Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Prius => Wątek zaczęty przez: maxio w 01 Maja 2018, 20:54:49
-
Cześć.Może ktoś miał podobny problem.Po wymianie tarcz i klocków(wszystkie) zaczeła mi się grzać przednia prawa tarcza.Pierwsza myśl-zapieczony tłoczek,ale wcisnął się przecież bardzo lekko.Rozebrałem dziada raz jeszcze( znaczy wyjąłem zacisk,tłoczka nie ruszałem),jeszcze raz wyczyściłem choć nie bardzo było już z czego i po złożeniu z powrotem-zonk.Grzeją się teraz obie przednie.Wiem,że po zapowietrzeniu układu trzeba podpiąć się pod kompa i przeprowadzić procedurę ale tu nie było zapowietrzenia.A może jednak trzeba na serwis jechać ?? Ktoś,coś ??.Aha-Prius 3
-
ja tak miałem ale w motocyklu.
3 razy rozbierałem cały układ a winne okazały się nowe klocki hamulcowe...
nie wiem czy przypadkiem nie były o tyci tyci za duże w stosunku do poprzednich.
Generalnie wymiana klocków na inna markę zakończyła problem z grzaniem...
-
to nie to,tłoczki nie są na maxa wciśnietę a poza tym grzały by się wszystkie.Klocki w jarzmach chodzą w miarę luźno,na tyle na ile blaszki ustalające pozwalają,dałem już w desperacji nawet tam troszkę Plastitube od ATE i doopa.Zastanawia mnie tylko fakt,ze najpierw grzala się jedna tarcza a po rozebraniu i złożeniu tej jednej,grzejącej się-grzeja się obie.
-
Ten sam problem miałem, ale z tyłu...
I już wiem dlaczego, oba hamulce grzały i to bardzo mocno...
Po zamontowaniu nowych klocków, skręceniu zacisków i wkręceniu tłoczków (z tyłu nie można wcisnąć tłoczka tylko go wkręcić, bo jest tam ręczny) NIE naciskamy na hamulec, tylko najpierw montujemy koło, a dopiero potem naciskamy na hamulec by się zacisk ustawił do tarczy.
Ja najpierw nacisnąłem na hamulec i zacisk chwycił tarcze i już tarcza względem piasty była nierównolegle, a po założeniu kola powodowało to wykrzywianie zacisku, co powodowało brak powrotu, bo prowadnice zacisku były pod skosem.
Także, najpierw składamy zacisk, potem montaż koła, a dopiero potem naciskamy na pedał hamulca.
Przynajmniej u mnie to pomogło...
-
To też nie bedzie to,na hamulec dusiłem dopiero jak autko stało na własnych nogach ale podsunąłeś mi tym postem jeszcze jedno możliwe rozwiązanie <taniec>,
-
W naszym P3 zaczynała się zapiekać prowadnica w tylnym zacisku - wyszło to na przeglądzie po 60 kkm. Tam fabrycznie prawie nie ma smaru i wystarczy kropelka wody żeby się takie rzeczy działy. Momentalnie pojawiają się wżery na prowadnicy i zaczyna się blokować.
Skończyło się wymianą prowadnicy i gumki harmonijki - koszt części z wymianą w ASO wyniósł 120 zł mniej więcej.
Może u Ciebie również jak tu po prostu ciężko zaczyna już chodzić zacisk w stosunku do tarczy ? Wtedy może się nie cofać i będzie się grzać tarcza. To ma chodzić leciutko tak że ręką można przesuwać (przy wciśniętym klocku rzecz jasna :D ).
-
Prowadnice to można jednym palcem wcisnąć praktycznie bez użycia siły ale dodatkowo rozebrałem je i nasmarowałem.Rzeczywiście smaru to tam nie było .
-
Jeszcze jeden trop jaki mi przychodzi do głowy to rozwarstwione wewnętrznie przewody hamulcowe - blokują powrót płynu, przez co tłoczek się nie cofa. Może taki zbieg okoliczności, że zaczęło to dawać objawy akurat teraz.
-
zmieniałem klocki przód w 2 gen trw bez blaszek tłoczek wcisnąłem dosłownie ok 5-7 mm nie musiałem używac kompa ,kolega nie wyjął kluczka ze stacyjki i depnął na pedał przed włożeniem nowych klocków co skutkowało świeceniem kontrolki i grzaniem tarczy hamulca odwiedził warsztat z komputerem i problem zniknął
-
Temat ogarnięty,na trop naprowadził mnie ~amokk,dzięki.Winne okazały się blaszki antywibracyjne,usunąłem dziadostwo,zamiast nich dałem pastę i działa jak ta lala <taniec> .Dzięki wszystkim za pomoc
-
teraz zacznie CI piszczeć :song: :grin: :-P
-
teraz zacznie CI piszczeć :song: :grin: :-P
Po to dałem pastę co by nie piszczało :grin: ,zresztą na klockach było naklejone jakieś ustrojstwo,kawałek dość elastycznego materiału.
-
Po to dałem pastę co by nie piszczało :grin: ,zresztą na klockach było naklejone jakieś ustrojstwo,kawałek dość elastycznego materiału.
Ten materiał to podkładka antywibracyjna :)
-
Tak myślałem,ale pasta na pewno nie zaszkodzi :good:
-
jeżdżę ponad miesiąc na trw przód tak jak pisałem bez blaszek i nie piszczą lekko smarem miedziany przeleciałem,z tyłu zajrzałem przy okazji wymiany sprężyn; mam ori toyota i maja po dwie blaszki z każdej strony okładziny i tez nie piszczą to oczywiste OEM. <taniec>
-
U mnie przyczyną grzania się tarcz i blokowania hamulcow,były odwrotnie zamontowane prowadnice zacisku hamulca. Prowadnica z gumką musiała być zamieniona miejscem z tą bez gumki. Do zacisków nie wolno używać smaru miedzianego. https://youtu.be/zj2TxdGTlV0 oraz druga część https://youtu.be/E84sGj62g60
Dodatkowo polecam obejrzenie jeszcze tego filmiku: https://youtu.be/xfye1xn1vfU
-
miałem grzanie koła lewy tył. klocek ustawiał się skośnie i cały czas go brało. w skrajnym wypadku po 50 km smród był straszny, a koło tak gorące, że dotknąć się nie można było... po kolejnej wymianie cały zacisk został wyczyszczony, nasmarowany, a nowy klocek delikatnie szlifierką kątową potraktowany (rant).