Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Prius => Wątek zaczęty przez: PFG w 14 Listopada 2016, 23:22:25
-
Witam
Niedługo czeka mnie zmiana auta a jako że mieszkam w Holandi to ze względu na podatki drogowe moją uwagę przykuwa Prius jako niby ten naj naj sposród hybryd w rozsądnych cenach.
Camry na tym rynku jest nie do zdobycia a misiek phev trzyma cene jeszcze... pozatym jest legenda Priusa jako auta nie do zamęczenia...
Dotychczas miałem 0 doświadczeń z eko autami a wręcz przeciwnie (BMW e39 benzyna i diesel, BMW e38 728ia, seria 3 itp)obecnie BMW 530d.
Z Toyotą miałem raz styczność przejechać się starą Corolla w dieslu...
Ogólnie na necie są albo ochy i achy jak jest ekonomicznie i tanio ekologicznie, albo jazda że drogo/niebezpiecznie/nudnie itp itd.
Jak to naprawdę jest przez pryzmat Waszych doświadczeń motoryzacyjnych???
Innymi autami konwencjonalnymi jakie biorę pod uwagę są: Mazda 6 2012-13 benzyna, BMW serii 3 2013 diesel, Audi A4 2012 diesel, MB C-klasa 2012 diesel, Volvo V70 2013 diesel.
Największymi wadami tych pojazdów sa w przypadku diesla bandyckie opłaty +-1600euro rocznie, benzyna w mazdzie +-800euro, i potencjalnie wysokie koszty eksploatacyjne wynikające z skomplikowanej budowy.
Nie przepadam za popierdółkami wielkosci Polo, A1, Yarisa więc biorę pod uwagę Priusa Plus (720euro na rok) 2012-2013, bądz wyjscie bezpieczne i kupić normalnego Priusa II taniego i pojezdzić z rok by się przekonać czy mi to podejdzie ...
Wymagam od auta komfortu, także akustycznego, podstawowego wyposażenia(to ma prius), pojemności bagażnika, sensownego prowadzenia (tu się obawiam).
Przebiegi: codziennie 30km dziennie do pracy mieszana droga wioski i teren niezabudowany do 90km/h, weekendy 500km sporo autostrad 130-140km/h, kilka wyjazdów w roku do PL 1,5kkm od strzała 140-160 na tempomacie, łącznie jakieś 30tys km rocznie.
Absolutnie nie interesuje mnie to czy auto jest eko ma być przyjazne kierowcy.
Prosze nie linczujcie mnie tu od razu to serio pytanie a nie jakaś dziwna podpucha.
Dziękuje serdecznie za konstruktywne odpowiedzi.
-
jeśli chcesz zapieprzać często po autostradach to raczej wzbierz lexusa w hybrydzie, ew RAV hybrid.
Prius jest super, ale dla tych którzy już się dorośli/wyleczyli z obłudy prędkości chwilowej na autostradach (lepiej jechać stale 130km/h niż 100 -160 przyspieszając i hamując co chwile, a i tak wszyscy się spotykają na światłach przed albo po zjeździe z autostrady)
Nie oczekuj od auta za 30k eu tego co masz w autach za 80k eu.
Do 130km/h u Prius 3 jest cicho, bawet bardzo, chyba że akurat chcesz nagle przyspieszyć mocno albo jest duższa droga pod górę, wtedy prze zmomnet będziesz słyszał silnik jak w innych autach przez całą drogę.
-
'Absolutnie nie interesuje mnie to czy auto jest eko ma być przyjazne kierowcy. '
Wydaje mi się, że sam sobie odpowiedziałeś na postawione pytanie. Jeśli jesteś średnio zainteresowany oszczędną jazdą na kropelce, chcesz szybko zasuwać po autostradach, a od samochodu oczekujesz dobrego prowadzenia i przyjemności z jazdy i w dodatku przesiadasz się z BMW to ten Prius jawi się jako jakiś pomysł z kosmosu - i piszę to jako fan Toyoty. Daj sobie spokój i kup coś co da ci dużo przyjemności i komfortu akustycznego, którego nawiasem mówiąc też w Priusie nie zaznasz podczas dynamicznej jazdy. Ogólnie Prius to fajny samochód ale chyba wystarczająco dużo napisałeś, żeby się zorientować, że nie dla ciebie :)
Jak już napisał przedmówca, kup sobie jakiegoś Lexa, aby nie CT bo to Prius w przebraniu ale np. IS czy GS i będziesz zadowolony i nie odczujesz dyskomfortu w stosunku do aut, którymi jeździłeś do tej pory.
