Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: Stivo w 01 Marca 2018, 18:06:20
-
Witam
Już mi cycki opadają że tak się wyrażę. Kupiłem już chyba 4 płyn zimowy i powyżej -10 zaraz zamarza przy dyszach spryskiwaczy. Nie mam pojęcia jak z tym cholerstwem sobie uporać, robi się coś typu białego osadu i spryskiwacze nie działają aż do podwyższenia temperatury. Macie podobnie? Jak po dłuższym trzymaniu przednie czasami zaskoczą tak tylne ani tyle.
-
U mnie to samo w Corolli, płyn zimowy ze stacji Lotos. Przypadek?
-
Ja w takich temperaturach nie używam spryskiwaczy. Nawet szyby mi się nie brudzą, więc nie ma potrzeby ich spryskiwać.
-
Nawet szyby mi się nie brudzą, więc nie ma potrzeby ich spryskiwać.
Jedź w trasę po szosie posypanej solą. Jadąc za autem lub co gorsza za ciężarówką bez spryskiwaczy nie da rady
-
Zamontuj podgrzewane dysze spryskiwaczy
-
Stivo, nie wiem czy to pomoże ale możesz spróbować kupić koncentrat płynu do spryskiwaczy. Z K2 kosztuje chyba z 10zł, a znacząco podnosi temp zamarzania.
W Audi 80 z 1990r miałem fabryczne podgrzewane spryskiwacze, szkoda że prawie 30 lat później nie jest to w standardzie w każdym aucie...
Ja w takich temperaturach nie używam spryskiwaczy. Nawet szyby mi się nie brudzą, więc nie ma potrzeby ich spryskiwać.
nie wiem jak to robisz, ale zazdroszczę. Ja wczoraj po przejechaniu trasy BB-Kraków i z powrotem miałem tak uwalone boczne szyby, że prawie nic nie było przez nie widać. Gdybym nie pryskał po przedniej to bym raczej nie przejechał tych 60km autostrady.
-
Sprawdzę ten preparat. Jest na stacjach? Czy raczej przez internet. A jak zamontować podgrzewacze spryskiwaczy nie tracąc gwarancji?
-
Mi przytrafiło się to też 2 dni temu. Pomogła strzykawka z igłą od strony spryskiwaczy i płukanie spirytem, po strzykawce na łeb.
-
Leję płyn z Lidla i nic mi nie zamarza. Rano było minus 14.
-
Ja wczoraj po przejechaniu trasy BB-Kraków i z powrotem miałem tak uwalone boczne szyby,
A2 Łódź- Warszawa-Łódź w poniedziałek, szyby po powrocie takie same jak przed wyjazdem. Auto - służbowy yarek, prędkość autostradowa i jak zwykle ciasno na A2.
Ale aby było w temacie - przyznam, że przy takich mrozach boję się użyć spryskiwaczy, bo może to być ten cykl, że mają się wysunąć te do spryskania reflektorów. Jakoś mam obiekcje, że przy takich mrozach mogą przymarznąć do zderzaka i coś się zepsuje :o
-
Urwisy nie mają spryskiwaczy :wallbash:
Lidl mówisz Zbig. Świetnie się składa akurat jest modernizacja więc pozwolę sobie zabrać <taniec>
-
Ja mam koncentrat do -57. Zawsze mogę kogoś poratować , dolać do zwykłego troszkę .
Od poniedziałku plus 4 w mazowieckim
-
Wiatm wszystkich, jestem nowy na forum i jest to moj pierwszy post :).
Wracjac do tematu zamarzajacych spryskiwaczy, ja uzylem alkoholu izopropylowego. Troche pomoglo ale gdy przyszlo -15, spryskiwacze nie zadzialaly, wiec zainteresowalem sie octem spozyczym. Wyczytalem ze zamarza w temperaturze -30 do -40 stopni. Wlalem wiec ocet i plyn sie rozmrozil bardzo szybko. Dzis spryskiwacze dzialaja bez zadnego problemu. Cene octu chyba kazdy zna :). Alkohol izopropylowy bardzo smierdzi.
-
Ja leje płyn do spryskiwaczy ?marki? BP i ani razu nie zamarzł..
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
-
zainteresowalem sie octem spozyczym. (...) Wlalem wiec ocet (...) Alkohol izopropylowy bardzo smierdzi.
Mimo wszystko wolałbym wąchać ze spryskiwaczy zapach IPA jak octu :)
Ocet leję tylko do zimnych nóżek :)
Ja od kilku lat leję płyn zimowy (letni zresztą też) z biedry i spryskiwacze mi nie zamarzają.
-
Ja używam spirytus hibitanowy/ odmrozi każdą szybę
-
Ja wolałbym nie czuć ani denaturaru, spirytusu czy octu. W poprzednim aurisie nigdy nie było problemów ale w nowym to koszmar.
-
W Auris II przed FL nie mam najmniejszego problemu. Dzis rano przy -15 spryskiwacze dzialaly jak nalezy podobnie zreszta jak i kazdego poprzedniego dnia. Plyn zimowy nie najwyzszych lotow z Tesco czy innego Selgrosa. Natomiast to co mnie irytuje to brak kontrolki konczacego sie plynu w zbiorniku. Moze dlatego, ze mialem kontrolke w poprzednim aucie.
-
Dlatego podkreślam że to tylko do właścicieli II FL bo tu jest problem z kostrukcji dyszy chyba i czy jakoś rozwiązali ten problem.
-
Natomiast to co mnie irytuje to brak kontrolki konczacego sie plynu w zbiorniku. Moze dlatego, ze mialem kontrolke w poprzednim aucie.
taa, brak kontrolek to jest coś co mnie też irytuje. Brak kontrolki kończącego się płynu, brak kontrolki informującej o spalonej żarówce, brak kontrolki informującej o konieczności wymiany oleju i ... pieron wie czego jeszcze brak, ale wszystko to było w mojej poprzedniej Astrze G...
Przepraszam za off topic
-
Ja wolałbym nie czuć ani denaturaru, spirytusu czy octu.
Przecież to co czujesz zależy od tego co wlejesz.
Jak masz fantazję możesz lać Chanel No. 5 :)
-
i ... pieron wie czego jeszcze brak,
najbardziej to kontrolki zużycia klocków hamulcowych. Byle jakie auto to ma - tylko nie Toyota
-
i ... pieron wie czego jeszcze brak,
najbardziej to kontrolki zużycia klocków hamulcowych. Byle jakie auto to ma - tylko nie Toyota
W hybrydzie to mało przydatna funkcja, już bardziej przydałby się czujnik zardzewienia tylnych tarcz ;-)
-
czujnik zardzewienia tylnych tarcz ;-)
Hahaha, dokładnie :good:.
-
Też mam II FL i u mnie brak tego problemu, a leje byle co się trafi - kupowane w Auchan'ach i innych tego typu sieciówkach. Ale prawdą jest też, że nigdy od razu nieużywam spryskiwaczy, tylko czekam aż silnik nabierze temp i zacznie tego ciepła trochę oddawać do otoczenia. Wtedy w razie "w" powinno odpuścić jeżeli wogóle coś tam zamarzło.
-
Ja od kilku lat leję płyn zimowy (letni zresztą też) z biedry i spryskiwacze mi nie zamarzają.
Robię i mam tak samo.
-
Polecam zakup koncentratu Sonax super sprawa (sam lejąc proporcjonalnie do pogody miarkujesz temperaturę zamarzania) za to nie polecam płynów z biedronki. W poprzednim aucie (Corolli) która miała spryskiwacze na masce ( w Aurisie jest pod co dla mnie imo plus) zostały [cenzura] fajne zacieki bo zimie nie do wyciągnięcia polerką. :(