Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Terenowe => RAV-4 => Wątek zaczęty przez: Miszel w 29 Maja 2018, 23:08:48
-
Witam
Od pół roku mam problem z sondą lambda w Toyocie RAV4 II 2.0 VVTi. Problemy są z sondą za katalizatorem.
Z pół roku temu zapaliła mi się kontrolka check engine. Poza kontrolką brak jakichkolwiek problemów i zauważalnych objawów.
Wywalało błąd P0141 grzałki sondy Bank 1 Sensor 2. Znajomy zasugerował wymianę. Niestety z oszczędności (bo w auto po zakupie i tak poszło sporo kasy) kupiłem oryginalna używkę z demontażu. Niby 100% sprawną.
Błąd jednak nie zniknął. Żona jeździła tak trochę aż sprowadziłem od chińczyka własny interface diagnostyczy do tej toyoty.
Ponieważ wciąż był ten sam błąd i nie wiadomo było, czy kupiona sonda jest uwalona, czy to katalizator kolega zasugerował zamianę sond miejscami. Tu pojawił się kolejny problem, bo druga sonda była tam zapieczona że nie byłem w stanie sam jej wykręcić bez odpowiedniego klucza i tak auto przejeździło z kolejne dwa miesiące zanim trafiło na warsztat na zamianę sond.
Po zamianie stronami okazało się, że błąd się przeniósł na Bank 2 Sensor 2 jako błąd P0161 - czyli uszkodzona sonda a nie zapchany katalizator.
Zamówiłem nową sondę - zamiennik Denso zgodny z oryginałem (z tego co patrzyłem na oryginalne producentem też jest Denso także powinno być to samo tylko bez logo Toyoty warte extra prawie 500zł, z tego co mi wycenili w ASO). Wtyczki pasujące. Sonda wymieniona już bezproblemowo bo poprzednią dało się łatwo wykręcić. Błędy skasowane + dość intensywna jazda testowa żeby sprawdzić czy nie wrócą - czysto. Wcześniej błąd grzałki wracał po kilku min. jazdy od skasowania.
Auto pojeździło z tydzień bezproblemowo i znowu check engine na desce :wallbash: Ręce mi już opadają... Tym razem z Bank 2 Sensor 2 czyli nowej sondy błąd P0156 O2 Sensor Circuit Malfunction... Co może być przyczyną? Nieoryginalna sonda, za słabe jej dokręcenie (łapanie lewego powietrza na gwincie?), czy coś? Mam już dość walki z tym g......m. Poratujcie dobrą radą co z tym jeszcze zrobić?
-
Z tym "powinno być to samo" nie zawsze działa, czasem nieoryginalne sondy robią takie psikusy.
Sprawdź jeszcze masy przy ECU.
-
moja rav'ka wywalała bład "katalizator poniżej normy czy progu" i pomogła tuleja dystansowa - problem zniknął :)
Warto sprawdzić jeszcze przewody i kostki które idą do lambdy. W subaru miałem zgniecione przewody (po wypadzie do lasu) i raz robiło zwarcie a raz działało - i tak ciągle..... jak było ok, to było ok, a jak źle to wywalało check i dymiło na biało z wydechu.
-
Ponownie wracam do nierozwiązanego tematu :cry: Działania od ostatniego posta - ponowna podmiana czujników miejscami, czyli oryginalny czyjnik lambda wrócił na swoje pierwotne miejsce, a ten wymieniony trafił na miejsce starego który miał walniętą grzałkę. Do tego wszystko solidnie podokręcane i oczywiście skasowane błędy.
Efekt?
Ponad dwa tygodnie bezproblemowej jazdy bez żółtej kontrolki. Gdy już myślałem że problemem może faktycznie było zbyt słabe dokręcenie i już wszystko ok, to auto ponownie poczęstowało mnie Check engine-em :wallbash: Tym razem błąd P0136 Oxygen Sensor Circuit z Bank 1 Sensor 2.
Błąd idzie więc za tą wymienioną sondą. Nie mam pojęcia co z tym dalej robić... Pomysły jakie przychodzą mi do głowy:
1. odesłanie sondy na wymianę do sprzedawcy, ale podejrzewam, że dostanę drugą taką samą więc i problem się nie zmieni
2. Z tego co się naczytałem to może zastosować jeszcze jakiś "kontakt" do styków w kostce, ale to raczej niewiele pomoże skoro problem jest przy wpięciu w dwie kostki. Ewentualnie jest więc gdzieś na złączach od sondy.
