Toyota Klub
.: GARAŻ :. => C-HR => Wątek zaczęty przez: Marcin_RAMZES w 04 Stycznia 2018, 08:54:52
-
Za kilka dni odbieram swoją C-HR i mam dylemat odnośnie tego ubezpieczenia GAP.
Z jednej strony - 3 tysie po ulicy nie chodzą, ale z drugiej - w razie straty całkowitej lub kradzieży (w ciągu 5 lat) nic nie tracę, tylko odbieram całość kasy za autko i zamawiam nowe (tak przynajmniej teoretycznie to wygląda).
Jak to jest u Was - czy ktoś się na to ubezpieczenie zdecydował? Może ktoś już miał okazję z niego skorzystać i wie jak to faktycznie się sprawdza, jak juz dojdzie do jakiejś tragedii?
Jakie są Wasze przemyślenia na ten temat?
-
Wziąłem to kupując Aurisa. Założyłem, że warto bo mieszkam w Warszawie, a auto nie stoi w jakimś garażu podziemnym czy parkingu chronionym. U mnie było to na 3 lata. Jesteś pewien, że masz możliwość wykupić na 5? Tak czy siak ja bym brał. Przy takich autach nawet przy niewielkiej stłuczce często wyceniają szkodę jako całkowitą...
-
Taką ofertę dostałem z salonu, więc chyba da się na 5 lat.
(https://i.imgur.com/ffYy2Wp.jpg)
-
Potwierdzam, można wykupić GAP na 5 lat, właśnie za 2950zł. Wychodzi sporo taniej, niż płacąc w comiesięcznej racie leasingowej. Ja wykupiłem, znajomy też, czy warto?
Ja stwierdziłem że warto :)
-
Ja stwierdziłem że warto
Też mi się wydaje, że warto i raczej się skuszę, ale ciekawy jestem jakie są "haczyki" w umowie (jeszcze umowy nie dostałem) - np. "nie mial Pan autoalarmu to sorry, ale nie wypłacimy" itp... wiadomo jak to z ubezpieczycielami.
-
Namawiał mnie ubezpieczyciel i się zdecydowałem. Firma angielska (nie pamiętam nazwy). Na zachodzie po rozbiciu samochodu, ubezpieczony kupuje w salonie następny. Mam nadzieję, że w Polsce też tak to działa <regulamin>
-
TA firma angielska to Lloyd's - u nas reprezentowany przez Wagas. Masz więc to samo co ja
Czy warto to trudno ocenić, bo jak się przeczyta warunki tej polisy to ju ztak rózowo nie jest..
Po pierwsze - ta polisa nakłada pewne warunki na AC - nie może być w nim udziału własnego w szkodzie ( nie we wszystkich da się to wykupić ,a czasem ma zaporową cenę), nie może wyczerpywać sumy ubezpieczenia po każdej szkodzie ( musi ona być odnawialna, a nie każde AC tak ma) i punkt który dla mnie jest najbardziej kontrowersyjny:
"Umowa ubezpieczenia autocasco z pełną ochroną ubezpieczeniową, w rozumieniu nadanym przez podstawowego ubezpieczyciela pojazdu, z wyszczególnioną wartością pojazdu, zgodną z wartością wskazaną na polisie GAP ... "
W pierwszym roku gdy kupujesz polisę to zwykle tak jest że AC ma wpisaną wartość faktury ( ale czasem nie ma takiego apisu i trzeba przypilnować by się znalazł)
Ale co w kolejnym roku? Żaden ubezpieczyciel nie wpisze kwoty fakturowej po roku użytkowania pojazdu .. ten zapis jest więc nie do spełnienia. Ja właśnie mam ten dylemat i chyba wystapię do Wagas o interpretację tego..
Iny zapis -
"zakresem ubezpieczenia nie są objęte szkody w pojazdach :
(...)
5) z silnikami elektrycznymi albo rotacyjnymi
(..)
"
A przecież hybryda ma silnik elektryczny!
Tu udało mi się ( zanik kpiłem GAP) uzyskać interpretację że hybrydy nie wliczają do aut z silnikami elektrycznymi, ale nie można tego było u diabła inaczej sformułować ?
No i "najlepsze"
Ewentualne odszkodowanie jest ograniczone:
- w pierwszych 36 miesiącach do max 80 tyś zł
- w 4 tym roku auta do max 60 tyś zł
- w 5-tym roku do max 50 tyś
A teraz niech ktoś mi powie ile może być warte takie C-HR ok 5 lat ? Mój kosztował 130 tyś.. czy po 5ciu latach będzie to 80 tyś? szczerze wątpię.. raczej ok 40-50 tyś. Jeśli więc ktoś to kradnie w piatym roku - dostanę max 100 tyś ( a nie 130 jak stało na fakturze).
Nie jest to wiec pełne ubezpieczenie utraty wartości na 5 lat.. tak może i jest ale dla aut tanich, nie dla drogich
GAP mam również na volvo xc60, ale tam takich ograniczeń kwotowych nie ma - jest wyrównanie do wartości faktury!
I ostatnie - dla tych co ew biorą w leasing: GAP możesz wrzucić w koszty ale na takiej samej zasadzie jak AC ( proporcjonalnie do ograniczenia 20 000 euro - ci co prowadzą biznes wiedzą o czym mowa). VATem ubezpieczenia nie są objęte.
Ja byłem świadom tych ograniczeń ( i potencjalnego problemu z polisą AC - pracowałem w ubezpieczeniach więc wiem co jest możliwe na rynku a co nie) - zdecydowałem się wykupić toto ( wychodząc z założenia że toyoty to dość chodliwy towar wśród złodziei, więc lepiej w razie czego jak najmniej stracić)
Jeśli podejmiesz decyzję by to wykupić - pilnuj warunków na AC, coby potem nie obudzić się z ręką w nocniku
Jeśli bierzesz na kredyt albo w leasing - to już sugeruję wykupić - z racji odliczenia od kosztów części polisy wyjdzie taniej, a zabezpiecza cię przed koniecznością spłacania brakującej części wartości do końca kredyty czy leasingu.
Namawiał mnie ubezpieczyciel i się zdecydowałem. Firma angielska (nie pamiętam nazwy). Na zachodzie po rozbiciu samochodu, ubezpieczony kupuje w salonie następny. Mam nadzieję, że w Polsce też tak to działa <regulamin>
-
No i właśnie o takie "haczyki" mi chodziło. Czyli jednak nie jest tak różowo.
Dostałem parę godzin temu OWU do GAP z salonu - muszę się w nie zagłębić.
-
Ewentualne odszkodowanie jest ograniczone:
- w pierwszych 36 miesiącach do max 80 tyś zł
- w 4 tym roku auta do max 60 tyś zł
- w 5-tym roku do max 50 tyś
Nie doszukałem się takiego zapisu w OWU, które otrzymałem. Jeśli faktycznie takie coś istnieje, to bardzo słabo to widzę.
Tak samo słabo z tą kwotą fakturową na każdej polisie co roku... przecież to niewykonalne.
W ogóle jest w tym OWU sporo dziwnych zdań, które można interpretować na różne sposoby.
Coś mi się jednak odechciewa tego GAPa...
Moje OWU: https://www.dropbox.com/s/ynsz6xx52hv7lxr/OWU%20GAP%281%29.PDF?dl=0 (https://www.dropbox.com/s/ynsz6xx52hv7lxr/OWU%20GAP%281%29.PDF?dl=0)
-
Też mam GAP`a ale na 3 lata... Zwracają mi do 50 tyś zł, a więc raczej więcej niż straci. Uważam że warto, nawet jeśli nie odzyskamy 100% kwoty z faktury... Lepiej dostać 90 tyś niż tylko 40 tyś (z AC jako wartość rynkowa).
-
tylko 40 tyś (z AC jako wartość rynkowa).
Po trzech latach 40 tys? Bez przesady, chyba za Yarisa HSD.
-
Toyoty trzymają wartość o ile nie będzie nastukane mega dużo kilometrów taki trzylatek powinien mieć wartość 70-80% nowego auta
-
taki trzylatek powinien mieć wartość 70-80% nowego auta
Przesadziłeś https://autokult.pl/24551,utrata-wartosci-samochodu-po-3-latach-sprawdz-ile-stracisz
-
W przypadku hybrydy będzie to większa wartość, ale bez przesady ;) Małe silniki z turbo to raczej poniżej 50%.
Firma Info-Ekspert zajmująca się przewidywaniem wartości odsprzedaży nowych modeli prognozuje dla Priusa 4. generacji bardzo wysoką wartość rezydualną. Według jej analiz właściciele nowego Priusa będą mogli sprzedać samochód po 36 miesiącach i 20 tys. przebiegu rocznie nawet za 55,5% wartości początkowej, znacznie powyżej najpopularniejszych modeli segmentu D.
https://www.toyota.pl/articles/wysoka-wartosc-rezydualna-toyoty-prius-2016.json
-
Ale ta wartość po 3 latach jest liczona od ceny katalogowej, czy od ceny "z faktury"?
W przypadku hybrydy będzie to większa wartość, ale bez przesady Małe silniki z turbo to raczej poniżej 50%.
