Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Yaris => Wątek zaczęty przez: wwtcka w 11 Lipca 2004, 21:54:54
-
jest po prostu niesamowita ::szczena::
ostatni raz zalewałem płyn do zbiornika 20 maja! będąc w Warszawie, jeżdżędość dużo i ciągle go używam a mimo to nadal nie potrzebowałem go dolewać :modlitwa
w życiu nie przypuszczałem że 2,3 litra płynu można tak efetywnie wykorzystać :bbravo
-
Ja juz nawet nie pamietam mkiedy nalewalem :D - ale za to przypomina mnie sie taka sytuacja kiedy jechalem z Raciborza i strasznie wialo (a tak same pola uprawne i cay ten ziemski syf na droge sie przenosil) i pryskami pryskam na te sybke i nagle..... kupa :D przez najblizsze 30 km same wsie no-CPN - hehe wycieraczki to blocko rozmazuje razem z deszczem - hehehe i tylko musialem co jakis czas na predce wyciagac lape i przecierac szybe (od zewnatrz) - hehe cale szczescie ze szybko i bezbolesnie dojechalem do najblizeszej stacji i kupilem cuz :D
-
No ta ja Cie przebije, nie mialem dzialajacych spryskiwaczy cala zime, jak mi zamarzlo to trzymalo az bylo ponad 10 stopni przez pare dni.... pierwsza zima i pierwszy samochod ,czlowiek sie uczy cale zycie :P
-
:modlitwa
Faktycznie jest niezła, miałem wczęsniej Seicento, zbiornik ok 2,0l i co chwila trzeba dolewać do niego, krew mnie zalewała słowana na k.. i p.. cisły sie na usta ale co zrobić.
-
No ta ja Cie przebije, nie mialem dzialajacych spryskiwaczy cala zime, jak mi zamarzlo to trzymalo az bylo ponad 10 stopni przez pare dni.... pierwsza zima i pierwszy samochod ,czlowiek sie uczy cale zycie :P
To nie mogłeś znalesć jakiegoś ciepłego garażu?????