Toyota Klub

.: GARAŻ :. => Carina => Wątek zaczęty przez: wojtok w 07 Listopada 2016, 16:57:09

Tytuł: Toyota carina nie pali
Wiadomość wysłana przez: wojtok w 07 Listopada 2016, 16:57:09
Witam. Mam mały problem z moją Cariną. Opis sytuacji wygląda tak:

Przez ostatni czas miałem wahania obrotów mniej więcej między 800 a 1200. Oprócz tego przy dojeżdżaniu do świateł jak hamowałem na biegu wciskając jednocześnie sprzęgło to potrafił zgasnąć bądź obroty spadały mu naprawdę nisko. Do 300-400. Czasami lądowały na 0 i samochód gasł bez jakiegokolwiek szarpnięcia. Wczoraj wróciłem do domu, zaparkowałem wyłączyłem auto i było wszystko w porządku. Jak dzisiaj z rana próbowałem go odpalić to niestety ale już nie dało rady. Dodam tylko tyle, że akumulator okej rozrusznik kręci  a auto jest w gazie. Próbowałem odpalać na gazie i na benzynie - Efekt taki sam. Podczas przekręcania kluczyka na zapłon słychać jakieś cyknięcie jakby jakiegoś przekaźnika. Jak myślicie co to może być i jaki tego może być koszt?

Toyota Carina E 1996r, 1.6 benzyna + Gaz.
Tytuł: Odp: Toyota carina nie pali
Wiadomość wysłana przez: AGILESS w 07 Listopada 2016, 17:13:28
Iskra na świecy istnieje,  sprawdziłeś cokolwiek?
Tytuł: Odp: Toyota carina nie pali
Wiadomość wysłana przez: zuoo w 07 Listopada 2016, 22:08:22
Co do wahania obrotów to na pewno przepustnica do wyczyszczenia i regulacja instalacji gazowej, bo pewnie masz nieprawidłowy skład mieszanki i go dusi.


Co do odpalania, hmm. Masz alarm w swoim aucie? Może cewke wywaliło i nie ma iskry?


Spróbuj od odczytania błędów. W złączu diagnostycznym przy wyłączonym zapłonie zewrzyj stryki TE1+E1 na przykład spinaczem biurowym, przekręć zapłon w pozycję ON i zobacz ile razy miga. Na forum znajdziesz instrukcję dokładniejszą.
Tytuł: Odp: Toyota carina nie pali
Wiadomość wysłana przez: wojtok w 07 Listopada 2016, 22:35:36
Najbliższą możliwą okazję do zajrzenia pod maskę będę miał dopiero w środę. Zapomniałem jeszcze dodać, że silnik odpalił podczas ciągnięcia go przez inny samochód. Ok. godzinę po zgaszeniu odpalił bez problemu.

//Edit:

Alarm jest. Cała elektryka działa dobrze. Może gubi napięcie przez przewody WN? Nie wiem kiedy były wymieniane.
Gdzie znajdę złącze diagnostyczne?
Tytuł: Odp: Toyota carina nie pali
Wiadomość wysłana przez: zuoo w 07 Listopada 2016, 22:44:12
Czujnik położenia wału najprawdopodobniej.
Tytuł: Odp: Toyota carina nie pali
Wiadomość wysłana przez: HPQ w 08 Listopada 2016, 20:46:37
Miałem objawy gasniecia przy dojezdzaniu  do świateł jak miałem brudny silnik krokowy w innym samochodzie. Ale odpalał. W innym problemy z odpaleniem na ciepłym były gdy miałem walniety czujnik położenia wału, jak kolega wyżej napisał.

Sent from my LG-H818 using Tapatalk

Tytuł: Odp: Toyota carina nie pali
Wiadomość wysłana przez: wojtok w 09 Listopada 2016, 12:34:43
Dziękuję Panowie za zainteresowanie. Miałem dzisiaj robić coś z samochodem ale nie mam kompletnie kiedy i nie mam za bardzo warunków do tego bo potrzebuje drugiej osoby. Na dniach postaram się napisać co było i jak to się skończyło :)
Tytuł: Odp: Toyota carina nie pali
Wiadomość wysłana przez: wojtok w 06 Grudnia 2016, 09:13:27
Nie mogę edytować postu więc piszę nowy. Toyotka działa. Odpala, jeździ, hamuje. W sumie u mechanika zostawilem 650 zl, po których nie było poprawy następnie na reklamacji za darmo wymienil czujnik polozenia wału, o ktorym byla mowa. Zainwestowane ok. 900 zl wymieniona uszczelka pod głowicą, pierścienie i czujnik położenia wału.

Teraz tylko sprawdzić o co chodzi z obrotami bo troche falują ale to chyba kwestia regulacji gazu.
Tytuł: Odp: Toyota carina nie pali
Wiadomość wysłana przez: zuoo w 06 Grudnia 2016, 09:32:00
Czyszczenie przepustnicy na pewno nie zaszkodzi.
Tytuł: Odp: Toyota carina nie pali
Wiadomość wysłana przez: wojtok w 06 Grudnia 2016, 09:58:07
Na pewno to zrobię ☺ Ogólnie jeszcze sporo rzeczy jest do zrobienia w tym samochodzie. Od klamek tylnych, przez wszystkie filtry po spryskiwacze. Prawdopodobnie pompka jest uszkodzona.
Tytuł: Odp: Toyota carina nie pali
Wiadomość wysłana przez: jotcekaes w 08 Stycznia 2017, 18:20:29
Z tymi spryskiwaczami to bym się nie zapędzał. Pytanie czy pompkę słychać. Radzę odpiąć od spryskiwaczy wężyki i spradzić czy pluje płynem. U mnie okazało się,że spryskiwacze były zakamienione :| W każdym bądź razie wcisnąłem w nie iglę na siłę i trochę przekręciłem. Słyszałem chrupnięcie, myślałem,że plastiki już popsułem, ale okazało się,że odpuściły kamienie chyba. I działają wszystkie dysze :)