Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: jugadorro w 01 Października 2018, 23:31:52
-
Chciałbym zasięgnąć języka odnośnie tematu hamulca postojowego w tym modelu - czy ktoś miał już do czynienia z wymianą? Chodzi mi o sytuację, kiedy "wajha" hamulca po zaciągnięciu i następnie zwolnieniu staje się "luźna" i lata jak głupia, co moim zdaniem świadczy o tym, że hamulce z tyłu nie odbijają należycie. Mam już tak od dobrych kilku miesięcy, hamulec nie działa prawie wcale (na ostatnim badaniu diagnosta robił ze trzy podejścia) i chciałbym ten problem jakoś rozwiązać raz na zawsze. Czy ktoś z forumowiczów regenerował ręczny, a być może i całe zaciski? Pewnie będzie mnie czekać niemały wydatek i wymiana linek, a może i całych zacisków. Auto stoi cały rok pod chmurką, a przebieg to około 175 tyś. km. Preferuję raczej ASO, bo właśnie przeprowadziłem się do nowego miasta i nie mam tu nikogo godnego zaufania do dłubania w aucie, a sam nie mam ani zdolności, ani możliwości i czasu. Może ktoś coś podpowie?
-
Nowy zacisk w ASO koszt około 1100 zł za sztukę. Na allegro i sklepie możesz kupić zamiennik za 250-300 zł ale jakość tych zamienników jest fatalna. Jak masz oryginalne zaciski to najlepszym rozwiązaniem jest regeneracja. I tu masz dwie opcje: 1 opcja to podjechanie do zakładu który zajmuje się regeneracją i sami wszystko zrobią. 2 opcja to wymontowanie zacisków i wysyłka do warsztatu który zajmuje się regeneracją (jest np taki w Markach k. Warszawy wysyłasz stare a oni jeśli zaciski są oryginalne odsyłają Ci inne zregenerowane (też oryginalne) lub regenerują twoje - wtedy trwa to trochę dłużej). Koszt w granicach 200-250 zł i masz gwarancję na wykonaną usługę i spokój na kilka dobrych lat. Jak kupisz używany to i tak za chwilę będziesz musiał oddać go do regeneracji i znowu ten sam problem który masz teraz.
-
Co do regeneracji to jakieś 2-3 lata temu przy okazji zmiany tarcz i klocków z tyłu mechanik mi robił jakiegoś rodzaju regenerację elementów zacisków, które już wtedy miały objawy czasowego "stania" po użyciu ręcznego - i o ile dobrze pamiętam to była to wymiana jakichś gumek osłonowych, które sparciały i delikatne szlifowanie pojawiających się wżerów na tłoczku/cylinderku. Dlatego teraz chciałbym chyba zrobić to porządnie, łącznie z wymianą linek od ręcznego. Generalnie byłem w ASO Bydgoszcz dwukrotnie w ramach kilku napraw i naprawdę wyszedłem zadowolony. No chyba, że jest może tu na forum ktoś z Bydgoszczy i mógłby polecić jakiś zakład od regeneracji hamulców co robi to porządnie i bez zdzierania z ludzi?
-
Zaciski tylko regeneracja, zakup nowych to spory wydatek.
W moich okolicach za regenerację biorą ok. 300 zł - za oba zaciski, w tym materiały.
-
Zapytałem w ASO Bydgoszcz i skalkulowali mi całość (wymiana kompletu linek + nowe zaciski tył) na około 3200 pln :wallbash: Nieźle. W związku z tym ponawiam pytanie czy jest tu ktoś z Bydgoszczy i mógłby polecić jakiś zakład, który robi takowe regeneracje?
-
Zapytałem w ASO Bydgoszcz i skalkulowali mi całość (wymiana kompletu linek + nowe zaciski tył) na około 3200 pln :wallbash: Nieźle. W związku z tym ponawiam pytanie czy jest tu ktoś z Bydgoszczy i mógłby polecić jakiś zakład, który robi takowe regeneracje?
Idę o zakład, że regenerację zrobi każdy mechanik.
-
Dobry mechanik wszystko zrobi :)
Miałem raz nieprzyjemną sytuację z zapieczeniem tylnego hamulca. Podczas jazdy autostradą nad morze coś zaczęło mocno piszczeć w lewym kole z tyłu. Wystarczyło delikatnie ruszyć kierownicą lub wcisnąć pedał hamulca i hałas znikał, ale za moment znów to samo. Podjechałem gdzieś w okolicy Jastrzębiej Góry do jakiegoś mechanika - poprosiłem, zrobił na miejscu za 80zł. Zacisk był zapieczony jak nie wiem co.
Trwało to może troszkę, ale widziałem, że porządnie się do tego zabrali - wszystko wymontowali, wyczyścili, nasmarowali.
-
W poprzednim samochodzie zrobiłem to sobie sam żadna filozofia za zestaw naprawczy na przód zapłaciłem coś koło 100 zł plus pasta do tloczkow z ate 30 zl
Najwięcej roboty z wyczyszczeniem wszystkiego na blysk
zestawy do regeneracji zacisków są dostępne w każdej hurtowni motoryzacyjnej
-
Ja tak miałem w e12 I teraz w aurisie tez że ręczny czasem nie odbija. U mnie problem był w trzpieniach / bolcach (czy jak to się zwie ) które wystają z zacisku i linka przyczepiona jest do nich. Zacisk jest aluminiowy i poprostu śnieżeje w około tego trzpienia. Ja rozkręcam poprostu co rok /pół czyszcze, psikam WD i smaruje smarem ate . Przy okazji smaruje prowadnice. I powiem wam ze śmiga aż miło. Głównie najgorzej jest odrazu po zakupie auta, bo zapewne nikt tego ze wcześniejszych właścicieli nie robił
-
Ps. Rozbieralem zaciski, wyciągnąłem tłoczki i wszystko czysciutke, błyszczące, brak jakichkolwiek wrzerów, rdzy.
Tylko te wystaje trzpienie od ręcznego. Dodam że one są przysloniete, zabezpieczone z zewnątrz gumą. Ale widocznie nie gra coś tu