Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Corolla => Wątek zaczęty przez: system88 w 09 Lutego 2017, 19:18:42
-
Szanowni Państwo,
stoję przed możliwością zakupu z pewnego źródła Toyoty Corolli z silnikiem 1,33, 99 KM, rok produkcji 2013, pierwsza rejestracja 2014 r. (kupiona na wyprzedaży rocznika), aktualnie przejechane ok. 30 tysięcy kilometrów. Wyposażenia jeszcze dokładnie nie znam, zapewne podstawowa albo średnia wersja, ale szczegółową rozmowę i jazdę odbędę za jakiś tydzień.
Zasięgałem już informacji w Internecie, na ogólnym forum motoryzacyjnym, jednak postanowiłem spróbować także u źródła - na forum znawców Toyoty.
Mam lekkie obawy związane z silnikiem 1,33 - podobno egzemplarze produkowane w 2011 i 2012 roku były awaryjne, po kilkudziesięciu tysiącach kilometrów coś się w tym silniku psuło czy zużywało (jestem niestety laikiem motoryzacyjnym i nie mogę się tutaj szczegółowo wypowiedzieć bez odpowiedniej wiedzy). Spotkałem się z licznymi komentarzami na temat mułowatości tego silnika, jednak nie sądzę, by mnie to osobiście przeszkadzało (choć przekonam się po przejażdżce), bo jeżdżę raczej spokojnie, a wręcz ucieszy mnie lekka oszczędność z tym związana. Zależy mi jednak na trwałości samochodu, bo chciałbym pojeździć nim jak najdłużej, a przypuszczalnie będę przejeżdżał 10-12 tysięcy rocznie.
Bardzo proszę o pomoc Forumowiczów, które wiedzą coś na temat tego silnika (za pozostałe opinie na temat samochodu, np. co trzeba szczególnie zwracać uwagę itp. także będę wdzięczny) i czy ta awaryjność z lat 2011-2012 została później zażegnana.
Pozdrawiam!
-
Mam lekkie obawy związane z silnikiem 1,33
http://forum.toyotaklub.org.pl/index.php/topic,32558.msg569809.html#msg569809 (http://forum.toyotaklub.org.pl/index.php/topic,32558.msg569809.html#msg569809)
(za pozostałe opinie na temat samochodu, np. co trzeba szczególnie zwracać uwagę itp. także będę wdzięczny)
tam nie ma co sie psuć (poza tym 1.33)
czy ta awaryjność z lat 2011-2012 została później zażegnana.
1.6 byłby bezpieczniejszym rozwiazaniem (i bezawaryjnym)
-
Bardzo dziękuję za odpowiedź.
Przeczytałem sporo wątków dotyczących tego silnika (i powiązanych) w yarisie i aurisie na tym forum, a także jakieś artykuły w Internecie, jednak nigdzie nie znalazłem jasnej informacji czy te silniki rzeczywiście miały wady fabryczne - co najwyżej można wyczytać ogólne stwierdzenia, że pierwsze partie były wadliwe (lub tezę, że były to wady fabryczne, ale Toyota się do tego nie przyznała) - ale czy dotyczyło to wszystkich silników czy po prostu zdarzały się jakieś wadliwe modele? Trudno stwierdzić. Druga sprawa - czy i kiedy ewentualnie zostało to naprawione...
Wyczytałem, że jak były kiedyś jakieś wady fabryczne w silnikach diesla przy aurisie to była wtedy ogólna akcja serwisowa Toyoty, w tym wypadku na coś takiego się nie natknąłem. Zastanawiam się czy Toyota to po prostu chciała zamieść pod dywan, czy nie przybrało to aż takiej skali?
Wyczytałem także informacje, że bardzo ważny w tym silniku jest stosowany olej - powinien być 0W20, a nie stosowany przez ASO i tylko dopuszczony alternatywnie przez instrukcję obsługi 5W30.
Kolejną rzeczą, na którą niektórzy zwracali uwagę to jazda na większych obrotach silnika.
Nie miałbym problemów, żeby zastosować się do tych zaleceń, natomiast zastanawiam się czy jest jakiś sposób, żeby kontrolować czy na elementach silnika zbiera się ten nagar (który jak rozumiem jest objawem i zarazem przyczyną tego, że z silnikiem dzieje się źle) - tak jak piszę jestem laikiem, więc może naiwne pytanie.
