Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: sebastiw w 31 Grudnia 2017, 09:26:03
-
Wiele lat nie jeździłem dieslami, a te moje poprzednie lubiły jazdę na niskich obrotach... ale też były na pasku, nie łańcuchu rozrządu.
Zatem, jakie są najzdrowsze obroty w 1.4 d4d? jak jeździć, żeby nie zajechać za szybko łańcucha i sprzęgła?
Lepiej nie schodzić np. poniżej 1200 obr/min? w korkach jeździć tylko na 1-nce?
Doradźcie proszę, co i jak, bo autem chcę pojeździć 3-4 lata (czyli zrobię nim jakieś 100-120 kkm) i chciałbym zmniejszyć ryzyko napraw etc.
-
U mnie wygląda tak że podczas zwykłej spokojniej jazdy (po w miarę płaskim) mam 1700-2300 (najczęściej 1800-2100)
W korkach nie zwróciłem uwagi - jak nie zapomnę to sprawdzę przy okazji.
Sam jestem ciekawy czy moje obroty są optymalne. Też nie chcę przeholować i męczyć tłoków...
-
Z tego co mi w mówił mój były spec od Toyoty tych łańcuchów się nie wymienia bo nie ma potrzeby a nie tak łatwo go zarżnąć. Mówił mi też że najmniejszy przebieg przy którym wymieniał łańcuch miał 380k km. Miałem 2.0 i 2.2 na łańcuchu i nie zwracałem kompletnie uwagi na to jakie są obroty i czy to zdrowe bądź nie a wytrzymały kilka lat bez żadnego wkładu finansowego. Prócz oleju i klocków hamulcowych.
-
Jechać na 1100-1200 obrotów to można, ważne aby z takich obrotów nie przyspieszać bez redukcji. Albo delikatnie rozpędzić do punktu maksymalnego momentu i dopiero docisnąć.
-
W korku jedziesz z minimalną prędkością, silnik praktycznie nie jest obciążony. Nie ma więc sensu piłowania silnika na jedynce. Dopiero od trzeciego biegu lepiej nie schodzić z obrotami do 1200, a na kolejnych silnik zaczyna "protestować" już przy ok. 1500 obr./min. To efekt braku dwumasy.