Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: vagon1 w 23 Grudnia 2017, 15:30:52
-
Cześć,
mam kilka dosyć ważnych kwestii do weryfikacji - wszystkie dotyczą serwisowania w ASO - tu akurat w kontekście mojego niedawno kupionego Auris I 1.4 D-4D 2010 lift 1NDTV NDE150L-DHFNXW - zgodnie z instrukcją - z DPF.
Po pierwsze. Czy ASO może na przeglądach zalewać silnik złym olejem. Poniżej zamieściłem zestawienie na podstawie wyciągu z historii serwisowej z samego salonu.
przebieg data typ opis gdzie
15812 2011-10-21 15W40 mineralny Castrol GTX High Mileage 208L BP Europa Toyota Konsek
24004 2012-05-29 15W40 mineralny Castrol GTX High Mileage 208L BP Europa (dolewka) Toyota Konsek
31154 2012-10-19 10W40 półsyntetyk TGMO 208L (A08880-80820) Toyota Konsek
44796 2013-10-15 5W30 syntetyk TGMO 208 (A08880-80840) bez normy C2 Toyota Konsek
59392 2014-08-12 5W30 syntetyk Castrol Magnatec Professional C2 Toyota Bońkowscy
75295 2015-03-04 5W30 syntetyk TGMO Premium C2 (A08880-82720) Toyota Bońkowscy
91340 2015-08-11 5W30 syntetyk TGMO Premium C2 (A08880-82720) Toyota Bońkowscy
105071 2016-01-15 5W30 syntetyk TGMO Premium C2 (A08880-82720) Toyota Bońkowscy
122550 2017-01-11 5W30 syntetyk TGMO Premium C2 (A08880-82720) Toyota Bońkowscy
Jak widać w Konesku nie dość, że nie stosowali normy C2 to jeszcze dawali dziwny typ (mineralny!)
Zgodnie z instrukcją,te aurisy schodziły z linii zalane 0W30 i taki zalecają w instrukcji, ale ogólnie jak widze to każdy zalewa 5W30, byle z normą C2 (czy chodzi to o szerokość geograficzną?).
Czy może mi ktoś wyjaśnić, czy jest to jakaś magiczna (poprawna) procedura, czy szczyt braku kompetencji? Z racji tego że mam DPF to nie wiem jak to mogło wpłynąć na jego żywotność (jak na razie nie miałem problemów) - oraz samego silnika. Ja jestem trzecim właścicielem, a poprzedni serwisował u Bońkowskich (przekazał mi, że też nie odnotowywał problemów z DPF - o ile go miał bo sam nie był nawet pewien w momencie sprzedaży) - a ci poprawnie zalewali silnik. nawet nie wiem jakbym miał ścigać tych z konesku po ponad 5 latach (o ile należałoby).
Po drugie. poniżej załączam screenz czynnościami serwisowymi podczas ostatniego dużego przeglądu (pełny przegląd bezpieczeństwa i zdrowia)
(https://zapodaj.net/images/65dc15efaef1d.jpg)
(https://zapodaj.net/images/c515b439dfded.jpg)
Przy typie przeglądu wyszczególnione jest "wariant:minimum" co to może oznaczać? Jak jest pełny przegląd to mamy pełny przegląd czy jeszcze jakieś podtypy do wyboru? Poprzedni pełny przegląd po 90kkm jest opisany jako "wariant:standard", a jeszcze wcześniejszy pełny po 60kkm jako "wariant:rozszerzony". Czym się różnią owe warianty?
Po trzecie. Czy można zweryfikować dokładnie co było wymieniane/weryfikowane podczas takiego dużego przeglądu? Zgodnie z książką serwisową (screeny poniżej) w dodatkowych kontrolach i wymianach jest trochę pozycji, a w historii serwisowej nie ma szczegółowych czynności. I jak to jest z sumiennością ASO. Np ostatnio w salonie Wasz-serwis (była Honda Waszkowiak) stwierdzili, że mam popekany pasek wieloklinowy i dziwią się że przy ostatnim przeglądzie nie był wymieniony (obecnie mam 135kkm - a następny przypada mi na 137kkm)
(https://zapodaj.net/images/d7db0544cc7e7.jpg)
Po czwarte - po zakupie takiego Aurisa jak jest procedura przekazania swoich danych kontaktowych (aktualizacja) by w razie ewentualnych akcji przywoławczych się kontaktowali za mną lub poprzednim właścicielem? Wystarczy w samym ASO przekazać dane?
