Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Corolla => Wątek zaczęty przez: marelek41 w 31 Stycznia 2018, 18:05:33
-
Witam mam od niedawna toyotę corolle e 11 z 2002 roku przez dłuższy czas nie jeżdziłem i rozładował mi się akumulator.Po naładowaniu i próbie podpięcia klemy alarm wyje i nie reaguje na pilota.Alarm o nazwie clifford. Już patrzyłem klemy najpierw podłączałem plus potem minus ale jak wył tak wyje. pomocy bo zwariuję :wallbash:
-
Spróbuj podpiąć aku przy zammniętych drzwiach i wciśniętym bolcu maski. Pamiętaj żeby kluczyki mieć przy sobie, ewentualnie odkręconą szybę w drzwiach.
-
odnajdź syrenę co wyje - w niej jest gniazdo na kluczyk (malutki) przekręć o 90st i wyłącz ją.
-
Niestety nie ma tam nic takiego jak miejsce na kluczyk. wymieniłem baterie w pilocie i alarm dalej nie reaguje na pilota dalej wyje po chwili się wyłącza i zaraz znowu wyje.w warsztacie powiedzieli że za długo stał bez akumulatora i się rozkodował kazali przyprowadzić auto to zrobią.Tak wię mam brać go na hol i do warsztatu a tam mnie niestety skasują i to nie mało.
-
Spróbuj przytrzymać przez 10sek. przycisk na pilocie.
-
popróbuj rożnych opcji, zapnij akumulator, niech wyje - zamknij maskę i zamknij wszystkie drzwi (wszystko pozamykane) baw się pilotem - zamknij otwórz - przytrzymaj 10 sek jak radzi kolega. Wsiądź do auta kluczyk do stacyjni spróbuj odpalić, jak się nie da wciskaj guziki pilota, wyjmij kluczyk ze stacyjki - wciskaj przyciski - ponownie do stacyjki i uruchamiaj silnik, jak się nie da to ponownie uzbrajaj alarm i rozbrajaj, siedząc w kabinie. Nic nie popsujesz, kombinuj. Clifford był alarmem dokładanym, faktycznie on nie lubi rozładowania jest stary i ma swoje lata, jeśli masz drugiego pilota spróbuj z drugim pilotem. W najgorszym przypadku zawsze możesz odciąć 1 przewód syreny.