Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: russso w 30 Lipca 2018, 09:13:07
-
Witam,
Mam prosbe do uzytkowników aurisa 1.6 ze skrzynią CVT. Jak wygląda u Was jazda po górach, u mnie niekiedy jak zjerzdzam ze stromych gór i reguluje predkośc hamulcem skrzynia redukuje sobie bieg i wskakuje na wysokie obroty (ok 3500) oraz wycie silnika. Czy u Was też tak sie zachowuje skrzynia w górach?
-
Masz w skrzyni dostępny tryb M?
-
Tak mam, mogę jezdzic na automacie w trybie D oraz w trybie M z manetkami. Ale chodzi mi czy w trybie D też macie ze z góry Wam zrzuca bieg i silnik wyje.
-
Ja akurat mam hybrydę a tam jest inaczej, jest specjalny tryb B do zjazdów, który dopóki można ładować baterię z rekuperacji nie używa silnika spalinowego do hamowania.
Natomiast instrukcja do wersji ze skrzynią CVT sugeruje używanie podczas zjazdów trybu M co pozwala regulować siłę hamowania silnikiem i jego poziom obrotów. Najprawdopodobniej w trybie D jest analogicznie jak przy dynamicznym przyspieszaniu - przekładnia ustawia się na największe dostępne przełożenie. Oczywiście przepustnica jest zamknięta więc negatywne efekty są tylko dźwiękowe.
-
Mam tak samo jak jezdze po górach. Dziś dobijało do 3000 rpm, na stromych zjazdach pewnie bedzie wiecej.
-
Natomiast instrukcja do wersji ze skrzynią CVT sugeruje używanie podczas zjazdów trybu M co pozwala regulować siłę hamowania silnikiem i jego poziom obrotów. Najprawdopodobniej w trybie D jest analogicznie jak przy dynamicznym przyspieszaniu - przekładnia ustawia się na największe dostępne przełożenie. Oczywiście przepustnica jest zamknięta więc negatywne efekty są tylko dźwiękowe.
Natomiast instrukcja do wersji ze skrzynią CVT sugeruje używanie podczas zjazdów trybu M co pozwala regulować siłę hamowania silnikiem i jego poziom obrotów. Najprawdopodobniej w trybie D jest analogicznie jak przy dynamicznym przyspieszaniu - przekładnia ustawia się na największe dostępne przełożenie. Oczywiście przepustnica jest zamknięta więc negatywne efekty są tylko dźwiękowe.
Dokładnie. Jak zwykle są dwie strony medalu. Dobre zachowanie skrzyni, bo próbuje zmniejszyć prędkość zjazdu (co w prawdziwych górach się przydaje) i złe, bo czasem jest krótki stromy zjazd, po którym jest długie wypłaszczenie. W miarę doświadczony kierowca przy skrzyni manualnej zostawiłby np. 3 bieg, troszkę zbyt mocno rozpędził się, ale prędkość zostałaby wytracona na płaskim. Tymczasem skrzynia nie wiedząc jak wygląda droga za 200m "redukuje" biegi, zwiększając prędkość obrotową, która niczemu nie szkodzi (przy odpowiednio stromym zjeździe dochodzi do jakichś 6500rpm - dalej nie próbowałem). Pamiętaj, że w wyższych górach i tak będziesz wspomagał skrzynię hamulcem bo zjazdy bywają tak długie i strome, że bez względu na przełożenie trzeba się wspomagać hamulcami (w ubiegłym roku zjeżdżając w kierunku północnym z Großglockner Hochalpenstraße delikatnie przypaliłem hamulce mimo zjazdu na wymuszonej "1" w trybie manualnym (częściowo ja ponoszę winę bo trochę nonszalancko traktowałem hamulce we wcześniejszej jeździe). W tym roku wjechałem znacznie wyżej (2800m.n.p.m.) i od początku uważałem na hamulce, przy większych zjazdach od razu przełączając na manual i redukując do 2 a czasem pierwszego biegu - żadnych problemów.
-
i złe, bo czasem jest krótki stromy zjazd, po którym jest długie wypłaszczenie