. Wciskasz pedał sprzęgła
4. Wtryskujesz ile wlezie WD-40 przez rureczkę w to miejsce (kanalik - nie wiem jak to nazwać), które odsłoni się po wciśnięciu pedału (podczas wtryskiwania ruszasz sprzęgłem)
5. Cieszysz się błogą ciszą przez następny rok :)
-
miałem ten sam problem, skrzypiało i skrzypiało.
Tak jak napisał Sober zrobiłem WD-40 i przestało,
ale niestety po 3 tygodniach znowu to samo no i znow prysnalem WD-40 przestalo, teraz jakos sie nie odzywa a minal już miesiac.
Może też ma wpływ temperatura, bo zazwyczaj nasila sie skrzypienie w zime i czesciej trzeba smarowac.
-
U mnie też piszczało, albo raczej skrzypiało...
Psiknąłem WD-40 - najpierw w sprężynki przy pedale sprzęgła - nie pomogło, ale potem w element który jest ruchomy - rurka prowadzą od pedału do komory silnika, psiknąłem dokładnie w miejscu w którym wchodzi w gumeczkę osłaniającą, ruszając pedałem - już nie piszczy.
-
Mozna tez psiknac WD 40 gleboko w "punkt B" pokazany na ponizszym zdjeciu - tez pomaga :)
(http://i167.photobucket.com/albums/u129/olobolo_photo/mechanizmsprzegla.jpg)
-
Aha... ja zaznaczę jeszcze że psikałem od strony kabiny kierowcy...
-
No to ja też psikałem od strony kabiny. Tylko z tej strony.
-
No to ja też psikałem od strony kabiny. Tylko z tej strony.
To co jest na powyższym zdjęciu znajduje sie pod maska naprzeciwko chłodnicy silnika. Najlepiej niech ktoś porusza pedałem sprzęgła to wtedy widać ten element jak się rusza.
-
Dzis odwiedzilem ASO przy okazji przegladu 45 tys :-)
Ponazekalem troche na sprzeglo (jego dzwiek) a Panowie zaproponowali mi wymiane pompy sprzegla (w ramach gwarancji). Jak stwierdzili w tych konkretnych Yarisach jest wadliwa i podlega wymianie ( cena poza gwarancja 700 czesc + 25 montaz). :-)
Zapraszam do ASO osoby majace problem ze sprzeglem :-)
-
tez mialem problem ze skrzypiacym sprzeglem w moim YII i Panowie w serwisie powiedzieli ze to pompa - do wymiany. Takze wszystkim ktorym skrzypi rowniez polecam wizyte w serwisie ;)
-
WD 40 jest dobre ale jakoś do Yaris nie bardzo działa. Pod maską wlałem do wysprzęglika i w sprzęgło oleju w strzykawce a zamiast igły użyłem rurki gumowej, żeby było przedłuzenie. Oczywiscie poruszałem sprzęgłem zeby sie porozchidziło i potem dosłyszałem że skrzypi w środku(skrztpiało pod maską i w środku czyli pedał sprzęgła.) Wstrzyknąłem też pod pedał i działą jak nówka;-) Oczywiscie poruszać pedałem żeby sie poprzelewało i podochodziło;-)
-
WD 40 jest dobre ale jakoś do Yaris nie bardzo działa. Pod maską wlałem do wysprzęglika i w sprzęgło oleju w strzykawce a zamiast igły użyłem rurki gumowej, żeby było przedłuzenie. Oczywiscie poruszałem sprzęgłem zeby sie porozchidziło i potem dosłyszałem że skrzypi w środku(skrztpiało pod maską i w środku czyli pedał sprzęgła.) Wstrzyknąłem też pod pedał i działą jak nówka;-) Oczywiscie poruszać pedałem żeby sie poprzelewało i podochodziło;-)
Kolego. Jak się nie znasz na autach, budowie i działaniu mechanizmów - to nie zabieraj się za robotę!!!
Sprzęgło w samochodzie ma byc SUCHE!!!
Inaczej będzie się ślizgac!!!
Daj sobie spokój z "domowymi" naprawami i jedź do mechanika!
-
U mnie przed ( wymiana pompy sprzęgła ) też Panowie w ASO tez posiłkowali sie długim gumowym, wężykiem.
-
Ja juz z tym nic nie robie
niech se skrzypi
tak jak rozrusznik...
-
Kolego. Jak się nie znasz na autach, budowie i działaniu mechanizmów - to nie zabieraj się za robotę!!!
Sprzęgło w samochodzie ma byc SUCHE!!!
Inaczej będzie się ślizgac!!!
Daj sobie spokój z "domowymi" naprawami i jedź do mechanika!
[/quote]
Masz racje, sprzegło ma być suche, wiadomo, jak się zasmaruje to będzie się ślizgać, ale trzeba zrobić to tak żeby się nie ślizgało. Masz racje, ale wysprzeglika pewnie nie odkrecałes, jezeli to robiłeś w ogole. A na mechanika mnie nie stać, a jakoś może nie jestem najlepszym mechanikiem, alę jakoś działa, mozę źle to opisałem. Ale trzeba pamietać ze pedał też od środka, bo wo ogle to dwie rzeczy naraz.
-
Zreszta, to jest wiadome, a jakoś mi się nie ślizgało bo bym nie ruszył co nie??zwłąszcza pod góre?
-
na piszczący pedał sprzęgła idealnie działa WD40 - ale chwilowo. Efekt w moim przypadku lekko wzmociło (tzn eliminujac piski) psiknięcie szprejem silikonowym w mechanizm pedału. Ostatnio raz piszczy raz nie... nie rozumiem, ale nie chce mi sie z tym walczyc...
-
U mnie od wymiany pompy sprzęgła upojna cisza....
-
Zauważyłem, że moje psiknięcie z tamtego roku WD40 podziało nieco więcej niż rok bo znów coś zaczyna piszczeć. Trzeba powtórzyć.
U mnie też piszczało, albo raczej skrzypiało...
Psiknąłem WD-40 - najpierw w sprężynki przy pedale sprzęgła - nie pomogło, ale potem w element który jest ruchomy - rurka prowadzą od pedału do komory silnika, psiknąłem dokładnie w miejscu w którym wchodzi w gumeczkę osłaniającą, ruszając pedałem - już nie piszczy.
-
ja napchałem smaru paluchem ponieważ wcześniej stosowałem WD-40 i faktycznie pomagało na chwilkę dopóki nie wywietrzał, jak na razie od miesiąca spokój