Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: Stivo w 18 Sierpnia 2017, 21:09:29
-
Witam
Potrzebuje pomocy a raczej zasięgnąć wiedzy. Ile może kosztować cały tylni błotnik + lewy chlapacz i inne plastiki pod lewą częścią?? Są kompletnie skiereszowane i nie da się jeździć gdyż wszystko obciera o opone :o Opłaca się naprawiać na własną rękę czy lepiej oddać do serwisu z polisy autocasco i niech się z tym bawią?? Jeśli przysługuje mi laweta i samochód zastępczy to przyjedzie odebrać mój i dadzą mi jakiekolwiek inne na czas naprawy? Czy muszę się sam doczołgać do serwisu 40 km w obawie o mandat bądź pogubienie czegoś?
-
Wymieniali mi ostatnio sam zderzak tylni z malowaniem itd. Koszt 2,5k zł z OC sprawcy poszło.
Wysłane z mojego HTC 10 przy użyciu Tapatalka
-
czyli pewnie z tymi wszystkimi nadkolami, plastikami itp będzie grubo więcej.
-
Opłaca się naprawiać na własną rękę czy lepiej oddać do serwisu z polisy autocasco i niech się z tym bawią
jeżeli ma nie być druciarstwa to się nie opłaca. ASO naprawi na nowych elementach za kilka tysięcy, a Ty będziesz miał zwyżkę składki przez rok może dwa-trzy lata o 200-300 PLN. Przy ewentualnej odsprzedaży pokażesz fakturę z ASO i ewentualny kupujący łatwiej przełknie taką naprawę niż u w nieautoryzowanym serwisie. Po za tym jak coś sknocą to wrócisz i poprawią ci bez ewentualnego szarpania się. Co do lawety i samochodu zastępczego - wszystko zależy od polisy AC. Najczęściej wg OWU laweta przysługuje z miejsca kolizji do wskazanego miejsca przez właściciela polisy. Musisz sam sprawdzić u siebie jak masz
-
Opłaca się naprawiać na własną rękę czy lepiej oddać do serwisu z polisy autocasco i niech się z tym bawią??
Po to wykupiłeś AC. Auto ma rok czasu - napraw w ASO. Utrata gwarancji i wartości auta nie jest warta pozornych oszczędności na składce w ubezpieczeniu. Naprawa tzw tanim kosztem to później tylko kłopoty. Nigdy nie wiesz zanim nie "rozbierzesz" miejsca uszkodzenia co jeszcze wyjdzie? A tak masz gwarancję z ASO. Kiedyś miałem stłuczkę facet wjechał w moje Picasso w bagażnik. Na oko nic się nie stało tylko porysowany plastikowy tylny zderzak. facet oferował 200zł na malowanie - oczywiście nie zgodziłem się na takie załatwienie sprawy. Okazało się potem w ASO, że zniszczeniu uległa taka tylna plastikowa belka, której zadaniem jest przyjąć uderzenie plus kilkanaście innych plastikowych uchwytów , zaczepów itp. Koszt naprawy w ASO 2500zł i utrzymałem gwarancję na całe auto (perforacja nadwozia i lakier) którą bym utracił w przypadku naprawy samochodu po za ASO.
-
Chciałem sobie zostawić jedną szkodę na coś innego ale trudno, dziś oddałem samochód, odebrałem w zastępstwie aurisa 1,2T. Zajęło mi to dwie godzinki ze wszystkim.
-
Chciałem sobie zostawić jedną szkodę na coś innego ale trudno, dziś oddałem samochód, odebrałem w zastępstwie aurisa 1,2T. Zajęło mi to dwie godzinki ze wszystkim.
Dobra decyzja, docenisz ją w przyszłości.