Gdyby była dobra okazja, żeby kupić 1.6 to pewnie bym brał, ale akurat trafia się 1.33, z pewnej ręki, garażowany na ten moment niespełna 30 tysięcy przejechane, więc poczytuję to jako okazję.
Alternatywnie rozważam nowego Tipo, ale jakoś bardziej podoba mi się ta Corolla i jedynie ten silnik nie daje mi do końca spokoju :-)
-
Samochód zakupiony.
Póki co zrobiłem jakieś 800 km, w mieście nie widzę żadnej mułowatości, raczej sam zamulam na niektórych parkingach nie będąc zwyczajnym do tak długiego auta, ale jest już lepiej niż na początku. W trasie muszę przyznać, że gdy jedzie się z obciążeniem pod większą górę to zbiera się tak średnio, ale nie uważam, żeby to była wielka niedogodność. W normalnej, bardziej płaskiej trasie spisuje się dobrze, jazda bardzo komfortowa - choć z pewnością nie ma silnego przyspieszenia - do 120-130 na godzin nie czuć auta, jedzie cichutko, koło 130-140 dopiero zaczyna się czuć prędkość, a więcej nie potrzebuję jeździć :-) Przeważnie to 80-90 i póki co średnie spalanie pokazuje mi 5,5-5,6 l w trasie, ale niezbyt w to wierzę. Będzie trzeba przeliczyć.
Z wyprzedzaniem z pewnością trzeba się dobrze zastanowić i wyczuć moment, szczególnie gdy jedzie się załadowanym autem, choć ja osobiście wyprzedzam raczej rzadko.
Obecnie zastanawiam się nad olejem, zasięgałem opinii w kilku miejscach (sklepy, mechanicy) i zasadniczo wszyscy w kontrze do tego co jest w instrukcji samochodu zalecają 5w30. 0w20 najwyżej w przypadku zmiany oleju 2 razy do roku na zimę. Ogólnie to argumenty za tym olejem mnie przekonały, zwłaszcza, że 2 razy zalany był już olej 5w30 Mobil1, ale zastanawiam się jeszcze nad samą marką oleju. W jednym ze sklepów bardzo chwalony był olej Valvoline(podobno rzadka marka premium, a o dziwo tańsza od Mobil1), ale pierwszy raz spotkałem się z tą marką i nie wiem czy byłaby odpowiednia akurat dla Toyoty Corolli. Może ktoś ma jakieś doświadczenie w tym temacie?
PS
Samochód okazał się być z 2014 r. - moje przekonanie, że to 2013 z wyprzedaży okazało się błędne.
-
zasadniczo wszyscy w kontrze do tego co jest w instrukcji samochodu zalecają 5w30. 0w20 najwyżej w przypadku zmiany oleju 2 razy do roku na zimę.
:cheesy:
powodzenia
http://www.fotosik.pl/zdjecie/8076117a3ff1a1ae (http://www.fotosik.pl/zdjecie/8076117a3ff1a1ae)
http://images69.fotosik.pl/1120/3c330f58f7ca3801.jpg (http://images69.fotosik.pl/1120/3c330f58f7ca3801.jpg)
-
Ja nigdy nie zrozumialem dlaczego ludzie czuja sie madrzejszy od konstruktora.
Jak pisze 0W20 to sie leje 0W20, no chyba ze ma ten silnik 350kkm i ze traci sprezanie i pije olej to mozna by ewentualnie dac cos gestszego.
-
No dobrze Panowie, dziękuję za odpowiedzi, jeśli mógłbym Was jeszcze prosić o radę to myślicie, że który byłby lepszy:
http://www.ceneo.pl/42602874#tab=spec (http://www.ceneo.pl/42602874#tab=spec) - valvoline
http://www.ceneo.pl/11402710#tab=spec (http://www.ceneo.pl/11402710#tab=spec) - mobile1
Cena zbliżona.
-
Z tego co napisane to predzej Valvoline bo Ilsac GF5 i API SN ale to mnie dziwi ze ten Mobil1 AFE nie ma tych norm...
A tak osobiscie to bym wzial Toyoty olej... tzn biore...
....