Po piąte. Czy jest w stanie mi ktoś powiedzieć, czy mój Auris wymaga weryfikacji luzów zaworowych (na przegląd po 135kkm). Gość w ASO mi powiedział, że luzy są samoczynnie kontrolowane (hydraulicznie?), a jednak jest taka pozycja w książce serwisowej... Kto tutaj kłamie.
Z góry bardzo dziękuję za wszelką pomoc.
Pozdrawiam
-
a płyn w ukł. sprzęgła Ci wymienili przy 120 kkm? hamulcowy?
kiedyś pierwsze zalanie silnika było mineralnym, na dotarcie i po 1 kkm zmieniało się już na pełny syntetyk. Dlaczego u Ciebie przez 30 kkm lali pełny syntetyk, a później do 45 kkm półsyntetyk to kompletnie nie rozumiem.
Te silniki są dość dobrze wykonane (konstrukcja bmw) i wytrzymałe, więc pewnie nic mu nie będzie, ale....
-
no właśnie wiem tyle ile napisałem - czyli same domysły i niepewności. Odnotowany jest płyn hamulcowy, ale nie wiem czy dolewka czy wymiana. A o oleju skrzyni biegów właśnie nic nie ma wyszczególnionego jak na zdjęciach. Jako ze jestem z Poznania planuję po świętach się przejechać do Bońkowskich i poprosić o jakieś papierowe protokoły (chyba powinni mieć?) Bo to w sumie kpina by ASO nie potrafiło mi nic wytłumaczyć - już raz zarzucałem im temat na miejscu, ale nie naciskałem bo byłem w innej sprawie i mi się spieszyło. A jak byłem W ASO Ukleja (bo bliżej) to pokazali to co w systemie czyli nic i odesłali do Bońkowskich. A o oleju to gość nabrał wody w usta. W dodatku jeśli trzeba patrzeć na ręce bo są tak "sumienni" to ja już nie wiem. Pytanie dodatkowe, czy ta pozycja z olejem skrzyni i mechanizmu różnicowego to tylko kontrola na zasadzie "czy jeszcze jest" czy to istotnie się wymienia?
-
Te silniki są dość dobrze wykonane (konstrukcja bmw) i wytrzymałe
Trochę p...sz i wprowadzasz ludzi w błąd.
Silnik 1.4 d4d to konstrukcja Toyoty.
Silnik bmw to dizel 1.6 i wszedł do Toyoty z rok max dwa lata temu.
-
Te silniki są dość dobrze wykonane (konstrukcja bmw) i wytrzymałe
Trochę p...sz i wprowadzasz ludzi w błąd.
Silnik 1.4 d4d to konstrukcja Toyoty.
Silnik bmw to dizel 1.6 i wszedł do Toyoty z rok max dwa lata temu.
To nie ja wprowadzam w błąd, ale tak mnie poinformowano w ASO... a jeżeli już musisz przeklinać to bardzo proszę nie rób tego publicznie.
Oczywiście informację zweryfikuję przy najbliższej okazji i jeśli faktycznie nagadano mi głupot to sprawę wyjaśnię z prezesem tego salonu, bo to byłby kolejny raz, gdy przekazano mi dalekie od prawdy informacje.
Olej w skrzyni tylko kontrolują w ASO, wymiana dopiero, gdy uznają, że już jest zużyty (nikt mi nie był w stanie podać po jakim to przebiegu następuje, ale raczej znaczącym...w poprzednim aucie - Nissan - olej w skrzyni wymieniono mi po ok. 400 kkm przebiegu).
-
Oczywiście informację zweryfikuję
Po co. Przeciez kolega wyjasnil.
Ponadto wszystkie oleje lane do tedo silnika to mineraly o roznej lepkosci - prosze nie wprowadzac w blad.
-
Oczywiście informację zweryfikuję
Po co. Przeciez kolega wyjasnil.
Ponadto wszystkie oleje lane do tedo silnika to mineraly o roznej lepkosci - prosze nie wprowadzac w blad.
