Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: szmet w 06 Października 2017, 10:23:38
-
Witam,
wczoraj miałem przygodę - zatrzymałem się przed przejściem dla pieszych, za mną stanęła KIA Optima, a kolejny samochód Nissan Primera nie zatrzymał się i całym impetem wjechał w tył KIA, a ta w mój tył. Nissan i KIA dość poważnie rozbite - policja zatrzymała im dowody rejestracyjne ze względu, że pojazdy nie nadawały się do ruchu. Na szczęście w moim Aurisie mam minimalną (tak sie wydaje po wstępnych oględzinach) szkodę, bo tylko w okolicach tablicy rejestracyjnej mam porysowany czarny fragment tylnego zderzaka.
Pytanie czy coś mogło się uszkodzić w podwoziu, skrzynia biegów (miałem nogę na hamulcu), baterie od wstrząsu? Na co zwrócić szczególną uwagę i dokładnie sprawdzić?
-
Sam to lepiej nie sprawdzaj ,tylko ASO i bardzo szczegółowo zaznacz to zrobili
-
Jeśli była policja to potrzebujesz tylko dane polisy sprawcy, zgłaszasz do jego ubezpieczyciela szkodę do likwidacji z OC sprawcy, przeważnie można online, wybierasz w zgłoszeniu opcję warsztatową bezgotówkową, jeżeli mają umowę z ASO to nawet nie przyślą rzeczozanwcy tylko od razu wskażą ci ASO które oceni, wyceni, naprawi i zapewni samochód zastępczy. Mogą być np. uszkodzenia na mocowaniach zderzaka lub jakies inne niewidoczne.
-
Mogą być np. uszkodzenia na mocowaniach zderzaka lub jakieś inne niewidoczne.
Właśnie o takie uwagi, spostrzeżenia mi chodzi. Oczywiście, że "weryfikacja" w ASO - tylko czy zrobią ją drobiazgowo? Czy coś nie wyjdzie po latach?
-
jakis czas temu kolega tez zatrzymal sie na swiatlach nissanem almera i dobil do niego inny kierowca wygladalo to spoko zderzak lekko porysowany,wgnieciony nie pekniety i co sie okazalo po chwili że drzwi tylnie gorzej sie otwieraja a kola zapasowego nie szlo wyciagnac.Tak ze proponuje jak wszyscy ASO albo bd zaklad i bezgotowkowo.
-
Mogą być np. uszkodzenia na mocowaniach zderzaka lub jakieś inne niewidoczne.
Właśnie o takie uwagi, spostrzeżenia mi chodzi. Oczywiście, że "weryfikacja" w ASO - tylko czy zrobią ją drobiazgowo? Czy coś nie wyjdzie po latach?
Mają w tym interes aby zakres naprawy był jak największy. To dość typowe uszkodzenie więc pewnie dobrze wiedzą co sprawdzać. Możesz ich ew. zapytać w kwestii testu baterii.
-
Dodam jeszcze przypadek brata na sacji benzynowej gość dostawczakiem przerysował brata clio z 2010r delikatnie lampa otarta zderzak i troche blotnik przyjechal rzeczoznawca wyceniajac szkode na 1900 zł,brat umowil sie dzien pozniej w serwisie renault i tam wycene oszacowano na 9800 zl!Wiec spora roznica
-
Dobry wieczór.
Z racji, że jestem tutaj "nowa" chcę się przywitać i proponuję zajrzeć do ASO, gdzie mają oddział blacharski. Test baterii, to minimum przy uderzeniu z tyłu, powinno się przeprowadzić analizę zarówno tech jak i optyczną.
Wszystko naturalnie zależy od ubezpieczyciela zarówno "swojego" jak i sprawcy. Prawda jest taka, że nie zawsze "ten" drugi ma ochotę na uregulowanie rachunku i zaczynają się schody i "Wasz" ubezpieczyciel musi improwizować co daje negatywny skutek przy kosztorysie, a dokładnie jego zatwierdzenia.
Co do pytania: co mogło się stać? Wszystko, włącznie z przesunięciem podłużnic i "zwichrowaniem" podłogi. Te autka są bardzo miękkie i podatne na zgniecenia, bo mają być takie dla Waszego bezpieczeństwa.
Proszę Was chłopcy, nie próbujcie tutaj zabłysnąć, bo wiem co piszę. Pracuję z jednym z "Nich".