Mialem racje ze sie dziwilem. Ten Mobil 1 ma tak samo. Tu tak napisane :
http://www.mobil.pl/Poland-Polish-LCW/carengineoils_products_mobil-1-0w20.aspx (http://www.mobil.pl/Poland-Polish-LCW/carengineoils_products_mobil-1-0w20.aspx)
Wiec wedlug mnie najlepiej tak :
- Toyota
- Mobil 1
- Valvoline
-
Dziękuję za odpowiedź!
-
Ja stosuję w E12 Valvoline Synpower Fe 5W40. Silnik pracuje kulturalniej i ciszej niż na Castrol Edge.
Nie ma w Polsce oficjalnej dystrybucji. Kupiłem dla porównania więc jego analoga: Neste Citi Standard. W próbie zamrażalnikowej (-32 oC) zachowywały się identycznie :):)
-
Czy orientujecie się jak wygląda sytuacja z tym silnikiem w toyotach, wyprodukowanych pod koniec 2016r. Kupiłem na wyprzedaży auto z tym silnikiem, odebrane w styczniu 2017. Na razie nalatane jest 6.5tys km i nie ma problemów.
Niestety informacji szukałem już po zakupie :-(, z drugiej strony spodziewałem się, że kilka lat po rozpoczęciu produkcji silnik już ma za sobą tzw choroby wieku dziecięcego. :-(
-
Masz gwarancje 3 lata, co sie przejmujesz, zalejesz na przegladzie zalecanym olejem i jeździj.
-
Raczej zastanawiam się co będzie po gwarancji, przy zakupie zakładałem użytkowanie tego auto dłużej niż 3 lata <zalamka>
-
Pytałem o ta usterkę tego silnika w aso to facet powiedział, że o czymś takim nie słyszał, że silnik nie do zdarcia i same oh i ahy. Może dlatego, że nikt nie miał z nim problemu przez okres gwarancji, a po gwarancji nikt nie robi napraw w aso, a może, co wydaje mi się to bardziej prawdopodobne, usterka dotyczyła pierwszych wersji silnika i to tylko jakiegos odsetka silników, ale nie na masową skalę. Nie ma się co oszukiwać, silniki tez mogą się zepsuć, każde inne i każdej innej firmy. Moje rady: nie patrzeć na ekologiczne jazdę tylko jeździć na wyższych obrotach bo to silnik lubi zamiast się dusić, przegonić go od czasu do czasu na dłuższej trasie jeżeli głównie jeździ się po mieście. Dodatkowo, wydaje mi się ze nawet było tak napisane w instrukcji, że jak silnik pracuje w trudnych warunkach (tj. krótkie oddcinki i jazda głównie po miescie) to zmieniać olej co 10 tys. Dodatkowo wymieniać filtry. Ograniczać zimne rozruchy, nie piłować na zimnym. Ja jeszcze daje mu te kilkanaście sekund po jeździe popracować na luzie, jak wracam z szybkiej trasy to nawet minute czy dwie aby ostygł.
Zresztą silnik produkowany jest od ładnych kilku lat więc wątpię, że toyota nie naprawiłaby tego błędu, zresztą w rocznik 2017 ten silnik dalej występuje, wiec chyba dalej nie brneli by w bagno.
Btw silnik nie jest mulowaty według mnie.
-
Witam, mialem Aurisa rocznik 2009 z tym wlasnie silnikiem i powiem krotko, porazka. Mam tu na mysli osiagi i wlasnie wade techniczna tego silnika. U mnie problem pojawil sie przy przebiegu 135 tys. km. Chlal 1 litr oleju na tys. km, a na zimnym silniku stukalo dosc glosno przez pol minuty. Fakt, ze auto bylo gonione dwa razy do roku przez pol europy, ale moc tego silnika dawala duzo do zyczenia. Z calym szacunkiem, ale jak ktos pisze, ze Corolla (ciezsze auto od Aurisa) ma wystarczajace osiagi, to mi sie troche chce smiac, tym bardziej, ze na co dzien jezdzila tym samochodem moja zona, ktora ma bardzo spokojny styl jazdy, a mimo to jej stwierdzenie bylo, ze to "mul a nie auto". Wracajac do wady konstrukcyjnej silnika, to z tego co sie orientuje, to po 2013 roku Toyota zmodyfikowala kanaly olejowe i ponoc nie ma juz tego problemu. Pozdrawiam. :-)
-
A jaki olej byl do niej lany ?
