Toyota Klub
.: GARAŻ :. => C-HR => Wątek zaczęty przez: doktor7 w 24 Marca 2018, 16:54:20
-
Witam,
Jeśli temat istnieje to proszę go usunąć.
Słyszałem że C-HR`em Hybrydowym (z pakietem TECH) da się jechać w korku "automatycznie" - to znaczy, auto będzie podążało za tym przed nami.
Ale ani w instrukcji obsługi, ani podczas prób w terenie nie udało mi się uzyskać takiego efektu że auto będzie samo zatrzymywać się oraz samo ruszać jeśli auto przed nami ruszy...
FORUMOWICZE - czy to jest w ogóle możliwe ?
Z góry dzięki za odp.
-
Nie wiem na 100% jak jest w pakiecie tech, ale raczej tak samo jak w innych, czyli jak masz aktywny tempomat to auto samo stanie, ale żeby znów ruszyć trzeba albo lekko nacisnąć gaz, albo dać wajchę od tempomatu w górę.
-
Nie wiem na 100% jak jest w pakiecie tech...
Jest dokładnie jak opisałeś. Auto samo nie ruszy (co jest logiczne ze względów bezpieczeństwa).
-
czyli jak masz aktywny tempomat to auto samo stanie, ale żeby znów ruszyć trzeba albo lekko nacisnąć gaz, albo dać wajchę od tempomatu w górę.
Tak właśnie jest :good:
Ten patent jest obłędny :hug: choćby tylko za to można pokochać C-HRa :hug:
-
przyznam, ze zwykle nie korzystam z tempomatu, ale bylem przekonany ze to dziala tak jak autor postu napisal.. az to moze jutro sprawdze.. czy to moze nie zalezy czasem od trybu hold? ktory wymusza nacisniecie gazu by ruszyc po np zatrzymaniu sie na swiatlach?
-
czy to moze nie zalezy czasem od trybu hold? ktory wymusza nacisniecie gazu by ruszyc po np zatrzymaniu sie na swiatlach?
Nie! Aktywny tempomat w naszych Tośkach możesz włączyć nawet stojąc w korku :hug: wystarczy go aktywować "wajchą" :good: a Tośka będzie podążać za poprzednikiem jak rasowy piesek przy nodze właściciela, do puki poprzednik nie skręci w poprzeczną :cry: oczywiście żeby ruszyć trzeba nacisnąć pedał gazu lub pociągnąć "wajchę" tempomatu.
-
Słyszałem że C-HR`em Hybrydowym (z pakietem TECH) da się jechać w korku "automatycznie" - to znaczy, auto będzie podążało za tym przed nami.
Tak auto samo będzie -bez naciśnięcia na pedał gazu ruszy za poprzedzającym samochodem . Tempomat musi być aktywny . i odpowiednio ustawiona odległość od poprzedzającego samochodu .
Jeżeli ustawione jest na max to trawa długo ale ruszy samo .Tak jest u mnie . iI na 100% u was też .
-
to w koncu "tak" czy "nie" ?;p jak nie zapomne to jutro sam sobie sprawdze ;)
-
Tak auto samo będzie -bez naciśnięcia na pedał gazu ruszy za poprzedzającym samochodem . Tempomat musi być aktywny . i odpowiednio ustawiona odległość od poprzedzającego samochodu .
Jeżeli ustawione jest na max to trawa długo ale ruszy samo .Tak jest u mnie . iI na 100% u was też .
:shock: :shock: :shock: Aż muszę sprawdzić! Nigdy nie czekałem dłużej jak 2-3 sekundy! :wallbash:
-
nie ufam jakos bardzo swojej pamieci, ale dla mnie na 90% auto samo ruszalo i stad moje zdziwienie tym co wiekszosc tutaj pisze
-
Hmm. To dlaczego nie ma o tym słowa w instrukcji?
-
Jest na pewno tak jak napisałem!
Nie! Aktywny tempomat w naszych Tośkach możesz włączyć nawet stojąc w korku :hug: wystarczy go aktywować "wajchą" :good: a Tośka będzie podążać za poprzednikiem jak rasowy piesek przy nodze właściciela, do puki poprzednik nie skręci w poprzeczną :cry: oczywiście żeby ruszyć trzeba nacisnąć pedał gazu lub pociągnąć "wajchę" tempomatu.
Tyle tylko że w korku tempomat standardowo ustawia się na prędkość 45km/h ale "wajchą" możemy tą prędkość od razu podnieść z interwałem co 5 km.
Dziwi mnie to co napisał kolega Emigracja Dlatego muszę to sprawdzić! :song:
-
Dziwi mnie to co napisał kolega Emigracja Dlatego muszę to sprawdzić!
Nie dziwcie się tak ! Jak ustawicie tempomat na 60-70 km i odpowiednią odległość od poprzedzającego samochodu to można całe miasto przejechać bez dotykania gazu . Nie chce ruszać sam spod świateł jak jest pierwszy bo ich nie rozpoznaje . Co do szybkości ustawia się na wyższe na tempomacie aby płynnie się poruszać bo i tak on szybciej nie pojedzie jak samochód przed nami .
-
Hmm... ja dziś sprawdziłem, i pewnie gdybym poczekał jeszcze 1s (a czekałem b.długo) to usłyszał bym klakson stojącego za moną samochodu...
Czy jest jakaś kombinacja żeby to zadziałało ? może muszę włączyć asystenta pasa ruchu dodatkowo ?
Ok. stojąc w korku włączę aktywny tempomat ustawię go wajchą na 70km/h a odległość ustawię na MAX i zobaczymy
Dziś jak stałem w korku to silnik był wyłączony, ale kiedy włączyłem tempomat (mimo naładowanej baterii) włączył się silnik - czy to normalne ? Czy radar "żre" aż tyle prądu że musi chodzić silnik ? Bo jeśli tak, to jazda w korku nawet z aktywnym tempomatem, nawet jeśli sam będzie ruszał była by bez sensu z pracującym silnikiem :(
-
Oj doktor7 !!! Proponuję nie męczyć się i CHR-a .
Jedyna rada przesiąść się na hulajnogę , może być elektryczna .
-
Dziala ok. Czesto korzystam.. ale trzeva uwazac..
bo auto nie widzi zmiany swiatel itp itd.. jak stoje pare sek to wajcha do gory i jazda dalej
Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka
-
Oj doktor7 !!! Proponuję nie męczyć się i CHR-a .
Jedyna rada przesiąść się na hulajnogę , może być elektryczna .
:thumbdown: nie szkoda czasu na takie komentarze ?
jak stoje pare sek to wajcha do gory i jazda dalej
no... to wiem :song: chyba wszyscy wiedzą... ale ja chcę bez dotykania gazu czy wajch... bo widzę że zdania są podzielone...
-
Oj doktor7 !!! Proponuję nie męczyć się i CHR-a .
Jedyna rada przesiąść się na hulajnogę , może być elektryczna .
nie szkoda czasu na takie komentarze ?
jak stoje pare sek to wajcha do gory i jazda dalej
no... to wiem :song: chyba wszyscy wiedzą... ale ja chcę bez dotykania gazu czy wajch... bo widzę że zdania są podzielone...
No niestety nie jest to pojazd autonomiczny
ruszy sam jezeli postoj bedzie trwal z tego co pamietam pare sekund
Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka
-
Ja uwielbiam jeździć z włączonym tempomatem, aktywny w CHR to rewelacja... :-) :-) :-)
Nawet moja żona która nie lubi "zwykłego" tempomatu jeździ z ACC.
Bardzo dobre miejsce Toyota przeznaczyła na przycisk na kierownicy do ustawiania odległości do pojazdu poprzedzającego - często z niego korzystam w ruchu miejskim.
Na autostradzie zawsze na 3 kreski.
ACC ustawiam zawsze +10km/h jak dozwolone - wtedy jazda jest płynna.
ACC sam decyduje o odległości w zależności od szybkości jazdy, ale czasami pojawiają się komunikaty "HAMUJ" i wtedy ostrzej CHR przyhamuje sama.
Jedyne co irytuje to przy skręcie dość ostrym CHR gubi auto z przodu i tempomat się wyłącza :-( , a powinien osiągnąć zadaną szybkość.
-
Ja uwielbiam jeździć z włączonym tempomatem, aktywny w CHR to rewelacja... :-) :-) :-)
Nawet moja żona która nie lubi "zwykłego" tempomatu jeździ z ACC.
Bardzo dobre miejsce Toyota przeznaczyła na przycisk na kierownicy do ustawiania odległości do pojazdu poprzedzającego - często z niego korzystam w ruchu miejskim.
Na autostradzie zawsze na 3 kreski.
ACC ustawiam zawsze +10km/h jak dozwolone - wtedy jazda jest płynna.
ACC sam decyduje o odległości w zależności od szybkości jazdy, ale czasami pojawiają się komunikaty "HAMUJ" i wtedy ostrzej CHR przyhamuje sama.
Jedyne co irytuje to przy skręcie dość ostrym CHR gubi auto z przodu i tempomat się wyłącza :-( , a powinien osiągnąć zadaną szybkość.
Hmm.. a moim zdaniem ACC wcale takie rewelacyjne nie jest.. w korku ma jedną zasadniczą wadę - nawet po ustawieniu minimalnej odległości trzyma dość duży dystans przy ruszaniu, co skrzętnie wykorzystują różni drogowi "cwaniacy" łądując się przede mnie i zmuszająć ACC do przyhamowania albo znów zwiększania dystansu. Do tego hamuje dość nerwowo - potrafi długo ciągnąć (mimo że już widać że ten z przodu jest wolniejszy albo wręcz hamuje) po czym przechodzi do mocnego hamowania - jakby nie można wcześniej "zobaczyć" że dystans się zmniejsza i odpowiednio skorygować "siłę ciągu".
Na autostradzie jest lepiej ale też dość mocno dochodzi do poprzednika, nagle przekracza "barierę dystansu" i zaczyna się mocne hamowanie.. To przejście jest zdecydowanie za ostre
-
Ja uwielbiam jeździć z włączonym tempomatem, aktywny w CHR to rewelacja... :-) :-) :-)
Nawet moja żona która nie lubi "zwykłego" tempomatu jeździ z ACC.
Bardzo dobre miejsce Toyota przeznaczyła na przycisk na kierownicy do ustawiania odległości do pojazdu poprzedzającego - często z niego korzystam w ruchu miejskim.
Na autostradzie zawsze na 3 kreski.
ACC ustawiam zawsze +10km/h jak dozwolone - wtedy jazda jest płynna.
ACC sam decyduje o odległości w zależności od szybkości jazdy, ale czasami pojawiają się komunikaty "HAMUJ" i wtedy ostrzej CHR przyhamuje sama.
Jedyne co irytuje to przy skręcie dość ostrym CHR gubi auto z przodu i tempomat się wyłącza :-( , a powinien osiągnąć zadaną szybkość.
Hmm.. a moim zdaniem ACC wcale takie rewelacyjne nie jest.. w korku ma jedną zasadniczą wadę - nawet po ustawieniu minimalnej odległości trzyma dość duży dystans przy ruszaniu, co skrzętnie wykorzystują różni drogowi "cwaniacy" łądując się przede mnie i zmuszająć ACC do przyhamowania albo znów zwiększania dystansu. Do tego hamuje dość nerwowo - potrafi długo ciągnąć (mimo że już widać że ten z przodu jest wolniejszy albo wręcz hamuje) po czym przechodzi do mocnego hamowania - jakby nie można wcześniej "zobaczyć" że dystans się zmniejsza i odpowiednio skorygować "siłę ciągu".
Na autostradzie jest lepiej ale też dość mocno dochodzi do poprzednika, nagle przekracza "barierę dystansu" i zaczyna się mocne hamowanie.. To przejście jest zdecydowanie za ostre
Bo ze swiatel trzeba ruszac a nie zastanawiac sie jak hybryda
fakt dziala to wmiare ale tak jak napisales jest to zbyt nerwowe.. najbardziej denerwuje mnie to na autostradzie jak chce kogos wyprzedzic .. i w polowie zmiany pasa sie mi dochamowuje bo wykryl pojazd za wczesnie....
Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka
-
Sprawdzałem tempomat odnośnie ruszania i niestety nie ruszył sam za innym autem, bez holdu i z ustawioną najmniejszą odległością od poprzedzającego pojazdu. Myślę że jest to tylko możliwe gdy auto nie zostało całkowicie zatrzymane lub zatrzymanie trwało sekundę. Co do nerwowości tempomatu, to faktycznie, mógłby znacznie wcześniej zacząć wytracać prędkość, co nie skutkowało by mocnym hamowaniem, co nie dość że jest nie przyjemne, to jeszcze nie ekologiczne, a te odległości od pojazdu to też chyba dla krótkowidzów lub tych co nie czują auta. Ja ustawiam minimalną i to też jest czasem za daleko, dlatego prawie w ogóle nie używam tempomatu, a szkoda, bo jakby działał lepiej, to byłby bardzo fajną sprawą.
-
Moim zdaniem tempomat aktywny działa dość poprawnie ale....gdyby pozbawić go wszystkich powyższych, wypisanych już przez poprzedników, irytujących wad byłoby OK. Jak się okazuje każdy stosuje inną technikę jazdy i tempomat aktywny mógłby być bardziej elastyczny w swoich ograniczeniach.
W szczególności zdania na temat samodzielnego ruszania za poprzedzającym pojazdem są podzielone.
Producenci wybierają: albo samodzielnie ACC rusza albo nie rusza. Nie dając kierowcy możliwości decydowania.
Jak sprawdziłem organoleptycznie w Audi i VW pojazd (ACC) samodzielnie rusza gdy poprzedzający pojazd też ruszy (np. spod czerwonych świateł)
W tojce niestety nie. A wystarczyło dać kierowcy możliwość decydowania jak ma mieć ustawione (samodzielnie ruszanie po samodzielnym zatrzymaniu ACC: TAK/NIE). Oraz pozwolić na zmienianie wartości trzech zakresów odległości od poprzedzającego. W końcu to kierowca (a nie producent) decyduje jak samochód ma ruszać i jaką odległość zachować.
Niby taki "nowoczesny: samochód ten CHR a zdecydowanie odbiega interfejsem i techniką multimedialną od innych producentów. Ma "żadne" lub byle jakie aplikacje. Jak się ostatnio zdziwiłem nawet archaiczny 12 godzinny, w topowym kolorze ulubiony zegarek prezesa (jak się domyślam prawdopodobnie po czyszczeniu magazynów) nie przestawia się samoczynnie na czas letni. Co czynią samodzielnie nawet przestarzałe 14 letnie samochody.
-
Też uważam że tempomat jest nieco nerwowy... nie wiem jak to jest w innych autach bo to mój pierwszy tempomat. Dziwi mnie tylko że jedni twierdzą że się da jechać "autonomicznie" w korku a inni że nie... Sam próbowałem wszystkich możliwych sposobów i u mnie nie działa. Jeśli nie ruszę wajchy lub nie nacisnę na gaz to auto nie pojedzie...
Do tej pory nie miałem w samochodzie wyświetlacza, więc dla mnie ARCHAICZNOŚĆ czy STAROŚĆ - nic mi nie mówią. To moje pierwsza toyota, i osobiście podoba mi się ten zegarek, dał bym go nieco w innym miejscu :) ale skoro twierdzicie że ma już 30 lat... hmmm dla mnie on ma 2 miesiące :P
Rozczarowałem się jeśli chodzi o "MIRROR LINK" bo myślałem że to będzie działać... podobnie jak komendy głosowe... Owszem działają, ale nie w j.polskim :/ Ja rozumie że w aucie sprowadzonym nie działa... że jest inny język wgrany... ale auto kupione w polskim salonie i co ? połowa funkcji nie działa po POLSKA ?
Myślę że w każdym aucie się coś znajdzie... Ale skoro jest to hybryda to uważam że można by go oceniać tylko za to czy się sprawdza jako hybryda, a cała reszta "uwag" jest jak by na drugim miejscu... mniej ważna.
Za brak autonomicznej jazdy w korku daje Toyocie :thumbdown:
-
Nie bardzo rozumiem wasze żale dotyczące braku automatycznego ruszania za poprzedzającym pojazdem... Przecież to jest kwestia bezpieczeństwa. Przykład: ktoś przed wami pojedzie na czerwonym bo prawo ma w du...ie i stwierdzi, że zmieści się zanim nadjedzie coś z prawej lub lewej. Wasze auto rusza automatycznie za nim i... dzwon. Oj, wtedy to by się Toyocie dostało...:)
-
A obserwujac to co dzieje sie obecnie na skrzyzowaniach kierowca takiego "autonomicznego" pojazdu zajety bylby pisaniem sms, przegladaniem facebooka czy ogladaniem filmu.
-
Nie no, przecież to że auto samo ruszy nie zwalnia kierowcy z obserwowania drogi i myślenia, zresztą skoro inne auta to potrafią to dlaczego by nie mogło to być te w Toyocie, no ale tak czy owak nasze auta same nie ruszają, oczywiście poza jednym autem kolegi/koleżanki Emigracja :grin:
-
Koledzy Jasio oraz przmor zgadzam się z Wami, tak właśnie by było. Mi się wydaje że innym autom to się "udaje" bo mają zamontowane dodatkowe czujniki które eliminują np. opisaną przez kolegę Jasio sytuację.
Można by powiedzieć, że mamy taką "uboższą" wersję autonomicznej jazdy w korku :)
Napęd 4x4 też każdy działa inaczej... w jednym mamy reduktor w innym go brak... tak samo jest z tym C-HR`owym autonomicznym jechaniu w korku.
Żeby było jasne, nie wylewam swoich frustracji że jednak się nie da, tylko myślałem że może nie umie tego włączyć... Gdyby dla mnie to było ważne, zasięgnął bym tej informacji przed zakupem auta u dilera Toyoty i pewnie wtedy wybrał bym inne auto, które tak potrafi... - a że mam na to wyrąbane :) nie przeszkadza mi dotykanie nogą gazu... to i tak duuuuży luksus w porównaniu do mojego poprzedniego auta :D
-
Przecież to jest kwestia bezpieczeństwa.
Dokładnie.
Mi do głowy przychodzi inny przykład:
ciągniesz sie w gigantycznym korku, auto samo staje, samo rusza, samo staje... i taka monotonia w kółko. W końcu staje na dłużej bo wszyscy stoją. Teraz wystarczy się rozkojarzyć czymś i wysiąść z auta, bo np widzisz, że coś się przed tobą stało (cokolwiek), albo wyskakujesz na moment wyjąć picie z bagażnika - co sie dzieje jak poprzedzające auto ruszy, a Ty będziesz poza swoim pojazdem? Słabo będzie. Pewnie mocno naciągane, ale nie niemożliwe.
No chyba, że system automatycznie wyłączyłby tempomat przy wykryciu otwarcia drzwi kierowcy (lub dowolnych).
-
Niemal codziennie widze jak ktos stojac na czerwonym swietle wysiada z auta i otwiera bagaznik wiec wcale nie naciagana sytuacja.
-
Sytuacja możliwa, sam kiedyś musiałem poszukać okularów przeciwsłonecznych w kurtce którą wrzuciłem do bagażnika :P
Ale to można by bardzo łatwo rozwiązać poprzez wyłączenie systemu po wykryciu otwarcia drzwi.
Gorzej jest jeśli zabezpieczenie powoduje użycia drogiej kamery rozpoznającej np. kolory sygnalizatorów, albo innego tego typu urządzenia.
Ja dziś odkryłem (nie śmiejcie się, proszę o wyrozumiałość) że kiedy włączę EV, to mogę przekroczyć napis ECO na "obrotomierzu" ale nie przekraczając zielonego pola do 50 km/h - jadąc na samym prądzie :laugh:
Do tej pory, jak jechałem na EV to pilnowałem żeby wskazówka obrotomierza nie przekroczyła napisu "ECO" bo przy większych prędkościach, auto odpalało silnik benzynowy :)
Teraz mogę powiedzieć że jazda na samym elektrycznym nie jest dramatyczna :) do normalnej jazdy w zupełności wystarczająca.