-
Ja podpowiem , miałem podobnie ,klient Fiacikiem wjechał w tył , ryśnięty tylko delikatnie zderzak , ale jak się później okazało , karoseria nadkola wraz z błotnikami są sklejane taką pastę i ta pasta sie rozwarstwiła (odkleiła) i zaczęła przez ryski w spoinie dostawać się woda do środka co spowodowało korozje błotników , zauważyliśmy to dopiero po kilku latach , wiec daj do dokładnego sprawdzenia .
-
Ja podpowiem , miałem podobnie ,klient Fiacikiem wjechał w tył , ryśnięty tylko delikatnie zderzak , ale jak się później okazało , karoseria nadkola wraz z błotnikami są sklejane taką pastę i ta pasta sie rozwarstwiła (odkleiła) i zaczęła przez ryski w spoinie dostawać się woda do środka co spowodowało korozje błotników , zauważyliśmy to dopiero po kilku latach , wiec daj do dokładnego sprawdzenia .
To logiczne. Karoseria pracuje i musi pochłonąć tą energię. Jeżeli pojazd jest 3-4 letni to spoiny już są na tyle podatne na spękania, że nie ma czemu się dziwić. Dopiero "Nasz" system wyceny raczkuje i klient musi sam wyegzekwować taką diagnozę, wraz z oględzinami profili zamkniętych przy pomocy kamer. Faktem jest, że standardowo się tego nie robi, a koszty usługi są duże. Dodam tylko, że czasem warto zezłomować wraka zamiast go reanimować.
-
Czy jeszcze są jakieś szczególne miejsca na, które trzeba zwrócić baczną uwagę, co powinien sprawdzić serwis - bateria, nadkola, podłoga, zaczepy mocowania zderzaka, błotnika........ Najbardziej martwi to , że coś wyjdzie np. za rok i wtedy ciężko będzie udowodnić, że to na skutek tej kolizji.
-
Skoro zderzak nie pękł ani się nie odkształcił to nie należy się spodziewać zalewu ukrytych uszkodzeń. Sprawdzić punkty jego mocowań, czy coś się nie obtarło na jego styku z innymi elementami karoserii i powinno wystarczyć.
-
Stanąłem przed przejściem dla pieszych w wiadomym celu po chwili jak już piesi byli w połowie pasów słyszę pisk opon i uderzenie. Młody chłopak wjechał mi w tył Citroenem Saxo.
Zgłosiłem do swojego ubezpieczyciela PZU który załatwił za mnie wszystko z OC sprawcy, bardzo szybko i sprawnie to zrobili łącznie z autem zastępczym naprawdę jestem pełen uznania i podziwu dla PZU. Auto oddałem do ASO Toyoty koszt naprawy 10500 zł :wallbash:
Na szczęście żadna blacha karoserii ani klapa bagażnika nie była uszkodzona, zderzak wyskoczył z zatrzasków poniżej świateł.
Wymienili na nowe:
Cały nowy zderzak łącznie z listwami niklowanymi, plastiki czerni fortepianowej, osłonki czujników cofania i chyba jeden czujnik, osłony spodnie podwozia plastikowe, nowy odbojnik (był przygięty) ten co widać na zdjęciu który jest za zderzakiem i za tym odbojnikiem są takie jakby amortyzatory (nie wiem jak to się nazywa) one pochłaniają energię uderzenia i się zaginają, lampki podświetlenia rejestracji, nowa tablica rejestracyjna z ramką.
Chyba tyle może coś zapomniałem.
(https://images82.fotosik.pl/846/924b01657d2d5b2d.jpg)
A tak wygląda Saxo sprawcy.
(https://images84.fotosik.pl/845/94e2e0744e9addb7.jpg)
Po zdjęciu w ASO Toyoty zderzaka.
(https://images81.fotosik.pl/845/f84fb09f6c7f6000.jpg)
-
Nieźle zanurkowało to Saxo , uszkodzenia wyłącznie ponad zderzakiem.
-
miałem podobnie w E12 jak ford wjechał mi w tył. Uszkodzenia zewnętrzne mniejsze niż u Pazurka (tylko zadrapania), ale po zdjęciu zderzaka to samo co w aurisie, a sprawca miał podobne uszkodzenia jak saxo (odjechał na lawecie)