Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Prius => Wątek zaczęty przez: wito w 06 Listopada 2018, 09:26:27
-
Moj prius plus 2015 mocno skrzypi przodem przy najezdzaniu pod katem na poprzeczne przeszkody, typu kraweznik, pochylosc, skret w boczna uliczke o pochylonym kacie etc.. Problemu nie ma gdy os przednia zbliza sie rownolegle do przeszkody, typu parkowanie prostopadle z wjechaniem na kraweznik. Czy mam sie nastawiac na cos powaznego do naprawy?
-
Dokładnie takie objawy miałem w poprzednim samochodzie. Do wymiany łożyska kolumn mcphersona. Roboty jest tyle ile przy wymianie amortyzatorów (jeśli są w nienajlepszym stanie można wymienić je także, ja ich nie wymieniałem). Po wymianie łożysk błoga cisza.
-
U mnie w Carinie dokładnie takie same objawy były, a ustąpiły po wymianie sworznia wachacza.
-
Moj prius plus 2015 mocno skrzypi przodem przy najezdzaniu pod katem na poprzeczne przeszkody, typu kraweznik, pochylosc, skret w boczna uliczke o pochylonym kacie etc.. Problemu nie ma gdy os przednia zbliza sie rownolegle do przeszkody, typu parkowanie prostopadle z wjechaniem na kraweznik. Czy mam sie nastawiac na cos powaznego do naprawy?
Czy udało Ci się ustali co było przyczyną tego skrzypienia? Mam identyczne objawy w Priusie II.
-
W pierwszej kolejności do sprawdzenia łączniki i gumy stabilizatora. Zwykle pierw jest skrzypienie a potem walenie. 2 razy przeabiane. Średnio dumy i drążki starczą na jakieś 50tkm.
Wysłane z mojego SM-G920F przy użyciu Tapatalka
-
Czy udało Ci się ustali co było przyczyną tego skrzypienia? Mam identyczne objawy w Priusie II
nie, to rzadkie zjawisko, zawieszenie jest poza tym ogolnie ciche na nierownosciach, takze przestalem sie tym przejmowac
-
Właśnie główny problem jest w tej ciszy, gdzie każdy najmniejszy szmer doprowadza mnie do szewskiej pasji... :wallbash: Niestety cichutki Prius, pieszczony przez całe życie niemieckimi drogami, z miesiąca na miesiąc zaczyna wydawać z siebie nowe dźwięki ;) Przesmaruję smarem sylikonowym gumy i zobaczę czy pomoże. Jeśli tak to pójdą do wymiany. O postępie robót dam znać.
-
Potwierdzam niestety. Skrzypienie zawieszenia przy skręcie najczęściej oznacza zużycie/korozję górnych mocowań amortyzatora. Koszt części w sumie niewielki, ale pracy sporo, bo trzeba rozebrać podszybie. Ale przy okazji można wyczyścić wannę i kanały odprowadzające wodę.
-
Samo skręcanie nie powoduje żadnych żadnych dźwięków, musi nastąpić przechylenie auta lub podniesienie jednego koła na skręcie. Jadąc prosto przez "śpiącego policjanta" ;) jest cisza tak samo jak skręcając na prostej drodze. Dodam tylko, że to skrzypienie jest dość epizodyczne, niemniej jednak jak występuje to wkurza :shock:
-
W moim plusie niestety czasem na nierównościach słychać odgłosy metalicznych uderzeń, jakby uderzać rurkę metalową jedną o drugą. Zauważyłem dziś bo słychać to głownie na zewnątrz, a pogoda zachęciła do otwarcia szyb.
Zrzuciłem lewe przednie koło, skąd słychać stuki. Wszystko siedzi sztywno, jedyne co zauważyłem to kompletnie zniszczona już guma na amortyzatorze. Strzelam więc, że amor do wymiany.
Ktoś ma jakieś sprawdzone już amory? W necie za dużo znaleźć nie idzie poza Kayabami.
https://allegro.pl/oferta/amortyzator-kayaba-przod-prawy-toyota-prius-plus-7384190100
Godne polecenia i montażu?
-
Hmm wizyta na stacji kontroli wykluczyła jakiekolwiek elementy zawieszenia, amory maja jesscze bardzo dobra sprawność.
Typy na stuki są dwa, układ hamulcowy/zaciski szczególnie że jesy świeżo po wymianie klocków lub drugi typ maglownica
-
W moim plusie niestety czasem na nierównościach słychać odgłosy metalicznych uderzeń, jakby uderzać rurkę metalową jedną o drugą. Zauważyłem dziś bo słychać to głownie na zewnątrz, a pogoda zachęciła do otwarcia szyb.
Zrzuciłem lewe przednie koło, skąd słychać stuki. Wszystko siedzi sztywno, jedyne co zauważyłem to kompletnie zniszczona już guma na amortyzatorze. Strzelam więc, że amor do wymiany.
Ktoś ma jakieś sprawdzone już amory? W necie za dużo znaleźć nie idzie poza Kayabami.
https://allegro.pl/oferta/amortyzator-kayaba-przod-prawy-toyota-prius-plus-7384190100
Godne polecenia i montażu?
u siebie montowałem Kayaby tyle że z tyłu, prosta i przyjemna robota, podejrzewam że z przodu jest jeszcze łatwiej - nie trzeba pruć plastików z bagażnika, tylko zdemontować podszybie. Kayaby polecam, żadnych problemów.
-
Rozebralismy z mechanikiem zacisk hamulca, zamontowali nazat, przy okazji z oslony metalowej przy taarczy wypadł spory kamień.
Nic nie stuka :)
-
U mnie skrzypienie ustąpiło samoistnie, a "lekarstwem" okazała się wyższa temperatura :) Czyli stare gumy przy niskich temperaturach robią się twardsze i sobie skrzypią. Teraz kojarzę, że jak go kupiłem to było jeszcze w okolicach 20C i dopiero jak zrobiło się chłodniej to zaczęło powoli skrzypieć. Podobnie miałem w Scenicu II, potwornie skrzypiał przód poniżej 10C, a jak było ciepło absolutna cisza :)
-
Rozebralismy z mechanikiem zacisk hamulca, zamontowali nazat, przy okazji z oslony metalowej przy taarczy wypadł spory kamień.
Nic nie stuka
Mam pytanie o to stukanie (bo u mnie ostatnio pojawiło się coś takiego niepokojącego, co może przypominać Twoje objawy). <zolta>
W jaki sposób to się objawiało?
Bo u mnie jest tak, że auto (rozgrzane, już po przejechaniu kilkudziesięciu km) przy hamowaniu, a następnie potem przy przyspieszaniu wydaje dość głośny dźwięk pukania. :|
Czuć tak jakby w płaszczyźnie przód-tył był jakiś luz, który wybiera się przy hamowaniu, a następnie kasuje przy przyspieszaniu. Niestety na SKP jak na złość diagnosta na szarpakach nie był w stanie takiego dźwięku "wywołać". Pieron wie co to jest, a zdecydowanie zmniejsza pewność jazdy samochodem. :embarassed:
Ja obawiam się, że to jest albo coś w hamulcach, albo półoś napędowa albo łożysko amortyzator. Poratuje ktoś opinią? Może nie jestem pierwszym przypadkiem z takim dźwiękiem, może ktoś już coś takiego przerabiał?
-
Sprawdź prowadnice zacisków.
Ja wymieniłem wszystkie P+T, klocki i tarcze oraz łożyska i teraz mam całkowitą ciszę. Przedtem też miałem stuk przy hamowaniu.
Aha, prowadnice muszą mieć gumki. Starych nie warto smarować, tylko od razu wymiana. Koszt znikomy.
-
Przyjrzę się temu bliżej w weekend, bo wtedy będę miał czas, żeby trochę pogrzebać w aucie.
Co jednak mnie dość mocno zastanawia :o - to pukanie jest słyszalne praktycznie zawsze gdy występuje jakieś przyspieszenie w kierunku wzdłużnym (przyspieszanie lub zwalnianie).
Celowo nie piszę tutaj o hamowaniu, bo nawet nie naciskając hamulca, potrafię usłyszeć te pukanie.
Przykład: ruszam spod świateł (PUK) -> przyspieszam do 40km/h, przestaję przyspieszać (przestaję naciskać pedał przyspieszenia) -> samochód zwalnia (hamowanie z odzyskiem energii przez układ hybrydowy) do ok. 20km/h -> naciskam znowu pedał przyspieszenia (PUK). :wallbash:
Dlatego mam taki mindfu*k, że podejrzewam tutaj np. półoś napędową, bo taka sytuacja, jak opisałem powyżej - w ogóle nie "obciąża" hamulców, więc jeśli pukanie jest efektem jakiegoś luzu, to ten luz prawdopodobnie jest gdzie indziej niż w układzie hamulcowym.
Naoglądałem się już wielu filmów na YT (przeważnie zagranicznych). Odgłosy stukania na tych filmach przeważnie są dość proste - albo wybite sworznie, albo osłona podwozia, stukająca o podwozie. Takiego przypadku jak jest u mnie - nie potrafię nigdzie znaleźć. Tymbardziej głupieję, bo byłem specjalnie w ASO Toyota na badaniu technicznym i na szarpakach nie wyszły żadne problemy z przednim zawieszeniem. :wallbash: :|
-
UPDATE: Od razu przepraszam, że post pod postem, ale nie potrafiłem nigdzie znaleźć opcji edycji posta.
Tak dla zobrazowania, udało mi się znaleźć jeden filmik, na którym słychać bardzo podobne dźwięki jak u mnie.
https://www.youtube.com/watch?v=3iThtb9bH08
Jak się przysłuchacie to chodzi mi o to co słychać w:
2. sekunda
11. sekunda
34. sekunda
46. sekunda
55. sekunda
60. sekunda
Jest jeszcze kilka innych fragmentów, ale te pukania są dość głośne i wyraźne.
-
Dlatego mam taki mindfu*k, że podejrzewam tutaj np. półoś napędową, bo taka sytuacja, jak opisałem powyżej - w ogóle nie "obciąża" hamulców, więc jeśli pukanie jest efektem jakiegoś luzu, to ten luz prawdopodobnie jest gdzie indziej niż w układzie hamulcowym.
Skoro diagnosta nie stwierdził luzów w zawieszeniu(oby miał racje bo niektóre luzy potrafią się nieźle maskować)to może jakaś poducha związana z silnikiem i skrzynią biegów .Trzeba rękoma ,albo lepiej wcisnąć gdzieś kawał przedłużki i ruszać na boki i góra dół naprawdę solidnie całym układem napędowym dodatkowo przejrzał bym układ wydechowy .