W dodatku piszesz coś o Priusie Plus - czy to pomyłka czy serio myślisz o kupnie 7-miejscowego minivana, żeby jeździć nim - jak rozumiem - samemu??
-
Dziekuję za odpowiedzi
Z prędkości chwilowej wyleczyłem się lata temu, teraz to już tylko ulubiona nocna prędkość przelotowa przez Niemcy bo Benelux i PL to już spokojniej z wiadomych przyczyn.
A zapas mocy a dokładniej momentu obrotowego zawsze był i jest mile widziany aczkolwiek pewnie skłonie się w kierunku IS250 tylko że tego nie było w kombi a na sporym bagażniku mi zależy (stąd wymysł Priusa Plus) więc żonie nie przypadnie do gustu.
Mam wrażenie że nie do końca dobrze się wyraziłem - nie ganiam strasznie aut po autostradach to zawsze finalnie nastawiony jest tempomat na tyle na ile pozwalają przepisy/bezpieczeństwo/warunki/samopoczucie a na ogół jest to ok130-140 by nie nałapać fotek po prostu.
-
Zapomniałem dodać, że ja kupiłem priusa dla spokoju jaki panuje w tym aucie. Jadąc się relaksuje. Mam nadpobudliwy charakter i ogólnie nerwowy jestem. Ten samochód pomaga mi walczyć z tym paskudnymi cechami. Na razie odnoszę dzięki niemu wielki sukces. W poprzednim aucie się wkurzałem na korki, na ludzi, ciągle chciałem szybko jechać itd. Teraz wiem, że to była głupota. Kiedyś po 100km byłem już do niczego, a w prusaku po 600km chce i mogę jechać dalej, bo nie czuje w nim ani zmęczenia ani nerwów.
Z lexa h będziesz naprawdę zadowolony, jeśli stać Cię na eksploatację 2x prius. Na pewno nie idź w jakieś śmierdzące terkoczące diesle, z których za kilka lat wszyscy będą się śmiać i dziwić jak tym mogli jeździć i jeszcze chwalić... Zresztą mieszkasz w cywilizowanym kraju to chyba widzisz co się dzieje
-
co do śmierdzących diesli... tutejsze rządy same wybijają mieszkancom takie pomysły - zobacz w pierwszym poście jakie podatki nam serwują, stąd mój pomysł na hybrydę - po pierwsze brak turbin, dwumas, klap wirowych i innego dziadostwa tworzącego dodatkowe koszty. A że śmierdzi to już swoją drogą.
Ja też lubię się relaksować w aucie dlatego zawsze do tej pory automat+tempomat był dla mnie wyposażeniem must have.
Z lexem muszę uważać bo drugim składnikiem przeklętego podatku jest tutaj masa a to nic miłego wywalić państwu corocznie równowartość całkiem dobrego systemu audio ... :grin:
Z ciekawości na czasie pomęcze sprzedawców Priusa i Lexa o jazdę testową - sugerując się suchymi liczbami i yt to przyspiesza niby żwawo... a że ma niską vmax to da się z tym żyć.
ps. a do zwalczania nadpobudliwości służy mi motocykl - i nie jest to przecinak :roll:
-
Ja użytkuję Priusa Plusa od 3 m-cy. Przesiadałem się z diesla Peugeota 407 SW. Mimo że poprzednie auto nigdy mnie nie zawiodło perspektywa kosztownych napraw pozwoliła mi podjąć decyzję o zmianie samochodu. Czytając czym jeździłeś i czym chcesz jeździć za wyjątkiem Priusa, to jest to klasa Premium samochodów której jakość wykonania oraz użytych materiałów przewyższa naszego Priusa więc na tym tracisz. To samo dotyczy jazdy po autostradach, niestety ale auto to to typowy mieszczuch który przewyższa kulturą jazdy wszystkie inne samochody, ale tylko w MIEŚCIE. Na autostradzie z bólem osiąga się prędkość przelotową (130-140 km), piszę z bólem gdyż specyficzny dźwięk pracy silnika przy przekładni CVT (jest to dźwięk wyjącego silnika gdy koła ślizgają się na śniegu) i pozostaje jeszcze jakieś 20-30 km/h które można wycisnąć z auta ale odgłosy pracy jednostki skutecznie zatrzymują nogę od naciskania na pedał gazu :-) Każdy diesel i benzyna którą bierzesz pod uwagę na autostradzie po prostu robi swoje i da się tym komfortowo jeździć.
