Toyota Klub
.: GARAŻ :. => C-HR => Wątek zaczęty przez: Grzesiek C-HR w 22 Sierpnia 2018, 19:09:21
-
Witajcie,
Moje wyobrażenie o bezawaryjności mojej Toyoty zostało nadwątlone :o
Pacjent C-HR 1.2 Turbo, przebieg 22tyś. km
otóż padł zawór sterujący turbiną :shock:
Koszt części to ponad 600 zł pokryty z gwarancji, naprawa w serwisie Toyota Marki - sprawnie i szybko
awaria objawia się nietypowym dźwiękiem (buczenie) gdzieś z tyłu silnika - z turbiny
dodam że dbam o moje cacuszko jak umiem, nie katuje a trybach sport i itp... a tu taka sytuacja...
szerokości
-
Mi padł 10 miesiecy temu przy przebiegu 5tys,wymiana 15minut,wg.Toyoty wina podwykonawcy ktory produkuje te zawory,jakas wadliwa seria w okresie 2016 a moze i dalej tu juz moja wiedza nie siega,dostalem i mniewam ze Ty tez juz ten poprawiony a moze dostalismy ten sam a to wszystko to bujdy serwisantow?nie wiem
ps w Aurisach tez padaja te zawory
-
i jedź tu takim ,,bezawaryjnym ,,autem na wakację np.do Portugalii :wallbash: :wallbash:
Pewnie zadam retoryczne pytanie ,czy jest jeszcze jakaś marka -firma która produkuje nie psujące auta??
-
Mnie Toyota skutecznie wyleczyła z kupna nowego auta,fabrycznie uszkodzony amortyzator od nowości walczyłem z ASO pół roku żeby wymienili,dopiero jak zaczelem rzucać kur...ani zdecydowano o wymianie i tu telefon na drugi dzień z serwisu że są dumni że zlokalizowali usterkę i naprawili,no parodia
Teraz mam problem z parowaniem przednich lamp i jako że mam jeszcze ponad rok gwarancji nie odpuszczę,polecam wam wjechać do dobrze oświetlonego garażu i obejrzenie przednich kloszy pod mocnym światłem...
-
i jedź tu takim ,,bezawaryjnym ,,autem na wakację np.do Portugalii :wallbash: :wallbash:
Pewnie zadam retoryczne pytanie ,czy jest jeszcze jakaś marka -firma która produkuje nie psujące auta??
Tak jak każdym, wsiadasz i jedziesz :-). Prawdopodobieństwo, że coś nawali pewne 1/1000 a jak już to jest gwarancja. Niepsujących samochodów nie ma i nie będzie, a jakby były to by ich nikt nie kupował bo za drogie albo za proste w konstrukcji.
-
Zapomiałeś napisać że ,,niepsujących aut nie ma ,ale były,, :good: i na szczęście jeszcze są możliwe do kupienia
Mam iveco daily 2004 rok ,14 lat przejechane bez najmniejszej awarii (grupa Fiata ,a jak wiadomo w Polsce nie kupuje sie samochodów na F ) :wallbash:
- drugi to toyota yaris diesel bez dpf , 9 lat 140tys bez awarii ,ale to przecież uciążliwy ,,śmierdziel,, jak to piszą ,,ekolodzy,, na tym forum :wallbash:
Nie będę pisał o mercedesach które od modelu w123 ,przez w124 i kończąc na w140 jeżdżą do dzisiaj (te zadbane jak mój 27 lat i zero rdzy ) :song:
-
Były bo kiedyś samochody robiło się na lata np. takie Mercedesy (a kosztowały swoje jako nowe) Obecnie ważne, aby do końca gwarancji dotrzymał - inna filozofia, inny stopień kompilacji, inni klienci ...
-
Ciekawe czy ta "wtopa" z zaworami od turbiny doczeka się jakiejś akcji serwisowej. Pewnie nie bo wiązało by się to z przyznaniem się do błędu, a co za tym idzie może to czas wystąpić do Toyoty z wnioskiem o zmianę hasła na tylnej szybce i dopisanie słowa " Kiedyś..." :o
-
Chyba Panowie nie mieliście okazji skorzystać z napraw gwarancyjnych np w grupie Renault. Dla mnie Toyota to wzór nad wzory, jeśliby to porównywać :-)
-
Ciekawe czy ta "wtopa" z zaworami od turbiny doczeka się jakiejś akcji serwisowej. Pewnie nie bo wiązało by się to z przyznaniem się do błędu, a co za tym idzie może to czas wystąpić do Toyoty z wnioskiem o zmianę hasła na tylnej szybce i dopisanie słowa " Kiedyś..." :o
To jeszcze jeździsz tym napisem na tylnej szybie? :)
-
Chyba Panowie nie mieliście okazji skorzystać z napraw gwarancyjnych np w grupie Renault. Dla mnie Toyota to wzór nad wzory, jeśliby to porównywać :-)
Miałem Renault naprawy gwarancyjne były dobrym poziomie, tyle że to się psuło (raczej usterki bo samochód jechał) na tyle, że co miesiąc była wizyta w serwisie. W przypadku samochodów japońskich w zasadzie tylko do serwisu na przeglądy. Dlatego od Toyoty wymaga się więcej.
