Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Camry => Wątek zaczęty przez: T. Garwanko w 07 Lutego 2017, 00:59:52
-
Hej :)
W grudniu ubiegłego roku zakupiłem Camry 2.2. Auto ogólnie w przyzwoitym stanie, jednakże po około dwuletnim postoju. Trochę zapuszczone.
Przejechałem nią jakieś 1500 km i Toyota zaczyna mieć objawy wydmuchanej uszczelki pod głowicą.
1. Znika płyn chłodniczy.
2. W chłodnicy jest zielono-beżowa piana.
3. Podczas mocniejszego przyspieszania z silnika dochodzi cichy terkot i nie zbiera się ona tak jak powinna.
4. Węże chłodnicy są twarde.
5. Z chłodnicy śmierdzi spalinami :)
Trochę szkoda, że wyszło to po zrobieniu rozrządu i paru innych drobnostek przy silniku, teraz trzeba to rozbierać (i platit) na nowo :)
Teraz pytanie: Na Allegro są trzy zestawy uszczelek do silnika, rozrzut cenowy mniej więcej 100-300 PLN. Czy one są w ogóle coś warte?
Wszystkie firmy jako tako znane, jakiś Reinz, Corteco... Ile wg Was powinna kosztować wymiana uszczelki, wraz z planowaniem głowicy?
Czy robić uszczelniacze zaworowe? Samochód ma dopiero 112 kkm, nie dymi i nie pobiera oleju. Pasek rozrządu ma przejechane jakieś 500 km. Wymieniać go? To groszowy koszt, więc zastanawiam się.
Poproszę o garść porad :) Pozdrawiam, Garwanko
-
Na Allegro są trzy zestawy uszczelek do silnika, rozrzut cenowy mniej więcej 100-300 PLN. Czy one są w ogóle coś warte?
Finansowo są warte 1/3 zestawu z ASO. Jakościowo nie są warte nic.
Kup uszczelkę i komplet nowych śrub w ASO. Uszczelkę weź metalową. Możesz wziąć zestaw na cały silnik z ASO, zwłaszcza jeśli planujesz autem dłużej pojeździć - w perspektywie wyjdzie taniej niż kupowanie co chwilę czegoś. Wtedy masz w zestawie uszczelniacze, a mając zdjętą głowicę grzechem byłoby ich nie zrobić, jak również nie poprawić kanałów i nie dotrzeć zaworów.
Po zdjęciu głowicy koniecznie sprawdź płaszczyznę bloku - jeśli poza normą, to blok do planowania.
Jeśli rozrząd świeży, to zostaw.
Przed rozbiórką wypłukaj dobrze układ chłodzenia. Po rozbiórce też, po złożeniu jeszcze raz (odpal na wodzie), i potem jeszcze ze dwa razy zanim zalejesz świeży płyn chłodniczy.
-
Słuchaj się kolegi Marcina. On wie co mówi - zresztą to nie 1 silnik, który robił. Marcin może Ci załatwić częci z ASO z delikatną "skidką" . Popytaj na PW. I dziwi mnie trochę fakt, że uszczelka tak szybko się poddała ... 112kkm to raczej nie możliwe. A co to ceny to zależy ona od zakresu roboty i jakości części. Myślę ,że najtaniej na dobrych częściach zapłacisz 1500 z robocizną. Komplet ASO gumek i uszczelek to jakiś 1000zł, reszta to planowanie ustawianie + płyny. Ale jak będziesz robił głowicę to już inna para kaloszy.
-
Dziękuję Wam za szybką reakcję :)
Z autem planuję związać się na dłużej, tym bardziej że jak napisałem, ogólny stan jest przyzwoity jak na dwudziestoletnie ponad auto. Blacha jest zdrowa, auto jest bezwypadkowe, przebieg wydaje się być realny, aczkolwiek auto nie należało do osoby o pedantycznym usposobieniu, stąd jest trochę zapuszczone :)
Samochód miał kiedyś wymienianą chłodnicę, podejrzewam, że wtedy mógł być trochę przegrzany, postój dobił uszczelkę :)
Zrobię risercz w Toyocie, ile zaśpiewają sobie za to o czym napisał Marcin i dam znać :)
-
Po swoich ostatnich przejściach w ASO właśnie z uszczelniaczami stwierdzam, że dziękuję za współpracę. Kupię tam tylko to, czego nie dostanę w zamiennikach, które to ASO. sprzedaje w swoich pięknuch, drogich torebkach.
-
Opisz te przejścia, bardzo jestem ciekawy, co znów było złe, drogie i takie samo jak zamiennik :D
-
Zrobiłem rozeznanie w paru miejscach, ASO liczy sobie ok. 2100 a robociznę, + części. Rozumiem, wysoka stawka za roboczogodzinę.
AJC z Warszawy mnie rozśmieszyło, podają prawie taką samą cenę jak ASO :) Kiedyś to był taki sympatyczny serwis...
Zwykły warsztat, notabene testowany przez jednego z forumowiczów winszuje sobie jakieś 1000-1200 za robociznę+części.
