Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: slavo_s2k w 30 Czerwca 2018, 14:26:32
-
Autko stało kilka dni w serwisie na kolejnym etapie walk z alarmem, dziś go odebrałem, pod domem zaglądam pod maskę i widzę ślad po odkręconym elemencie , patrzę na wcześniejsze zdjęcie które mam komory silnika (robiłem zdjęcie krańcówki przed wizytą) i jest tam coś zamontowane, teraz nie ma. Zastanawiam się czy to było coś istotnego , bo patrząc w necie na zdjęcia komory silnika to w tym miejscu nic nie ma. Macie coś takiego?? Jeśli tak, to co to jest ??
Tu jest:
(http://pogorze.info.pl/toyota1.jpg)
Tu nie ma:
(http://pogorze.info.pl/toyota2.jpg)
-
Syrena alarmu?
-
Syrena alarmu?
Też tak najpierw pomyślałem i sprawdziłem czy alarm wyje , wyje standardowo, raczej nie miało by sensu przekładanie syreny w inne miejsce....
-
Może właśnie miało i był problem z masą czasami więc przełożyli gdzie indziej
-
Sprawa jasna, to była syrena, z racji wymiany alarmu na nowszą wersję jest inna syrena montowana do ściany grodziowej - przynajmniej tak twierdzi ASO.
Wysłane z mojego SM-N950F przy użyciu Tapatalka
-
1:0 dla mnie
-
No widzisz, nie założyłem tak nielogicznego działania Toyoty, a jednak , widocznie masz większe doświadczenie w tej kwestii

Wysłane z mojego SM-N950F przy użyciu Tapatalka