Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Avensis => Wątek zaczęty przez: mar_g w 14 Maja 2005, 20:52:41
-
witam,
nie chce mi odpalić Ave. sytuacja wygląda tak:
jade sobie spokojnie i nagle jakiś kozak w acordzie próbuje sił. 1 światła, 2 światła kozaczy więc z spod 3 świateł też dałem czadu 1 do 6000, 2 do 6000 i 3 do 6000. został z tyłu. więc z tych 6000 (może mniej) na 3 chce sobie wrzucić spokojnie na 4 jak tu nagle wskoczyła 2. szarpneło samochodem. zorientowałem sie szybko w sytuacji i sprzęgło. to samochód gaśnie, na bieg i odpalam. kręci, pogasły kontrolki. sprzęgło i znowu gaśnie. i tak stanęłem na światłach i tak zostałem (kierowca z acorda jednak okazał sie spoko gość nawet sie zapytał czy sie nic nie stało). dodam że przy tej nieszczęsnej redukcji nie słyszałem żadnych trzasków więc skrzynia nie poleciała.
i teraz tak. kręce kluczykiem. rozrusznik kręci. fura nie odpala. zrobiłem wiele prób. zagadałem taksówkarza aby mnie pociągnął (wydawało mi sie że sie zalał. ale co ja sie tam znam). pociągnął i kilka prób odpalenia. na wrzuconym biegu kontrolki gasną. sprzęgło - gaśnie samochód i zaświecają sie kontrolki.
taksiarz podumał i próbował podpowiedzieć że regulator napięcia w alternatorze lub szczotki. nie polemizowałem z nim bo brak mi dośwadczenia.
jakieś dobre rady? jakaś złota rączka króra by mi mogła to zrobić w niedziele? jakiś namiar do mechanika/elektryka który by mógł podjechać na bielany?
pozdrawiam i z góry dzięki za dobre rady
mariusz
-
Diesela do 6000 tys??????? :aduh może odłączenie aku. coś da??? a potem jego ponowne załączenie (bo błędy sięskasują) gwarancji nie dam że odpali
-
1 światła, 2 światła kozaczy więc z spod 3 świateł też dałem czadu 1 do 6000, 2 do 6000 i 3 do 6000.
To żeś zaszalał :roll:
chce sobie wrzucić spokojnie na 4 jak tu nagle wskoczyła 2. szarpneło samochodem
Dobrze nie wróżę:(
-
to nie D-4D tylko D-4 benzynka 2.0 150 km więc dokręcić do 6000 to nie jest taki problem
-
jak tloki zaje.... w zawory to nie bedzie dobrze
-
to by chyba było słychać jakiś zgrzyt, huk. a nic takiego nie zaistniało. może komp sie zblokował i czeka na jakiś restart na diagnostyce? jest to możliwe?
-
Jak na mój gust 3 - ka 6 tys rmp i w 2-kętoś przekręcił motor nie na żarty. Przeskoczył rozrząd - w optymistycznej wersji odpali po ustawieniu w pesymistycznej , zawory popychacze tłoki itp. mogły nie wytrzymać
-
może komp sie zblokował i czeka na jakiś restart na diagnostyce? jest to możliwe
pocieszac zawsze sie mozna
moj kolega mial podobna sytuacje po zalozeniu w bmw gazu pojechal na probe z gazownikiem tylko gazownik zalozyl tak mikser ze kolanko od gazu znalazlo sie obok przepustnicy i jak sie dodalo gazu to nie bylo mozliwosci zeby odbil spowrotem. Kazal dobrze ciagnac na biegach tak doszlo do 3 trzebabylo hamowac kolega wcisnal sprzeglo i niestety nie zdazyl zgasic tloki uderzyly w zawory motor do wymiany dziury w tlokach.
-
A co z bezkolizyjnością tego typu silnika ?
Nie straszcie na zaś chłopa. :roll:
-
też tej wersji będe sie trzymał. rano sie dowiem co sie dzieje(mam taką nadzieje). czy jak zadzwonie do marek to są w stanie rano mnie sholować? czy muszęim fure podstawić? wolałbym tą pierwszą wersje.
-
Mar_g, mam nadzieję, że źle piszę. Kiedyś rozmawiałem z chłopakiem, który redukował z V na IV w Corolli TS i trafił w dwójkę. Efekt ten sam - żadnych "wybuchów", jedynie zawyło i zaświeciły siękontrolki, auto przestało odpalać. Niestety doszło do kolizji tłoków z zaworami i w ogóle nieciekawie to sięzakończyło. Obym był złym prorokiem...
tx
-
Witam
Moim zdaniem pasek rozrządu - ścieło ząbki i sięprzesunął, bądź przeskoczył.
pozd
Adasko
-
Z tego co sie orientuje to ten motor jest kolizyjny ale mar__g napisz jak sie skonczylo oby koszta byly jak najmniejsze
-
hejka !
nie chce byc zlym prorokiem, ale mialem to samo w Accordzie TypeR...przy 160 km/h i ostrym przyspieszaniu zamiast 4-ki weszła 2-ka
nie bylo zanego uderzenia, zgrzytu, tylko jakby przychamowanie silnikiem. auto na wolnych zaczelo gasnac....pracował na trzech cylindrach.
tłok spotkał sie z zaworami. tłok do wymiany, zawory, i srezynki zaworowe.
Udało sie na gwarancji to wymienic.
ale auto stalo w serwisie tydzień
-
jakieś dobre rady?
