Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Techniczne => LPG => Wątek zaczęty przez: kasumi w 10 Lipca 2004, 15:42:30
-
jak myslicie czy to skomplikowany i rozsądny zabieg, żeby pod jedna klapka mieć oba wlewy..?czy zwiekszy to koszta instalacji?
-
Wg mnie jest to nienajlepszy pomysł. Po pierwsze mam wątpliwości czy aby da sięto tam razem umieścić - przynajmniej w mojej Carince nie widzęna to szans.
Po drugie, jeżeli nawet uda im sięgniazdo LPG tam umieścić i będzie sie dawało podłączyć "pistolet" to przy niektórych przejsciówkach za granicą - jeżeli przyszłoby ci z takowych korzystać - mogłyby wystąpić problemem z przekrecaniem "pistoletu" wlewowego.
Chyba znacznie lepiej i prościej jest znaleść inne miejsce - np przy dolnej krawędzi zderzaka (czasami są one czarne i wtedy idelanie wlew gazu "ginie" wizualnie w tym miejscu. :anono
-
robi sie takie wlewy ale to jest uzaleznione od ilosci miejsca we wnece i ksztaltu :adremel
-
robi sie takie wlewy ale to jest uzaleznione od ilosci miejsca we wnece i ksztaltu :adremel
otóż to, a np w mojej Carince to nie byłoby żadnych szans.
Nie wiemy KASUMI co ty masz za toykę, ale sam zobacz i oceń czy to jest możliwe.
:bdance
-
no ja mam celine..dzis byłem u gazownika, powiedział, że koszto dodatkowy 100zł, że nie problem, troche bedzie trzeba uciać wlewu na krawędzi...i i końcówke dokecać za każdym tankowaniem-bede ja woził w aucie...
-
:bdance Wybór należy do Ciebie :anono
-
własnie kosztuje to dodatkowo stówkęi trzeba dokręcac koncówke ja z tego zabiegu zrezygnowałem
-
no i stało sięzałozyłem gaz i zrobiłem wlew gazu pod klapką wlewu paliwa, faktycznie musze dokręcać końcówkęza każdym tankowaniem, ale bardzo podoba mi sie to rozwiazanie, kolesie bardzo ładnie to wkomponowali:))polecam!dobrze wydane dodatkowe sto złotych)
-
widziałem już kilka mercedesów w 124 które miały przy wlewie benzyny zawór gazu; poprostu musi być dużo miejsca żeby wszystko odbywało sie komfortowo
ja sięnie wstydze że jezdże na gaz , mam pod zderzakiem
-
pewnie - nie ma sięco wstydzić... :oops:
8)
-
Poza tym szybko w okolicy wlewu pojawi się rdza, co dla niektórych posiadaczy może być szokiem.... :grin:
-
Poza tym szybko w okolicy wlewu pojawi się rdza, co dla niektórych posiadaczy może być szokiem.... :grin:
Kolega chyba pomylił umieszczenie wlewu gazu przy wlewie benzyny (umieszczenie samego gwintu w tworzywie za klapką osłonową wlewu) z rozwiązaniem wlewu typu holenderskiego, gdzie wycinana jest dziura w błotniku.
Przy rozwiązaniu, o którym piszą koledzy wyżej co ma zardzewieć? Plastik?
PS.
Rozwiązanie bardzo przydatne, przy "dyskryminacji" posiadaczy LPG w swoich bolidach, przy parkowaniu na parkingach podziemnych.
Jakbym instalował gaz "od zera" - wlew tylko przy PB!
Jedyna upierdliwa rzecz - przy małej ilości miejsca przy wlewie PB trzeba każdorazowo dokręcać końcówkę wlewową LPG.
-
Poza tym szybko w okolicy wlewu pojawi się rdza, co dla niektórych posiadaczy może być szokiem.... :grin:
Kolega chyba pomylił umieszczenie wlewu gazu przy wlewie benzyny (umieszczenie samego gwintu w tworzywie za klapką osłonową wlewu) z rozwiązaniem wlewu typu holenderskiego, gdzie wycinana jest dziura w błotniku.
Przy rozwiązaniu, o którym piszą koledzy wyżej co ma zardzewieć? Plastik?
PS.
Rozwiązanie bardzo przydatne, przy "dyskryminacji" posiadaczy LPG w swoich bolidach, przy parkowaniu na parkingach podziemnych.
Jakbym instalował gaz "od zera" - wlew tylko przy PB!
Jedyna upierdliwa rzecz - przy małej ilości miejsca przy wlewie PB trzeba każdorazowo dokręcać końcówkę wlewową LPG.
Kolega zapewne miał na myśli to, że po dłuższym czasie użytkowania, dookoła takiego wlewu pojawi się rdza. Przy każdym odłączeniu pistoletu jest nagły wypływ gazu pod dużym ciśnieniem. Wszelkie drobiny uderzają w lakier z dużą siłą aż po jakimś czasie dotrą do gołej blachy chociaż my możemy tego nawet nie zauważyć.
W poprzednim moim aucie miałem wyżartą prawie na wylot półokrągłą dziurę o promieniu ok. 10cm równo dookoła wlewu gazu. Wszystko praktycznie trzymało się już na lakierze.
Z tego powodu bardzo się ucieszyłem że gaziarze założyli mi wlew w plastikowym zderzaku, a nie w blasze czy też jej pobliżu.
CM