Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: vagon1 w 19 Marca 2018, 17:02:17
-
Cześć,
czy to jest prawidłowa procedura wypalania? Jak dojechałem do pracy to miałem temperaturę na 4 z 9 kresek oraz podwyższone spalanie. Stojąc na luzie na parkingu po 15 min sam dobił do 5 poziomu i potem przez kolejne 15 min piłował dalej, aż sam przestał.
Czy mam rozumieć, że zrobił to co chciał i zakończył procedurę? Zawsze sądziłem, że do rozpoczęcia procedury niezbędne są odpowiednie obroty koło 2,5k, a tutaj na parkingu sam się wbił na odpowiednią temperaturę i piłował - łącznie z kawałkem jazdy koło 40min na niecałym 1k obrotów.
Czy zaraz jak obroty spadną po dopalaniu można wyłączać silnik czy należy odczekać jeszcze trochę?
Jaki jest wymagany poziom paliwa z zbiorniku by procedura zaszła?
PS. Według spalania średniego na odcinku 350km miałem 6,2 i po tej akcji wskoczyło na 6,5. Kurczę, robię różne trasy, a zawsze dopadnie jak nieśpiesznie jadę do pracy 10km
Pozdrawiam
-
W ciągu 10km nie zakończy procedury dopalania bo nadzwyczaj na świecie nie osiągnie temperatury odpowiedniej. Jest o tym dużo na forum. Poszukaj.
-
Stivio, ani na forum nie znalazłem odpowiedzi na zadane konkretne pytania w moim poście, ani Ty się do tych pytań nie odniosłeś.
Domyślam się, że 10km to mało - tylko nadmieniłem, że mam takie szczęście, że z często wtedy postanawia dopalać
-
Pomijając fakt że w zimie silnik pracuje na wyższych obrotach by dogrzać silnik jak i samo załączenie ogrzewania te obroty podnosi to nic dziwnego. U mnie czasami obroty były na poziomie 1,4tys na jałowym biegu i w ASO powiedzieli że to normalne.
Tu koledzy coś o tym powiedzieli
http://forum.toyotaklub.org.pl/index.php/topic,42360.0.html
http://forum.toyotaklub.org.pl/index.php/topic,25753.0.html
Tematów jest więcej...
Wydaje mi się że nie masz czym się martwić to raz, dwa że silnik możesz wyłączyć o ile zgadniesz kiedy procedura się zakończy a poziom paliwa tu nie ma nic do rzeczy tylko raczej interwał kilometrów bądź poziom zapchania filtra.
-
Jeśli chodzi o obroty to na jałowym mam 750, koło 850 z webasto, koło 950 przy dopalaniu. Niezależnie czy -15 czy 20stopni.
W samej procedurze w normalnym trybie to po załączeniu jak się trzyma obroty się dopala i wszyscy są szczęśliwi. Tak każdy wszędzie prawi
Zastanawia mnie ten proces na parkingu przy postoju. Temperaturę sam osiągnął bez obrotów, pomielił i wyszedł z procedury. Nie wiem tylko czy to mogę zaliczyć jako poprawne wykonanie czy jako złe i przerwane dopalanie.
Jeśli jest to poprawne przejście to w takim razie obroty są nieważne - jak każdy wszędzie pisze...
Gdzieś kiedyś ktoś wspominał, że jednym z wymogów dopalenia jest ileś % zajętości baku, szkoda, ze nie odnotowałem. Nie wiem czy to prawda, jak tak to ile? (Jakby ktoś wtedy jeździł notorycznie z małymi ilościami paliwa to nie dałby szansy chyba na rozpoczęcie wtedy procedury).
Dodatkowo jak ktoś powiedzmy na pałę zgasi silnik w procedurze to jest jakaś zasada, że samochód chce ponawiać całość? Pierwsza następna jazda?
Jak ktoś ma wiedzę/doświadczenia/przemyślenia to chętnie przygarnę