-
Z calym szacunkiem, ale jak ktos pisze, ze Corolla (ciezsze auto od Aurisa) ma wystarczajace osiagi, to mi sie troche chce smiac, tym bardziej, ze na co dzien jezdzila tym samochodem moja zona, ktora ma bardzo spokojny styl jazdy, a mimo to jej stwierdzenie bylo, ze to "mul a nie auto".
Dane specyfikacji nowych aut od toyoty: Corolla masa własna silnik 1.33 od 1150 do 1280kg, auris z silnikiem 1.33 od 1150 do 1330. Lepiej czasami sprawdzić niż mówić bo tak mi się wydaje. Na długie trasy jest wystarczający, ale ostrożnie i z rozwagą trzeba wyprzedzać. Zrezta kto kupuje maly silnik jak ma jezdzic po europie? Na miasto jest aż nadto biorąc uwagę jak ludzie ruszają spod świateł i się rozpędzają jakby chcieli a nie mogli. Zresztą silnik ten lubi być kręcony, poniżej 2,5 tys nie schodze, a rozpędzam do 3,5 tys. Jak ktoś rozpędza się i jeździ przy 2 tys obrotów zgodnie ze stylem ekonomia to nic dziwnego, a i silnika szkoda dusić. Ten "spokojny styl jazdy" żony tak właśnie dzialal. Zresztą raczej nie ma co porównywać osiągów auta z 2009 roku z autem z 2016, starszy może gubić moc a podejrzewam, że i konstrukcyjnie siknika sporo się zmieniło. Nie ma co odradzac kupna samochodu z silnikiem 1.33 bo "mój 10 letni samochód słabo na nim jezdzi".
-
Wszystkie przeglady byly robione w Toyocie, i w polsce i w italii, olej ten sam tzn. 5W30. Nie krytykuje nikogo, a kolega Karolty niech sobie oszczedzi uszczypliwosci, bo dzisiaj kupujesz dana rzecz mieszkajac w danym miejscu, a jutro nie wiadomo. Druga rzecz, to przez pierwsze trzy lata, to ja jezdzilem tym samochodem, a pozniej moja zona, ktora na szczescie ma normalny (czyt. meski styl jazdy i kuma zagadki techniczne :-P) i za nic mi/nam nie wmowisz, ze ten silnik z ta moca jest wystarczajacy jak na ten samochod, chybe ze Twoj styl jazdy odpowiada stylowi emeryta, ktory jezdzi tylko i wylacznie po miescie. Po drugie, posiadam Carine z 96 roku z silnikiem 1.6, moc 107 koni (czyt. roznica tylko 8 koni) i przebiegiem 190 tys. powiem krotko, pomimo duzej roznicy wieku, o ktorej tak wspominasz i technologii, to niebo a ziemia na korzysc Cariny. Mam tu na mysli pojemnosc i moc silnika w stosunku do masy, bo reszta jest na plus dla Aurisa. Po trzecie, przygladnij sie uwaznie masom obydwoch samochodow, ktore podajesz. Sa praktycznie identyczne, wiec roznica 50 kg. to jest nic. Pozdrawiam i Perelka gora! :beer:
-
Nie wiem co mialo byc uszczypliwego w moim pytaniu o olej, no ale niech juz bedzie... <kawusia>
-
Nie wiem co mialo byc uszczypliwego w moim pytaniu o olej, no ale niech juz bedzie... <kawusia>
Upss-Merde... Przepraszam Cie bardzo! Juz poprawilem blad. :cheesy:
-
Po trzecie, przygladnij sie uwaznie masom obydwoch samochodow, ktore podajesz. Sa praktycznie identyczne, wiec roznica 50 kg. to jest nic
No właśnie, ale wcześniej pisałeś ze Corolla jest cięższa od aurisa a okazuje się, że jest odwrotnie albo masy są takie same. 1200kg na 128nm 100km nie wydaje mi się złym pomysłem, są auta które maja mniejsza moc, a stare samochody kolo 2000r miały w wiekszosci podobna albo mniejsza (nie tylko toyoty) i jakoś jeździły. Nie jest to demon prędkości, ale chyba nikt kupując silnik 1.33 tego nie oczekuje. No nic, mamy po prostu inne odczucia albo ktoś nam silniki podmienił :p
Podobno lanie tego 5w30 mogło powodować ten problem techniczny. W tym momencie nzalecany jest 0w20 a w drodze wyjątku i tylko do kolejnej wymiany 5w30.
