Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Carina => Wątek zaczęty przez: johnwoo w 30 Maja 2017, 11:58:55
-
Miałem ostatnio spięcie na wąskiej drodze, co zaowocowało pajączkiem na lusterku. Kupiłem nowe lustro i próbowałem wyciągnąć z obudowy ten plastikowy ruchomy element do którego przyklejone jest lustro, no ale wygina się a nie chce puścić, boję się że pęknie i będzie większy problem.
Czy ten plastik jest na zatrzaskach i po prostu muszę mocniej podwadzać czy też jest tu jakiś inny patent?
A może macie jakiś inny sprytny sposób na wymianę?
-
Odpowiem sam sobie :)
Stare szkło wyjąłem po podgrzaniu suszarką, było na jakiejś cienkiej gumie przyczepione do plastików. Po tej operacji udało się również wyjąć plastik w którym szkło było umieszczone, jest ono na zaczepach po lewej i prawej stronie, lepszy uchwyt i pociągnięcie w stronę okna zwolniło plastik z tych zaczepów.
Szkło przyszło z taśmą dwustronną, którą wkleiłem na plastik, a potem po dość mocnym rozgrzaniu tegoż plastiku i poodginaniu plastikowych rowków na krawędziach udało się wcisnąć szkło na miejsce starego. Wygląda jak z fabryki.
Jako że operacja wkładania szkła oczywiście nie przebiegła idealnie i taśma złapała lustro ze 2-3 mm przesunięte, musiałem się ze 20 minut pogimnastykować z rozgrzewaniem równomiernym całego lusterka i przesuwaniem gorącego cholerstwa tak żeby weszło w końcu w rowki :) Potem jeszcze 10 minut na ponowne wciśnięcie plastiku w obudowę lusterka i voila...