Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: patkrz w 09 Czerwca 2018, 20:48:05
-
Hej,
Od kilku dni cos niemiłosiernie piszczy w Aurisie II. Tylko przy wolnej jeździe i zazwyczaj zaczyna się od skrętu obojętnie w która stronę, zaczęło sie po wymianie opon na letnie.. Przebieg 67 tysięcy. Terminy w ASO są bardzo odległe wiec moze ktoś cos doradzi póki co i podpowie co moze być przyczyną?
Link do wideo poniżej.
Dzięki,
P.
https://youtu.be/nzv0r2Eg3Ac
-
Kiepskie nagranie - poproś kogoś żeby z zewnątrz nagrywał a Ty rób wokół niego kółka samochodem.
-
https://youtu.be/UsD_lcFv9Bw To powinno być lepsze
-
Trzeba ściągnąć koło i sprawdzić swobodę poruszania piasty, ewidentnie coś trze, albo łożysko. Obie strony czy tylko lewa?
-
Klocki się skończyły.
-
Trzeba ściągnąć koło i sprawdzić swobodę poruszania piasty, ewidentnie coś trze, albo łożysko. Obie strony czy tylko lewa?
Moim zdaniem słychać to tylko z lewej strony z przodu.
Klocki się skończyły.
I naprawdę wtedy wyje podczas jazdy a nie przy hamowaniu?
Nieraz uda sie pokonać jakaś odległość i nie wyje wcale.
-
Przy hamowaniu klocek jest dociskany i blaszka "akustyczna" nie wpada w rezonans. Podczas jazdy, zależy jak się klocek "ułoży".
-
Okej, pójdę wiec w tym kierunku. Pierwsza wymiana klocków z przodu była w ASO z przebiegiem około 30 tysięcy. Na niewiele te klocki wystarczają...
-
Na niewiele te klocki wystarczają...
Jak używasz hamulców na każdym zakręcie, to nie wystarczają ;)
-
Dokładnie. Mi starczyło na 75k. Ciekawe ile w HSD wystarczy
-
Na niewiele te klocki wystarczają...
Jak używasz hamulców na każdym zakręcie, to nie wystarczają ;)
Nie używam, ale w 3/4 auto jeździ po ścisłym centrum dużego miasta, trudno więc hamulca nie używać. A od kilku miesięcy nie jezdze nim już ja więc w sumie nie mam nad tym kontroli.
-
Jest diagnoza z ASO- skończyły i klocki z przodu, ale druga informacja mnie bardzo zaskoczyła - do wymiany są także tarcze. DRUGI raz przy przebiegu 67 tysięcy. Podkreślam, ze auto użytkowane jest w normalnej jeździe miejskiej. Koszt: 1100 zł.
-
W Lodzi nie istnieje pojecie zielonej fali a technika jazdy typu rura spod swiatel, rozpedzenie do 80-90km/h i ostre hamowanie przed nastepnym skrzyzowaniem jest dosc powszechnym zjawiskiem. Znam przypadki Corolli, gdzie przednie klocki 10kkm nie wytrzymywaly bo mlodzieniec z goraca glowa dorwal sie do samochodu.
-
Ani nie jestem młodzieńcem ani mam techniki jazdy typu rura spod świate :) Fakt jednak, ze po tym mieście nie jeździ sie łatwo. Co nie zmienia faktu, ze moim zdaniem tarcze bezwględnie powinny wystarczać na więcej, niż jedne klocki.
-
Kilka postow wyzej napisalas, ze nie jezdzisz tym autem od kilku miesiecy.
-
Tak to fakt, ale dopiero od kilku miesięcy i jednocześnie kilku tysięcy kilometrow. Zakładam wiec, ze większa część życia tych klocków i tarczy przypadła na moje użytkowanie. Auto zostało u przyjaciół i nie zauważyłam u nich rajdowych zapędów, ale kto wie ;)
-
Co nie zmienia faktu, ze moim zdaniem tarcze bezwględnie powinny wystarczać na więcej, niż jedne klocki.
a nie jest tak że jazda bez klocków zajechała tarcze?
-
Klocki się skończyły.
Przy hamowaniu klocek jest dociskany i blaszka "akustyczna" nie wpada w rezonans. Podczas jazdy, zależy jak się klocek "ułoży".
Darek, ogarniasz tematy mechaniczne - naprawdę to jakieś wielkie koszty w produkcji/konstrukcji auta i filozofia aby fakt zużycia klocków wywalało na cyferblacie ? Toyota uwzięła się na te blaszki i chyba w XXII wiek też wejdzie z tym rozwiązaniem :wallbash:
-
Widziałam zdjęte elementy. Nie znam sie na tym, ale tarcze nie wyglądają na zajechane. Co ciekawe, w toyocie tolerancja między tarczami nowymi, a tymi zakwalifikowanymi do wymiany to zaledwie 3mm (odpowiednio 26 i 23mm). Poniżej fotki:
https://naforum.zapodaj.net/71e651b087d7.jpg.html
https://naforum.zapodaj.net/316528c6deab.jpg.html
-
Toyota uwzięła się na te blaszki i chyba w XXII wiek też wejdzie z tym rozwiązaniem
Proste rozwiązania są najlepsze. Nie ma się co popsuć.
Dobre tarcze w hurtowni to koszt ok.140/szt., klocki 150-200 (TEXTAR, ATE). Można trochę zaoszczędzić kupując samemu i zlecić tylko wymianę.
-
Tak właśnie zrobię kiedy skończą sie moje tarcze i klocki w Corolli. Narzut na tym jest taki w ASO, ze na pewno więcej nie zapłacę 1200 zł tak jak dwa lata temu przy Aurisie. O 10 czy 20% różnicy nieraz nie warto tracić czasu, ale o 100% dla mnie warto ;)
-
może naucz się spowalniania samochodu silnikiem to Ci starczy na 8x dłużej aniżeli 10k km ;) Klocki same się niestety nie kończą. Twój styl jazdy jest główną przyczyną. Skoro nie szkoda na paliwo, sprzęgło, gumy to i na klocki nie narzekaj. Mi osobiście nie szkoda na gumy i paliwo ale klocki po 45kk po ASO pokazały ponad 70%.
-
Nikt tu nie pisał o 10 tysiącach kilometrów, wczytaj sie ;) A sprzęgła w żadnym aucie nie miałam przyjemności wymieniać.
W każdym razie wycie ustało, temat zamknięty.
-
Ja mam na sprzedaż nóweczki na tył od ATE. Powiedzmy pół ceny nowych ;)
-
Podeslij na priv numer czesci i cenę, przedstawię ofertę znajomym ;)
-
OK wieczorem to zrobię ;)