Tak jak pisali już inni użytkownicy mimo tych wad dostajemy w zamian legendarną niezawodność, wymianę osobowości kierowcy (mnie to też dotknęło), niespotykany komfort i radość z jazdy oraz przynależność do sekty ECO :) - auto w każdym miejscu i momencie sygnalizuję ci jak masz oszczędnie jeździć.
Życzę powodzenia w wyborze odpowiedniego auta.
-
piszę z bólem gdyż specyficzny dźwięk pracy silnika przy przekładni CVT (jest to dźwięk wyjącego silnika gdy koła ślizgają się na śniegu) i pozostaje jeszcze jakieś 20-30 km/h które można wycisnąć z auta ale odgłosy pracy jednostki skutecznie zatrzymują nogę od naciskania na pedał gazu
Ci, co próbowali powiadają, ze w najnowszym Priusie jest znacznie lepiej w tym względzie.
...jak jak pisali już inni użytkownicy mimo tych wad dostajemy w zamian legendarną niezawodność, wymianę osobowości kierowcy (mnie to też dotknęło), niespotykany komfort i radość z jazdy...
DObrze napisane, potwierdzam w 100% :)
-
Jezdze nowym priusem od kilku miesiecy i powiem szczerze...jesli jest znacznie ciszej to ja nie wyobdazam sobie halasu w poprzednich wersjach :czerwona:
-
Jezdze nowym priusem od kilku miesiecy i powiem szczerze...jesli jest znacznie ciszej to ja nie wyobdazam sobie halasu w poprzednich wersjach :czerwona:
Generalnie jest tak, że przy rozpędzaniu lub podjazdach pod górkę to wyje. Natomiast jak osiągnie jakąś tam zadaną prędkość, to - zwłaszcza na tempomacie - poziom hałasu znacznie spada. A przy jeździe na drogach krajowych - w okolicach 80-110 jest bardzo cicho. A autostrada, to autostrada niestety. Osobiście korzystam tylko wtedy, gdy muszę i mi się spieszy. Wolę podziwiać krajobrazy, a nie ekrany na poboczach.
-
Trzeba zmienić technikę jazdy i nauczyć się korzystać ze skrzyni. Po pewnym czasie odruchowo wiadomo jaki ruch pedałem gazu spowoduje odpowiednią zmianę przełożenia. Jeżdżę autem już trzeci rok i nic mi nie wyje. Wycie jest oznaką braku płynnego przyspieszania i techniki jazdy polegającej na wdeptywaniu pedału gazu w podłogę.
-
Trzeba zmienić technikę jazdy i nauczyć się korzystać ze skrzyni. Po pewnym czasie odruchowo wiadomo jaki ruch pedałem gazu spowoduje odpowiednią zmianę przełożenia. Jeżdżę autem już trzeci rok i nic mi nie wyje. Wycie jest oznaką braku płynnego przyspieszania i techniki jazdy polegającej na wdeptywaniu pedału gazu w podłogę.
Spoko że można jeździć delikatnie ..... i mieć 20s do osiągnięcia w zupełnej ciszy 100km/h ale niezaprzeczalny jest fakt że przy prędkościach autostradowych "wycia się niestety nie da uniknąć" - ten model tak już ma :)
-
"ale niezaprzeczalny jest fakt że przy prędkościach autostradowych "wycia się niestety nie da uniknąć""
to znaczy, że jeszcze nie umiesz jeździć tym autem...albo to przez wersje która masz, czyli plus....
-
Trzeba zmienić technikę jazdy i nauczyć się korzystać ze skrzyni. Po pewnym czasie odruchowo wiadomo jaki ruch pedałem gazu spowoduje odpowiednią zmianę przełożenia. Jeżdżę autem już trzeci rok i nic mi nie wyje. Wycie jest oznaką braku płynnego przyspieszania i techniki jazdy polegającej na wdeptywaniu pedału gazu w podłogę.