Wolę mieć pewność.
Czyli 5w30 toyota c2, który leją do mojego silnika to minerał? :->
Faktycznie w mojej wypowiedzi był chochlik, bo u vagon1 przez pierwsze 30 kkm lali pełny minerał (błędnie wpisałem syntetyk).
-
Czyli na chwile obecną raczej olejem w skrzyni nie muszę się kłopotać.
Moi drodzy, jak ktoś ma jakieś porady/wskazówki czy nawet inne luźne dywagacje do każdego z pięciu moich punktów to zapraszam. Po nowym roku planuję się kontaktować z ASO i chciałbym być uzbrojony w wiedzę.
-
Co właściwie chcesz komu udowodnić i po co? Przecież to walka bez celu na kije. Dla dobra sprawy powiedzą że błąd i olej był właściwy bądź taki jaki poprzedni klient sobie zażyczył na własną odpowiedzialność ???? szukanie na siłę dziury w całym to głupota. Gdyby coś Ci się stało z silnikiem i byłbyś pierwszym właścicielem to rozumiem.
-
Czyli 5w30 toyota c2, który leją do mojego silnika to minerał?
99% olejów to minerały :)
-
Czyli 5w30 toyota c2, który leją do mojego silnika to minerał?
99% olejów to minerały :)
ciekawe, czy dadzą mi w aso specyfikację tego oleju... prawdę mówiąc byłem przekonany, że to PAO. Sugerujesz, że to HC? bo gtl to chyba tylko shell robi.
-
Musisz wygrzebac skład.
Tylko co to da. Ludzie fascynuja sie "syntetykami" zamiast patrzec na jakosc oleju.
Gtl robi juz wiele firm.
-
Tak czy tak to tgmo sa dobre oleje. Nie ma sie co zastanawiac, mozna lac.
-
Musisz wygrzebac skład.
Tylko co to da. Ludzie fascynuja sie "syntetykami" zamiast patrzec na jakosc oleju.
Gtl robi juz wiele firm.
bo dotychczas wiązało się to z jakością. To co tak naprawdę znajduje się w butelce Toyota to może być wielka tajemnica, no chyba, że mają swoje laboratoria i fabrykę oleju ;-)
W poprzednim aucie stosowałem polski Specol 5w40 i sprawował się wyśmienicie, a mimo, że syntetyk pao to kosztuje kilkadziesiąt zł za 4 litry :)
-
Co właściwie chcesz komu udowodnić i po co? Przecież to walka bez celu na kije. Dla dobra sprawy powiedzą że błąd i olej był właściwy bądź taki jaki poprzedni klient sobie zażyczył na własną odpowiedzialność ???? szukanie na siłę dziury w całym to głupota. Gdyby coś Ci się stało z silnikiem i byłbyś pierwszym właścicielem to rozumiem.
Nie chcę iść na wojnę tylko wiedzieć "co/jak/dlaczego".
W swoim temacie zawarłem po za tą kwestią jeszcze kilka innych punktów - by się przygotować na przyszłe przeglądy bo nie wiem czy będę je w ASO kontynuował. Wiem, że wyszła długa litania (w końcu pierwsze 4 kółka), ale miło by było gdyby znający się ludziska dali jakiś odzew to tych pozycji. Wiedza po to bo nie chcę potem słyszeć "mądry polak po szkodzie" jak mnie ktoś wycyka/czegoś nie dopatrzy bo "paaanie tego się nie sprawdza" lub była akcja serwisowa z wymianą wszystkiego poza zaślepkami i akurat nie dowiedziałem się.
-
0w30 i 5w30 (c2) to właściwe oleje do tego silnika. Może auto miało problem ze wzrostem poziomu oleju silnikowego (paliwo w oleju) dlatego lali 15w40. A może była usterka pompy podciśnienia i silnik brał dużo oleju, (stąd 15w40 i dolewka). Na tamtą chwile jeszcze nie było rozwiązania tych problemów.
Wszystkie naprawy gwarancyjne są w systemie ASO.
-
A może pierwszym właścicielem była flota ? Tam się często stosuje takie praktyki ze wględu na koszty...
Nie ma co gdybać, trzeba zalać to, co norma przewiduje i zapomnieć o sprawie.
