Toyota Klub

.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: syraf w 07 Stycznia 2017, 15:07:34

Tytuł: Toyota Auris 1.4 Diesel (r.2007)nie odpala na mrozie...
Wiadomość wysłana przez: syraf w 07 Stycznia 2017, 15:07:34
Co robić? Będę wdzięczny za wszelkie porady bo to pierwszy raz mam do czynienia z takimi mrozami jako właściciel diesla..  :wallbash:
Tytuł: Odp: Toyota Auris 1.4 Diesel (r.2007)nie odpala na mrozie...
Wiadomość wysłana przez: marcin w 07 Stycznia 2017, 15:23:33
Podaj jakieś konkrety.
Tytuł: Odp: Toyota Auris 1.4 Diesel (r.2007)nie odpala na mrozie...
Wiadomość wysłana przez: Barti w 07 Stycznia 2017, 23:25:14
Pewnie parafina odłożyła się ;/ Też w pierwszym roku eksploatacji miałem taka jazdę przy mrozie poniżej -10C . Teraz to tylko poczekaj na trochę wyższą temperaturę albo jak masz możliwość to odholuj autko do garażu. Na przyszłość wlewaj zawsze depresator do paliwa ( ja zawsze tankowałem ON Verva na Orlenie i mimo to dolewałem)> polecam http://www.petrostar.pl/files/239041073/diesel_skydd_1l_1,w_1200,_small.jpg (http://www.petrostar.pl/files/239041073/diesel_skydd_1l_1,w_1200,_small.jpg)
BLACK ARROW DIESEL SKYDD DEPRESATOR na 1l:1ml czyli na bak 45-50ml (woziłem że sobą strzykawkę taka 20ml dwie i pół zawsze załatwiało sprawę :) przed zatankowaniem aby dobrze się wymieszało. Teraz jeśli masz trochę miejsca w baku kup specyfik (na każym orlenie jest lub w sklepie auto moto) i dolej zalej do pełna bak i powinno być ok. Mnie przez 6 lat nie zawiodło nawet przy -32 w górach. Przy okazji podobno płucze wtryski używałem zawsze od początku grudnia do konca lutego.
Tytuł: Odp: Toyota Auris 1.4 Diesel (r.2007)nie odpala na mrozie...
Wiadomość wysłana przez: damiang w 11 Stycznia 2017, 10:15:37
Sprawdź świece żarowe - mojego taty 1,4 D4D miał obycztery świece spalone - kręcił i kopcił ale nie odpalał.

Sposobów na sprawdzenie świec jest sporo - jak piszą niektórzy często sam pomiar prądu czy oporności świec nie jest 100% odpowiedzią czy jak piszą "nie świecą same końcówki" - ale wydaje mi się że najprostszy i najbezpieczniejszy elektrycznie "domowo warsztatowy" sposób to podłączenie do listwy zasilającej świece i sprawdzenie z wykorzystaniem żarówki np. starego halogena 50W. Jeśli świece są sprawne (conajmniej jedna) żarówka przyłożona do plusa akumulatora i listwy się zaświeci - jeśli nie świeci wszystkie świece są spalone.

Jeśli świeci a podejrzewasz że spalone jest np 2 świece - można listwę odkręcić i sprawdzić każdą świecę osobno w ten sam sposób.