Uszczelki w zamienniku (głowica, kolektory wydechowy i ssący) to jakieś 300 PLN, oryginał z ASO 600. Wyjdzie na to, że kupię oryginały i zrobię wymianę w warsztacie kolegi, z tym że nie reguluje on zaworów ponieważ nie ma płytek. Jak na pomiarze (chcę zrobić od razu uszczelniacze zaworowe) wyjdzie, że coś jest z wartościami nie halo, będzie trzeba zakręcić się za zakładem regulującym zawory na zdjętej głowicy :)
-
będzie trzeba zakręcić się za zakładem regulującym zawory na zdjętej głowicy :)
I tak po zdjęciu wałków mogą być do regulacji.
-
Zamówiłem dziś uszczelki w ASO. Mają być na piątek. Zobaczymy :)
W niedzielę byłem w myjni. Auto odstawiłem suche. Nie ruszałem go przez dwa dni. Dziś rano, po wyschnięciu wilgoci na aucie objawiło się to:
(https://preview.ibb.co/htCG3v/Camry_py_y_zawieszone.jpg) (https://ibb.co/fMciiv)
Zaczynam wierzyć w smog ;)
-
Auto trafiło parę dni temu na warsztat. Trochę już kolega zrobił. Uszczelka nie była przepalona, jednakże głowica miała spore skrzywienie w okolicach II i III cylindra. Została solidnie splanowana, zawory dotarte. Uszczelniacze wymienione. Dziś skręcanie. Pochylenie tego silnika w kierunku grodzi to jakiś dramat, to mogą poskręcać jedynie małe podłe chińskie łapki, ciasnota jak nie wiem co :czerwona:
(https://preview.ibb.co/bKpW3v/IMG_20170225_160554_resized_20170225_073543526.jpg) (https://ibb.co/hiuyiv)
(https://preview.ibb.co/jeQhAa/IMG_20170225_173650_resized_20170225_073544873.jpg) (https://ibb.co/cyBdiv)
-
To jest jeden z najprzyjemniejszych do serwisowania silników jakie znam. Obawiam się, że nie widziałeś jeszcze ciasnoty pod maską :)
-
Trzeba było ściągać głowice razem kolektorem i zakładać z przykreconym kolektorem to pochylenie silnika by nie przeszkadzało.
Aż się prosiło o zrobienie gazu :cheesy:
-
Hehe, gazu nie przewiduję :)
A co do pomysłu z kolektorem, też mi to przyszło do głowy, ale już po założeniu głowicy.
Co do silnika, kolega powiedział, że wolałby robić przy V6 ;)
-
Ile wyszło za całość? Podaj poszczególne składowe. Dzieki
-
hm . ciekaw jestem jaka jest przyczyna takiej deformacji głowicy? przegrzanie silnika ?
-
Póki co nie ma żadnych konkretów, bo ani "spore skrzywienie" ani "solidnie splanowana" to nie jest informacja na podstawie której można dociekać przyczyn.
T.Garwanko - podaj ile krzywizny miała głowica, wtedy będzie można coś powiedzieć.
Blok pomierzyliście przed założeniem nowej uszczelki ? Tłoki wyczyszczone ?
-
[EDIT]
Nie znam dokładnych pomiarów, nie interesowałem się tym, jak napisałem wcześniej, naprawą zajął się zaufany kolega. Planowanie głowicy robił oddzielny zakład, do którego głowica trafiła od kolegi. Słowa o skrzywieniu są słowami macherów z zakładu planującego.
Pod pojęciem "solidnie splanowana" mam na myśli dość czasochłonne ściąganie materiału z głowicy. Nie było to "zabielenie".
Ufam, że kolega zrobił wszystko zgodnie ze sztuką, jest mechanikiem z 30 letnim stażem i pracował w oparciu o serwisówki Toyoty jak i Haynesa ;)
Auto odebrane. Idzie jak burza :)
Całościowo wyszło 2084 PLN.
Kwoty:
-514 PLN uszczelki z Toyoty (głowica, kolektory ssący/wydechowy)
-100 PLN uszczelniacze zaworowe
Robocizna +/- 1300 (planowanie głowicy, docieranie zaworów, wymiana 7 płytek, wymiana uszczelniaczy, regulacja tegoż, płukanie chłodnicy z masła).
około 100 PLN jakieś drobnostki typu klej, pasta, benzyna ekstrakcyjna, płyn chłodniczy :)
Co do wygięcia głowicy, doszło do tego najprawdopodobniej w wyniku jej przegrzania.
Kupując auto liczyłem się z tym (a nawet brałem jako pewnik, nie wiem dlaczego). Tak jakoś sobie wykoncypowałem, że silnik musiał być przegrzany, skoro miał wymienianą chłodnicę. Obserwując stan ogólny auta i niefrasobliwość właściciela, pasowało mi, że przeoczył fakt braku płynu i zainteresował się tematem dopiero jak wskaźnik temperatury wszedł na czerwone pole.
Dodatkowo auto miało dwu-trzyletni postój, który dobił uszczelkę do końca.
Ponieważ jest to Toyota, zniosła ona ten fakt z godnością i nie wysypało się to od razu przy zakupie, a dopiero po ok. 2000 km ;)
Grunt, że sprawa została mam nadzieję zażegnana i teraz będę mógł skupić się na detalach, tym bardziej, że idzie wiosna!