-
Specol 5w40 i sprawował się wyśmienicie, a mimo, że syntetyk pao
Ma ktoś specyfikację która jednoznacznie określa ile tam tego pao jest.
-
Specol 5w40 i sprawował się wyśmienicie, a mimo, że syntetyk pao
Ma ktoś specyfikację która jednoznacznie określa ile tam tego pao jest.
na ich stronce są specyfikacje, a kilka sklepów internetowych robiło własne badania jakości oleju. Jest w necie pełne info.
Ja tylko używałem i silnik chodził wzorowo, ale czy równie dobrze chodziłby np. na mobilu? kto to wie :-D
-
0w30 i 5w30 (c2) to właściwe oleje do tego silnika. Może auto miało problem ze wzrostem poziomu oleju silnikowego (paliwo w oleju) dlatego lali 15w40. A może była usterka pompy podciśnienia i silnik brał dużo oleju, (stąd 15w40 i dolewka). Na tamtą chwile jeszcze nie było rozwiązania tych problemów.
Wszystkie naprawy gwarancyjne są w systemie ASO.
Darek Toyota - w sumie ciekawy trop. Przeglądając pipiery od akcji przywoławczych to na 75kkm przy przeglądzie było
a. weryfikacja + wymiana turbosprężarki
b. weryfikacja + wymiana pompy podciśnienia
c. weryfikacja + aktualizacja ECU silnika
d. weryfikacja + wymiana intercoolera
czyli coś z pompą było, ale do momentu wymiany już zalewali poprawnym olejem
A może pierwszym właścicielem była flota ? Tam się często stosuje takie praktyki ze wględu na koszty...
Nie ma co gdybać, trzeba zalać to, co norma przewiduje i zapomnieć o sprawie.
marcin - ciężko mi to stwierdzić, ja jestem trzecim właścicielem. Drugi właściciel miał auto na firmę - ale on robił wszystko u Bońkowskich. Pytanie czy cięcie kosztów może wchodzić na niewłaściwy typ oleju? ASO ma chyba klauzule sumienia, że nie zaleje silnika budyniem - nawet jak klient będzie chciał?
Planuje obecnie zalać na przeglądzie czymś z tych Motuli
8100 ECO-CLEAN 5W-30 ACEA C2
8100 X-CLEAN FE 5W-30 ACEA C2 / C3
lepszy będzie ten pierwszy (droższy)?
-
Specol 5w40 i sprawował się wyśmienicie, a mimo, że syntetyk pao
Ma ktoś specyfikację która jednoznacznie określa ile tam tego pao jest.
na ich stronce są specyfikacje, a kilka sklepów internetowych robiło własne badania jakości oleju. Jest w necie pełne info.
Ja tylko używałem i silnik chodził wzorowo, ale czy równie dobrze chodziłby np. na mobilu? kto to wie :-D
W specyfikacji ja widze tylko 36% pozostalosci podestylacyjnej i 4% poli.
Reszta nie wiadomo.
Jak bym produkowal olej ktory ma bogaty sklad bazy to bym sie chwalil.
To ze silnik pracowal dobrze nie oznacza ze jest w dobrej kondycji - trzeba by go rozebrac.
-
Na 99% masz auto poflotowe tie Aso zalewały minerałem - w zasadzie nie wiem dlaczego. Mój 2007 rok 1.4 d4d. Obecnie ponad 240tys najechane i nie bierze oleju ani grama. Ja wlewam Full syntetyk co 10 tyś. km
-
ja też mam auto poleasingowe i od nowości było zalewane 5w30.
-
Flota to nie to samo co lizing.
-
Flota to nie to samo co lizing.
No właśnie że nie :)
Flotę najczęściej bierze się w "lizing".
-
Osobą prywatnym jak Ja też udzielają bez żadnych problemów lizingu na pół samochodu bo drugie pół dałem w gotówce ;) A nie jestem flotowcem tylko zwykłym wykwalifikowanym pracownikiem fizycznym który nie posiada firmy. A dostałem od znajomych takie warunki że kredyt wychodził drożej.
Wiele małych firm też bierze samochody dla siebie do prywatnego użytku w lizing. Czasy lizingu dla wielkich firm minęły. Teraz dają go wszystkim którzy chcą.