-
Dodać należy że moja awaria zaworu turbiny nie uziemiła mnie, jeździłem tak jeszcze kilka dni, nie zauważyłem negatywnego wpływu na pracę silnika poza tym dziwnym dźwiękiem.
Także na razie bez łez.
Gdybym auto padło by na trasie to juz inna sprawa....
-
a znacie jakieś inne awarie tego silnika? lub jakieś choroby wieku dziecięcego? 1.2T żadnej akcji serwisowej nie miał?
Bo ciężko znaleźć cokolwiek złego o tym silniku, oprócz tego że jest chyba mało popularny i ogólnie nie za dużo można się o nim dowiedzieć.
-
Przeczytaj w tym artykule o silniku
http://www.auto-swiat.pl/testy/toyota-auris-1-2t-downsizing-po-japonsku-test-opinie-dane-techniczne-ceny/nwlcfc
-
https://youtu.be/XBQ-nvXPT3c
-
Takich artykułów z suchymi danymi technicznymi czytalem mase. Brakuje informacji o dluzszym uzytkowaniu, ewentualnych wadach fabrycznych czy jakis wlasnie awariach jak ta opisana w wątku. Mam nadzieje ze bierze sie to z tego, ze wszystko śmiga i nikt nie traci czasu na marudzenie w necie, bo po prostu nie ma takiej potrzeby:)
Filmik to ta awaria zwiazana z turbo?
-
Tak na filmiku pokazany jest charakterystyczny terkot przy tej awarii,to nie jest awaria silnika tylko osprzętu,powinna być akcja serwisowa ale na razie cisza
-
U mnie pojawia się takie wibracyjne buczenie przy ok. 2 tys. obrotów . Wcześniej chyba tego nie było . Czy to może być to ??
-
Mam luz w przednim prawym kole :o
Szarpie kołem chwytając mocno za opone i czuje wyraźne stuki dochodzące gdzieś w łożyska lub zawieszenia
ASO Toyota Marki nie potwierdza stwierdzeniem "wszystko jest cacy"...
Podniosłem auto i zeczywiscie stuków nie ma przy podniesionym kole. Natomiast gdy opuszczę auto stuki są...
-
U mnie pojawia się takie wibracyjne buczenie przy ok. 2 tys. obrotów . Wcześniej chyba tego nie było . Czy to może być to ??
Daj mu 180-190 na trasie,jak wadliwy to się odezwie
-
Daj mu 180-190 na trasie
To on tyle pojedzie? :o
-
Daj mu 180-190 na trasie
To on tyle pojedzie?
Skoro mój tyle idzie to i inne chyba też
-
Odezwie się jak ? Wtedy jest dość głośno
-
W sensie, że zacznie buczeć na stałe jak na moim filmiku,uszkodzony buczy nawet na jałowym
-
To myślę , że jednak nie to
-
Wysłany przez: Grzesiek C-HR
? dnia: 21-09-2018, 21:58:26
Mam luz w przednim prawym kole :o
Szarpie kołem chwytając mocno za opone i czuje wyraźne stuki dochodzące gdzieś w łożyska lub zawieszenia
ASO Toyota Marki nie potwierdza stwierdzeniem "wszystko jest cacy"...
Podniosłem auto i rzeczywiste stuków nie ma przy podniesionym kole. Natomiast gdy opuszczę auto stuki są...