Jakiego niby przełożenia? Tam nie ma przełożeń :) A poza tym - wiesz, czasem trzeba depnąć, nie lubię widzieć w lusterkach za sobą długiej kolumny wqrwionych pojazdów.
-
Dyskusja bezsendowna. Dojdziemy do wniosku ze i prius 1 jest cichy tak samo jak 4 tylko na postoju. Wiec po co przeplacac? Jest glosno i tyle. Halas jest wiekszy w porownaniu z innymi samochodami. Nie bede dostosowywac stylu przyspieszania aby sie nie zirytowac. Jak trzeba to palnik i koniec. Mogli sie przylozyc bardziej. Nawet przy szybkiej jezdzie, po sciagnieciu nogi z gazu, po automatycznym przejsciu w tryb EV, jest glosno. Wygluszenie jest slabe. Sciagnijcie tapicerke z bmw lub merca np w bagazniku. Moze byc model sprzed 10lat. Wszystko wylozone matami + tapicerka wygluszona 1cm filcem od wewnatrz. Nazekam? Nie, po prostu jest to glosne auto przy szybszej jezdzie i mocniejszym wcisnieciu gaxu
-
kARPIU chyba masz jakiś problem z liczbami ;) Jeśli porównujesz mercedesa i bmw, to porównaj do lexusa w hybrydzie (bądź sprawiedliwy w ocenie/porównaniu), ciekawe kto wypadnie lepiej, ja wiem że lex. Pokaż mi niemieckie auto hybrydowe w cenie 30tyś eu lepiej zrobione i wyposażone jak prius....hmmm NIE ISTNIEJE bo produkują tylko śmierdzący psujący się złom. W dodatku lobby niemieckie do tej pory obciąża auta z Japonii akcyzą... więc porównuj właściwe. W tej kategorii cenowej prius jest nie do przebicia stosunkiem cena/jakość/użyteczność/awaryjność.
Pokaż mi auto które przy gwałtownym przyspieszaniu jest ciche! czekam... niestety takie rzeczy tylko w pełnym elektrycznym.
-
Panowie spokojnie!!! :cool:
Nie było moim zamiarem tworząc ten temat by rozkręcił się w taki sposób.
Dziękuje Wam za opinie i spostrzeżenia, na ich podstawie wiem jedno - że muszę choć spróbować z 50km tej technologii i będzie czarno na białym jak to się odbiera.
Motoryzacji fajnie jest spróbować z każdej beczki by wiedzieć co jak smakuje - ja lubiłem do tej pory DE pojazdy, kobieta IT a brat JPN i każde jest w czymś lepsze a w innej kategorii gorsze od pozostałych więc luz i cieszmy się życiem.
A tak na marginesie nikt nie próbował extra tłumienia montować skoro jest to dokuczliwe?
ps2. A co do hybryd - sam jako wyznawca szkopskiej motoryzacji wiem że niemcy nie mają na tym polu żadnych szans z Toyota/Lexem z tej przyczyny że zaspali sporo lat brnąc najpierw w diesla a potem w downsizing, a teraz trzeba nadrabiać co nie jest takie proste. Mądrze wybrneło Volvo które ponoć kupiło technologię od Toyoty.
-
I to jest właściwe podejście do życia :)
Na marginesie, jak już spróbujesz, depniesz i będzie Ci wyło to absolutnie nie zrażaj się do hybryd bo to świetne rozwiązanie. Toyota ma aktualnie 5 różnych układów hybrydowych w różnych modelach; od najmniejszego w Yarisie z silnikiem 1.5, przez podstawowy układ z silnikiem 1.8 stosowany w wielu modelach, w tym Priusie, Priusie Plus, Aurisie, CH-R czy Lexusie CT aż po 2.5-litrowy stosowany w RAV4, Camry czy Lexusach NX, ES, IS czy podstawowy GS (i te trzy układy są 4-cylindrowe) i dopiero przechodzimy do cięższej wagi: układ z 3.5-litrową V6 stosowany w Lexusach GS i RX i wisienka na torcie: hybryda 5.0 V8 z Lexusa LS. Zasada jest taka, że czym wyżej tym mniej wyje a właściwie wersje V6 i V8 nie wyją w ogóle tylko miło pomrukują :)
-
Panowie litości! Jako ewentualny nabywca CHR mam mętlik w głowie. Gwoli wyjaśnienia : wyje tylko przy przyspieszaniu czy takze po osiągnięciu zadanej predkosci? Mam teraz starą Hondę Civic i przy 140-150 na autostradzie, cicho nie jest.
-
Tylko i wyłącznie przy przyspieszaniu z depnięciem do podłogi lub blisko podłogi! Musisz sam spróbować, co przy kupowaniu CHR przez internet jest ciężkie do wykonania ;)
-
He, he.. Po niedzieli test. Zawsze mogę zrezygnować
-
A przed niedziela mozesz sie przejechac Priusem IV. Ten sam naped a stoja i czekaja na jazde.
-
A przed niedziela mozesz sie przejechac Priusem IV. Ten sam naped a stoja i czekaja na jazde.
Już jeździłem, podobnie jak aurisem. Miałem wrażenie, że w Priusie jest lepiej, ciszej. Jazda niestety była krótka, ale ze 110 km/h jechałem
-
Wszyscy tylko o tym wyciu silnika. Da się do tego przyzwyczaić i nie jest uciążliwe. Zgoda jest, że jak depniesz to zawyje, bo to cvt. Wszystko w temacie.
Kto ma tak czuły słuch na jedyny w zasadzie i niewielki mankament niech nie kupuje. Nie ma co tłumaczyć innym.
-
>Da się do tego przyzwyczaić i nie jest uciążliwe
Dokladnie tak.
Swego czasu jezdzilem Audi A4 TDI ze skrzynia CVT. WIem ze z CVT hybrydy to wpolna wydaje sie tylko nazwa, ale troche wspolnych cech jednak mialy.
O dziwo skrzynia sprawdzala sie nawet na trasie, wyla tylko przy naglym przyspieszaniu ale miala wirtualne biegi.
Pod wzgledem komfortu milo ja wspominam, pod wzgledem trwalosci byla tragedia.
-
Czytałem, że e-cvt różni się jednak od zwykłej cvt. Jest bardzo trwała
-
CVT stosowana przez Toyotę ze zwykłymi silnikami benzynowymi jest również bardzo trwała, generalnie przewidziana na czas życia samochodu a o awariach nic nie słychać od 15 lat kiedy jest stosowana. Ale nie przypadkiem Toyota nie stosuje CVT z silnikami diesla gdzie wchodzi w grę znacznie wyższy moment obrotowy jak zrobiło to durne Audi.
-
Specjaliści VW nawet CVT spieprzyli, w końcu przewaga dzięki technice. Zobaczcie sobie na googlach jak skomplikowali niepotrzebnie najprostsza skrzynie biegów.
CVT toyoty śmigają z v8 nawet bez problemu, są przystosowane do dużych obciążeń.
Naprawdę taki problem, że słychać przez 0,1% trasy silnik? W klasycznych skrzyniach macie ciągłe yyyyyYYYYYY...yyyyYYYYYY i to wam pasuje?
Jak jedziemy na wyjazd ze znajomymi to wszyscy w moim aucie śpią po 15minutach, taki spokój i cisza panuje, a co najważniejsze zero szarpnięć.
-
Specjaliści VW nawet CVT spieprzyli, w końcu przewaga dzięki technice. Zobaczcie sobie na googlach jak skomplikowali niepotrzebnie najprostsza skrzynie biegów.
CVT toyoty śmigają z v8 nawet bez problemu, są przystosowane do dużych obciążeń.
Z silnikami V8 w Toyocie/Lexusie możesz mieć tylko skrzynię e-CVT w hybrydach albo tradycyjne automaty w wersjach benzynowych. Zwykłe skrzynie CVT nie są stosowane w takiej konfiguracji. Jak pisałem, są to świetne skrzynie, o ile nie zaprzęgnie się ich do przenoszenia bardzo dużych momentów obrotowych (czyli odpadają wszystkie diesle i benzyny V6 i V8) i Toyota tego nigdy nie robi. Problemem jest pas przenoszący napęd, którego brak w skrzyni e-CVT ponieważ jego rolę pełni silnik elektryczny.
