Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Terenowe => RAV-4 => Wątek zaczęty przez: camelleon w 12 Marca 2017, 03:02:53
-
Witam. Jestem nowym użytkownikiem starego auta ;) Po zakupie miałem problem z turbiną (ok pół roku temu). Auto straciło moc przy wyprzedzaniu. W ASO Toyoty stwierdzili że turbina do czyszczenia, wypiaskowali i powiedzieli że żadnych wycieków nie ma więc jest ok. Po czyszczeniu błąd się powtórzył, pojechałem z reklamacją. "Coś" zrobili i powiedzieli że cośtam za bardzo się otwierało ale założyli jakiś swój patent i powinno być ok. Było przez pół roku. Ostatnio znów miałem nieprzyjemną sytuację na autostradzie przy wyprzedzaniu i ten sam problem - tryb awaryjny, brak mocy, kontrolka CHECK ENGINE. Pojechałem znów do ASO i tam stwierdzili że turbina do wymiany i będzie mnie to kosztowało 6tys. Powiedziałem im że nie stać mnie na takie koszty i poszukam firmy która mi ją zregeneruje. W odpowiedzi usłyszałem że fachowiec stwierdził że regeneracja może nic nie dać i że sytuacja się prawdopodobnie powtórzy..
Zmęczony jestem już tym tematem, dlatego chciałem Was prosić o pomoc. Czytałem trochę o tym błędzie i wiem że przyczyny mogą być przeróżne. Nie chciałbym losowo wymieniać sprawne elementy w nadziei że w końcu trafię na wadliwy. Gdzie we Wrocławiu lub okolicy znajdę naprawdę dobrego specjalistę, który nie zacznie mi po kolei wymieniać elementy tylko zdiagnozuje problem i go usunie?
Auto: RAV4 D-4D 116KM
Błąd: P1251 - przeładowanie turbiny
A swoją drogą, czytałem że problem może wynikać ze zbyt mułowatej jazdy. Fakt, jeżdżę tym autem powoli i dostojnie rzadko przekraczając 3k na obrotomierzu. Myślałem że auta lubią taką jazdę i do tego oszczędności w paliwie. Czy w obecnej sytuacji powinienem dać mu w palnik i przelecieć się po autostradzie na wysokich obrotach czy raczej na to za późno i tylko silnik rozwalę?
-
Jeżeli to turbina ze zmienną geometrią łopatek, to problem dość powszechny. W turbinie po czasie robi się nagar i łopatki się zacinają.
Dać turbinę do regeneracji ( czyszczenia ) i będzie git.
-
Ja ten temat przerabiałem tu: http://forum.toyotaklub.org.pl/index.php/topic,39257.0.html (http://forum.toyotaklub.org.pl/index.php/topic,39257.0.html)
Pomogło czyszczenie turbiny, łopatki (nie zawsze) zacinały się. Fachowiec od turbin powiedział że spowodowane krótkimi i łagodnymi przejazdami. Pojechałem z wykręconą turbiną, koleś ją otworzył, pokazał jak to to wygląda w środku, stwierdził że jest w bardzo dobrym stanie, powiedział że za godzinę będzie gotowa, po 45 minutach już miałem do odbioru, koszt 150zł <taniec>
-
No tak, ale czy to możliwe że po tak krótkim czasie (pół roku) turbina się zabrudziła? Tak jak pisałem, pół roku temu była czyszczona i wypiaskowana. Jeśli by się okazało, że znów jest zafajdana, to czy świadczyć to może o jakimś innym uszkodzeniu? Skąd bierze się ten nagar? Wolałbym nie jeździć na czyszczenie co pół roku, tylko usunąć przyczynę problemu.
-
Krótkie trasy. Eco-driving lub zbyt łagodna jazda. Słabej jakości/niewłaściwy olej. Przelecenie po autostradzie może już nic nie dać.
-
U mnie było dokładnie to samo.
Powyżej 3 tysięcy auto zaczynało się dławić, zapalał się check i był właściwie koniec jazdy.
Dopiero restart auta na poboczu kasował błąd i można było dalej jechać.
Czyszczenie turbiny niestety było niezbędne.
A tak offtopiciem: Czy jest sens profilaktycznie czyścić EGR'a?
-
Cześć kolego mogę polecić znajomy mi warsztat we wrocławiu na ul.IRYSOWEJ 31 HYBRYD-SERWIS.PL gość zna sie na żeczy diagnoza kosztuje około 50 pln a w przypadku kiedy nie będzie można rozwiązać problemu koleś nie bierze kaski za nie wykonaną robotę, a na okres swojej naprawy możesz wypożyczyć sobie priusa za grosze około 50/60 pln doba .Pozdro