A próbowałeś kiedyś kupić takiego 3 latka za 50-55% wartości początkowej? Ja próbowałem i stety/niestety kupiłem nowy :song:
(próbowałem kupić po 1 właścicielu, Z POLSKI, bezwypadkowy, nie w bieda opcji, z automatem)
-
Wystarczy wziąć wynajem auta na 3 lata, wtedy dostajesz cenę po jakiej możesz to auto wykupić i jest to wtedy dokładnie te 5x%. Ale jak nie wykupisz, to ktoś inny pewnie będzie musiał zapłacić więcej, jest popyt więc cena idzie do góry. Dlatego auta z dużą wartością rezydualną mają mniejsze raty wynajmu.
Ta wartość nie jest liczona od wartości faktury - bo nie ma znaczenia jak dobrze się targujesz, tylko od wartości rynkowej auta.
-
Tak, ale przecież wtedy biorę nowe auto i przez te 3 lata spłacam 4x% wartości z faktury + odsetki. No właśnie nie jest tak łatwo kupić dobry samochód OD KOGOŚ za te mityczne 5x% po 3 latach.
Ta wartość nie jest liczona od wartości faktury - bo nie ma znaczenia jak dobrze się targujesz, tylko od wartości rynkowej auta.
Oferta leasingowa dla samochodów 3 letnich też była zawsze gorsza, niż te niecałe 103% które mam teraz.
Biorąc pod uwagę powyższe (to jaki rabat utargowałem) jak i realne ceny samochodów 3 letnich z przebiegiem 60,000 km uważam, że samochody nie tracą w pierwszych 3 latach aż tak dużo jak to się powszechnie mówi.
Sorry za off-top.
-
Najbardziej mnie właśnie wkurza te gadanie zazdrosnych somsiadow,po co kupowałeś nowe auto, przecież po wyjeździe z salonu tracisz połowę wartosci,gówno prawda
-
Już chyba coraz mnie osób gada takie głupoty jak znacząca utrata wartości auta zaraz po wyjeździe z salonu. Wystarczy przejrzeć średnie ceny używany aut po 3-5 latach. Polacy uwielbiają używane rzeczy i czasem nawet nie zwrócą uwagi ile kosztuje coś nowego a od razu rzucają się na używane. Ja kupuje prawie, zawsze wszystko nowe później sprzedaje i często wychodzi to lepiej niż kupowanie czegoś używanego po gwarancji
-
Ja kupuje prawie, zawsze wszystko nowe później sprzedaje i często wychodzi to lepiej niż kupowanie czegoś używanego po gwarancji
Taaaaak a świstak zwija sreberko.Polacy uwielbiają używane rzeczy i czasem nawet nie zwrócą uwagi ile kosztuje coś nowego a od razu rzucają się na używane.
Zapewniam Cię, że Polacy świetnie liczą.uż chyba coraz mnie osób gada takie głupoty jak znacząca utrata wartości auta zaraz po wyjeździe z salonu.
Choćbyś nie wiem jak sie pocieszał, to jest prawda. Spróbuj sprzedać to zobaczysz ile stracisz.
-
Pireus tak sie sklada ze salon gdzie kupilem CHR handluje takze uzywkami i mieli juz roczne z przebiegiem okolo 30tys km i byly to ceny tansze o 7-12tys,najwiecej zlecial na wartosci prime,nie mowie tu o ulepach z USA bo wiadomo mozesz wylicytowac uderzonego za nawet 30tys,clo sprowadzenie oplaty 12tys,naprawa okolo 15tys i mamy super okazje pol roczny CHR na fullu za 80tys,jak szukalismy z kolezka cherokee zauwazylem ze na aukcjach sa juz zdemolowane chr,jedna miala nalot 3tys km i tylna cwiartka do wymiany.Kolega wylicytowal jeepa z 2016 za 30tys zl,wersje ktora w salonie kosztuje 185tys plus szklany dach,z naprawami i oplatami auto wyszlo go 62tys.
-
Mam pytanie odnośnie polisy GAP. Czy opłacamy ją w kasie dilera czy przelewem na konto w terminie kilku dni? Podobno przelewem. Ale jeśli przelewem to na jakie konto skoro widziałem wzór polisy w którym nie ma podanego numeru konta. Czy ktoś ma z tym doświadczenie?
-
Mam pytanie odnośnie polisy GAP. Czy opłacamy ją w kasie dilera czy przelewem na konto w terminie kilku dni? Podobno przelewem. Ale jeśli przelewem to na jakie konto skoro widziałem wzór polisy w którym nie ma podanego numeru konta. Czy ktoś ma z tym doświadczenie?
Ja płaciłem w kasie
-
Mam pytanie odnośnie polisy GAP. Czy opłacamy ją w kasie dilera czy przelewem na konto w terminie kilku dni? Podobno przelewem. Ale jeśli przelewem to na jakie konto skoro widziałem wzór polisy w którym nie ma podanego numeru konta. Czy ktoś ma z tym doświadczenie?
A ja płacę co miesiąc - łącznie z ratą leasingu na jednej f-rze.
-
Mam pytanie odnośnie polisy GAP. Czy opłacamy ją w kasie dilera czy przelewem na konto w terminie kilku dni? Podobno przelewem. Ale jeśli przelewem to na jakie konto skoro widziałem wzór polisy w którym nie ma podanego numeru konta. Czy ktoś ma z tym doświadczenie?
No skoro możesz w kasie dilera, to również na konto dilera. Zapytaj się dilera o numer konta.
-
Diler twierdzi, że trzeba zapłacić przelewem na konto Wagas i podaje numer konta innym dokumentem niż umowa ubezpieczenia. Problem w tym, że ten dokument z numerem konta nie jest załącznikiem do umowy. Jak w taki sposób udowodnić w razie czego, że wpłaciłem kasę na ubezpieczenie - na konto Wagas?
-
Po trzech latach 40 tys? Bez przesady, chyba za Yarisa HSD.
Chyba się nie zrozumieliśmy...
GAP działa tylko w połączeniu z AC, jeśli niema AC to GAP nie działa i jest zbędny. Przykładowo ja mam wykupionego GAP`a na 3 lata, a więc przez 3 lata mam pewność że w razie "w" odzyskam 100% kwoty z faktury. To znaczy że np. jeśli pod koniec drugiego roku auto zostanie ukradzione zakładam że jego wartość rynkowa będzie 80 tyś zł (na fakturze jest 120 tyś). To oznacza że AC wypłaci mi rynkową wartość pojazdu a więc jedynie 80 tyś zł. Ubezpieczenie GAP zwróci mi różnicę między fakturą (120tyś) a tym co wypłaciło AC (80%) czyli 40 tyś zł -> tyle dostanę od GAP. Oczywiście GAP ma ograniczenia, i jeśli (choć jest to nie możliwe w przypadku 3 letniego auta) jego wartość rynkowa będzie wynosić 60 tyś zł to GAP dorzuci maksymalnie ile może dać zgodnie z umową (jeśli max. będzie wynosił 40tyś, to w takim przypadku dostał bym nie 60tyś aby uzyskać 120tyś z faktury a jedynie 40 - czyli max. GAP) - Poco więc ubezpieczać w GAPIE na 60tyś w przypadku 3 lat ?? skoro auto aż tyle nie straci ? Można, a robi się to po to, bo niektóre firmy AC nie mają stałej sumy ubezpieczenia, to znaczy że jeśli w pierwszym roku na dach spadnie nam latarnia, AC wypłaci nam 15tyś... w drugim roku potrącimy sarnę i AC wypłaci nam 15tyś... a pod koniec roku drugiego auto zostanie skradzione to wtedy AC oddaj nam wartość rynkową pomniejszoną o kwotę ubezpieczenia (w tym przypadku 30tyś). A więc jeśli auto będzie warte 80tyś AC odejmuje nam 30tyś i dostaniemy tylko 50tyś, więc jeśli nasz GAP nie jest na kwotę minimum 70tyś to dostaniemy max z GAP`a np. 40tyś...
Diler twierdzi, że trzeba zapłacić przelewem na konto Wagas i podaje numer konta innym dokumentem niż umowa ubezpieczenia. Problem w tym, że ten dokument z numerem konta nie jest załącznikiem do umowy. Jak w taki sposób udowodnić w razie czego, że wpłaciłem kasę na ubezpieczenie - na konto Wagas?
Ja płaciłem w salonie, można na przelew - JAK CI WYGODNIE :)
-
Ja płaciłem w salonie, można na przelew - JAK CI WYGODNIE
Proszę, bez takich. Szukam kogoś kto płacił GAP przelewem na konto Wagas i może mi podać ich numer konta.
-
konto Wagas
Szukasz konta do opłaty GAP na forum ? Ja znam numer, ale nie jestem pewien czy chcesz go poznać... Może lepiej skontaktować się z wags... ?
-
Diler twierdzi, że trzeba zapłacić przelewem na konto Wagas i podaje numer konta innym dokumentem niż umowa ubezpieczenia. Problem w tym, że ten dokument z numerem konta nie jest załącznikiem do umowy. Jak w taki sposób udowodnić w razie czego, że wpłaciłem kasę na ubezpieczenie - na konto Wagas?
To proste. Poprosiłem by diler przystawił tam pieczątkę i wpisał że to jest konto do wpłaty za GAP. Zrobili to bez problemu.