1.nieczytaj w/w postów :wink:
2.zacznij od podpiecia kompa bo grzebać to mozna w uchu ale napewno nie w tym silniku :wink:
-
Ave stanęła rano w Markach. wstępny osąd: posypał sie rozrząd. jeszcze nie wiadomo jakie szkody powstały z tego tytułu. kosztorys na szybko min 1,5kpln do 5-6 kpln. podpieli kompa i podobno wał nie kręci.
mariusz
-
Ave stanęła rano w Markach. wstępny osąd: posypał sie rozrząd. jeszcze nie wiadomo jakie szkody powstały z tego tytułu. kosztorys na szybko min 1,5kpln do 5-6 kpln. podpieli kompa i podobno wał nie kręci.
mariusz
Nie chciałem krakać, żeby nie być posądzony o czarnowidzenie ale wiedziałem, jaki jest prawdopodobny "wyrok".
Bardzo współczuję.
-
Poza tym, że również czarno widzętą sytuację(pasek rozrządu, tłoki i zawory do wymiany) to jednak chciałbym wrócić to tematu poruszonego na początku przez ola. Chodzi o rzekomą bezkolizyjność tego silnika. Czy w ogóle silniki 16V mogą być bezkolizyjne?
GrzegorzN
-
stan na obecną chwile. wstępne koszty to materiał 2900, robocizna 3200.
musiałem powalczyć o samochód zastępczy ale dostałem.
zobaczymy czym mnie jescze zaskoczy serwis.
mariusz
-
stan na obecną chwile. wstępne koszty to materiał 2900, robocizna 3200.
mariusz
Sporo... Auta to delikatne zabawki...
tx
-
Poza tym, że również czarno widzętą sytuację(pasek rozrządu, tłoki i zawory do wymiany) to jednak chciałbym wrócić to tematu poruszonego na początku przez ola. Chodzi o rzekomą bezkolizyjność tego silnika. Czy w ogóle silniki 16V mogą być bezkolizyjne?
GrzegorzN
W "takich" wypadkach z jakim mam tu doczynienia, mniej szkód jest gdy zawory mają hydrauliczną regulacjęluzu zaworowego. Choć i tak szody wystąpić mogą. Z tego co wiem starsze jednostki napędowe częściej miały budowę"bezkolizyjną". Poza tym częściej do napędu rozrządu stosowane były łańcuchy zamiast pasków, które zapewniały większe bezpieczeństwo dla silnika i większe przebiegi między wymianą rzeczonych.
-
Przekręcenie silnika z moich doświadczeń źle sie kończy, kiedyś byłem świadkiem dokładnie takiego samego przypadku w Calibrze - skończyło sięna remoncie głowicy , wymianie popychaczy i regeneracji wału, ale nie chce straszyć, być może wymiana paska i ustawienie rozrządu jak należy załatwi sprawę. Wszystko zależy od tego czy doszło do kolizji w silniku, czy nie.
-
więc w poniedziałek odebrałem Ave z Marek. furka odpaliła i sobie pojechałem.
w kasie zostawiłem 6632,47 w skład których wchodzą:
kpl. uszczelek silnika, miski olejowej, korka spustu oleju
łańcuch rozrządu,
napinacz łańcucha,
zawory wydechowe - 8szt.
szklanka zaworowa - 2 szt.
olej mobil 1 - 5l,
płyn chłodzący - 8l,
robocizna.
na materiały dostałem 2.5% rabatu na robocizne 5%.
i od poniedziałku furka sobie śmigała, zrobiła ok 50km. dziś rano odpaliłem sobie jak zwykle i wyjechałem do pracy. po kilku kilometrach okazało sie że brakuje mi mocy przy ruszaniu z jedynki. do 3000 nic sie nie działo powyżej wracało do normy. najgorsze sie przytrafiło na prymasa tysiąclecia gdzie zawsze jest korek. było ok 100m lekko pod górke. przyjarałem sprzęgło dość poważnie (dobry dym spod maski) i stanęłem. oczywiście tlf do aso marki. żądanie lawety. przyjechała po 40 min. i pojechaliśmy.tam zrobili wielkie oczy. jak to? poskładali przecież dobrze i to ja musiałem teraz wykończyć sprzęgło. wsiadł któryś, sprawdził. rzeczywiście furka nie chce sie ruszyć. myśleli, myśleli i wymyślili. zresetowanie kompa. rzeczywiście pomogło. podobno przepustnica sie kalibrowała (ten typ tak ma :bojjjjjjjjjj ). teraz furka śmiga. rozwiązanie na przyszłość: mam sobie resetować kompa. :cwalbrush .
za lawete i reset kompa nic nie policzyli $$
i tyle mojej relacji z przygód użytkownika Ave
pozdrawiam użytkowników. w razie potrzeby będe meldował o dalszych akcjach. (oby nie)
-
podobno przepustnica sie kalibrowała (ten typ tak ma :bojjjjjjjjjj ).
że co??? jakoś podejrzanie to brzmi...
tx
-
powiedziano mi że w silnikach 2.0 D-4 zdarza sie że komputer kalibruje sobie przepustnice i samochód nie ma mocy na dole. dodam że na kompie diagnostycznym nie wykazało żadnych błędów.
-
powiedziano mi że w silnikach 2.0 D-4 zdarza sie że komputer kalibruje sobie przepustnice i samochód nie ma mocy na dole. dodam że na kompie diagnostycznym nie wykazało żadnych błędów.
W jaki sposób resetuje siękomputer ?????
-
nic prostszego. odłączasz kleme na 10 min. i po restarcie.
pozdrawiam
-
6632,47
drogi ten wyscig
-
6632,47
drogi ten wyscig
Zapraszam wszystkich na lepszą atrakcjęniż toyota. Zajmujemy sięmodelami RC spalinowymi w Radomiu.
Zapraszam na forum:
http://www.automobilklub.radom.pl/phpBB2/viewtopic.php?p=1124#1124 (http://www.automobilklub.radom.pl/phpBB2/viewtopic.php?p=1124#1124)