Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Carina => Wątek zaczęty przez: biela w 22 Kwietnia 2005, 14:27:19
-
Witam
Szukam informacji na temat Cariny II w wersji diesel. Interesuje mnie spalanie, ceny czesci, co sie psuje w takim aucie z poczatku lat 90? Mam jakies 10 tys na wydanie i mam przed soba dwie koncepcje, mlode auto ale male czyli seicento + gaz, lub wlasnie 15 letnie carina II w dieslu. Jezdze raczej sam lub w dwie osoby wiec wielkosc nie ma duzego znaczenia, ale jezeli mialbym kupowac 15 letnie auto to tylko klasy sredniej bo roznice z kompaktem sa niewielkie, wiec juz lepiej miec wieksze :). Auto w moim posiadaniu ma przejechac jakies 70-80tys km w 5 lat. Wiem ze blacha juz moze siadac w takim aucie, czyli dobrze szukac z blachami w dobrym stanie. Pozatym trzeba sprawdzic kompresje w silniku. No i co jeszcze? Czy w ogole warto w ogole brac sie za ta 15 letnia carine? Zalozmy ze wlasciciel plyny wymienial na czas, a reszte czesci dopiero jak sie cos zepsulo, albo jak nie przeszlo przegladu.
-
Przy takim przebiegu wystarczy kupic benzyne z gazem.Ciezko znalezc dobrego diesla w carinie II a szybciej znajdziesz zagazowana benzynke.Ceny czesci do diesla beda niestety wieksze a im wieksze przebiegi tym wiecej problemow.Awaryjnosc jest znikoma tylko jak sprawdzisz czy poprzedni wlasciele nie jechali na opałówce!!!!!!!
-
Mam wlasnie taka Carinke II 2.0D.
Spalanie w trybie mieszanym (u mnie 15km przez miasto i ok 35km trasa- codziennie) oscyluje w okolicy 6.1-6.5 litra (w zaleznosci jak jade).
Jezeli chodzi o czesci, to roznie wychodzi. Jezeli chcesz wkladac oryginalne, to potrafia byc niemilosiernie drogie. Z zastepczymi jest juz lepiej (lampy, zderzaki itd- sprawy "groszowe").
Swoim auto uzytkuje juz prawie rok. Przejechalem ok 30tys km. Wszystko bylo ok do czasu stluczki. Po tym incydencie mialem (i nadal mam) troche problemów.
Ze swojej strony autko polecam, ale przed zakupem sugeruje wizyte w warsztacie (warto wydac kilkadziesiat zloty aby miec pozniej spokoj na dluzszy czas).
-
Jeszcze rok temu byłem szczęśliwym posiadaczem Cariny II 2,0 D z 91r. Jezdziłem nią przez przeszło 4 lata i śmiało mogępowiedziec, że autko jest nie do zajechania.Spalanie po mieście w granicach 6,5. 7 l. i na pewno nie zamienił bym diezla na bezyne z gazem. Co do części, to niestety nie jest to tani koszt. Oczywiście można użyć podróbek, jednak jeśli chodzi o filtry i paski to radzęnie oszczędzać i kupować oryginalne. I na pewno nie przesadzęmówiąc, że wolał bym 15 letnią Carinęod Seicento, nawet jeśli by było z tego roku.
-
jak sprawdzisz czy poprzedni wlasciele nie jechali na opałówce!!!!!!!
Z tego co wiem to tamte diesle dobrze znoszą olej opałowy.
Jednakże i tak polecałbym Pb+LPG. Kiedyś śmigałem taką cari (1,6) i naprawdęgorąco polecam :D
-
ja właśnie przesiadłem sięz Yarisa do Cariny II, dopiero mam ją od czwartku ale już zdążyłem zaliczyć trasęponad 1000 kilometrową. Wydaje mi sięże to chyba był najlepszy wybór jaki mogłem dokonać zwłaszcza ze rocznie przejeżdżam ok 35-40 tys km. Auto jest duże, komfortowe, pali śmieszne ilości paliwa, co do cen części jeszcze nie miałem okazji :wink:, pytanie tylko na jaki egzemplarz trafisz bo moja to praktycznie oryginał (z wyjątkiem szyby czołowej i lampy postojowej :) ), został kupiony przez znajomego 5 miesięcy temu od pierwszego właściciela w Belgii i obecnie ma przebieg 170 tys. km