Co śmieszniejsze wcześniej był użytkowany niecały rok przez kobietę która również go wzięła w lizing ale firma upadła a to było jedyne auto i trzeba było oddać. Więc wydaje mi się że flota z lizingiem nie ma już za wiele wspólnego.
-
Więc wydaje mi się że flota z lizingiem nie ma już za wiele wspólnego.
Pozwól Stivo, że wyprowadzę cię z błędu.
Wyobrażasz sobie jakąś firmę która dla swoich np. 100-150 PH wyłożyła gotówkę na 100-150 auteczek ?
Bo ja nie. I nie znam takiej sytuacji.
Więc flota i "lizing" są ze sobą nierozerwalne :)
I to jest właśnie jedna z form "lizingu" (tak w dużym uproszczeniu) na tzw. firmę.
Drugą formą jest tzw. "lizing" konsumencki (bierze go osoba prywatna , nie firma)
I ty właśnie z niego skorzystałeś.
Uważasz, że wziąłeś pól samochodu w "lizing" ?
Nie, tak naprawdę to na kredyt.
Bo nie będąc podmiotem gospodarczym nie korzystasz z odliczeń podatkowych (raty leasingu wrzucasz w koszty) przysługujących podmiotom gospodarczym korzystającym z leasingu.
-
Chodzi mi tylko o fakt że nie każdy samochód brany w leasing musi być samochodem flotowym.
-
Chodzi mi tylko o fakt że nie każdy samochód brany w leasing musi być samochodem flotowym.
Teoretycznie tak, chociaż różnie z tym bywa.
A wszystko zależy w jaki "lizing" (jakie są wyjaśniłem powyżej) bierzesz pojazd.
Np. "flota" w firmie mojej żony składa się z jednego leasingowanego samochodu :).
Flota to nie to samo co lizing.
Oczywiście że nie bo to dwa różne pojęcia (flota - zbiór pojazdów firmowych , "lizing" - forma ich finansowania).
Które w praktyce działają tak, że nie ma floty bez "lizingu" :)
-
W moim przypadku flota bez lizingu. Dowód rejestracyjny był na firmę nie na bank. Jak dla mnie auto z floty godne polecenia
-
W moim przypadku flota bez lizingu. Dowód rejestracyjny był na firmę nie na bank
Hmmm, ciekawe.
Jesteś pierwszym przypadkiem który znam i który wybrał taki wariant.
Czyli nie biorąc leasingu nie wrzucałeś w koszty comiesięcznych rat leasingowych tylko wrzuciłeś jednorazowo w koszty cały zakup (oraz odliczenie VAT itp. duperele) ?
Dobrze rozumiem ?
Jeśli w twoim wariancie jest jakaś "korzyść" podatkowa w porównaniu z klasycznym leasingiem to na czym ona polega ?
-
W moim przypadku flota bez lizingu. Dowód rejestracyjny był na firmę nie na bank
Hmmm, ciekawe.
Jesteś pierwszym przypadkiem który znam i który wybrał taki wariant.
Czyli nie biorąc leasingu nie wrzucałeś w koszty comiesięcznych rat leasingowych tylko wrzuciłeś jednorazowo w koszty cały zakup (oraz odliczenie VAT itp. duperele) ?
Dobrze rozumiem ?
Jeśli w twoim wariancie jest jakaś "korzyść" podatkowa w porównaniu z klasycznym leasingiem to na czym ona polega ?
Nie wiem jak to firma w 2007 sobie rozliczyła być może wtedy miało to sens. Zresztą to tylko moje domysły -nieważne. Ja z auta jestem zadowolony mam go od 6 lat i zero awarii tylko olej i hamulce wymieniam i praktycznie tylko miasto bez tras a tego diesle podobno nie lubią - temu nie przeszkadza: )
-
W moim przypadku flota bez lizingu. Dowód rejestracyjny był na firmę nie na bank. Jak dla mnie auto z floty godne polecenia
Być może po tym jak się leasing skończył, firma wykupiła samochód od firmy leasingowej?
