Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: joloxx9 w 26 Lipca 2017, 09:05:51
-
Czesc, mam problem chyba dosc powszechny w tym aucie. Po wylaczeniu klimatyzacji przez jakis czas powietrze pachnie niezbyt przyjemnie, postanowilem kupic filtr weglowy firmy mann z jakims tam srodkiem grzybobojczym etc. dodatkowo kupilem pianke do czyszczenia klimatyzacji, z tego co na niej przeczytalem to trzeba psikac nia w nawiewy.
Czytalem w roznych miejscach, ze dobrze jest jeszcze parownik popsikac. Gdzie znajde go w moim aurisie? Dodatkowo, warto walnac ta pianke na obecny papierowy filtr powietrza tak zeby uklad od srodka dostal troche czyszczenia?
Auto to auris 2 przed liftem 11/2013
-
Zrób ozonowanie , najlepszy sposób na zapachy , tylko w jakiejś solidnej firmie , lepsze to niż pianka -skuteczniejsze
-
Mniej śmierdzi jeżeli przed końcem podróży przełączysz obieg powietrza na zewnętrzny. Ale ozonowanie konieczne.
-
Czy to możliwe że po roku ciągłego używania klimy też potrzebuje ozonowania? Teraz mam Aurisa II FL poprzednio w Aurisie I 08' od nowości tylko raz dobijałem czynnika i na tym się kończyło dbanie o klime.
-
Możliwe , ozonowanie najlepiej przeprowadzać jak najwcześniej bo jak "grzyb" się "zadomowi" to potem tylko mechanicznie można się go pozbyć a to sporo droższa opcja , :good:
-
Temat czyszczenia klimy jest dobrze opisany w innym wątku oraz w dziale Verso.
-
Niestety ten typ tak ma.
U mnie po niecałym roku zaczęło śmierdzieć star a szmatą.
Dlatego klimy nie wyłączam wcale.
-
Dokładnie od nowości ten sam problem mieliśmy że śmierdziało z klimatyzacji. Był 2 razy na serwisie na końcu powiedzieli że klimatyzacji się nie wyłącz tylko ciągle ma być włączona <zalamka> To w takim razie jak przewieść malutki dziecko skoro klima ma chodzić bo jak wyłączę to śmierci że idzie paść...
-
Dokładnie od nowości ten sam problem mieliśmy że śmierdziało z klimatyzacji. Był 2 razy na serwisie na końcu powiedzieli że klimatyzacji się nie wyłącz tylko ciągle ma być włączona <zalamka> To w takim razie jak przewieść malutki dziecko skoro klima ma chodzić bo jak wyłączę to śmierci że idzie paść...
U mnie klima od samego początku jest zawsze włączona (dealer przy odbiorze zalecił) ale po ok. pół roku używania zaczyna się zapaszek starej szmaty... Auto praktycznie codziennie w ruchu
-
a co jeśli do serwisu się zgłasza z rocznym samochodem i walącą klimą? Coś z tym robią?
-
Zrobią dezynfekcję, wymienią filtr kabinowy i wypad.
-
Cuchnąca klima to problem wielokrotnie opisywany na forum np. tu:
http://forum.toyotaklub.org.pl/index.php/topic,39544.0.html
http://forum.toyotaklub.org.pl/index.php/topic,34256.0.html
Lepiej poczytać (może być od tyłu), niż dywagować i psikać w kanały wentylacyjne lub jeszcze gorzej na filtr p.pyłkowy.