Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: Pazurek w 21 Czerwca 2017, 07:10:33
-
Miał ktoś z was problem z tą klapeczką we wlewie paliwa AurisII, ona jest chyba do blokowania paliwa żeby na zewnątrz (w stronę korka) nie chlapało. Ostatnio nalewałem paliwo pistolet często mi wybijał trochę nim pokręciłem nalałem do pełna pod sam korek i klapka nie odbiła. Nie wiem co się z nią stało może sprężynka spadła albo klapka się zawiesiła a może spadła do baku :wallbash:
-
Tam jest klapka??? :shock:
A paliwo zaleca się lać do drugiego odbicia pistoletu a nie pod korek :embarassed:
-
A paliwo zaleca się lać do drugiego odbicia pistoletu
niby kto tak zaleca ? jak w instrukcji stoi,że do pierwszego odbicia.
-
Jeden i drugi mi doradził :embarassed: Lejesz paliwo i nie widzisz ?
-
U mnie w Auris 1 nie ma takiej klapki. Myślę że wpadła ci do środka ale nie ma się co stresować bo szkody żadnej nie zrobi.
-
U mnie nie ma. Nie wiem czy nie miałem, czy wpadła do baku.
-
niby kto tak zaleca ? jak w instrukcji stoi,że do pierwszego odbicia.
Ja tak zalecam... :grin:
Tylko trochę się rozpędziłem bo pomyślałem o oleju napędowym, który podczas tankowania trochę się pieni...
-
Ja też ostatnio przy tankowaniu miałem wrażenie, że czegoś mi tam brakuje... i teraz sobie uświadomiłem, że też najprawdopodobniej urwała mi się ta klapka. Ale tandeta.
-
A pytaliście w serwisię czy Auris ma odpowiednio skonstruowany układ odpowietrzający by lać do drugiego odbicia bądź pod korek? ;)
-
Nie wiem jak Wy , ale ja zawsze każde auto tankowałem pod korek,nigdy z żadnym nie było problemu, do zbiornika wchodzi parę litrów więcej i dalej się zajedzie:)
-
Później, z czasem wychodzą w niektórych przypadkach właśnie takie problemy jak ma Pazurek.
-
Później, z czasem wychodzą w niektórych przypadkach właśnie takie problemy jak ma Pazurek.
A co ma wspólnego nalanie do pełna a urwana klapeczka.
Tą klapkę uszkodziłem prawdopodobnie kręcąc pistoletem bo mi na początku tankowania wybijał raz za razem. Tankowałem pod korek na ostatniej stacji przed granicą Czeską jadąc do Chorwacji więc człowiek chciał nalać jak najwięcej :grin: a do dzisiaj nie oglądałem co się z nią stało zawiesiła się czy urwała jakoś tak zeszło :wallbash: