Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: KeyKey w 25 Kwietnia 2018, 17:50:12
-
Cześć
Muszę czekać dwa tygodnie na serwis Toyoty (SmartPlan jak cholera) więc zapytam czy spotkaliście się z taką przypadłością - przy ruszaniu i jeździe z prędkością kilku kilometrów na h słychać metaliczne stuki chyba w lewym przednim kole. Dodatkowo dźwięk jazdy na kapciu - mimo, że ciśnienie w oponie jak najbardziej prawidłowe. Przy wyższych prędkościach tych dźwięków nie słychać. Auto: Toyota Auris Hybrid rocznik 2016 przebieg 19000 km. Czeka mnie długa trasa przed umówionym terminem w serwisie i trochę się obawiam czy dojadę bezpiecznie.
Dzięki
-
To nie wina smart planu tylko ASO które wybrałeś. Dźwięk jazdy na kapciu to może wina opony? Czasami jest felerna i wybuli w którymś miejscu na dołku
-
Mam starego złoma - nie toyotkę , który tak samo miał jakiś dziwny metaliczny dzwięk w prawym kole , dziura, nierówności stuk jakby ktoś młotkiem w piastę stukał , myślałem że coś się odkręciło , sprawdzałem na postoju żadnych luzów ,ani innych przypadłości podczas przeglądu , aż tu pewnego dnia sam zmieniałem przegub z przodu , jakie było moje zdziwienie. W kielichu tam gdzie mocowany jest amortyzator , leżał sobie 10 centymetrowy kawałek urwanej sprężyny i jeszcze oblepiony błotem . Ot taka ciekawostka .
-
Ciężko coś powiedzieć nie słysząc. Może zmieniałeś ostatnio koła i jedno z nich jest niedokręcone ?
-
Ja mialem efekt pukania w kole od amortyzatora. Na szarpakach wygladal ok, parametry trzymal - no ale pukal. Po wymianie nastala cisza
Wysłane z mojego Redmi 4 przy użyciu Tapatalka
-
Podjechałem z głupa do Toyoty - stuki powodował czujnik ciśnienia, który wpadł do środka koła :) Wymieniony na nowy, wszystko OK.
-
Totolotka skreślę chyba bo to była moja pierwsza myśl po przeczytaniu pierwszego posta. Powietrze jest, czujnik pokazuje kapcia, coś brzęczy, pewnie się urwał.
-
Odgrzebie stary temat bo nie widzę sensu zakładać nowy.
Potrzebuję pomocy lub waszych doświadczeń czy może ktoś miał coś podobnego.
Stuka mi jak sku.... w przednim zawieszeniu na nierównościach przy nie dużej prędkości. Jak jadę po kostce też powoli to idzie dostać szału jak tarka, trrrrrrrrr.
Wymieniłem prowadnice przednich zacisków, wymieniłem klocki blaszki w klockach nowe sprężynki blaszane w których siedzą klocki, wymienione łączniki stabilizatora i tuleje stabilizatora, wymieniona przekładnia kierownicza wraz z końcówkami i drążkami. Dziś zmieniłem amory górne mocowania wraz z lozykami i nowym zestawem osłon i odbojami. Już koszty są duże i efektu 0. Dodam że cały przód jest sprawdzony luzów nigdzie niema wszystko jest sztywne i zwarte. Nie mam pojęcia co to może być pomóżcie.
-
Skoro kasa już poszła, sprawdź rzeczy najprostsze. Jakiś element karoserii czy podwozia może wpadać w drgania (rezonans) i nieźle hałasować (np. osłony układu wydechowego, układ wydechowy, tablica rejestracyjna). Sprawdź też kolumnę kierownicy, m.in. tam jest plastikowa tulejka, która swego czasu była felerna i potrafiła rozrabiać. Hałasy i drgania potrafią się przenosić po konstrukcji, hałas może powstawać w innym miejscu niż słychać w kabinie.
-
Wrescie znalazłem, dobrze myślałem że w zawieszeniu przednimi. Odkręciła się śruba wahacza na przedniej tulejce. Pół obrotu klucza i cisza. Za to mam cały przód nowy. :shock: