Toyota Klub

.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: Stivo w 01 Marca 2018, 18:06:20

Tytuł: Auris II FL Ciągle zamarzające spryskiwacze.
Wiadomość wysłana przez: Stivo w 01 Marca 2018, 18:06:20
Witam

Już mi cycki opadają że tak się wyrażę. Kupiłem już chyba 4 płyn zimowy i powyżej -10 zaraz zamarza przy dyszach spryskiwaczy. Nie mam pojęcia jak z tym cholerstwem sobie uporać, robi się coś typu białego osadu i spryskiwacze nie działają aż do podwyższenia temperatury. Macie podobnie? Jak po dłuższym trzymaniu przednie czasami zaskoczą tak tylne ani tyle.
Tytuł: Odp: Auris II FL Ciągle zamarzające spryskiwacze.
Wiadomość wysłana przez: patkrz w 01 Marca 2018, 18:30:11
U mnie to samo w Corolli, płyn zimowy ze stacji Lotos. Przypadek?
Tytuł: Odp: Auris II FL Ciągle zamarzające spryskiwacze.
Wiadomość wysłana przez: YogiBabo w 01 Marca 2018, 18:44:28
Ja w takich temperaturach nie używam spryskiwaczy. Nawet szyby mi się nie brudzą, więc nie ma potrzeby ich spryskiwać.
Tytuł: Odp: Auris II FL Ciągle zamarzające spryskiwacze.
Wiadomość wysłana przez: Sefeld w 01 Marca 2018, 19:06:48
Nawet szyby mi się nie brudzą, więc nie ma potrzeby ich spryskiwać.
Jedź w trasę po szosie posypanej solą. Jadąc za autem lub co gorsza za ciężarówką bez spryskiwaczy nie da rady
Tytuł: Odp: Auris II FL Ciągle zamarzające spryskiwacze.
Wiadomość wysłana przez: paul_krakow w 01 Marca 2018, 19:07:25
Zamontuj podgrzewane dysze spryskiwaczy
Tytuł: Odp: Auris II FL Ciągle zamarzające spryskiwacze.
Wiadomość wysłana przez: AdrianAdi10 w 01 Marca 2018, 19:14:51
Stivo, nie wiem czy to pomoże ale możesz spróbować kupić koncentrat płynu do spryskiwaczy. Z K2 kosztuje chyba z 10zł, a znacząco podnosi temp zamarzania.

W Audi 80 z 1990r miałem fabryczne podgrzewane spryskiwacze, szkoda że prawie 30 lat później nie jest to w standardzie w każdym aucie...

Ja w takich temperaturach nie używam spryskiwaczy. Nawet szyby mi się nie brudzą, więc nie ma potrzeby ich spryskiwać.
nie wiem jak to robisz, ale zazdroszczę. Ja wczoraj po przejechaniu trasy BB-Kraków i z powrotem miałem tak uwalone boczne szyby, że prawie nic nie było przez nie widać. Gdybym nie pryskał po przedniej to bym raczej nie przejechał tych 60km autostrady.
Tytuł: Odp: Auris II FL Ciągle zamarzające spryskiwacze.
Wiadomość wysłana przez: Stivo w 01 Marca 2018, 19:19:54
Sprawdzę ten preparat. Jest na stacjach? Czy raczej przez internet. A jak zamontować podgrzewacze spryskiwaczy nie tracąc gwarancji?
Tytuł: Odp: Auris II FL Ciągle zamarzające spryskiwacze.
Wiadomość wysłana przez: fazibazi w 01 Marca 2018, 19:24:44
Mi przytrafiło się to też 2 dni temu. Pomogła strzykawka z igłą od strony spryskiwaczy i płukanie spirytem, po strzykawce na łeb.
Tytuł: Odp: Auris II FL Ciągle zamarzające spryskiwacze.
Wiadomość wysłana przez: Zbig w 01 Marca 2018, 20:22:55
Leję płyn z Lidla i nic mi nie zamarza. Rano było minus 14.
Tytuł: Odp: Auris II FL Ciągle zamarzające spryskiwacze.
Wiadomość wysłana przez: YogiBabo w 01 Marca 2018, 20:59:46
Ja wczoraj po przejechaniu trasy BB-Kraków i z powrotem miałem tak uwalone boczne szyby,
A2 Łódź- Warszawa-Łódź w poniedziałek, szyby po powrocie takie same jak przed wyjazdem. Auto - służbowy yarek, prędkość autostradowa i jak zwykle ciasno na A2.
Ale aby było w temacie - przyznam, że przy takich mrozach boję się użyć spryskiwaczy, bo może to być ten cykl, że mają się wysunąć te do spryskania reflektorów. Jakoś mam obiekcje, że przy takich mrozach mogą przymarznąć do zderzaka i coś się zepsuje  :o
Tytuł: Odp: Auris II FL Ciągle zamarzające spryskiwacze.
Wiadomość wysłana przez: Stivo w 01 Marca 2018, 21:32:02
 Urwisy nie mają spryskiwaczy  :wallbash:

Lidl mówisz Zbig. Świetnie się składa akurat jest modernizacja więc pozwolę sobie zabrać  <taniec>
Tytuł: Odp: Auris II FL Ciągle zamarzające spryskiwacze.
Wiadomość wysłana przez: Auris wd w 01 Marca 2018, 22:14:39
Ja mam koncentrat do -57. Zawsze mogę kogoś poratować , dolać do zwykłego troszkę .
Od poniedziałku plus 4 w mazowieckim
Tytuł: Odp: Auris II FL Ciągle zamarzające spryskiwacze.
Wiadomość wysłana przez: czakula w 02 Marca 2018, 18:20:44
Wiatm wszystkich, jestem nowy na forum i jest to moj pierwszy post :).

Wracjac do tematu zamarzajacych spryskiwaczy, ja uzylem alkoholu izopropylowego. Troche pomoglo ale gdy przyszlo -15, spryskiwacze nie zadzialaly, wiec zainteresowalem sie octem spozyczym. Wyczytalem ze zamarza w temperaturze -30 do -40 stopni. Wlalem wiec ocet i plyn sie rozmrozil bardzo szybko. Dzis spryskiwacze dzialaja bez zadnego problemu. Cene octu chyba kazdy zna :). Alkohol izopropylowy bardzo smierdzi.
Tytuł: Auris II FL Ciągle zamarzające spryskiwacze.
Wiadomość wysłana przez: Sprzęgło w 02 Marca 2018, 18:32:25
Ja leje płyn do spryskiwaczy ?marki? BP i ani razu nie zamarzł..


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Tytuł: Odp: Auris II FL Ciągle zamarzające spryskiwacze.
Wiadomość wysłana przez: tomery w 02 Marca 2018, 19:03:49
zainteresowalem sie octem spozyczym. (...) Wlalem wiec ocet (...)  Alkohol izopropylowy bardzo smierdzi.

Mimo wszystko wolałbym wąchać ze spryskiwaczy zapach IPA jak octu :)
Ocet leję tylko do zimnych nóżek :)

Ja od kilku lat leję płyn zimowy (letni zresztą też) z biedry i spryskiwacze mi nie zamarzają.

Tytuł: Odp: Auris II FL Ciągle zamarzające spryskiwacze.
Wiadomość wysłana przez: pireus w 02 Marca 2018, 19:15:44
Ja używam spirytus hibitanowy/ odmrozi każdą szybę
Tytuł: Odp: Auris II FL Ciągle zamarzające spryskiwacze.
Wiadomość wysłana przez: Stivo w 03 Marca 2018, 09:22:13
Ja wolałbym nie czuć ani denaturaru, spirytusu czy octu. W poprzednim aurisie nigdy nie było problemów ale w nowym to koszmar.
Tytuł: Odp: Auris II FL Ciągle zamarzające spryskiwacze.
Wiadomość wysłana przez: przmor w 03 Marca 2018, 12:44:02
W Auris II przed FL nie mam najmniejszego problemu. Dzis rano przy -15 spryskiwacze dzialaly jak nalezy podobnie zreszta jak i kazdego poprzedniego dnia. Plyn zimowy nie najwyzszych lotow z Tesco czy innego Selgrosa. Natomiast to co mnie irytuje to brak kontrolki konczacego sie plynu w zbiorniku. Moze dlatego, ze mialem kontrolke w poprzednim aucie.
Tytuł: Odp: Auris II FL Ciągle zamarzające spryskiwacze.
Wiadomość wysłana przez: Stivo w 03 Marca 2018, 14:00:39
Dlatego podkreślam że to tylko do właścicieli II FL bo tu jest problem z kostrukcji dyszy chyba i czy jakoś rozwiązali ten problem.
Tytuł: Odp: Auris II FL Ciągle zamarzające spryskiwacze.
Wiadomość wysłana przez: AdrianAdi10 w 03 Marca 2018, 14:35:18
Natomiast to co mnie irytuje to brak kontrolki konczacego sie plynu w zbiorniku. Moze dlatego, ze mialem kontrolke w poprzednim aucie.
taa, brak kontrolek to jest coś co mnie też irytuje. Brak kontrolki kończącego się płynu, brak kontrolki informującej o spalonej żarówce, brak kontrolki informującej o konieczności wymiany oleju i ... pieron wie czego jeszcze brak, ale wszystko to było w mojej poprzedniej Astrze G...
Przepraszam za off topic
Tytuł: Odp: Auris II FL Ciągle zamarzające spryskiwacze.
Wiadomość wysłana przez: tomery w 03 Marca 2018, 15:05:54
Ja wolałbym nie czuć ani denaturaru, spirytusu czy octu.

Przecież to co czujesz zależy od tego co wlejesz.
Jak masz fantazję możesz lać Chanel No. 5  :)
Tytuł: Odp: Auris II FL Ciągle zamarzające spryskiwacze.
Wiadomość wysłana przez: YogiBabo w 03 Marca 2018, 21:15:55
i ... pieron wie czego jeszcze brak,
najbardziej to kontrolki zużycia klocków hamulcowych. Byle jakie auto to ma - tylko nie Toyota
Tytuł: Odp: Auris II FL Ciągle zamarzające spryskiwacze.
Wiadomość wysłana przez: Zbig w 03 Marca 2018, 23:33:30
i ... pieron wie czego jeszcze brak,
najbardziej to kontrolki zużycia klocków hamulcowych. Byle jakie auto to ma - tylko nie Toyota
W hybrydzie to mało przydatna funkcja, już bardziej przydałby się czujnik zardzewienia tylnych tarcz ;-)
Tytuł: Odp: Auris II FL Ciągle zamarzające spryskiwacze.
Wiadomość wysłana przez: fazibazi w 04 Marca 2018, 10:44:13
czujnik zardzewienia tylnych tarcz ;-)

Hahaha, dokładnie  :good:.
Tytuł: Odp: Auris II FL Ciągle zamarzające spryskiwacze.
Wiadomość wysłana przez: trzeci w 04 Marca 2018, 17:57:40
Też mam II FL i u mnie brak tego problemu, a leje byle co się trafi - kupowane w Auchan'ach i innych tego typu sieciówkach. Ale prawdą jest też, że nigdy od razu nieużywam spryskiwaczy, tylko czekam aż silnik nabierze temp i zacznie tego ciepła trochę oddawać do otoczenia. Wtedy w razie "w" powinno odpuścić jeżeli wogóle coś tam zamarzło.
Tytuł: Odp: Auris II FL Ciągle zamarzające spryskiwacze.
Wiadomość wysłana przez: Arturas w 04 Marca 2018, 20:05:33
Ja od kilku lat leję płyn zimowy (letni zresztą też) z biedry i spryskiwacze mi nie zamarzają.
Robię i mam  tak samo.
Tytuł: Odp: Auris II FL Ciągle zamarzające spryskiwacze.
Wiadomość wysłana przez: Barti w 05 Marca 2018, 14:48:30
Polecam zakup koncentratu Sonax super sprawa (sam lejąc proporcjonalnie do pogody miarkujesz temperaturę zamarzania) za to nie polecam płynów z biedronki. W poprzednim aucie (Corolli) która miała spryskiwacze na masce ( w Aurisie jest pod co dla mnie imo plus) zostały [cenzura] fajne zacieki bo zimie nie do wyciągnięcia polerką. :(