Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: n_dziel w 27 Lipca 2018, 19:46:26
-
Witajcie,
Jest to mój pierwszy post na forum :) Od niedawna jestem posiadaczem Toyoty auris z 2007 roku, silnik 1.6VVTi. Przed zakupem w aso sprawdzali komputerowo silnik i stwierdzili, że należałoby wyczyścić przepustnicę. Dzisiaj odebrałem auto od mechanika, gdzie przepustnica została wyczyszczona i "wyregulowana". Przed tą wizytą obroty falowały między 500 a 900, teraz jest to 1100-1200. Jestem tym lekko zaniepokojony ponieważ wszędzie gdzie szukałem informacji o poprawnych obrotach dla tego silnika (także na tym forum) widziałem wpisy o obrotach takich jakie miałem. Czy ktoś mógłby podpowiedzieć jaka wartość jest poprawna i czy mam z tym wracać do "mechanika"?
Pozdrawiam,
Przemek
-
"MAŁA" edycja. "Mechanik" stwierdził, że muszę przejechać autem ok 50km, że w toyocie to standard. No i w drodze na zakupy wywaliło check engine, błąd esp a obroty falują między 500 a 1500. Także bez odwiedzenia specjalisty się nie obędzie. Ktoś jest w stanie powiedzieć co mogło zostać spier*****e?
-
Jakie były i sa błędy ?
Dlaczego ktos regulowal przepustnice?
-
"Mechanik" stwierdził, że muszę przejechać autem ok 50km, że w toyocie to standard.
Typowy wykręt "mechanika". Auto ma być od razu sprawne, a nie że trzeba przejechać ileś tam, żeby się ułożyło coś, dotarło czy dograło. Niedawno "mechanik" zrobił mi źle hamulec pomocniczy w Peugeocie. Stwierdził, że trzeba pojeździć, żeby się wszystko ułożyło. Guzik pomogło to jeżdżenie. Na szczęście udało mu się hamulec poprawić, wyregulować właściwie, co powinien od razu zrobić. Jednak nie zawsze tak szczęśliwie się kończy.
-
Jak czynszu przepustnice w spodziewać to komputer musi się zaadoptowacja. Początkowo wolne obroty są podwyższone i tez potrafią się zawiesić na np.2500. Po ok 30-100 km jest ok ale nie wywala żadnych błędów.
-
Jakie były i sa błędy ?
Dlaczego ktos regulowal przepustnice?
Wstawiam wydruk z aso, gdzie stwierdzili żeby wyczyścić przepustnice. Silnik nie miał wtedy absolutnie żadnych błędów. Aktualnie tak jak pisałem - check engine i błąd esp, nie mam możliwości sprawdzenia pod obd czego dokładnie dotyczą błędy.
(https://zapodaj.net/1001868e2b859.jpg.html)
-
(https://zapodaj.net/1001868e2b859.jpg.html)https://zapodaj.net/1001868e2b859.jpg.html (https://zapodaj.net/1001868e2b859.jpg.html)
-
Tam masz wszystko w normie.
Jedyne co to afr do czyszczenia a nie przepustnica.
-
No i tutaj właśnie wychodzi to jak ktoś się nie zna na motoryzacji i ufa "serwisom". Pokazałem te wydruki u mechanika i stwierdził, że to przepustnica i trzeba ją wyczyścić. W każdym razie udało mi się znaleźć inny serwis, który mi do tego dzisiaj zajrzał. Po wyjechaniu wczoraj z serwisu zauważyłem, że wydech dziwnie pierdzi. Dzisiaj inny mechanik w przeciągu dwóch minut rozwiązał (mam nadzieję, że na stałe) problem - podobno nie była podpięta pompa ciśnienia (czy jakoś tak). Przy okazji wykasował błędy. Efekt jest taki: wydech przestał pierdzieć, obroty nie falują i utrzymują się na na poziomie 850-950 (przy włączonej klimatyzacji), bez klimatyzacji równo 900. Mam nadzieję, że już wszystko będzie w porządku, odezwę się za parę dni jak wygląda sytuacja.
-
Bez klimy na nagrzanym powinno byc mniej.
Z tym ze to trwa chwile zanim obroty zejda.
Ps. W aurisie nie bylo 1.6 vvti tylko dual
-
Jak czynszu przepustnice w spodziewać to komputer musi się zaadoptowacja.
<zalamka> :czerwona:
-
Witajcie ponownie!
Po podpięciu tej pompy i wykasowaniu błędów przejechałem 1000km, obroty wróciły do normy czyli czasem aurisem potrzęsie jak mu spadnie do 500, czasem trzyma 900. Spalanie spadło z 8 do 7,2. Także temat uważam za zamknięty. Dzięki wszystkim za zaangażowanie i sorry za sianie fermentu ;)
-
Witam. Nie zaczynę nowego wątku bo mam podobny problem (chyba że nikt mi nie odpowie). Mam Aurisa 1.6 valve z 2010. Autko super ale miałem problem z obrotami (potrafiły spaść do 500-600 jak dojezdzalem do skrzyżowania lub po odpaleniu i utrzymywały się przez jakiś czas). Mój mechanik (spec od Toyoty) doradzil żeby wymienić przepustnice na próbę i wyczyścić przepływomierz. Na razie zrobiłem ok 100 km i na razie jestem przerażony. Obroty utrzymują się na poziomie 1000 (nie spadają poniżej 800). Co najgorsze po odpaleniu skaczą od razu na 1600-1800 i jak dojeżdżam do skrzyżowania skaczą na ok 2800 i spadają na 1000. Usłyszałem że przepustnica jest sterowana kompem i żebym jeszcze po jeździł to wszystko się unormuje ale te skoki są mocno stresujące. Miał ktoś coś takiego w swojej toyocie? Jakieś pomysły? Rzeczywiście wróci do normy czy mówić żeby założyć poprzednią przepustnice?
-
To czy masz DPFa poczujesz w sekundę gdy zbliżysz się do rury wydechowej pracującego silnika... zapach diesla z DPFem różni się RADYKALNIE od smrodziucha bez dpfa.