Właśnie wróciłem z serwisu z zainstalowanym nowym amortyzatorem... :cool:
Przy drugim podejściu Toyota uznała awarie i wymienili a ramach gwarancji (koszt amora to 450 zł)
Także sprawdzać, sprawdzać i jeszcze raz sprawdzać auto, puki jest gwarancja!
tłumacze se że auto się dociera... :o i mam nadzieję że już wszystko co ma się zepsuć :wallbash: na razie kieszeń nie boli . bo jak nie to sprzedam i kupie trzeszczącego civica :-P
-
Witam
Piszę tutaj bo w chr silnik 1.2 jest bardziej popularny
Pytanie do użytkowników czy spotkali się z pojawiający się piskiem z pod maski w zakresie obrotów silnika 2000-3000 tys. czy to przy przyspieszaniu czy chamowaniu silnikiem, dźwięk przypomina pisk zacierajacego się łożyska
W aucie oczywiście gwarancja skończyła się 3 tygodnie temu
przebieg 65 tys.
-
U mnie po dłuższej jeździe pojawia się wycie na pierwszym i drugim biegu jak samochód na biegu schodzi z obrotów. Dźwięk głośnego łożyska gdzieś w układzie napędowym, nie jest to głośne wycie ale jednak zauważalne. Pojawiło się gdzie w okolicy 20 k km.
Gdy jeździłem Aurisem 1.6 było to samo więc uznaje że to norma.
Dźwięku tego nie nazwał bym piskiem tylko wyciem.
-
Ten metaliczny pisk mam na każdym biegu przy czym na piątym i szosty tego nie słyszę bo zagusza to już szum powietrza
chciałem dzisiaj zdjąć pasek osprzętu ale niestety nie umiem naciągnąć napinacz żeby zdjąć pasek
nie ma za co złapać kluczem
-
... wycie na pierwszym i drugim biegu jak samochód na biegu schodzi z obrotów. ...
Dźwięku tego nie nazwał bym piskiem tylko wyciem.
Sprawdź, czy obudowa filtra powietrza nie wchodzi w rezonans. Takie wycie pojawia się, kiedy gąbkowa wyściółka połączenia pomiędzy rurą wlotu powietrza a obudową filtra straci sprężystość. Rada na to, to wymiana gąbki lub zlikwidowanie luzu np. za pomocą wkręta.
-
... wycie na pierwszym i drugim biegu jak samochód na biegu schodzi z obrotów. ...
Dźwięku tego nie nazwał bym piskiem tylko wyciem.
Sprawdź, czy obudowa filtra powietrza nie wchodzi w rezonans. Takie wycie pojawia się, kiedy gąbkowa wyściółka połączenia pomiędzy rurą wlotu powietrza a obudową filtra straci sprężystość. Rada na to, to wymiana gąbki lub zlikwidowanie luzu np. za pomocą wkręta.
Mógłbyś wstawić zdjęcie o które miejsce chodzi?
-
... wycie na pierwszym i drugim biegu jak samochód na biegu schodzi z obrotów. ...
Dźwięku tego nie nazwał bym piskiem tylko wyciem.
Sprawdź, czy obudowa filtra powietrza nie wchodzi w rezonans. Takie wycie pojawia się, kiedy gąbkowa wyściółka połączenia pomiędzy rurą wlotu powietrza a obudową filtra straci sprężystość. Rada na to, to wymiana gąbki lub zlikwidowanie luzu np. za pomocą wkręta.
Mógłbyś wstawić zdjęcie o które miejsce chodzi?
Daj spokój. Rura dostarczająca powietrze z zewnątrz wchodzi do obudowy filtra powietrza - chodzi właśnie o to połączenie rura-obudowa. Kiedyś miałem problem z głośnym buczeniem na odpuszczonym gazie, jak w Twoim opisie. Miałem różne kosztowne pomysły. Na forum Avensis przypadkiem znalazłem radę. Okazało się, że w niektórych Toyotach takie buczenie od filtra jest dość typowe. Nie dowierzałem, ale nawierciłem połączenie rura-obudowa, wkręciłem wkręt. No i zapanowała prawie cisza. Pisano też, że czasem winne jest luźnawe zawieszenie obudowy filtra, wystarczy je usztywnić. Nie piszę o CHR, ale niektóre problemy są uniwersalne.
-
Na razie nic nie będę nawiercał bo stracę gwarancję... ale wątek wart zapamiętania gdy skończy się gwarancja i zacznie się poprawianie fabryki :good:
-
Na razie nic nie będę nawiercał bo stracę gwarancję... ale wątek wart zapamiętania gdy skończy się gwarancja i zacznie się poprawianie fabryki :good:
Nie trzeba nawiercać. Wystarczy podejrzane miejsce usztywnić nieinwazyjnie np. jakąś taśmą albo gumowym "pajączkiem" do bagaży. Kiedyś w Poldku tak znalazłem drgającą tablicę rejestracyjną, której dźwięk przy pewnych obrotach przypominał rozpadający się silnik. Zanim popadnie się w koszty, warto sprawdzić, czy nie jest winna jakaś pierdołka.
-
Na razie nic nie będę nawiercał bo stracę gwarancję... ale wątek wart zapamiętania gdy skończy się gwarancja i zacznie się poprawianie fabryki :good:
Nie trzeba nawiercać. Wystarczy podejrzane miejsce usztywnić nieinwazyjnie np. jakąś taśmą albo gumowym "pajączkiem" do bagaży. Kiedyś w Poldku tak znalazłem drgającą tablicę rejestracyjną, której dźwięk przy pewnych obrotach przypominał rozpadający się silnik. Zanim popadnie się w koszty, warto sprawdzić, czy nie jest winna jakaś pierdołka.
Panowie są możecie wrzucić fotkę tego rozwiązania o które miejsce chodzi.
Wysłane z mojego Lenovo YB1-X90L przy użyciu Tapatalka
-
Pisk z pod maski wydobywal się niestety z turbo tak stwierdziło ASO po dwóch dniach szukania
dobrze ze załapałem się jeszcze na wymianę na gwarancji bo wolę nie znać kosztu wymiany turbo
Ciekawe czy miałem jakąś felerna czy niestety turbo w tym silniku jest słabej jakości
czas pokaże
-
U mnie też pojawił się problem z dziwnym dźwiękiem , ale nie tylko . Moja legenda niezawodności w ostatnim czasie zafundowała mi :
- buczenie z silnika przed 4000 obrotów
- klima grzała przy upale 30 stopni ustawiona na 18 . Teraz przy 18,5 grzeje jak PKP latem a przy 18 chłodzi .
- dwukrotne kłopoty z odpalaniem silnika przy 2 stopniach i 10 stopniach ( garaż ) zakończone skasowaniem tripów i innych ustawień czyli zużycia i prędkości średniej . Nadmieniam , że rozrusznik kręcił jak szalony a auto nie odpalało .
Zgłoszę niebawem przy przeglądzie 30.000 km . Zobaczymy ...
-
buczenie z silnika może oznaczać awarię czujnika turbiny
Restart komputera może oznaczać padający akumulator. Zleć sprawdzenie akumulatora
-
Poczytałem więcej i widzę , że Twoje wnioski są wysoce prawdopodobne .
-
Byłem pierwszy w Polsce któremu padł ten czujnik,dziwię się że Toyota wiedząc, że jest spierd...ny nie robi akcji serwisowej
-
A po co maja sobie generowac koszty jak można zarobic gwarancje sie pokonczą i czujniki turbo pujda jak swieze bułeczki próbowałem sie dowiedziec co bylo nie tak z moja turbinka ze padła niestety nie dostalem odpowiedzi
-
U mnie CHR 1.2T ma klopoty z rownomierna praca silnika na wolnych obrotach....
motor rozgrzany, postoj na swiatlach... obroty czasem faluja ..tzn spadaja do okolo 500..potem podnosza sie do okolo 900-1000 ...czasem sa stabilne w okolicach 750 - 800....
chcialbym tez zapytac jak jest u Was przy malym mrozie np -1 - 3 C - u mnie silnik po odpaleniu natychmiast lapie okolo 2000 i tak jest przez dluzsza chwile...
moj poprzedni "niemiec" nawet przy duzych mrozach po odpaleniu wchodzil maks na 1200...
Serwis...? .... szczegolnie jesli chodzi o obroty na biegu jalowym...
-
U mnie przy odpaleniu zimnego wchodzi na 1,5 tys, po jakiś 20 s schodzi do ok 1 tys
Regularnego falowania obrotów na rozgrzanym silniku nie zauważyłem. Przede wszystkim jedźcz tym do serwisu.
-
Też już jestem po wymianie przewodu ciśnieniowego turbo, a tak naprawdę to nie wiem co wymienili, bo w wykazie usterki jest napisana wymiana przewodu ciśnieniowego turbo wg biuletynu (Kod usterki T1 , T2 91 83) w wyszczególnieniu operacji jest wymiana zaworu podciśnienia, a w wyszczególnieniu materiałów : przewód toyota i zacisk toyota.
Awaria pojawiła się przy przebiegu 15 tys. km.
-
Jakie miałeś obawy?
-
Objawy są tutaj nagrane przez forumowicza.
Dziwny dźwięk w okolicy turbiny.
Zaznaczam że nie ma jakiejkolwiek informacji na wyświetlaczu o awarii.
https://www.youtube.com/watch?v=XBQ-nvXPT3c&feature=youtu.be