3. Dokupienie emulatora sondy, ale tu nie mam pojęcia jakiego - jedynie dystansującego sondę, z dużym otworem przelotowym, czy takie mocno ograniczające dopływ spalin, a jeżeli takie to z jakim otworem - 2, 3, 4mm średnicy?
4. Ryzykowanie zakupu kolejnej używki, która również może okazać się walnięta - mało atrakcyjna opcja
5. Zakup oryginału za grube pieniądze - to już najmniej atrakcyjna opcja
-
Miszel I co w końcu zrobiłeś?
-
Zamówiłem sobie na allegro chyba ze 3 emulatory do sondy z różnymi średnicami otworów bo nie wiedziałem jaki dobrać. Zmieniałem je ale nic to nie dało. Kontralka nadal powracała. Darowałem więc to sobie i bez najmniejszych problemów kolejne miesiące Toyota tak sobie jeździ z tym Check Engin-em. Jako że przyszła zima, a aktualnie nie mam warunków do grzebania się w aucie to olałem na razie tę sprawę. Pomyślę wiosną czy coś z tym robić czy olać to całkowicie. Jedyne rozsądne rozwiązanie finansowo rozwiązanie jakie widzę na tą chwilę to ryzykowanie z kupnem kolejnej oryginalnej używki. Jak nie to zostaje chyba tylko ASO.
-
Panowie, być może zachodzi konieczność wymiany samego katalizatora, a nie szukanie półśrodków w postaci emulatorów do oszukania komputera sterującego. Oczywiście oryginał powyżej 4 tyś., ale rzemieślnicze są już po 900 zł, ale do tego wypada zrobić adaptację sond i jest to operacja na ECU niestety za około 700 zł, ponieważ wywala błąd P0420. Noooo ale nie 4 tysie co za oryginał. Zwykle podczas badania okresowego wychodzi sprawność katalizatora. Wiem, bo sam robiłem taką operację.
-
Wracam do tematu po latach bo problem się ciągnie. Żona jeździła z zaklejoną sondą lambda do wiosny tego roku, ale padła druga + jedna cewka zapłonowa i auto już ledwo jeździło. Konieczny był już serwis. Jeden warsztat poległ na wymianach sondy. Problem z brakiem mocy i szarpaniem powrócił chwilę po wymianie. Jak się okazało zamontowali sondę od 3 generacji RAV4.
Auto trafiło do drugiego warsztatu. Do wymiany poszły sondy Bank 2 Sensor 1 i Bank 2 Sensor 2. Wymiana na sondy Denso odpowiednio DOX-0246 i DOX-0282 plus do tego sprawdzenie kamerą katalizatora od strony sondy (niby jeszcze wygląda ok) oraz płukanie / czyszczenie wtrysków paliwa. Generalnie Check ustąpił i można pojeździć jakiś czas bez niego, ale tak z raz w miesiącu wraca. Wyskakuje zawsze chwilę po odpaleniu, głównie jak żona akurat cofa i przygazuje. Tu zauważyłem bardzo dziwną zależność - przy kasowaniu błędów zauważyłem że błąd wyskakuje teraz zawsze w 267 sekundzie od odpalenia silnika (3 razy ta sama wartość). Błąd z Bank 1 Sensor 2. To musi być albo jakieś przekłamanie programu diagnostycznego, albo wyskoczenie błędu zależne jest od czegoś innego - jakiegoś procesu, który dokładnie w tym momencie od odpalenia odbywa się w aucie. Ma ktoś jakiś pomysł o co może chodzić?
-
A kod błędu brzmi?
-
P0136 Oqygen Sensor Circuit (Bank 1 Sensor 2). Wyskakuje tylko błąd bez żadnego wpływu na warunki jazdy. Parametry w czasie błędu poniżej:
(https://images90.fotosik.pl/693/55287f10bc72ff1d.jpg)
Czyżby trzecia kwalifikowała się do wymiany...?
-
Do pomiaru praca tylnej sondy w momencie pojawienia się kodu błędu (wtedy można określić czy problem jest z sondą, wiazką czy szczelnością ukl. wydechowego)
-
To moźe być problematyczne bo błąd wyskakuje sporadycznie z raz na miesiąc/dwa. Raczej ciężko będzie go wywołać specjalnie. Ale w sumie muszę popróbować, czy będę w stanie go wycisnąć przygazowywaniem na wstecznym