Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: fynooh w 07 Lutego 2018, 19:59:48
-
Witam wszystkich forumowiczów i moderatorów. Jestem tu nowy, więc jeśli coś poszło mi nie tak z wpisem, proszę o wyrozumiałość i wskazówki. Niedługo się wprawię. Zarejestrowałem się na tym forum, bo właśnie stałem się posiadaczem nowej, z salonu Toyoty Auris II 1,6 valvematic. Mój problem polega na tym, że zaraz po wyjeździe z salonu zauważyłem, że auto ściąga na prawo. W aucie założone są zimowe opony, kupione w salonie razem z autem. Serwis sprawdził zbieżność, która była prawidłowa, zamienił koła tył na przód i nic to nie pomogło. Auto poszło po raz drugi do serwisu. Znów sprawdzali zawieszenie i mówili, że przesunęli podłużnicę, bo podobno można to w Aurisie zrobić. Auto nadal ściągało. W tej chwili samochód stoi od kilku dni w serwisie, bo mieli zrobić pomiary i sprawdzić, dlaczego auto ściąga, a ja dostałem zastępczą hybrydę. Podobno wyszło, że to wina opon. Podobno sprowadzili nowe opony i na jutro mam zaproszenie po odbiór auta i na jazdę próbną. Dealer i serwis Toyota Auto Park Lublin. Co mnie zaskakuje, to to, że zastępcza hybryda również ściąga na prawo. Opony ma Dunlop Winter Sport 5, klasa premium. Tu też byłaby wina opon? Miałem 4 nowe auta z salonu różnych marek, nie raz zmieniałem opony letnie i zimowe i nigdy nie miałem z tym żadnego problemu. Dwa moje obecne stare auta prowadzą się prościutko, jak po napiętym sznurku. Proszę forumowiczów o informację, czy możliwe, żeby nowe auto ściągało? Miał ktoś podobny problem z nowym autem z salonu? Będę wdzięczny za odpowiedzi.
-
Dzisiaj sprawdzę swoją Auriskę. Ma ok. 3 tygodni. Nowa z Salonu.
-
. Proszę forumowiczów o informację, czy możliwe, żeby nowe auto ściągało? Miał ktoś podobny problem z nowym autem z salonu? Będę wdzięczny za odpowiedzi.
Możliwe to jak opisałeś to jest, ale nie powinno tak się dziać.
Raz jak mi ściągało na którąś ze stron okazało się że była duża różnica w ciśnieniu pomiędzy kołami.
A u ciebie oprócz opon mogła być również źle ustawiona geometria
-
Ciśnienie w oponach może nieźle namieszać, ale na pewno było to sprawdzane.
-
U mnie też ściąga na prawo w hybrydzie. Mogę robić korekty po dziesiątki razy i tak pomalutku zacznie ściągać do pobocza. Już się przyzwyczaiłem. A może po prostu nigdy nie mam pewności że droga jest idealnie w poziomie to raz a napewno nie jest bo każda nawierzchnia jest najwyższa na srodku by woda spływała na pobocza a dwa zauważyłem że nawet na drodze polnej wystarczy puścić kierownicę i samochód sam się kieruję koleinami. Poprzednia auriska była troszkę sztywniejsza i koła same tak lekko nie skręcały na boki bo tak im było lżej może to też przyczyna.
-
Dziękuję wszystkim za zainteresowanie tematem i informacje. Dziś odebrałem auto z serwisu. Jest już prawie dobrze, na tyle dobrze, że jeszcze nie mam pewności, czy to wina auta, czy pochylenia drogi, jak napisał kolega wyżej. Jak wjadę na środek drogi, to auto idzie chyba dobrze, a jak jadę swoim prawym pasem, to czasem mam wrażenie, że delikatnie znosi na prawo, więc to może być rzeczywiście wina drogi. Serwis założył nowe opony. Jest to prawda, bo na poprzednich oponach na dwóch lewych felgach nałożone było ciężarków niemal na pół koła, a teraz jest na jednym 3 a na drugim 2, więc poprzednie opony były jakieś wadliwe. Może wcisnęli mi jakiś kit, myśląc że je upłynnią a ja się nie zorientuję, nie wiem. Na bujaniu się do serwisu i do domu /70 km w jedną stronę/ zrobiłem jakieś 550 km + 180 km :wallbash: wyjeździli niby na testy, jak auto stało ostatnio w serwisie / z pewnością zrobili sobie auto służbowe na kilka dni :-(/ + prywatnie zrobiłem najwyżej 150 km :embarassed:. W końcu auto już w domu w garażu, a ja dopiero teraz zaznałem nieco spokoju :-)
-
Zgadza się, na środku drogi jakby ustępowała wada o ile to nie zakręt. Na początku wrażenie ciężkie ale to chyba po prostu wina a może i zaleta czegoś co jest winne od skrecania. Nie znam się niestety
-
Właśnie jechałem do pracy i oba pasy krajówki były chwile wolne więc jechałem lewym pasem przy białej lini i również ściągalo tyle że w stronę pobocza. Więc raczej napewno to nie mechaniczne uszkodzenie tylko przypadłość
-
aby obiektywnie ocenić ściąganie samochodu w 1 stronę, trzebaby tą samą drogą (tym samym pasem) przejechać się w obie strony. Bardzo możliwe że wynika to pochyłości drogi, a układ kierowniczy jest dość wrażliwy na wszelkie nierówności i skutkuje to delikatnym ściąganiem na zewnątrz jezdni.
-
Dziwne z tym ściąganiem, Ty bardziej, że dzieje się tak w nowych autach. U mnie tego nie zauważyĺem.
-
Wg. Mnie nowe oponiska muszą się obtoczyć do auta tym bardziej że stały na placu jakiś czas, na takie zachowanie wiele czynników może wpływać. Auris to lekkie auto lekki wiaterek w bok już zmieni drogę i będzie pchał auto gdzie gładziej się będzie toczyło koło. Kolein nie musi być wystarczy że część drogi jest wyjeżdżone bardziej a na innej części mniej . Toyoty mają wąskie ogumienie to aż tak nie ściąga na boki jak by były takie 225-250 wtedy w koleinach albo jedziesz w prawej albo lewej inaczej się nie da.
-
W aurisie mam 225 i samochód sam się układa do jazdy. A przy wietrze to fakt, potrafi szarpnąć dobrze kierownicą jak mocniej zawieje.
-
Proszę forumowiczów o informację, czy możliwe, żeby nowe auto ściągało? Miał ktoś podobny problem z nowym autem z salonu? Będę wdzięczny za odpowiedzi.
Znajomy mechanik opowiedział mi o przypadku innej marki - nowiutkie auto ściągało klientowi na jedną stronę.
Na początku serwis nie widział problemu, potem zrzucał winę na ogumienie, niby sprawdzali zbieżność itd. itp.
Generalnie przez kilka miesięcy niczego nie poprawili a auto dalej znosiło.
W końcu jak się klient uparł (nie pamiętam czy nie zmienił ASO) któryś z mechaników odłączył wszystkie wspomagacze (TRC/VSC/ESP...) i efekt znoszenia był bardzo wyraźny.
Okazało się że rama była źle zespawana i różnica w położeniu kół wynosiła kilka centymetrów. Swoją drogą to widać jak dobrze podzespoły auta potrafią taką różnicę skompensować...
Klient otrzymał nowy samochód bo nie było możliwości naprawy takiego błędu.
Podsumowując: na Twoim miejscu sprawdziłbym pojazd w innym ASO bo coś mi się wydaje że trochę tendencyjnie podchodzą do problemu, upewnił się że zbieżność, ciśnienie itd. są w porządku.
Mam rocznego Aurisa HSD i nic nie znosi a jestem na tym punkcie wyczulony bo w Verso miałem zjazd na prawo.W Verso problem rozwiązałem bo sprawdziłem ciśnienie i była spora różnica między prawą i lewą stroną bo jakiś leszcz z ASO się nie przyłożył przy wymianie opon. Do tego zresetowali czujniki ciśnienia więc te nie widziały problemu...
To tyle jeśli chodzi o zaufanie do ASO :) i po wymianie sprawdzam zawsze ciśnienie.
Generalnie taka kontrola ciśnienia raz w miesiącu jest dobrą praktyką.
-
Zgadzam się z przedmówca ja tak robię gdy temperatura na zewnątrz się zmienia na stałe. Zauważyłem że zmiana temperatury o 10 st..C
To różnica w kole nieraz nawet 0,2 bar. Czyli duzo
-
Znajomy mechanik opowiedział mi o przypadku innej marki - nowiutkie auto ściągało klientowi na jedną stronę.
Na początku serwis nie widział problemu, potem zrzucał winę na ogumienie, niby sprawdzali zbieżność itd. itp.
Generalnie przez kilka miesięcy niczego nie poprawili a auto dalej znosiło.
W końcu jak się klient uparł (nie pamiętam czy nie zmienił ASO) któryś z mechaników odłączył wszystkie wspomagacze (TRC/VSC/ESP...) i efekt znoszenia był bardzo wyraźny.
Czyżby słynna przypadłość BMW 5er z wchodzącej kilka lat temu na rynek serii F? To był hit - auta nieraz za 250+ k pln i samo skręca, klienci zachwyceni.
Kolega też wspomniał o dużej ilości ciężarków na kole - to świadczy o jakimś imbecylu w serwisie. Jeśli ciężarków jest ponad 30g przyklejonych, to powinno się optymalizować oponę poprzez jej obrócenie na obręczy, a nie kleić kolejne ciężarki. Niestety 99% serwisów oponiarskich nie rozumie tego (zresztą wielu z nich nawet nie potrafi prawidłowo przykręcić koła, zwykle robią to za mocno) - jak widać po raz kolejny w ASO też pracują mistrzowie.
-
Generalnie taka kontrola ciśnienia raz w miesiącu jest dobrą praktyką.
Nawet jak masz skalibrowane czujniki? Właściwie jaka jest ich czułość? W Astrze K to się na ekranie komputera wyświetlają wartości ciśnienia w każdym kole...
-
W mi wyskakuje jak jest już o 0.2bara mniej. Więc bez sensu sprawdzać kto ma czujniki. Chodzi o samochód nowy z czujnikami. A w Toyocie tylko po BT sprawdzisz jakie w każdym kole
-
Nawet jak masz skalibrowane czujniki? Właściwie jaka jest ich czułość? W Astrze K to się na ekranie komputera wyświetlają wartości ciśnienia w każdym kole...
U mnie różnica musiała przekroczyć 0.2 bara żeby czujnik zareagował - tzn. tyle brakowało kiedy podłączyłem ciśnieniomierz (co miało miejsce np. wczesną wiosną przy zmianach temperatur).
-
Miałem to samo. Trzy razy ustawiana zbieżność. W końcu wymiana przekładni kierowniczej i wyraźna poprawa. Wiem, że nie tylko w mojej aurisce ten problem występował. W innych modelach problem wadliwych przekładni również występuje. Żądajcie wymiany bo problem w serwisach jest znany.
Wysłane z mojego SM-N910C przy użyciu Tapatalka
-
Miałem to samo. Trzy razy ustawiana zbieżność. W końcu wymiana przekładni kierowniczej i wyraźna poprawa.
Czyli co miałeś? Ściągało ci? Jak bardzo? Po wymianie przekładni nie piszesz, że jest już dobrze, tylko że wyraźna poprawa, czyli znaczy że idealnie nie jest?
-
Jaki Auris? Bo przed FL to było chyba popularne
-
Niestety u mnie to samo - w styczniu odebrałem Aurisa, pojechałem od razu zmienić koła, zaczęło ściągać - myślę sobie spokojnie, pewnie wina innych kół, pod koniec marca zmienię na ori letnie i wtedy zobaczymy. No i jest tak samo. Trzymam kierownicę prosto a on wali w prawo. Cały czas korygowanie i trzymanie skręconej kierownicy odbiera całą przyjemność z jazdy. Sprawdzałem ciśnienie i tę samą jezdnię w obie strony. Czas dzwonić do ASO :thumbdown:
-
Hej! Wczoraj zmieniłem opony na letnie oryginalne fabryczne Continental ContiEcoContact 3 i ku mojemu wielkiemu zadowoleniu wszelkie ściąganie auta skończyło się. Samochód prowadzi się w tej chwili super, prosto i elegancko. Winą były więc opony zimowe Fulda Kristall Control HP 2, zamówione do nowego auta u dealera i założone u nich w serwisie. Po mojej interwencji opony zmienili na inny, taki sam komplet, bo podobno doszli, że dwie z tego kompletu są wadliwe i niewiele to dało, auto ściągało nadal. Dopiero teraz na fabrycznych oponach letnich jest wszystko w porządku a ja mam w końcu spokój po 2,5 miesiąca stresu, od połowy stycznia 2018.
-
Hej! Wczoraj zmieniłem opony na letnie oryginalne fabryczne Continental ContiEcoContact 3 i ku mojemu wielkiemu zadowoleniu wszelkie ściąganie auta skończyło się. Samochód prowadzi się w tej chwili super, prosto i elegancko. Winą były więc opony zimowe [...]
przy wymianie na zimowe poproś żeby pozakładali te opony które teraz były po prawej na lewo, może pomoże ;)
-
przy wymianie na zimowe poproś żeby pozakładali te opony które teraz były po prawej na lewo, może pomoże
Kazałem tak zrobić w zimie, tył na przód i nie pomogło, bo po jednej stronie auta były aż dwie opony wadliwe. Może, jak piszesz, lewa na prawo by pomogło, ale trza było przekładać opony na felgach, bo to kierunkowe i na razie zrezygnowaliśmy. Może w przyszłą zimę tak zrobię, jeśli na zimówkach znów będzie ściągało
-
Nie mam już siły - nowe auto kierownica skrzywiona w lewo (na prostej auto jedzie w prawo), po pierwszych czynnościach w ASO na prostej jedzie w lewo, po kolejnych czynnościach jeszcze bardziej jedzie w lewo. Nie mam bladego pojęcia gdzie w Warszawie podjechać do dobrych speców od geometrii tak aby być przy zabiegu i po zabiegu przejechać się mechanikiem
-
To niestety notoryczny problem aso.