-
z innej beki, ale wciąż o praktykach ASO nie do końca zgodnych z instrukcją serwisową... w historii serwisów nie mam wzmianki o kontroli luzów zaworowych, a wg instrukcji serw. powinna być ona wykonana co 60 kkm. Zapytałem więc w ASO dlaczego nie były sprawdzane i dowiedziałem się, że w dieslach 1.4 nie wykonują w ogóle takich kontroli, nawet mimo tego, że instrukcja wyraźnie to nakazuje :-O
-
i dowiedziałem się, że w dieslach 1.4 nie wykonują w ogóle takich kontroli, nawet mimo tego, że instrukcja wyraźnie to nakazuje
Bo ASO bardzo często nie wykonuje wszystkich czynności serwisowych przewidzianych instrukcją.
Zresztą jak każde ASO (czyli niezależny podmiot gospodarczy "luźno" związany z dystrybutorem danej marki) rządzą się własnymi prawami.
Np. nie regulują luzów zaworowych bo ich doświadczenie (lub wytyczne od dystrybutora) mówi że nie jest to konieczne.
Np. wlewają taki olej z jakim dystrybutorem oleju mają w danym momencie podpisany kontrakt (wiąże się to z odpowiednio niską ceną zakupu czyli wysoką marżą ASO , gadżetami od firmy olejowej , itp.)
-
OK, ale jeżeli serwisuję regularnie auto, czyli oddaje samochód, płacę, nie wnikam w zakres, a później np. silnik ulegnie uszkodzeniu, bo luzy były na tyle duże, że spowodowały awarię, a aso nigdy ich nie regulowało - to co? mogę walczyć o odszkodowanie i naprawę na koszt aso?
bo jeśli nie to serwisowanie auta w aso jest totalnie bez sensu :-/
-
OK, ale jeżeli serwisuję regularnie auto, czyli oddaje samochód, płacę, nie wnikam w zakres, a później np. silnik ulegnie uszkodzeniu, bo luzy były na tyle duże, że spowodowały awarię, a aso nigdy ich nie regulowało - to co? mogę walczyć o odszkodowanie i naprawę na koszt aso?
bo jeśli nie to serwisowanie auta w aso jest totalnie bez sensu :-/
I tu własnie dochodzimy do pkt 2, 3 i 5 mojego postu...
-
Sprawdzenie luzu zaworowego nie musi być nigdzie odnotowane jeżeli jest to czynność wchodząca w skład okresowej kontroli ( 45 tys./4 lata).
Ewentualnie może zostać ślad na zleceniu od mechanika.
-
Sprawdzenie luzu zaworowego nie musi być nigdzie odnotowane jeżeli jest to czynność wchodząca w skład okresowej kontroli ( 45 tys./4 lata).
Ewentualnie może zostać ślad na zleceniu od mechanika.
w mojej instrukcji napisano, co 60 kkm, czyli powinno być już 2 razy robione. To, że nie jest odnotowane to fakt, ale też pytałem wprost, czy była ta kontrola wykonywana i dostałem odpowiedź o której pisałem :-/
-
Myśle że troszkę przesadzasz z tymi Olejami i kontrolami. Szukasz sobie na siłę problemu :P
-
Mi chodzi tylko o ustalenie punktu wyjścia dla kolejnych interwałów i wymian płynów, które będę robił poza ASO
Czy chłopaki w ASO sumiennie machnęli ten serwis na 120kkm, a nie, że enigmatyczny wariant "minimum" oznacza samą wymianę oleju z filtrami, a reszta to walić idziemy na szluga :)
Bo skoro z pakiem osprzętu tak wyszło to dlaczego nie miałoby tak być z olejem w skrzyni biegów/płynem chłodzącym, który też jest tylko "sprawdzany", a nie wymieniany co jakiś interwał
Idąc dalej - same same dane osobowe muszę przekazać bezpośrednio w ASO jak chce być informowany?
Chcę tylko by moja bordowa Auriska czuła się jak najlepiej :cool:
-
Płyny podlegają sprawdzeniu i tyle. Skoro producent tak nakazuje to chyba nie myślisz że ASO zrobi coś innego. Mi zazwyczaj szli na rękę i robili inne pierdoły bez gadania.Komu mam zaufać jak nie ASo. Przecież nie Januszowi który weźmie samochód na 3dni by zmienić olej.i zapomni doczepić kartki kiedy wymiana