Pozdrawiam
-
Ja powiem tak - od kupna w dosyć krótkim czasie przejechałem już prawie 5000 km, w większości na trasach, ale także ok. 5 km dojazd do pracy i zasadniczo nie uważam, żeby samochód był mułowaty. Są pewne wyjątki - np. wjazd z dużym obciążeniem pod sporą górę, gdzie rzeczywiście szedł powoli, ale przy 2 osobach i przeciętnym bagażu nie ma specjalnego problemu. Trzeba oczywiście manewrować przy skrzyni biegów - przy wyprzedzaniu często lepiej zredukować od razu do 4 i ogólnie lepiej uważać jak się wyprzedza, ale ostrożności nigdy za wiele. Na autostradzie lub ekspresówce gdzie można się rozpędzić czuć prędkość dopiero od ok. 140km/h.
Z pewnością w zestawieniu z autami wyposażonymi w silniki o większej mocy Corolla nie ma się co równać, ale to chyba już kwestia wyboru i potrzeb. Jak ktoś chce się ścigać to wybierze inny samochód.
Moje pozostałe spostrzeżenie:
samochód jest bardzo wygodny, dużo przestrzeni, miejsca w bagażniku, przyjemnie się prowadzi, ogólnie bardzo go polubiłem :)
Mam także pytanie - czy ktoś orientuje się czy jest lodówka w schowku przed pasażerem lub jak taką opcję ustawić? Często w teoretycznie słabszych samochodach jest, a tutaj nie mogłem doszukać się żadnej informacji w instrukcji ani pod rozdziałem o schowkach, ani pod tym o klimatyzacji.
-
Schowek nie jest chłodzony. Nie było tego nawet w opcji za dopłatą.
-
i zasadniczo nie uważam, żeby samochód był mułowaty.
no chyba jednak jest skoro poniżej piszesz
Trzeba oczywiście manewrować przy skrzyni biegów - przy wyprzedzaniu często lepiej zredukować od razu do 4 i ogólnie lepiej uważać jak się wyprzedza,
można oczywiście go piłować na dwójce - pewnie wtedy idzie jak przecinak :-P
moje 1,6 d.... nie urywa, a co dopiero 1,3. Co prawda ze świateł ruszam najczęściej jako pierwszy ale to kwestia automatu, bo jak ktoś obok wciśnie mocniej pedał gazu to szybko mnie wyprzedza. Oczywiście każdy swoje chwali, ale z tym zachwytem nad silnikiem 1,3 to trochę przesadzasz. Nie przeczę że w sumie to fajne auto, duże i przestronne, większe w środku niż aven (pomimo tego samego rozstawu osi ( ale tamto auto otacza pasażerów, corolla to jednak niższy segment i to czuć i widać), ale jakość wykończenia ( użyte materiały) wyraźnie odstaje od konkurencji + brak przemyślanych rozwiązań jak np.w autach koncernu VW. Toyota idzie po taniości - dodatkowo mam wrażenie, że corolla na Europę zrobiła auto na "odwal się", które ma zniechęcać do siebie na rzecz zakupu aurisa, to auto jest wyraźnie niedoinwestowane - cztery kółka dla maniaków i fanów modelu. Corolla to globalne auto, ale wyraźnie celuje w rynek amerykański i azjatycki (Chiny, Malezja, Japonia), tam te auta są trochę inaczej wyposażone, że o hybrydzie nie wspomnę.
PS. - zakup corolli był oczywiście mega przemyślany. Pomimo wad i braków opisanych powyżej i innych, wolę to niż auta konkurencji. Jednak niezawodność i prostota konstrukcji są ważniejsze niż bajery. Ponadto uważam że design tego auta jest fajny - podoba mi się, jak również na drogach wersji po liftingu zbyt dużo nie jeździ
-
Ma ktoś może wykresy z hamowni silnika 1.33? Szukam po necie ale nie widzę.