Mają komputer który mówi kreć aż bedzie na zielonym i nikt się nie zastanawia dlaczego.
Poszukaj kogoś kto ma stary sprzęt na optyce a nie komputerowy ( w Katowicach mogę polecić ale to chyba za daleko)
-
A w Toyocie tylko po BT sprawdzisz jakie w każdym kole
Możesz rozwinąć? Trzeba dokupić jakiś interfejs czy przypadkiem działa samo z siebie? :)
-
Nie mam już siły - nowe auto kierownica skrzywiona w lewo (na prostej auto jedzie w prawo)
Jezu! Nowe auto, z salonu?? Ściąga na oponach fabrycznych, czy zakładali jakieś inne, zimowe np.?
-
Tak się dziwisz? :-) Auto z salonu potrafi być już powypadkowe bo zdarza się że im spada z lawety przy transporcie, naprawiają szkodę i sprzedają jako nówkę sztukę nieśmiganą <kucharz>
-
Reklamować nieustannie i dzwonić do TMP niech wskażą jakieś konkretne ASO lub specjalistów którzy to ocenią !!!!!!
Jak ściąga to przecież stwarza zagrożenie w ruchu drogowym - w takim stanie by badań nie przeszło i nie powinno auto być dopuszczone do ruchu.!!!!
-
Lepiej ze tylko ściąga bo to nie problem, mi w ASO ustawili w chwilę zbieżność i geometriie bez dyskusji. Jakie nie dopuszczone do ruchu co Ty pleciesz. Gorzej jak kupiłeś Forda z silnikiem 2.3 ecoboost bo byłbyś wzywany na wymianę silnika więc mały pikuś nasz problem
-
Lepiej ze tylko ściąga
W czym lepiej? To jest niedopuszczalne :czerwona:Gorzej jak kupiłeś Forda z silnikiem 2.3 ecoboost bo byłbyś wzywany na wymianę silnika więc mały pikuś nasz problem
Ale porównanie. Ściąga Ci samochód, nie martw się, to mały pikuś , przecież mógł wybuchnąc silnik i byś stracił życie. Czy kolega nie rozumie, ze jak ktoś kupił nowy samochód to chciałby sie nim cieszyć a nie denerwować jego usterkami?
-
A kolega nie wie co to jest gwarancja? Ja po roku pojechałem i mi zrobili bez laski. Później poprosiłem kierownika aby się przejechał przed i po żeby oszczędzić niepotrzebnej jazdy i jeszcze raz po jeździe poprawił. Przecież biorąc nowe auto nikt nim nie jeździł by sprawdzić wszystko. Czasami takie pierdoły się mogą przytrafić.
-
A kolega nie wie co to jest gwarancja?
Wie, i z postu wynika, że już był w ASO, tylko marnie naprawili. Stąd jego rozgoryczenie. Czasami takie pierdoły się mogą przytrafić.
Owszem, tylko powinny być szybko i skutecznie naprawione. A każdy kto oglądał np. Turbo Kamerę dotyczącą tego zagadnienia, a było o tym kilka razy i dotyczyło różnych marek, może wykazywać pewną dozę niepokoju.
-
To prosi się o jazdę z kierownikiem. Puszczenie kierownicy i pokazanie że jednak coś poszło nie tak. Do tego jeśli jeszcze kierownica jest lekko skrzywiona to musowo do poprawy.
-
Słuchajcie, tak czytam o prostej/skrzywionej kierownicy i się zastanawiam jak to oceniacie - na oko czy jakimiś przyrządami? Wczoraj spojrzałem na swoją i nie byłem pewien jaka pozycja jest dokładnie "na wprost". Na desce rozdzielczej za kierownicą nie ma jakiś dokładnych punktów odniesienia z obu stron, żeby móc zmierzyć pozycję z dokładnością do kilku stopni. No i mam wadę wzroku która też może powodować przekłamanie oceny "na oko".
-
skoro nie rzuca Ci się w oczy to się nie doszukuj. U mnie ewidentnie była cały czas przekręcona w lewo podczas jazdy prosto. Po puszczeniu auto samo uciekało i myśle że dłużej aniżeli 5sec się jechać nie dąło bez trzymania kierownicy i myślę że każdy nawet widzący połowicznie na jedno oko bez problemu by to zauważył.
-
Udało się po wizycie w ASO - wspaniałe uczucie trzymać kierownicę prosto, auto może minimalnie jedzie w lewo, ale to już naprawdę aptekarskie czepianie się co do milimetra skręconej kierownicy.