Doskonale pamiętam wewnętrzne broszury Toyoty sprzed ok. 15 lat kiedy wprowadzali skrzynie CVT w Avensisie. Początkowo planowali zaprząc je również do diesli ale ku rozczarowaniu Toyoty okazało się to technicznie niemożliwe i odpuścili; w efekcie w Avensisie w wersjach benzynowych miałeś CVT, a w dieslach tylko tradycyjny automat. W obu przypadkach wprowadzono po prostu rozwiązania absolutnie bezawaryjne i bezproblemowe dla użytkowników. Jak jednak widać dla Audi nie ma rzeczy niemożliwych, nawet a może zwłaszcza kosztem klienta.
co najważniejsze zero szarpnięć.
Dokładnie tak, to jest największa i niepodważalna zaleta e-CVT i CVT i cieszę się nią na co dzień. Ale czemu mamy pisać tylko o zaletach? Przecież to forum wymiany opinii a nie kółko różańcowe zdeklarowanych fanatyków ;)
-
Demonizują te skrzynie przede wszystkim dziennikarze testujący auta
-
Demonizują te skrzynie przede wszystkim dziennikarze testujący auta
Masz rację, ja już "testuję" prywatnie skrzynię CVT od prawie roku ;) Jestem z niej bardzo zadowolony, jednak nie przeszkadza mi to napisać wprost o jej zaletach i ograniczeniach.
-
U nas nie ma ani jednej niezależnej gazety, wszystko w rękach VW.
Sami fanatycy tubosmrodu i designu niezmienionego od 20lat.
-
Wycie to nie jest duży problem bo do tego można się przyzwyczaić o ile jest to zjawisko krótkotrwałe. I tu jest sedno sprawy bo niestety prawdziwym problemem jest deficyt mocy ciągłej jaki trapi modele hybrydowe Toyoty. O ile 99KM w priusie nie jest takie złe (w końcu producent zdecydował się tego nie zmieniać w P4) o tyle w nadchodzącym modelu CH-R któy ma większą mase, powierzchnie czołową i Cx zapowiada się lekka katastrofa. Skończy się na tym że przy prędkościach autostradowych, lekkim podmuchu czy wzniesieniu silnik będzie hałasował ze względu na podwyższone obroty bo będzie pracował już blisko mocy maksymalnej. Oczywiscie zawsze mozna zwolnic i ustawic tempomat na predkosc ekonomiczna ~120km/h ale takie ustepstwa w samochodzie za ponad 100 tys nie wygladaja ok. Dziwie sie ze Toyota nie moze sobie z tym poradzic.
-
Uwielbiam wszystkowiedzących proroków, jasnowidzów. Pożyjemy, zobaczymy. Trzeba pamiętać do jakich celów są crossovery, a szczególnie hybrydy. Rada: kupić Ferrari i święty spokój
-
CVT jest ok. Zgadzam się z opinią WTYKA. Prius (a właściwie e-cvt) to nie tylko samochód ale i terapia.
-
A propo's wycia. To tak, "wyje" przy depnięciu, a depiesz przy wyprzedzaniu lub ściganiu na światłach :grin: . Nie jest to też wycie w dosłownym tego słowa znaczeniu - jest praca silnika 4 cylindrowego na wyższych obrotach, co przy poziomie głośności jaki się ma przy utrzymywaniu prędkości (szum opon i trochę wiaterku) można odbierać jako wycie, ok. Powyżej prędkości około 130 km/h silnika też prawie nie słychać bo zagłusza go szum wiatru (u mnie w aurisie I - nie wiem jak w Priusach) dopiero górka na autostradzie z tempomatem wymusza pracę na max obrotach i wtedy to słychać "wycie". Przy normalnej jeździe bez gwałtownego wyprzedzania to jest to miły pomruk (przynajmniej dla mnie). Wiem, że v8 to muzyka ale.....może kiedyś :good:
Nie ma innej opcji jak wsiąść i potestować samemu deptanie podłogi, tylko znów rozważ jak często będziesz tak deptał tą podłogę... :|
-
zagłusza go szum wiatru (u mnie w aurisie I - nie wiem jak w Priusach)
Dokładnie tak jest. W Priusie (pewnie ze względu na aerodynamikę) pęd powietrza jest mniej dokuczliwy, za to bardzo wyraźnie można rozróżnić rodzaj nawierzchni. Okazuje się, ze asfalt asfaltowi nierówny.. w poprzednich samochodach nie zauważałem tego, a i współczynnik "głośności" ogumienia okazuje się teraz bardziej istotny, niż kiedyś :)
Generalnie Fazibazi wyraził w powyższym poście wszystko w temacie "wycia" :good: